Nowości ARKANA PRP-like Therapy MD estetic oraz Konkurs Twoje ARKANA Urody

niedziela, marca 26, 2017

Nowości ARKANA PRP-like Therapy MD estetic oraz Konkurs Twoje ARKANA Urody

ARKANA to polska marka, która swoimi innowacjami z zakresu profesjonalnej kosmetologii dzieli się od 2011 roku. Otwarta na światowe nowości z branży uważnie je śledzi oraz sama inicjuje, czego wyrazem są nowatorskie dermokosmetyki, przekraczające granicę tradycyjnej pielęgnacji. Wraz z marką ARKANA chcę odkryć przed Wami Arkana Urody oraz pokazać, iż piękno jest wypadkową naszych codziennych decyzji, a autentyczna odnowa skóry wymaga czasu i świadomego wyboru.


ARKANA PRP-like Therapy MD estetic - to najnowsza technologicznie zaawansowana terapia PRP z efektem plasma-lift czyli bezinwazyjna odpowiedź na zabiegi estetyczne z osoczem bogatopłytkowym. Inspirowana medycyną regeneracyjną kuracja zawiera 2 sygnałowe peptydy W3 Peptide oraz GHK-Cu, które remodelują skórę i przywracają jej młodość. Doskonale wzmacnia efekty profesjonalnych zabiegów dermoestetycznych. Szczególnie polecana jako kuracja uderzeniowa do kompleksowego i totalnego odmładzania skóry dojrzałej ze zmarszczkami i fotoagingiem. Zalecana jest również po zabiegach inwazyjnych wymagających przyspieszonej regeneracji. Daje spektakularne efekty także w działaniach anti-aging w połączeniu z innymi terapiami MD estetic.
Siła prosto z miodu Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream

piątek, marca 24, 2017

Siła prosto z miodu Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream

Po raz pierwszy marka Kiehl's w swojej formule pielęgnacyjnej połączyła dwa silne składniki wykorzystywane do tej pory w tradycyjnej medycynie i stworzyła krem w 99.6% oparty na składnikach pochodzenia naturalnego - nowozelandzkim miodzie manuka oraz koreańskim korzeniu żeńszenia czerwonego. Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream to jednym zdaniem skuteczność bez kompromisów. Krem Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream otula bowiem skórę kojącym, ochronnym kokonem, zapewniając jej uczucie komfortu oraz odpowiednie odżywienie i nawilżenie. 


Żyjemy w czasach, kiedy to co czwarta kobieta chce, aby stosowane przez nią produkty pielęgnacyjne były jak najbardziej naturalne. Szczególnie dużą wagę przywiązują do tego kobiety z pokolenia Y, wśród których aż 63% przyznaje, że naturalne pochodzenie składników zawartych w pielęgnacji jest dla nich kluczowe. Pomimo, że zainteresowanie tego typu produktami systematycznie wzrasta, to wiele konsumentek nadal odnosi wrażenie, że używając naturalnych kremów, muszą godzić się na ustępstwa pod względem ich skuteczności.


Miód Manuka to ciemny miód jednokwiatowy o kremowej konsystencji, wysoko ceniony w medycynie ze względu na działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Przyspiesza gojenie ran, nawet tych pooperacyjnych. Pomaga zapobiegać utlenianiu komórek na skutek promieniowania UV oraz zanieczyszczeń. Przyczynia się do też naprawy uszkodzeń skóry oraz przeciwdziała utracie wody. Jest to możliwe dzięki wysokiej zawartości cukrów i cztery razy większemu stężeniu minerałów niż w jakimkolwiek innym miodzie.


Korzeniowi koreańskiego żeńszenia czerwonego przypisuje się działanie wpływające na znaczącą poprawę wyglądu skóry o widocznych oznakach starzenia, szarym kolorycie i pozbawionej blasku, wzrost zawartości wody w tkankach, poprawę funkcjonowania bariery ochronnej oraz zwiększenie ilości wytwarzanego kolagenu, spowolnienie procesów degradacji macierzy pozakomórkowej, poprawę zdolności do zapobiegania szorstkości skóry wywołanej promieniowaniem UV.

Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream to bardzo ciekawa pozycja wśród kosmetyków do pielęgnacji twarzy - krem, którego nie można porównać do żadnego innego dostępnego na rynku kremu. Posiada bowiem lekko żelową ale gęstą i treściwą (jak miód) konsystencję, którą należy aplikować na skórę twarzy trochę inaczej niż tradycyjne kremy. Mianowicie - nabieram szpatułką niewielką ilość kremu ze słoiczka, rozgrzewam ją dokładnie między palcami i dopiero wsmarowuję w skórę. Inaczej - krem zważy się i zacznie rolkować. Taka aplikacja powoduje jednak, że krem idealnie otula skórę i świetnie się wchłania dlatego też można z powodzeniem stosować go na dzień pod makijaż jak i na noc. 


Pani z salonu Kiehl's - "sprzedała" mi również dość interesujący sposób aplikacji kremu na noc - albowiem - nakładam krem w ww. opisany sposób a po wchłonięciu nakładam na niego koncentrat Kiehl's Midnight Recovery - kultowy już kosmetyk, o którym pisałam całkiem niedawno <KLIK>. Aplikacja tych dwóch kosmetyków potęguje działanie każdego z nich z każdym dniem prowadząc naszą skórę w stronę rozświetlenia i mega nawilżenia. 


Dla miłośniczek marki Kiehl's (bo wśród Was są takie) to idealna propozycja, jeśli Wasza skóra wymaga rozświetlenia, wygładzenia i dawki nawilżenia. Dodatkowo krem przepięknie pachnie propolisem i jest niezwykle wydajny. I chociaż słoik kremu Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream ma standardową wielkośc 50 ml to gwarantuję Wam, że jego wydajność jest taka, jak gdybyście kupiły krem o dwa razy większej pojemności. Cena nie jest niska - krem Kiehl's Pure Vitality Skin Renewing Cream kosztuje 259 zł. Ale jeśli kochacie Kiehl's, to wierzę, że już lada moment staniecie się jego posiadaczkami. 

Blask i błysk czyli błyszczyk jak tafla wody Marc Jacobs Enamored Whip It

środa, marca 22, 2017

Blask i błysk czyli błyszczyk jak tafla wody Marc Jacobs Enamored Whip It

Nie jestem wielką fanką błyszczyków do ust. Ale są błyszczyki, obok których nie można przejść obojętnie. To właśnie Marc Jacobs Enamored - błyszczyki dające efekt lustrzanej tafli w połączeniu z trwałością pomadki. Ten błyszczyk to prawdziwa nowość w makijażu ust. Jest nasycony mocnymi pigmentami, które zapewniają intensywny kolor, niezwykłą trwałość i dają wyjątkowy blask naszym ustom.


Marc Jacobs Enamored  zawiera silnie działające składniki, w tym morelę i marakuję, aby zwiększyć objętość, nawilżyć i chronić nasze usta. Błyszczyk do ust Enamored można stosować samodzielnie lub na aplikując na dowolną szminkę, aby podkreślić jej blask. 


Kolor, który prezentuję to Marc Jacobs Enamored Whip It - cudowna i soczysta fuksja, która aż ocieka z naszych ust. Lustrzany blask, piękny i nasycony kolor to totalny "must have" tego sezonu.  Z tym odcieniem, wiosna będzie bardzo wesoła i kolorowa.


Cudowna żelowa konsystencja pokrywa nasze usta nasyconym kolorem dając efekt "wet look" - niczym tafla lustra. Błyszczyki Marc Jacobs Enamored dają również chłodzący efekt tzw. "menotlnięcia". Nie każda z nas to lubi ale ja akurat nie mam nic przeciwko takiemu świeżemu powiewowi na ustach. Błyszczyk Marc Jacobs Enamored to również szeroka gama kolorów - od mocnych i nasyconych po delikatne i lekko transparentne odcienie nude.


Kosmetyki do makijażu Marc Jacobs możecie kupić wyłącznie w drogerii Sephora a błyszczyk Marc Jacobs Enamored kosztuje 129 zł.
Pastelowy musical barw z ORLY LA LA Land

niedziela, marca 19, 2017

Pastelowy musical barw z ORLY LA LA Land

Ludzie z całego świata tłumnie przybywają do L.A. aby spełnić swoje najskrytsze i najbardziej szalone marzenia. Bo tutaj możesz być kimkolwiek zechcesz. Niektórzy mogą myśleć, że chodzimy tu z głową w chmurach, ale dobrze wiemy, że jesteśmy w miejscu, które jest nam pisane. Daj się oczarować magii Miasta Aniołów - sięgnij po najnowszą, wiosenną paletę barw ORLY LA LA Land i spraw by niemożliwe stało się możliwe. 


Najnowsza kolekcja ORLY inspirowana jest oczywiście wielokrotnie nagradzanym musicalem LA LA Land. Cudownie kremowe pastele oraz holograficzny top sprawią, że i my poczujemy się jak gwiazdy ekranu spacerujące Rodeo Drive. 


As Seen On TV to przepiękny odcień lila. Totalny "must have" tej wiosny. Sprawi, że nasz manicure już nigdy nie będzie nudny. 


Cool in Califonia to bardzo delikatny róż makówki (poppy pink). Idealnie będzie współgrał nie tylko z kalifornijską opalenizną i doda naszemu manicure subtelności i elegancji. 


Forget Me Not to pastelowa niezapominajka w czystej postaci. Cudowny błękit nieba nad wyspą Catalina będzie nam przypominał o nadchodzących wielkimi krokami wakacjach. 


No i oczywiście wisienka na torcie kolekcji LA LA Land - top Anything Goes - posiada w sobie różnobarwne drobinki nadające naszemu pastelowemu manicure holograficzny efekt a ukryte w nim gwiazdki oraz kropeczki sprawią, że już nigdy nie będziemy chcieli opuścić L.A. Jedyny problem jest taki, że gwiazdki i kropeczki dość ciężko się wyłapują pędzelkiem dlatego też gdy maluję paznokcie - po prostu je omijam i dzięki temu uzyskuję holograficzny efekt "syrenki".


Lakiery z kolekcji ORLY LA LA Land pomimo tego, że są jasne i pastelowe - kryją znakomicie bez smużenia. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo zazwyczaj takie odcienie wymagają nałożenia nawet 3-4 warstw aby dały tak idealny efekt. Na wszystkich zdjęciach widzicie krycie uzyskane przy dwóch warstwach lakieru. Top Anything Goes nakładałam natomiast na jedną warstwę lakieru. 


To pastelowe ideały, które towarzyszą mi każdego dnia. Który odcień lubię najbardziej? Chyba Cool In California - pięknie prezentuje się na dłoni i jest bardzo elegancki. Teraz i ja jestem dziewczyną z musicalu zakochaną w cudownie roztańczonym Mieście Aniołów. 

Kolorowe i wiosenne nowości Made in Sephora

piątek, marca 17, 2017

Kolorowe i wiosenne nowości Made in Sephora

Made in Sephora - to marka własna drogerii Sephora w skład której wchodzą nie tylko kosmetyki do makijażu ale i do pielęgnacji. Wiosenne nowości Made in Sephora stawiają na ładną i czystą skórę oraz pielęgnację po mroźnej zimie. Kremy do demakijażu oraz kremy peelingujące, pomadki ochronne oraz chusteczki do demakijażu i peelingu na stałe powinny zagościć w naszym codziennym rytuale pielęgnacyjnym aby raz na zawsze pożegnać zimę.


Kremy oczyszczające do demakijażu posiadają gęstą i aksamitną formułę, która po kontakcie z wodą zmienia się w jedwabiste mleczko. Skutecznie usuwają makijaż i zanieczyszczenia pozostawiając skórę czystą oraz nawilżoną.

4 kremy oczyszczające do demakijażu odpowiadają różnym potrzebom naszej skóry:
  • Woda kokosowa koi i relaksuje
  • Róża nawilża i przywraca blask
  • Owoc granatu usuwa oznaki zmęczenia i działa energetyzująco 
  • Yuzu dynamizuje i napina skórę


Kremy peelingujące z Zieloną herbatą i Węglem to specjalistyczne, oczyszczające kremy złuszczające zawierając mikroperełki peelingujące, które oczyszczają pory, usuwają martwe komórki i wygładzają teksturę naszej skóry. Uwolniona od zanieczyszczeń i nadmiaru sebum skóra jest gładsza i bardziej promienna. Są idealne do cery mieszanej ze skłonnością do wyprysków.


2 kremy złuszczające - Zielona Herbata oraz Węgiel odpowiadają następującym potrzebom naszej skóry:
  • Zielona herbata matuje i redukuje widoczność niedoskonałości 
  • Węgiel złuszcza i oczyszcza skórę z niedoskonałościami.


Balsamy do ust w sztyfcie w uroczych kartonikowych opakowaniach mają aksamitną ale śliską formułę. Świetnie odżywiają i pielęgnują usta po zimowych mrozach. Dostępne są w 2 różnych konsystencjach i 6 różnych składnikach z iście uzależniającym zapachem, aby zaspokoić wszelkie upodobania i specyficzne potrzeby naszych ust.


Balsamy odżywiają usta i odpowiadają następującym potrzebom specyficznej pielęgnacji naszych ust:
  • Kokos działa kojąco
  • Róża zwiększa blask
  • Goji ma działanie ochronne
  • Mandarynka działa napinająco
  • Migdał ma działanie nawilżające
Natomiast cudownie pachnący pasieką Peeling z miodem ze złuszczającymi i słodkimi drobinkami cukru wygładza, koi usta i przygotowuje je do aplikacji dowolnej pomadki. Z nim usta będą gotowe na powitanie wiosny i pocałunki w słońcu.


Jako posiadaczka cery z niedoskonałościami, wśród nowości Made in Sephora odnalazłam swój ideał - Chusteczki do peelingu Węgiel. Chusteczki te zarówno oczyszczają skórę, jak i ją złuszczają - mają bowiem 2 różne strony o 2 odmiennych właściwościach. Strona złuszczająca, dzięki mikroluleczkom, delikatnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki. Gładka strona skutecznie oczyszcza i usuwa z twarzy każdy rodzaj makijażu. Dodatkowo, Chusteczki peelingujące Węgiel - oczyszczają ale i odtruwają skórę ze skłonnością do niedoskonałości.


Stosowanie chusteczek wraz z kremem oczyszczającym Węgiel będzie optymalnym rytuałem pielęgnacyjnym dla skóry mieszanej oraz ze skłonnością do trądziku. Skóra jest nie tylko doskonale oczyszczona ale i złuszczona a dzięki temu gładsza i bardziej promienna. W dodatku kosmetyki Made in Sephora to niewielkie obciążenie dla naszego portfela - kremy do demakijażu oraz balsamy do sust kosztują  bowiem 25 zł, a chusteczki 29 zł.
Mikrochirurg w butelce czyli YONELLE TRIFUSION płynny krem-napinacz

czwartek, marca 16, 2017

Mikrochirurg w butelce czyli YONELLE TRIFUSION płynny krem-napinacz

Marka YONELLE jest specjalistą w pielęgnacji skóry dojrzałej. To obok SkinChemists jedyne kosmetyki typowo przeciwzmarszczkowe wśród mojej pielęgnacji. Dlaczego? Bo ufam zaawansowanej technologii YONELLE. Seria TRIFUSION to nowość w ofercie YONELLE. Totalne odkrycie oraz innowacyjna technologia TRIFUSION, która łączy w sobie aż 3 trochę tajemniczo brzmiące procesy - BIOFUZJI, INFUZJI oraz ENDOFUZJI. 


BIOFUZJA umożliwia lepsze wtapianie się kosmetyku w skórę, INFUZJA przenosi substancje aktywne w głąb skóry za pomocą opatentowanych przez YONELLE nanodysków, a ENDOFUZJA to technologia napinająca i naprężająca skórę dojrzałą od wewnątrz. 

Lina kosmetyków TRIFUSION wzmacnia szkielet podporowy skóry dojrzałej i zapewnia spektakularne uczucie liftingu - bez użycia skalpela. Dlatego nie bez kozery kosmetyki z tej linii nazywane są mikrochirurgiem. Ale seria ta dedykowana jest również do każdej skóry, która wymaga poprawy owalu oraz odmłodzenia wyglądu. Jej wielkim atutem jest też tolerancja przez skórę wrażliwą i skłonną do alergii. 


YONELLE TRIFUSION płynny krem-napinacz to produkt nie tylko do stosowania na skórę twarzy ale również na podbródek i szyję. Ten bardzo silnie działający płynny krem można stosować zarówno na dzień jak i na noc. To po prostu kosmetyczny "mikrochirurg" do cery dojrzałej, wrażliwej oraz alergicznej. Szczególnie polecany jest dla skóry zmęczonej, wiotkiej i wymagającej ujędrniającego zastrzyku młodości.


Produkt błyskawicznie wtapia się w naszą skórę stanowiąc doskonały lifting pod makijaż. Jego nietypowa, bo płynna konsystencja umożliwia precyzyjne naniesienie na skórę cienkiej warstwy preparatu, co jest szczególnie istotne przy aplikacji produktu pod oczami - tak, tak można go stosować również pod oczy - dlatego to kosmetyk multifunkcyjny - 2 w 1. Z powodzeniem zastąpi nam tradycyjny krem pod oczy. 


Po godzinie napięcie skóry wyczuwalnie wzrasta - producent twierdzi, że aż o około 30%. Pojawia się silne uczucie naprężenia skóry od wewnątrz (ale nie ściągnięcia skóry) i wzmocnienia podtrzymującego ją szkieletu podporowego. Krem optymalnie ujędrnia okolice oczu, twarz i podbródek. Doskonale wygładza oraz redukuje widoczność zmarszczek i bruzd, również pod oczami. Odmładza owal twarzy, wyraźnie zmniejsza pory, wyrównuje i poprawia koloryt oraz wykazuje działanie antyalergenowe.


Jego płynna i bardzo lekka konsystencja sprawia, że nie wyczuwamy go na skórze - jednak czujemy i widzimy jego liftingujące działanie . Skóra jest jakby uniesiona do góry za pomocą niewidocznych nici.  To pierwszy tak silnie działający liftingująco produkt, jaki do tej pory używałam. Tradycyjne kremy przeciwzmarszczowe mają ciężką i bogatą konsystencję - tutaj mamy do czynienia z lekką emulsją, która pozostawia twarz naprężoną, pory staja się dzięki temu mniej widoczne a zmarszczki jak wyprasowane żelazkiem. Dla mnie to totalny hit wśród pielęgnacji anti-aging.


Cóż więcej dodać - no może jeszcze kilka słów o niezwykle estetycznym opakowaniu - ale w przypadku YONELLE to nie nowość. Buteleczka z higieniczną pipetą jest bardzo poręczna w stosowaniu a niezwykle uroczy woreczek, w który dodatkowo zapakowany jest krem można potem użyć do przechowywania drobiazgów - np. biżuterii. Jeśli szukacie skutecznych kosmetyków aby odmłodzić swoją twarz - koniecznie zapoznajcie się z YONELLE TRIFUSION. Kosmetyki YONELLE możecie kupić w drogerii Douglas lub w sklepie internetowym www.yonelle.pl.