Bądź niczym bohater czyli Burberry Hero

niedziela, września 19, 2021

Bądź niczym bohater czyli Burberry Hero

Zapomnij o tradycyjnych stereotypach męskości i odkryj swoją wyjątkowość. Czas zostać prawdziwym bohaterem. Woda toaletowa dla mężczyzn Burberry Hero obudzi w Tobie i wzmocni pragnienie pokonania swoich granic, jak również całkowitej wolności i nieokiełznania. Pomoże Ci znaleźć odwagę, by zostać tym, kim naprawdę chcesz być - ponieważ tylko podążanie za swoim instynktem sprawi, że staniesz się prawdziwym bohaterem.


Na tle historii zapachu Burberry Hero stoi pełen sił mężczyzna, wraz z koniem, którzy razem odzwierciedlają swoje ruchy i pokonują swoje granice. Perfumiarz Aurélien Guichard nadał zapachowi zwierzęcość, która obecna jest w każdym człowieku, ale także ludzkość.


Zapach Burberry Hero w flakonie przypominającym kopyto konia stał się nośnikiem nowych elementów wizualnych. Nawiązuje do założyciela marki - Thomasa Burberry’ego - którego inicjały widnieją na nakrętce. Woda Burberry Hero ma typowy dla marki beżowy kolor.


Burberry Hero to kompozycja zapachowa będąca połączeniem siły i świeżości odzwierciedla dwoistość współczesnego mężczyzny, który jest jednocześnie silny i wrażliwy. Nuty wprowadzające należą do bergamotki, która dodaje zapachu blasku i jest uzupełniona o cytrynę i kardamon. Po chwili dołączają czarny pieprz i jałowiec, który znacząco ożywia całość, a jednocześnie stanowi typowy składnik brytyjskich zapachów. Na koniec poczujesz głębię i ciepło dostarczone przez drewno cedrowe z trzech różnych łańcuchów górskich.

Zapach rozświetlony jest musującą bergamotką i orzeźwiony jałowcem oraz czarnym pieprzem. Tę wibrującą kompozycję pogłębia nuta serca wypełniona ciepłym drewnem cedrowym pochodzącym z trzech różnych zakątków świata: z Wirginii, z gór Atlas i Himalajów.


Kampania Burberry Hero kwestionuje tradycyjne stereotypy męskości. Łącząc konia i mężczyznę, tworzy nowoczesny mit. Wyrazisty wizerunek beżowego konia na tle rozległego wybrzeża stanowi efektowne tło dla atletycznej sylwetki Adama Drivera i zgłębia kody Riccardo Tisciego dotyczące dualizmu i siły królestwa zwierząt. 


Poprzez żywą metaforę człowieka, który staje się mitycznym stworzeniem w potężnym morzu, film ilustruje historię bohatera podążającego w nieznane, przezwyciężającego przeciwności i przeobrażającego się w coś nowego, aby jednocześnie pozostać wiernym sobie.

Film wyreżyserowany przez Jonathana Glazera, ze zdjęciami wykonanymi przez Maria Sorrentiego w ramach kampanii reklamowej, przedstawia tajemniczego, żądnego przygód Adama Drivera w otoczeniu zachwycającego świata przyrody. Adam uosabia ducha zapachu, afirmuje wolność ekspresji i piękno tkwiące w sprzecznościach: jest silny i subtelny, władczy i empatyczny, wysportowany i twórczy.

Burberry Hero symbolizuje dwoistość między siłą a wrażliwością. Zapach reprezentuje ponadczasowy charakter marki Burberry, lecz jednocześnie symbolizuje poczucie nowoczesności. Połączenie uniwersalności i wyjątkowości. Zapach wyraża zwierzęcą naturę mężczyzny, która tkwi w jego wnętrzu obok prawdziwego człowieczeństwa” - tak o zapachu Burberry Hero mówi Aurélien Guichard - kreator zapachu.

Zapomnij zatem o tradycyjnych stereotypach męskości i odkryj swoją wyjątkowość. Burberry Hero uosabia bowiem wolność, transformację i męską energię. Burberry Hero prezentuje mężczyznę poszukującego wolności i indywidualnej przemiany - nie powstrzymują go już żadne uprzedzenia czy narzucone osądy. Pierwszy zapach Riccardo Tisci dla marki Burberry odzwierciedla poznawanie samego siebie i respekt wobec majestatu świata natury.


Jak zatrzymać lato czyli Vita Liberata Heavenly Elixir

środa, września 15, 2021

Jak zatrzymać lato czyli Vita Liberata Heavenly Elixir

Każdy z nas marzy o pięknej opaleniźnie bez przykrych konsekwencji - poparzenia skóry, łuszczących się placków czy też czerwonego noska. Opalanie wcale nie jest tak zdrowe jak nam się wydaje. Z pewnością powinnyśmy unikać solarium - taka droga do opalenizny nie jest już wcale modna i odchodzi do lamusa. Zdrowa opalenizna to właśnie produkty Vita Liberata - zdecydowanie najlepsze na rynku kosmetyki samoopalające.


Vita Liberata to także czyste formuły oparte na bazie biologicznych ekstraktów, bez parabenów, bez alkoholu, czy też toksycznych związków. Kosmetyki nadają skórze naturalny kolor odpowiedni do każdej karnacji nie pozostawiając smug.

Heavenly Elixir od Vita Liberata to samoopalający eliksir o zapachu kakao i karmelu, który idealnie wtapia się w skórę. Został stworzony przy użyciu najbardziej innowacyjnej technologii i roślinnych składników które nadają skórze piękną opaleniznę, która rozwija się w ciągu kolejnych 10 dni.


Zawarta w eliksirze specjalna technologia - powoli uwalnia DHA (aż do 72 godzin po jego aplikacji), wzmacniając efekt opalenizny. Dodatkowo, skóra pozostaje nawilżona przez 72 godziny. Eliksir jest idealny do stosowania na twarz i ciało oraz odpowiedni do każdego rodzaju skóry. 

Heavenly Elixir zwiększa także ochronę skóry przed szkodliwym światłem HEV (High Energy Visible), wspierając produkcję melaniny. Na skórę najlepiej nakładać go za pomocą specjalnej rękawicy od Vita Liberata, którą można dokupić i wielokrotnie używać. Taki sposób aplikacji, zagwarantuje nam piękną i równomierną opaleniznę bez smug i plam.


A jeśli nie lubimy samoopalaczy lub gdy ich nie stosujemy w okresie jesienno-zimowym, warto sięgnąć po trochę niedoceniony produkt, czyli Moisture Boost Body Treatment - nawilżający lotion przedłużający opaleniznę. 

Moisture Boost Body Treatment to codzienny krem nawilżający, który odżywia i wygładza skórę, jednocześnie przedłużając opaleniznę. Łączy w sobie organiczne składniki, takie jak masło Shea, morszczyn pęcherzykowaty i Ginkgo Biloba, aby intensywnie nawilżać i naprawiać skórę. Ja lubię go stosować nawet, gdy nie jestem opalona, bowiem świetnie nawilża skórę, ma piękny zapach i świetnie się wchłania. 


Pokonaj niedoskonałości czyli Kiehl's Cannabis Sativa Seed Oil Herbal Concentrate

piątek, września 10, 2021

Pokonaj niedoskonałości czyli Kiehl's Cannabis Sativa Seed Oil Herbal Concentrate

W swoim życiu przerobiłam już wiele kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji cery z niedoskonałościami. Do kilku z nich mam jednak ogromny sentyment i z wielką chęcią do nich powracam. Jednym z takich kosmetyków jest Kiehl's Cannabis Sativa Seed Oil Herbal Concentrate, czyli Serum z nasion konopi siewnych.


Olej z nasion konopi Cannabis Sativa w serum Kiehl's jest tłoczony na zimno z nasion konopi i znany jest ze swoich uspokajających i kojących właściwości. Pomaga widocznie zmniejszyć zaczerwienienie skóry i łagodzi uczucie dyskomfortu. Dodatkowo, serum uspokaja zestresowaną skórę i pomaga zrównoważyć jej nawilżenie.


Zainspirowany aptekarskim dziedzictwem Kiehl’s, ten kojący olejek do twarzy ma wyjątkową formułę dla skóry z niedoskonałościami, w tym skóry skłonnej do przebarwień, widocznych zaczerwienień i uczucia dyskomfortu. 

Dzięki zawartości 100% składników pochodzenia naturalnego, w tym olejku z nasion konopi siewnych (Cannabis Sativa) i olejku z zielonego oregano, ten lekki, niekomedogenny preparat pomaga ukoić uczucie zestresowanej skóry.


Kiehl's Cannabis Sativa Seed Oil Herbal Concentrate pomaga widocznie zmniejszyć zaczerwienienie skóry i zapewnia skórze ulgę od uczucia dyskomfortu. Dodatkowo, łagodzi uczucie zestresowanej skóry, pomagając zrównoważyć jej nawilżenie. Olejek wzmacnia barierę ochronną skóry, pomagając jej zachować zdolność do samodzielnej ochrony, a jego nawilżająca formuła może być stosowana do skóry z niedoskonałościami i skłonnej do wyprysków.


Kiehl's to apteczna marka z tradycjami, którą uwielbiam, od kiedy pojawiła się w Polsce. W butikach Kiehl's, dzięki wiedzy i doświadczeniu ekspertów zawsze mogę liczyć na dobranie odpowiedniej dla mojej wymagającej skóry pielęgnacji i czuję się po prostu dopieszczona.

A Ty, znasz kosmetyki Kiehl's i masz swój ulubiony? Czy może przygoda z pielęgnacją od Kiehl's dopiero przed Tobą?
Unikalny podpis na ustach czyli Givenchy Le Rouge Sheer Velvet

środa, września 08, 2021

Unikalny podpis na ustach czyli Givenchy Le Rouge Sheer Velvet

Czy lubisz czuć się wyjątkową? Pomadkę Le Rouge od Givenchy nosisz dla siebie, a nie dla innych. Aby wyrazić siebie. Aby być pewną siebie. Aby się rozpieszczać. Le Rouge to ikona Domu Mody Givenchy. Ponadczasowa, a przy tym wyjątkowo aktualna. Wierna dziedzictwu Couture, ale idąca z duchem czasu. Zawsze wyróżniająca się, zawsze rozpoznawalna.


Givenchy ciągle umacnia swoją pozycję eksperta od matowego krycia, oferując tej jesieni nową interpretację kultowej pomadki Le Rouge Sheer Velvet, która występuje w dziesięciu łatwych w noszeniu odcieniach. Cztery z nich, dostępne są w formie wymiennych wkładów. Żywe kolory zapewniają pożądany efekt rozmycia oraz długotrwałe krycie i nawilżenie ust.

Tworząc Le Rouge Sheer Velvet, marka Givenchy wyobraziła sobie wygodną w noszeniu, stapiającą się z ustami, miękką, matową pomadkę. Delikatnie roztarty, żywy kolor… Unikalny podpis.


Le Rouge Sheer Velvet reprezentuje nowoczesność i elegancję, która cechuje Dom Mody Givenchy. Jest jak drogocenny dodatek. Kolor został zamknięty w aksamitnym etui w odcieniu drewna różanego o równie delikatnym i lekko matowym wykończeniu. Logo Givenchy i symbol 4G nawiązują do estetyki marki i podkreślają jej modowe dziedzictwo.


Le Rouge Sheer Velvet ma zmysłową, lekką konsystencję, zapewnia niezwykły komfort noszenia i 24-godzinną trwałość. Pomadkę można aplikować wielokrotnie w ciągu dnia, ponieważ jej krycie buduje się stopniowo z każdą kolejną warstwą pigmentów. Im więcej warstw, tym bardziej żywy staje się matowy kolor. 

Zaawansowane technologicznie pigmenty zapewniają niestandardową intensywność koloru. Rewolucyjne woski dają równomierne, aksamitne krycie, a nowoczesne pudry wzmacniają żywy i lekko rozmyty efekt. Kompleks pielęgnacyjny wzbogacony o dzikie masło mango utrzymuje usta nawilżone przez 24 godzin.


Le Rouge Sheer Velvet to ważny krok naprzód w zaangażowaniu Givenchy w ochronę środowiska. Zarówno wkład, jak i etui są wielokrotnego użytku. W tym celu marka Givenchy opracowała ekskluzywny system, który umożliwia uzupełnianie produktu.

Le Rouge od Givenchy nosimy dla siebie, a nie dla innych. Aby wyrazić siebie. Aby być jeszcze bardziej pewną siebie. Aby się rozpieszczać. Le Rouge Sheer Velvet to oda do kobiecości. Pomadka, która podkreśla wyjątkowość każdej kobiety, jej moc i delikatność. Ja już jestem Le Rouge… Mój kolor to L'Interdit.

Witaj w zakazanym świecie czyli GIVENCHY L’Interdit Rouge

niedziela, września 05, 2021

Witaj w zakazanym świecie czyli GIVENCHY L’Interdit Rouge


Lubisz igrać z ogniem? Jeśli tak, to najnowszy zapach GIVENCHY L’Interdit Rouge został stworzony, aby podsycić wewnętrzny żar i rozpalić zmysły. Nonkonformistyczny, wyzwalający, wibrujący emocjami... Podsyca płomień wolności i zachęca by się jej poddać... L'Interdit niepokoi zmysłowym, obezwładniającym dreszczem emocji. To nie jest uzależnienie. To obsesja...


To niezwykle zmysłowa, czerwona kompozycja. Oryginalny kwiatowy bukiet opanowała czerwona pomarańcz. Jej gorącokrwistą naturę podkreśla imbir niezwykle silny afrodyzjak. Tę wybuchową mieszankę uzupełnia pikantny liść pimento, który pod wpływem ciepła uwalnia swoją zmysłową, uwodzicielską moc. Przewrotne nuty drzewne, roślinne akcenty wetiweru i dymna paczula łączą się z urzekającą, mdławą słodyczą drzewa sandałowego z Nowej Kaledonii, tworząc ognistą, porywającą kompozycję.


Nowa woda perfumowana GIVENCHY L’Interdit Rouge to hołd złożony kultowemu kolorowi - ognistej czerwieni. Jej płomień wypełnia flakon. Półprzezroczysty ciemnoczerwony lakier wewnątrz butelki to bezprecedensowy projekt na rynku perfumeryjnym. Kolor rozpala symboliczną szklaną sylwetkę. Szyjkę flakonu ozdabia wstążka Couture, z symbolem Domu Mody Givenchy - srebrnym logo 4G. 

Ponadczasowe linie flakonu są teraz jeszcze bardziej zmysłowe niż kiedykolwiek.Eleganckie opakowanie również przybrało odcień głębokiej czerwieni, wzmocnionej blaskiem srebrnego logo L'Interdit. Wnętrze pudełka wypełnia kontrastowy i niezwykle kobiecy odcień szkarłatnej czerwieni z podpisem Huberta de Givenchy.


Zgodnie z polityką odpowiedzialności społecznej i środowiskowej Givenchy Parfums, charakterystyczne naturalne składniki L'Interdit Eau de Parfum Rouge pozyskiwane są wyłącznie ze zidentyfikowanych źródeł. Pochodzą z sektorów, które zobowiązały się do zminimalizowania swojego wpływu na środowisko i zapewnienia godnych warunków pracy dla miejscowej ludności. Dotyczy to jaśminu sambac, który jest zbierany w Indiach, pochodzącego z Nigerii i ekstrahowanego na zimno imbiru oraz drzewa sandałowego pozyskiwanego w Nowej Kaledonii, przez firmę, która do wytwarzania olejku wykorzystuje destylację wodną, promuje lokalne zatrudnienie i bierze udział w projektach ponownego zalesiania planety.


Magnetyczny urok zapachu dopełnia Rooney Mara. Jej ekspresja, uroda, charyzma... W kampanii stworzonej przez fotografa mody Davida Simsa, Rooney uosabia wszystkie wartości L'Interdit. Jej usta pokryte głęboką czerwienią w odcieniu L'Interdit Rouge, kontrastują z czernią koronkowej sukni Givenchy Haute Couture. W oddali widać rozświetlone czerwienią wnętrze stacji metra, a ona sama wydaje się jeszcze bardziej zdeterminowana i pewna siebie niż kiedykolwiek. Zapraszając do zakazanego świata.


GIVENCHY L’Interdit Rouge podsyca wewnętrzny żar, rozpala zmysły. Zachęca by się im poddać. Jest jak igranie z ogniem..

Woda perfumowana GIVENCHY L’Interdit Rouge dosłownie pobudza wszystkie zmysły, a jej obezwładniający zapach intryguje i kusi… A Ty, dasz się uwieść temu intrygującemu zapachowi?
Jak zrobić domowe SPA czyli nowości do ciała od THALGO oraz lektura na jesienne wieczory

środa, września 01, 2021

Jak zrobić domowe SPA czyli nowości do ciała od THALGO oraz lektura na jesienne wieczory

Kto z Was regularnie stosuje peelingi oraz balsamy lub kremy do ciała? Doskonale wiem, że dla niektórych, pielęgnacja ciała to zło konieczne, ale są takie kosmetyki, dzięki którym, to zło może przerodzić się w niebiańskie doznanie. Jednak zwłaszcza zimą oraz jesienią - tuż po zakończeniu wakacji - powinnyśmy szczególną wagę przykładać do pielęgnacji ciała. Peeling ciała należy robić przynajmniej raz w tygodniu podczas kąpieli, a smarować je balsamem lub kremem do ciała - codziennie wieczorem. Dobrze nawilżona i odżywiona skóra wolniej się starzeje, a dodatkowo, takie zabiegi przyczyniają się do lepszego samopoczucia i słodkiego snu. 


W doskonałej symbiozie z naturą powstały ponad 50 lat temu francuskie kosmetyki morskie marki Thalgo, której wizją jest oferowanie możliwie jak najskuteczniejszych kosmetyków z naturalnych źródeł. A jak w ogóle narodził się pomysł produkowania kosmetyków zrodzonych z oceanów? W 1964 roku lekarz farmacji André Bouclet założył laboratorium specjalizujące się w leczeniu za pomocą alg morskich. Stąd już tylko krok do naturalnych kosmetyków morskich.

Produkty Thalgo wspierają naturalne piękno. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów, olejów mineralnych, surowców modyfikowanych genetycznie i nie są testowane na zwierzętach. Pochodzenie i jakość surowców są bardzo ściśle kontrolowane, a każdy produkt jest testowany przed wprowadzeniem do obrotu. Aktualnie aktywne kosmetyki morskie Thalgo są obecne na wszystkich rynkach światowych. Możesz wybierać z szerokiej oferty kremów, serum, peelingów do ciała, mleczek do ciała i innych luksusowych produktów naturalnych.


Najnowszy Island Body Scrub z linii ILES PACIFIQUE od THALGO łączy w sobie sól morską, biały piasek z Bora Bora, łupinki orzecha kokosowego oraz oleje roślinne - jojoba ze słodkich migdałów oraz pestek moreli. Ten smakowity peeling pozostawia skórę miękką, gładką i doskonale odżywioną.


Aplikacja tego peelingu to po prostu doznanie niczym z rajskiej wyspy. Jego cudowny zapach, tekstura, konsystencja w mig sprawiają, że idealny relaks jest właśnie spod znaku THALGO.  Peeling najlepiej wymieszać dobrze szpatułką i nakładać na ciało masując okrężnymi ruchami, aby poprawić cyrkulację krwi. 

Dzięki zawartości olejów roślinnych, skóra staje się nie tylko gładsza, ale i doskonale nawilżona i odżywiona. Po zastosowaniu peelingu - nie trzeba już używać balsamu do ciała, bo skóra otrzymała już to, czego najbardziej potrzebuje. A zapach? Zapach jest po prostu rozkoszny - gwarantuję, że po takim domowym Spa, głęboki i błogi sen będzie gwarantowany.


Jeśli nie lubicie peelingów, które na ciele pozostawiają otulający film, z pomocą może przyjść THALGO Cold Cream Marine 24h Deeply Nourishing Body Cream. Ten 24h ultra-odżywczy krem do ciała uzupełnia lipidy, a tym samym wzmacnia barierę ochronną skóry. 

Intensywnie nawilżający i odżywczy Cold Cream Marine posiada specjalną galeniczną (działa nie tylko pielęgnacyjnie, ale i leczniczo) formułę do pielęgnacji suchej, przesuszonej i zniszczonej przez warunki atmosferyczne, mydło i słońce skóry. Krem odżywia, regeneruje i zabezpiecza skórę, poprawia naturalne nawilżenie, przywraca jej naturalne pH i chroni przed biologicznym starzeniem. 


Struktura kremu naśladuje budowę warstwy rogowej skóry, zapewniając lepszą asymilację składników aktywnych. Krem otula skórę delikatnym zapachem brzoskwini, zielonych liści i białego piżma, doskonale wchłania się, nie pozostawiając tłustego filmu. 

Zawiera odżywczy i regenerujący kompleks COLD CREAM MARINE [5%) na bazie oleju z mikroalg, wosku morskiego, kompleksu Seve Bleue oraz trio lipidowego (olej cupuasu, masło shea, kakaowiec). Krem został wzbogacony w glicerynę oraz pochodną mocznika dla zapewnienia długotrwałego 24-godzinnego nawilżenia, aksamitnie gładkiej i miękkiej skóry.


Jeśli lubicie rozpieszczać swoje ciało nietuzinkowymi, ale niezwykle skutecznymi kosmetykami, to nowości od THALGO trafią nawet w najbardziej wybredne gusta. Ich zapach, konsystencja i błyskawiczne działanie, które od razu widzimy i czujemy sprawiają, że możemy sobie podarować odrobinę SPA w zaciszu naszej własnej łazienki. Kosmetyki THALGO kupicie m.in w oficjalnym sklepie internetowym marki <TUTAJ>


Relaks, to dla mnie również ciekawa książka - niekoniecznie lekka. "Dziewczyny z Gross-Rosen" to obowiązkowa lekturą dla każdego, kto interesuje się historią Polski i chce zgłębiać to, co działo się podczas wojny.

Ruth, Felice, Fela, Gerda, Alize, Halina- sześć młodych dziewczyn, które połączył jeden los. Wszystkie miały swoje marzenia, plany, ambicje… lecz trafiły tam, gdzie granica między człowieczeństwem a bestialstwem była bardzo cienka. Każda z nich przetrwała piekło Gross-Rosen. Każda z nich została bezdusznie pognana w Marszu Śmierci. Niestety - nie każda z nich przeżyła pochód w środku zimy...

Agnieszka Dobkiewicz - bazując na nielicznych dokumentach zachowanych do naszych czasów - stara się jednak odkryć bolesną prawdę o życiu Ruth, Felice, Feli, Gerdy, Alize oraz Haliny. Ta wstrząsająca lektura jeszcze przede mną, ale z pewnością będę ją czytać z zapartym tchem i łzą w oku.