środa, października 09, 2013

Piasek od Pierre Rene czyli roziskrzone niebo

Ostatnio mam zajawkę na piaskowe lakiery - i mnie dopadła ta mania. Po piaskach od P2, przyszła pora na Pierre Rene. Ten odcień jest niezwykły - piękny granat z lekko iskrzącymi drobinkami - taki trochę bogaty i wieczorowy ale z pewnością też jesienny. To kolor o numerze 10.

Wysycha błyskawicznie ale to domena piasków, długo utrzymuje się na paznokciach - ale u mnie generalnie lakiery dość długo się trzymają a schodzi... jak to piaski - lepiej niż tradycyjne brokaty ale dużo gorzej niż zwykłe emalie. Jednak efekt jest warty męczarni przy zmywaniu. Kosztował chyba ok. 12 zł - do kupienia m.in w Drogerii Jaśmin.


43 komentarze:

  1. Ja bym go jeszcze zmatowiła i byłoby BOSKO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mi się on podoba właśnie taki mokry - a na żywo wygląda jeszcze lepiej

      Usuń
    2. Dokładnie tak! Matowy byłby super, a mokry nie do końca trafia w mój gust ;)

      Usuń
  2. Ten piasek podoba mi się bardziej w buteleczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bym go widziała w wersji matowej, ale jakoś perspektywa zmywania skutecznie mnie odpycha od piasków:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kara ja też się bałam piasków jak ognia przez to zmywanie ale to zależy od rodzaju lakieru - jedne się zmywają koszmarnie inne wcale nie tak źle. z tym było całkiem okay

      Usuń
  4. Efekt galaxy bez większych nakładów pracy :) Bardzo mi się podoba, bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi sie nie podoba, nie lubię piasków w tym najbardziej klasycznym wydaniu. Zdecydowanie bardziej wolę te bardziej matowe i przede wszystkim bardziej brokatowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się najbardziej boję tych mocno brokatowych - bo one najgorzej schodzą. a w macie jeszcze nic nie miałam

      Usuń
  6. Bardzo, bardzo sympatyczny.. Ale ja to jeśli o piaski chodzi mało wybredna jestem.. kocham je wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny, a jakie ładne paznokietki, mam łzy w oczach bo właśnie swoje obciełam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj podoba mi się, jutro uderzam do szafy PR :)))
    Damn it, znowu coś u Ciebie wyczaiłam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha - niedobra ja!!!! Mam jeszcze drugi - taki złotawo-srebrzysty

      Usuń
  9. Fajny! Widzę go wieczorową porą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny My secret wypuściło chyba ostatnio podobny;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię taki piaskowy efekt , aż dziwne ,że nie mam takiego typu lakieru w swoim zbiorze

    OdpowiedzUsuń
  12. mam 3 piaski z Pierre Rene ale na ten nie zwróciłam jakoś uwagi, a żałuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda całkiem fajnie ;) ja się dopiero powoli przekonuje do tego rodzaju lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W buteleczce jakos bardziej mi sie podoba, niz na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to samo miałam właśnie napisać :D

      Usuń
  15. W buteleczce podoba mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, chociaż na paznokciach jest niczego sobie :)

      Usuń
  16. Cudny piasek, naprawdę jak roziskrzone niebo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten piasek to jest albo nienawidzony, albo kochany. Ja osobiście go mam i kocham :D
    Mój faworyt!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten piasek! Jest wspaniały i przecudnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi się bardzo podoba w takiej wersji, bo ogólnie nie lubię matów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on w realu jest az trójwymiarowy - niestety aparat tego nie uchwycił

      Usuń
  20. Za brokatami nie przepadam, ale ten efekt jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  21. Boski kolor i przede wszystkim piekne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.