piątek, września 18, 2015

Ochrona w wielkim mieście czyli Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF 50

Czytelniczki mojego bloga doskonale wiedzą, że od kilku lat borykam się z dużymi przebarwieniami na twarzy. Dlatego też wysoka ochrona przed promieniowaniem słonecznym i czynnikami środowiskowymi to dla mnie podstawa codziennej pielęgnacji. Pod podkład zawsze stosuję krem z wysokim filtrem, a podczas tegorocznych wakacji w Grecji nie ruszałam się nigdzie bez posmarowania buzi a szczególnie miejsc z przebarwieniami kremem z SPF 50.


Nowością na rynku jest Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF 50 czyli Ultra Delikatny Filtr Miejski. To kompletna ochrona skóry twarzy odporna na działanie agresywnych czynników miejskich i środowiskowych dla zachowania młodej, promiennej i jednolitej cery. Krem tworzy na skórze niewidoczny film ochronny, który zabezpiecza ją przed szkodliwym działaniem promieni UV, negatywnym wpływem wolnych rodników oraz zanieczyszczeniem środowiska. 

Innowacyjne połączenie kompleksu ochronnego przeciw zanieczyszczeniom środowiska oraz organicznych ekstraktów roślinnych z żankiela alpejskiego i melona kantalupa, wykazuje silne działanie przeciwutleniające zarówno na powierzchni, jak i na głębszych poziomach skóry, skutecznie zapobiegając jej przedwczesnemu starzeniu. Testowany dermatologicznie. Przebadany okulistycznie. 


O dobry i lekki jednocześnie krem z wysokim filtrem jest trudno. Do tej pory znane mi kremy pozostawiały okropny tłusty lub biały film na twarzy, co wyglądało nieestetycznie podczas plażowania a nałożenie makijażu było kompletnie niemożliwe. 

W przypadku kremu Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF 50 mamy połączenie lekkiego i delikatnego kremu, który nawilża ale i delikatnie matuje skórę, no i najważniejsze - nie bieli jej jeśli dokładnie go wsmarujemy i wklepiemy opuszkami palców. Nałożenie na niego podkładu to czysta przyjemność. bowiem idealnie współgra z każdym podkładem i nie powoduje nadmiernego obciążenia skóry. 


Tę malutką (30 ml) buteleczkę możemy mieć zawsze przy sobie - jest poręczna i lekka i nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce. Sam krem to bardziej emulsja - jest rzadszy niż tradycyjne kremy z wysokim filtrem, które zazwyczaj są ciężkie, gęste i maziste. Do tego ma bardzo przyjemny zapach z kwiatową nutą. 

W Grecji sprawdził mi się doskonale - przebarwienia nie pogłębiły się (smarowałam je punktowo kremem Clarins a pozostałą część buzi filtrem z SPF 30 aby chociaż trochę musnęło mnie słońce) a teraz, kiedy jestem po zabiegu ich usunięcia i głębokim złuszczaniu skóry to właśnie nim chronię twarz przed poparzeniem słonecznym. Dodam tez, że krem idealnie nadaje się do skóry z problemami - nie powoduje wysypu pryszczy i nie blokuje porów. Jest po prostu niewidocznym ekranem chroniącym naszą skórę. Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF 50 kosztuje 145 zł a możecie go kupić online w sklepie internetowym Clarins <KLIK KLIK>

6 komentarzy:

  1. Miałem próbki... u mnie się dobrze sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo polecam o wiele tańszy filtr z ziajki do buzi ;) Ale ten również wydaje się być ciekawy, może w następne wakacje sie skuszę ;)

    p a u l y n n e x - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Ziaji używam tylko toniku ale kremu raczej bym nie nałożyła na buzię - jestem zbyt wymagająca

      Usuń
  3. Lubię produkty ten firmy ,dlatego ciekawi mnie ten produkt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest gony uwagi jeśli ktoś szuka dobrej i stabilnej ochrony no i przede wszystkich lekkiego uczucia na buzi

      Usuń
  4. Każdego roku na urlopie też stosuję na twarz i znamiona filter 50. Swoją drogą Grecja jest wspaniała...

    OdpowiedzUsuń