wtorek, grudnia 09, 2014

YONELLE Progressive Nanomask czyli efekt 'nowej skóry'

Marka YONELLE jest ekskluzywną marką dostępną m.in. w sieci drogerii Douglas. To kosmetyki przeznaczone dla kobiet dojrzałych. Ich wyjątkowe działanie anti-aging jest działaniem kosmetyków infuzyjnych o ponadprzeciętnej skuteczności przeciwzmarszczkowej osiągniętej dzięki wnikaniu aktywnych składników w skórę.


Seria Progressive to aż 4 kosmetyki, z których dwa stanowią duet. Mamy tutaj Progresywną Nanomaskę, Progresywny krem liftingujący na szyję i dekolt oraz duet Progresywna 28-dniowa kuracja odmładzająca serum i krem. 

Progressive Nanomask to innowacyjny kosmetyk na bazie NANODYSKÓW™ wypełnionych witaminą C oraz kwasów o 4% stężeniu. Polecana do szybkiej rewitalizacji każdego typu cery dojrzałej, zmęczonej, do stosowania 2-3 razy w tygodniu. Już po jednorazowym użyciu skóra staje się miękka i gładka w dotyku, odświeżona, nawilżona, bardziej elastyczna, rozjaśniona. Stosowanie Progresywnej Nanomaski zapewnia narastające w czasie efekty: wygładzenia powierzchni skóry, ujędrnienia i zmniejszenia widoczności porów. Cera ma zdrowszy koloryt i wygląda młodziej. Efekt „nowej skóry” osiągnięto dzięki synergii działania witaminy C, transportowanej w głąb skóry przez NANODYSKI™, EKSFOLIACJI PROGRESYWNEJ™ na bazie KWASU FITOWEGO oraz nowatorskiej formy emulsji o niskim pH, zapewniającej ponadprzeciętną aktywność biologiczną Progresywnej Nanomaski. Efekt ten wspomaga ekstrakt z ALGI ŚNIEŻNEJ/SNOW ALGAE, który aktywuje gen przedłużający młodość komórek skóry.


Ze względu na zawartość kwasów Progresywną Nanomaskę wolno stosować wyłącznie na zdrowej skórze, bez podrażnień i innych uszkodzeń! Nie wolno nakładać jej na powieki i należy zachować odległość co najmniej 1 cm od krawędzi oka. Maskę nakładamy grubszą warstwą na oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Lekko masujemy, by dokładnie przylegała do całej jej powierzchni. Zostawiamy na co najmniej 15-20 minut a następnie delikatnie zmywamy mokrym wacikiem. Najlepsze rezultaty daje zastosowanie maski wieczorem, pozostawienie jej na całą noc i zmycie dopiero rano. Z uwagi na jej silne działanie, stosujemy ją 2-3 razy w tygodniu. Bezpośrednio po jej nałożeniu pojawia się delikatny efekt szczypania i lekkiego pieczenia skóry. Jednak producent pisze, że jest on zupełnie normalny i uzasadniony aktywnym działaniem składników.


Maska ma delikatną kremowo - żelową konsystencję i zamknięta jest w przeuroczym opakowaniu - to śliczny i słodki słoiczek z kokardką a do tego jeszcze mamy satynową saszetkę z tasiemkami, co daje rzeczywiście przeurocze wrażenie. Maskę nakładam na twarz zgodnie z zaleceniami - 2-3 razy w tygodniu na jakieś 20 minut, czasem dłużej. Rzeczywiście zaraz po jej nałożeniu pojawia się lekkie uczucie pieczenia, ale to znak, że zawarte w niej kwasy (kwas fitowy i kwas glikolowy) - działają. Pierwsze efekty są widoczne już po jej jednorazowym zastosowaniu - skóra jest oczyszczona, wygładzona i lekko napięta. Z uwagi na to, że mam skórę problematyczną - zawarte w niej kwasy spowodowały kilkudniowy wysyp krostek - ale to znak, że skóra oczyszcza się. Po drugim i trzecim zastosowaniu, krostki nie pojawiały się już tak często - a stare szybciej znikały. Co ciekawe, pomimo zawartości kwasów, skóra nie jest przesuszona a wręcz przeciwnie - lepiej nawilżona - jakbyśmy pozbyły się starego naskórka i odsłonili nową, błyszczącą i zdrowszą skórę.

Przy regularnym stosowaniu maska zmniejsza widoczność porów, wyrównuje koloryt skóry i wyraźnie ją odmładza. Myślę, że u starszych ode mnie kobiet efekt ten byłby jeszcze bardziej spektakularny. To rzeczywiście maska o silnym działaniu - złuszczającym, regenerującym i anti-aging. Dla kobiet około 40-ki będzie strzałem w dziesiątkę. 

Cena opakowania 55 ml to 199 zł - dostępna jest w drogerii Douglas, na stronie Yonelle i Instytucie Yonelle w Warszawie.

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. wiem wiem :) Ty mi ją poleciłaś

      Usuń
    2. teraz się z yonelle złuszczam profesjonalnie, więc ją odstawiłam na 4 tygodnie, ale ta maska jest czadowa. Widzę efekty jej używania po kilku tygodniach :) I zaraz do niej wracam po kuracji kwasami :) Pięknie rozświetla skórę :)

      Usuń
  2. Wygląda bardzo ciekawie, nie znam jeszcze kosmetyków yonnelle ale kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeszcze mało znana marka ale warto sięgnąc po nią w odpowiednim wieku oczywiście

      Usuń
  3. Uwielbiam tę maskę. Jest wspaniala nawet dla młodszej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo w gruncie rzeczy chociaz był początkowy wysyp pryszczy to potem skóra się oczyszcza - dla młodszej cery z problemami takie kwasy to zbawienie

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką, chociaż efekt uboczny w postaci wysypu małych krostek mnie trochę przeraża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam problematyczną skóre i tak reaguję na kwasy - ale potem skóra się uspokaja - teraz po kwasach u dermatologa miałam straszny wysyp - zobaczysz w reportażu - już lada moment

      Usuń
  5. Chyba bym ja kochała ! SERIOOOOOO cos super! Zreszta uwielbiam wszystko co ma kwasy w sobie !

    OdpowiedzUsuń
  6. czytam kolejną recenzję tej ślicznej maseczki i kolejny raz żałuję, że jej jeszcze nie mam, lubię produkty z kwasami więc i ją też bym polubiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika - dla nas dojrzałych lasek takie maski z kwasami są genialne - spłycają drobne zmarszczki i wyrównują koloryt.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. cena nie jest niska ale maska jest wydajna - nie musimy jej paćkać na gęsto

      Usuń
  8. piękne zdjęcia
    http://avonkrosno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie na wiosnę planuję jakąś kwasową kurację :) Zaciekawiłaś mnie tą propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesujący produkt i śliczne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.