niedziela, czerwca 05, 2016

KORRES Wild Rose czyli makijaż i pielęgnacja w jednym

Podkład Korres Wild Rose Foundation to już kultowy produkt w ofercie tej znanej na całym świecie greckiej marki. Trzy lata temu Korres ulepszył dotychczasowy produkt nadając mu nową kremową konsystencję wzmacniającą krycie i dającą świetliste wykończenie makijażu, który na naszej twarzy utrzymuje się nawet do 8 godzin. Korres to grecka precyzja w pielęgnacji i w makijażu - w tych kosmetykach nie można się nie zakochać.  


Korres ulepszając formułę swojego najlepiej sprzedającego się podkładu Wild Rose stworzył produkt, który bez wysiłku pomoże uzyskać nieskazitelny wygląd. Specjalny kompleks nawilżający (aminokwasy oraz pochodne cukrów) reguluje poziom nawilżania skóry. Połączenie powlekanych polimerami pigmentów z mikrosferami pozwoliło uzyskać drobinki soft-focus, które zapewniają aksamitny i świetlisty efekt makijażu oraz tuszują drobne zmarszczki, pory i inne nie doskonałości.

Dzięki zawartości bogatego w witaminę C wyciągu z dzikiej róży, witaminy E i filtrów UFA/UFB podkład intensywnie nawilża skórę, działa antyoksydacyjnie oraz zapewnia ochronę przeciwsłoneczną SPF15.
Dzika róża jest jednym z najpopularniejszych kwiatów na świecie. Istnieje ponad sto jej odmian. Wszystkie występują na półkuli północnej, głównie w rejonach o umiarkowanym klimacie. Rosa canina, pierwsza spośród wszystkich róż, była wielokrotnie wykorzystywana, jako symbol życia, duszy, serca i miłości. Nazwa „Rosa” pochodzi od greckiego słowa „rodon”, które oznacza czerwień. Jak głosi mit, róża była biała do czasu, gdy Afrodyta śpiesząc się, aby uratować konającego Adonisa skaleczyła się kolcem, a jej krew zabarwiła białe płatki kwiatu. Od tego czasu, róża stała się kwiatem Afrodyty i symbolem odnowy. Olejek z dzikiej róży zawiera duże ilości kwasu linolowego i linolenowego, dzięki czemu ma właściwościowości gojące, nawilżające i zmiękczające. Tworzy na skórze ochronny film, który wspomaga proces regeneracji komórek i poprawia strukturę naskórka. Dodatkowo owoce dzikiej róży są bogatym źródłem witaminy C, która wygładza drobne zmarszczki i wyrównuje przebarwienia powstałe na skórze.

Wybrany przeze mnie odcień to RF2 - drugi w gamie, po najjaśniejszym kolorze RF1. Jest lekko żółtawy, przez co idealnie dopasowuje się do mojej cery. Podkład Korres Wild Rose Foundation nie tylko pięknie kryje ale i ujednolica jej koloryt dają satynowo-matowe wykończenie na długi czas. Nie utlenia się na skórze, nie spływa z niej w ciągu dnia i jednym słowem zachowuje się jak druga skóra. W dodatku jest praktycznie niewidoczny po aplikacji. Matuje skórę na ok. 6 godzin - po tym czasie moja mieszana skóra potrzebuje bibułki matującej. Do przypudrowania twarzy używam pudru z tej samej serii czyli Korres Wild Rose Compact Powder w idealnie pasującym odcieniu - WRP2. Podkład kosztuje 89 zł.


Składniki aktywne podkładu Korres Wild Rose Foundation:
KOMPLEKS NAWILŻAJĄCY SKÓRĘ - cukry, witaminy oraz składniki nawilżające działają synergicznie na dwóch poziomach: regulują poziom nawilżenia skóry oraz zastępują utracone cząsteczki wody jeśli jest taka potrzeba.

PUDROWE CZĄSTECZKI ROZPRASZAJĄCE ŚWIATŁO - powlekane polimerami pigmenty i specjalne mikrosfery pozwoliły stworzyć drobinki soft-focus, które rozświetlają i wygładzają skórę oraz zmniejszają widoczność drobnych zmarszczek, porów i innych niedoskonałości.

WYCIĄG Z DZIKIEJ RÓŻY - dzika róża, naturalne źródło witaminy C, wygładza drobne zmarszczki oraz rozjaśnia przebarwienia powstałe na skórze.

WITAMINA C i E - witamina E odgrywa istotną rolę w ochronie skóry przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych [w tym wolnych rodników]. Witamina C działa przeciwzapalnie i kojąco. Obie są cenione ze względu na swoje właściwości przeciwutleniające.


Puder Korres Wild Rose Compact Powder jest kosmetykiem o beztłuszczowej, lekkiej formule, która daje cerze jednolity kolor. Wzbogacony został w ekstrakt z dzikiej róży i unikalną mieszankę roślinną. Wygładza drobne linie i zmarszczki. Nadaje cerze satynowe, promienne, nieskazitelne wykończenie. Nie zawiera parabenów, siarczanów, petrochemikaliów, ftalanów, organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO), triklosanu.  Puder kosztuje również 89 zł.


Z uwagi na to, że kosmetyki do makijażu Korres zostały wycofane ze sprzedaży w drogeriach Sephora - teraz macie okazję kupić je online dzięki sklepowi www.natural-products.pl i nie musicie w tym celu jechać aż do Grecji. Produkty są bowiem sprowadzane bezpośrednio z Grecji, są oryginalnie zapakowane i świeżutkie. W dodatku sklep oferuje nam bardzo atrakcyjne ceny nie tylko na kolorówkę ale i na pielęgnację od Korres. Koniecznie tam zajrzyjcie a gwarantuję, że nie wyjdziecie z niego z pustym koszyczkiem. Zajrzyjcie też na Fan Page sklepu TUTAJ.


24 komentarze:

  1. uwielbiam kolorówkę Korres i strasznie żałuję że wycofuje się z Polski :(
    moim ulubieńcem jest Twist eyeshadow, ostatnio w odcieniu 68 GOLDEN PINK <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam go i tez uwielbiam. Tych cieni nie można niczym zmyć :)

      Usuń
    2. Ja kupiłam 3 dni temu Twist eyeshadow w odcieniu Golden Brown i jestem mega zadowolona! Nie spodziewałam się aż tak wspaniałego efektu i trwałości :-) Zdecydowanie chcę więcej odcieni :-)

      Usuń
    3. ja tak samo - te cienie można usunąć wyłącznie płynem do demakijażu oczu - woda ich nie rusza

      Usuń
    4. i to najlepiej dwufazowym :D

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wygląda na buzi, mógłby przypaść mi do gustu :D Też lubię takie jasne żółtki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najbardziej lubię żółte podcienie w podkładach - wetdy moja skóra wyglada normalnie a nie jak córki młynarza

      Usuń
  3. Cieszę się Aga, że napisałaś o Korres, bo mam fazę na tą markę ;-) Od 1,5 miesiąca stosuję serum z serii Wild Rose, a z pokazanym przez ciebie podkładem i pudrem też bym się z pewnością polubiła :-) Tym bardziej, że podkład nadaje się do cery mieszanej!
    Z jednej strony szkoda, że kosmetyki Korres nie będą dostępne stacjonarnie w Polsce, ale z drugiej strony one były w Sephorze tak strasznie drogie! Na przykład wspomniane serum z dzikiej róży w Sephorze kosztowało 250 zł, a ja za nie w Austrii płacę po przeliczeniu 170 zł...
    Obecnie odkrywam kolorówkę tej marki i zakochałam się w ich wykręcanym cieniu do powiek oraz w błyszczykach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te wykręcane cienie są genialne :) mam dwa odcienie i sa nie do zdarcia i to bez bazy. Generalnie seria Wild Rose i pielęgnacja (maseczka och och) i makijaz są świetne. Czuję, że moja skóra w nich oddycha i syfy mniej wyskakują

      Usuń
    2. Mam jeszcze krem migdałowy, który ty chyba też kiedyś prezentowałaś na blogu, ale on czeka na swoją kolej ;-) Aga, a miałaś ich szminki bądź błyszczyki?

      Usuń
    3. no własnie mam tę pomadkę co jest na zdjęciu - w tej chwili to moja ulubiona - bardzo ładnie kryje i świetnie nawilża usta - w dodatku jest rwała. Błyszczyków nie znam

      Usuń
  4. Miałam ten fluid i go kochałam! Znakomite kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się :) jest świetny

      Usuń
  5. Ostatnio furorę robi ich serum różane :) Sama jeszcze nie miałam styczności z produktami tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różane serum jak i maska to ich najlepiej sprzedające się kosmetyki i nie dziwi mnie to. A w tym sklepie Korres jest w dobrych cenach - nic tylko brać!

      Usuń
  6. Bardzo ładnie wygląda ten podkład na Tobie, a do tego ma ładny odcień z żółtym pigmentem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam powyżej - uwielbiam takie kolory - maskują moje przebarwienia i skóra wygląda zdrowo i promiennie.

      Usuń
  7. Fantastyczne kosmetyki <3 Pięknie wyglądasz z nim na twarzy :-) :-) Zazdroszczę Ci tych cudowności <3 Iwona Maziarz

    OdpowiedzUsuń