CLARINS mój wybór w pielęgnacji i w makijażu

Z kosmetykami CLARINS znam się od bardzo dawna. To jedna z nielicznych marek, do których chętnie powracam w przypadku pojawiających się na rynku nowości w pielęgnacji i makijażu. W tym poście chciałabym przybliżyć Wam moich ulubieńców tej marki i pokazać kosmetyki, na które warto zwrócić uwagę podczas kolejnych zakupów tym bardziej, że niedawno swoje wirtualne podwoje otworzył sklep internetowy CLARINS


Moim definitywnym hitem makijażowym od CLARINS jest podkład Everlasting Foundation + SPF15. Podkład, który daje na twarzy efekt photoshop. Cudownie kryje pozostawiając skórę aksamitną w dotyku, zmniejsza widoczność porów, matuje, koryguje niedoskonałości i utrzymuje się na twarzy przez cały dzień. 


Ciepło, wilgoć, stres... Everlasting Foundation + opiera się im wszystkim i to przez 18 godzin, bez konieczności poprawek. Osiągnięcie to, którego dokonały Laboratoria Clarins jest efektem połączenia technologii High Fidelity System+ oraz pudru z bambusa. Perfekcyjnie przylega do powierzchni skóry: silikony zawarte w High Fidelity System+ idealnie dopasowują się do filmu hydrolipidowego skóry, podczas gdy puder z bambusa absorbuje nadmiar sebum.

Podkład możecie kupić tutaj <KLIK KLIK


Kolejnym ulubieńcem jeśli chodzi o makijaż jest Clarins Blush Prodige - tutaj w odcieniu Sweet Rose. Ten jedwabiście lekki róż do policzków w pudrze zawiera perfekcyjne połączenie mineralnych i roślinnych ekstraktów. Policzki w jednej chwili nabierają koloru i zdrowego, promiennego blasku. Wspaniała paleta kryje w sobie całą gamę odcieni o różnym wykończeniu, które rozświetlą Twoją cerę oraz podkreślą jej naturalny blask i piękno.


Sweet Rose to połączenie odcieni różu oraz brzoskwini - mat i delikatne rozświetlenie. Połączenie tych kolorów nadaje naszym policzkom zdrowy i bardzo świeży wygląd. Mineralna tekstura kosmetyku z bambusowym pudrem i ekstraktem z pomidora zapewnia długotrwały rumieniec. Pełną recenzję różu przeczytacie TUTAJ.

Aktualnie róż występuje w pięciu odcieniach Soft Peach, Miami Pink, Rosewood, Sunset Coral oraz Tawny Pink. Mój róż w odcieniu Sweet Rose pochodzi z limitowanej kolekcji Garden Escape. Róz Clarins Blush Prodige możecie kupić oczywiście w sklepie internetowym CLARINS <KLIK KLIK>


No i oczywiście hit hitów - słynny olejek Instant Lip Comfort Oil. Rewolucyjna, bogata w wysoko skuteczne składniki roślinne formuła została zainspirowana najlepiej sprzedającymi się olejkami Clarins - Face and Body Treatment Oils. Ten żelowy, o nie klejącej się konsystencji olejek o subtelnym kolorze odżywia usta, nadając im lśniący blask. Delikatny zapach działa kojąco na zmysły. Komfort, przyjemność i łatwość stosowania dzięki finezyjnemu aplikatorowi. Pełną recenzję olejku przeczytacie TUTAJ.


Olejek z orzecha laskowego odżywia, spulchnia i zmiękcza usta. Ekologiczny olejek jojoba odżywia i wygładza, nie pozostawiając uczucia lepkości. Przynosi ustom przyjemne uczucie komfortu i doskonałe nawilżenie. Olejek ze śliwki mirabelki (odcień honey) chroni przed odwodnieniem, oferując miękkie, sprężyste usta. Olejek z nasion maliny (odcień raspberry) odżywia i chroni usta przed przedwczesnym starzeniem dzięki właściwościom antyoksydacyjnym.

Mój olejek pochodzi również z limitowanej kolekcji Garden Escape i jest w wersji malinowej. Aktualnie w sklepie CLARINS możecie kupić olejek w odcieniu honey <KLIK KLIK


Kosmetyki do pielęgnacji od CLARINS wyjątkowo służą mojej kapryśnej skórze pełnej niedoskonałości i przebarwień. Dlatego też postawiłam na Serum Mission Perfection. To przełomowe serum marki Clarins zwalcza ciemne plamy, przebarwienia, cienie i poszarzałą cerę - bez naruszania naturalnej karnacji skóry. Skóra natychmiast staje się piękna i rozświetlona. Dzień po dniu, skóra odzyskuje cały swój blask. 


Wyciąg z aceroli kontroluje produkcję melaniny. Heksylorezorcynol redukuje pojawianie się przebarwień na skórze. Wyciąg z Gigko Biloba pomaga odzyskać skórze promienny blask. ‎Łagodne kwasy owocowe usuwają obumarłe fragmenty naskórka, aby przywrócić skórze promienny blask. Udoskonalające pigmenty rozświetlają i wyrównują koloryt cery. 


Skóra po aplikacji serum uzyskuje delikatny "glow" i widocznie wyrównany koloryt, który na stałe utrzymuje się po systematycznym jego stosowaniu. Serum idealnie nadaje się na dzień - pod ulubiony podkład lub na noc pod ulubiony krem. Do tego obłędnie pachnie i jest niesamowicie wydajne. Mission Perfection Serum możecie kupić TUTAJ 


Jako, że nie jestem fanką opalania na słońcu, aby moja skóra pokryła się delikatną i bardzo naturalną opalenizną - może opalenizna to zbyt dużo - aby nabrała zdrowego koloru - zakupiłam sobie zimą Koncentrat Samoopalający do Twarzy "w kropelkach". Wystarczają dosłownie trzy krople dodane do ulubionego kremu na noc, aby nasza skóra przybrała zdrowy i jakby muśnięty słońcem wygląd. Uwielbiam ten olejek pod każdym względem - teraz już nie musimy wyglądać jak "córka młynarza" czy też "spalona na solarium skwarka" - Golden Glow Booster powoduje, że nasza skóra odzyskuje blask i nabiera słonecznego kolorytu. Dodatkowo olejek jest bardzo wydajny bowiem to tylko 3 kropelki raz na jakiś czas dodane do nawilżającego kremu (nigdy na dzień do podkładu) i mamy z głowy blada cerę. 


Ta w 99.8% naturalna formuła przynosi perfekcyjnie naturalny efekt i jednolity kolor skóry. Wszystko to, plus zalety Twojego kremu pielęgnacyjnego na dzień. Golden Glow Bosster należy zawsze używać w połączeniu z kremem nawilżającym, nigdy samodzielnie. Pozwala wykreować naturalnie wyglądający, słoneczny blask, pozwala modulować stopień opalenizny. Testowany pod kontrolą dermatologiczną. Kosmetyk niekomodogenny.  Ten cudowny samoopalający olejek możecie kupić  TUTAJ.


No i na koniec dwie totalne nowości, które własnie pojawiły się w sprzedaży. Pielęgnacja oparta na ekstraktach roślinnych i najnowszych przełomowych osiągnięciach w dziedzinie badań botanicznych, wyraźnie zmniejsza pierwsze oznaki starzenia się skóry. Przywraca blask i nawilża, pozwalając jej zachować młodszy wygląd na dłużej.


Stworzona w 1988 roku linia Multi-Active była podstawową pielęgnacją chroniącą młodość skóry, która powstała specjalnie z myślą o 30. letnich aktywnych kobietach. Blisko 30 lat później Clarins tworzy 5. generację linii. Jeszcze bardziej skuteczny niż dotychczas, duet pielęgnacji na dzień i na noc pomaga przywrócić promienność cery, aby na dłużej zachować jej piękno, pomimo szybkiego, często bardziej stresującego i intensywnego trybu życia. Trybu życia, którego kobiety jednak nie chcą zmieniać!


Laboratoria Clarins zbadały negatywny wpływ codziennego stresu na skórę, odkrywając tym samym mechanizmy odpowiedzialne za pojawianie się zmarszczek. Odpowiedzią na stres jest nadprodukcja hormonu zwanego CRH, który ma negatywny wpływ na młody wygląd skóry.


Jako odpowiedź, Laboratoria Clarins wyselekcjonowały ekstrakt z Myrothamnusa, południowoafrykańskiej rośliny zdolnej przetrwać brak wody i odradzającej się w porze wilgotnej, który pomaga zminimalizować skutki codziennego stresu.

Jego nawilżająca konsystencja wzbogacona w “rozświetlające” pigmenty stworzone dzięki dwuletnim badaniom, natychmiastowo upiększa skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką i pełną promiennego blasku. Subtelny owocowo-kwiatowy zapach z nutami wiśni i białej lilii daje uczucie świeżości. Krem możecie kupić TUTAJ

Laboratoria Clarins zbadały negatywny wpływ braku snu na skórę, odkrywając mechanizmy zachodzące w nocy, a będące odpowiedzialnymi za pojawianie się zmarszczek. W nocy skóra zmaga się z uszkodzeniami spowodowanymi stresem, produkując antyoksydacyjny hormon, melatoninę. Z powodu następujących po sobie przerw w cyklu snu lub zmniejszenia godzin snu, proces regeneracji zostaje zaburzony. Wydzielana jest mniejsza ilość melatoniny, a co za tym idzie, zwiększają się szkody wywołane w skórze przez jej oksydację, która nasila się. 


W odpowiedzi, Laboratoria Clarins wyselekcjonowały ekstrakt z organicznego maku kalifornijskiego, kwiatu który, zamykając swój kielich, regeneruje siły nocą. Skórze natomiast pomaga niwelować widoczne efekty nieprzespanych nocy i niedoboru snu. Jego ekstrakt jest w stanie wyrównać słabsze działanie ochrony antyoksydacyjnej i stymulować produkcję kolagenu. Zmarszczki są wyraźnie wygładzone. Skóra jest bardziej wypoczęta po przebudzeniu. Krem na noc możecie kupić TUTAJ.


Jego nawilżająca konsystencja wzbogacona w organiczne masło shea, dostarcza skórze natychmiastowego komfortu. Uspokajający zapach jaśminu, frezji i heliotropu pomaga ukoić umysł i zmysły.

Te dwie jeszcze cieplutkie nowości możecie kupić oczywiście w sklepie CLARINS <KLIK KLIKPamiętajcie też, że do każdego zamówienia możecie wybrać sobie w gratisie 3 miniatury produktów. A przy zakupach powyżej 199 zł wysyłka ze sklepu internetowego jest darmowa.
Teraz Sklep internetowy CLARINS ma dla Was mega niespodziankę - do wszystkich zamówień od 250 zł i 320 zł dodawane są cudowne gratisy <KLIK KLIK>

51 komentarzy:

  1. Same opakowania już mi się podobają, a jak doliczyć do tego dobre działanie - no podkład odwala kawał niezłej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkład to jeden z moich ulubionych oprócz numero uno, którym jest bezsprzecznie EISENBERG

      Usuń
  2. Z pielęgnacją nie miałam zbyt wiele do czynienia, ale z pewnością się to zmieni. Everlasting Foundation - to również mój ulubieniec. Szczególnie w połączeniu z mgiełką Fix' Make-Up - to jest dopiero cudo, koniecznie wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakoś boje się mgiełek bo mogą mni zapychać ale on i tak mi się trzyma bez uszczerbku cały dzień

      Usuń
  3. Clarins to moja bajka zdecydowanie. Lubie pielęgnację i z chęcią poznałabym kolorówkę <3 podkład o.O

    OdpowiedzUsuń
  4. CLARINS znam tylko nazwy, niestety, ale ten róż u Ciebie ładnie wygląda. Ja chyba nie umiem takich produktów zbyt dobrze nakładać, zawsze mam wrażenie, że mam za mocno mimo że rozcieram na maksa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi mi tutaj do zdjeć też ciut za dużo się nałożyło ale chciałam pokazać ocień - jak nakładałam mniej to było za słabo

      Usuń
  5. Jedna z moich ulubionych marek:) bardzo dobra jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to rewelacyjna marka - bez dwóch zdań

      Usuń
  6. Makijażowe to takie moje ;) pielęgnacje ich mam ale jeszcze nie uzywałam ;) podoba mi sie to Twoje nowe tło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tło to moja perełka - długo szukałam idealnego, które nie zjadałoby kolorów kosmetyków no i mam. Dzięki Justi za docenienie

      Usuń
  7. Bardzo lubię ta markę miałam kilka produktów i nigdy nie trafiłam na zadnego bubla ;). Jak skończę obecne serum z TBS to planuje zakup właśnie jakiegoś z Clarins :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jeszcze nie trafiłam na Clarinsowego bubla - chyba po prostu te kosmetyki sa idealne.

      Usuń
  8. Mamy ten sam HIT - ja również kocham Everlasting - miałam ten starszy i ten z plusem - oba świetne, kocham ten podkład!
    Różu nie miałam, ale ochotę mam na niego;) A olejek chciałam dorwać na promocji w D. ale oczywiście nie zdążyłam...
    Krem Multiactive też uwielbiam! Cudowna marka, cudowne kosmetyki - po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no olejek ostatnio był w super promo :) A ten Multi-Active to nowa odsłona poprzedniej wersji - ulepszona :)

      Usuń
    2. Właśnie i chciałam bardzo skorzystać z tej okazji, Ale nie ma tego złego- kupiłam sobie olejek do twarzy;)ten z lotusem, mam nadzieje, że będę zadowolona. Tak wiem, że to świeżynki, ja miałam tę poprzednią edycję,i mam jeszcze nawet mini pojemność na dzień i mini na noc.

      Usuń
  9. Słabo znam markę clarins, do tej pory miałam okazję wypróbować jedynie malinowy olejek do ust :) mam jednak nadzieję, że to się zmieni, szkoda tylko, że nie posiadają jaśniejszych odcieni podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 103 Ivory jest najjaśniejszy z tego co kojarze

      Usuń
    2. Właśnie ubolewam nad tym, że ten najjaśniejszy jest dla mnie za ciemny ;)

      Usuń
    3. uuuu bidulka :( a wielka szkoda bo to jest geeeenialny podkład

      Usuń
    4. Ano właśnie! :) Miałam próbki, testowałam go, też mi się podobał (na tyle na ile może, tylko po wypróbowaniu), a niestety nawet latem mi nie pasuje ;)

      Usuń
  10. Róż wygląda przepięknie! Pięknie ożywia twarz ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak przedstawilas produkt ze stał się moim must have

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenka - ten recenzja tego podkładu to u mnie jeden z najlepiej czytanych postów - wiele dziewczyn go ma i chwali - polecam

      Usuń
  12. Właśnie wczoraj wybrałam się do Douglasa po próbkę tego podkładu:) Pani dała mi 2 kolory do wypróbowania 105 i 108. Widzę, że też masz jaśniutką karnację można wiedzieć jakiego koloru używasz? Mam cerę mieszaną i do tej pory używałam revlonów, ale chcę coś zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gapciu - jakbyś weszła w pełny post z zeszłego roku to tam jest napisane że mój kolor to 108 Sand :)

      Usuń
    2. Niestety dla mnie 108 okazała się za ciemna, mam 105 i jest ok:) na lato zaopatrzę się w jeszcze jeden odcień:)

      Usuń
  13. Nigdy nie interesowałam się ich podkładami, ale u Ciebie widać faktycznie efekt photoshopa... aż z ciekawości zerknę za nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natasza - bo to faktycznie podkład gigant - u mnie jeszcze nie podkreśla porów i blizn po trądziku

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. ja nie znałam wcześniej tej serii - jak byłam młodsza to namiętnie kupowałam ich olejki to twarzy

      Usuń
  15. Lubię markę Clarins :) Z tych rzeczy ciekawi mnie ten olejek, może kiedys go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek jest genialny jeśli lubimy muśnięta słońcem skórę a nie lubimy się opalać

      Usuń
  16. Mam olejek do ust ale tem miodowy i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć, śledzę Cię już od dłuższego czasu :)

    patrząc po pewnym czasie, czy mogłabyś zdradzić, który zabieg medycyny estetycznej Twoim zdaniem najlepiej wpłynął na spłycenie blizn potrądzikowych?

    Zmagam się z tym problemem, regularnie od jakiegoś czasu robię lekkie kwasy/retinoidy zewnętrzne lecz efekt jest niewielki. Chciałabym zrobić serie zabiegów tylko sama nie wiem na co się zdecydować.

    pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lekkie kwasy to za mało - niezłe efekty dają kwasy TCA u dermatologa ale najlepszy to zabieg dermapen z osoczem bogatopłytkowym. Jednak i tak nie pozbędziesz się ich w 100% - grunt to je zaakceptować - ja teraz spróbuję lasera ale nie licze na cud

      Usuń
  18. Mam te kropelki już dwa lata, zuzycia nie widac hahah
    Jednak przy używaniu długofalowym nieco mocno wysuszaja skórę :/ Ale i tak lubie za efekt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one sa tak wydajne że hej - ale nie stosuję ich codziennie więc nie zauważyłam wysuszania skóry

      Usuń
  19. Miałam podkład Ever Matte i niestety był niewypałem.Nic z pielęgnacji nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego podkładu nie miałam - generalnie pomimo mieszanej skóry nie stawiam na typowo matujące podkłady bo właśnie zwykle są do luftu

      Usuń
  20. Laura Ogrodowczyk mówiła o tych kremach z Clarins :) gdyby nie cena czułabym się bardzo mocno zachęcona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niestety nie jest niska ale to Clarins :)

      Usuń
  21. Jakos nie jestem przekonana do firmy Clarins, jeszcze nic mnie nie zachwycilo. Jednak ten podklad wyglada niezwykle na twojej twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  22. sama mam kilka kosmetyków, spisują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam chęć na ten podkład,ale troszkę się obawiam czy sprawdzi się na mojej mieszanej skórze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia - on nie nadaje się do suchej skóry ale przy naszej - mieszanej sprawdza się fantastycznie - daje lekko pudrowe wykończenie i nie świecimy się tak szybko jak normalnie

      Usuń
  24. Podkład jest niesamowity. Buźka taka świeżutka po nim. Lubię taki efekt.

    OdpowiedzUsuń