czwartek, stycznia 04, 2018

GlamGlow GravityMud Power Rangers Firming Treatment

Maseczki są jednymi z tych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji. Maseczki nawilżające, maseczki ujędrniające, oczyszczające - mam ich w swojej kolekcji bardzo dużo i stosuję w zależności od kondycji w jakiej znajduje się moja kapryśna skóra. Maseczki peel-off od GlamGlow Power Rangers z pewnością pomogą nam w naszym rytuale piękna - ujędrnią i oczyszczą skórę pozostawiając ją aksamitnie gładka i rozświetloną. 


GlamGlow GravityMud Power Rangers Firming Treatment to maseczki ujędrniające peel-off z limitowanej serii w kolorze zielonym oraz złotym. Teraz ta rewelacyjna, wielokrotnie nagradzana maseczka ujędrniająca peel-off do twarzy GravityMud Firming Treatment zyskała dwa nowe seksowne kolory - Rita Repulsa Green i Goldar Gold. 


Obie maski inspirowane są postaciami czarnych charakterów kinowego hitu - Power Rangers. Największa antagonistka tytułowych bohaterów filmu - Rita Repulsa (w której rolę wcieliła się w 2017 r. Elizabeth Banks) i jej poplecznik Goldar nie cofną się przed niczym, by stać się niekwestionowanymi władcami wszechświata.


GravityMud to obdarzona niemal pozaziemskimi mocami maska, błyskawicznie ujędrniająca skórę twarzy, szyi i dekoltu. Zawarte w niej innowacyjne formuły Limited Edition Power Rangers zyskują z chwilą zaschnięcia na skórze odpowiednio - metalicznie zielony i złoty kolor, a wyspecjalizowane składniki optycznie podnoszą skórę akcentując rysy twarzy. Po zdjęciu maseczki naszym oczom ukazuje się jędrniejsza, bardziej napięta i pełna blasku skóra.


GravityMud zawdzięcza swoją moc: 
  • VIZITIGHT z zawartością ujędrniającej matrycy Firming Matrix, powłoki z morskich alg oraz polimerów BioDefine, które błyskawicznie ujędrniają skórę 
  • zawierającemu liposomy izoflawonów sojowych i wyciąg z krasnorostów LUNARLIFT, który sprawia, że skóra staje się bardziej sprężysta i stonowana 
  • COMPLEXION z zawartością alg islandzkich, kwasu hialuronowego i bogatej w minerały glinki, który odmładza skórę i nadaje jej większą odporność
  • Kompleksowi TEAOXI zawierającemu prawoślaz i liść lukrecji, który ujędrnia skórę optycznie i w dotyku.

Maskę nakładamy na całą powierzchnię twarzy, omijając okolice oczu. Pozostawiamy ją na 20-30 minut do całkowitego zaschnięcia a potem usuwamy jednym ruchem. Maska nie tylko ujędrnia skórę ale również pozbywa się zanieczyszczeń. należy ją stosować dwa-trzy razy w tygodniu, lub jako zabieg bankietowy przed ważnym wyjściem. Limitowana edycja maseczek od GlamGlow Power Rangers jest do nabycia m.in. w drogeriach Sephora i Douglas. 

13 komentarzy:

  1. Bardzo je polubiłam :)
    Efekt widoczny od zaraz ♥♥♥ a ja jak wiadomo jestem niecierpliwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zdecydowanie się z Tobą zgadzam - efekt jest natychmiastowy a to ważne

      Usuń
  2. U mnie jeszcze ich nie widzialam ale zamierzam wybrac sie do Douglasa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie!!!! Musisz szybko bo te maski sa limitowane a juz niedługo u nas wyczekiwana przeze mnie Glitter Mask :)

      Usuń
    2. Oooo na Gliter mask tez sie czaje, w nastepnym tygodniu lece na lowy :*

      Usuń
  3. Glam Glow ma super produkty :) Uwielbiam ich maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham turkusową nawilżającą ale te peel-offy są również przegenialne. Cudownie ujędrniają skórę i poprawiają owal twarzy.

      Usuń
  4. Mam dwie maseczki tej marki. Czarną-YOUTHMUD i białą-SUPERMUD i sprawdzają się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - miałam je - świetnie oczyszczały skórę - zwłaszcza problematyczną

      Usuń
  5. Ja będę testował Glam Glow Gravity dzisiaj :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają nieziemsko, z resztą jak ich klasyczna siostra :D! Z chęcią bym sobie kupiła, ale miałam już tę srebrną i nie jest idealna dla mojego typu cery. Cudownie rozświetla, ale ujędrnić to ona mi jeszcze chyba nie ma czego, stąd jedynie to rozświetlenie zauważyłam. Mimo tego wiem, że ma grono wielbicielek i nie dziwię się. Muszę w końcu przedstawić ją mojej mamie, na pewno się polubią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat tej srebrnej nie miałam. Ale właśnie skończyłam bliźniaczą srebrną peel-off od StriVectin - była boooooska ale ona z kolei miała w sobie srebro co idealnie działało na syfki

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.