wtorek, czerwca 23, 2020

Grecka, jogurtowa rozkosz czyli Korres Greek Yoghurt Comforting Probiotic Serum

Kosmetyki Korres znam i lubię już od wielu lat. Podczas swoich pierwszych greckich wakacji - wiele lat temu - z Grecji przywiozłam własnie kilka kosmetyków Korres, które w Grecji są dostępne dosłownie wszędzie - bo to narodowa, grecka duma. Korzenie marki Korres sięgają pierwszej apteki homeopatycznej działającej w Atenach. Pierwszym produktem stworzonym przez markę Korres był aromatyczny syrop ziołowy z miodem i anyżkiem. Inspiracją do stworzenia jego receptury stał się "rakomelon" - rozgrzewająca mikstura na bazie alkoholu i miodu, którą dziadek Georga Korresa przygotowywał w swoim rodzinnym mieście na wyspie Naxos. 


Moim ostatnim odkryciem wśród kosmetyków Korres jest lekkie i kojące serum z najnowszej, jogurtowej linii. Linia jogurtowa składa się z 6 kosmetyków, ale z uwagi na to, że moja skóra wymaga ukojenia po niedawnych zabiegach laserem tulowym - wybrałam to kojące skórę serum, które idealnie nadaje się do uwrażliwionej, przesuszonej i wymęczonej skóry. 


Korres Greek Yoghurt Comforting Probiotic Serum to serum z probiotykami i prawdziwym greckim jogurtem, które intensywnie wygładza i wzmacnia barierę ochronną skóry przywracając jej zdrowy blask.

Wysoce skoncentrowana formuła z pre- i probiotykami, kompleksem Water-Patch, trzema rodzajami kwasu hialuronowego oraz wyciągiem z alg morskich zapewnia skórze 48-godzinne nawilżenie i ukojenie przywracając tym samym równowagę jej mikrobiomu.


Serum Korres Greek Yoghurt Comforting Probiotic Serum znajduje się w szklanej buteleczce z pipetką, za pomocą której nabieramy odpowiednią jego ilość. Z uwagi na to, że serum ma dość rzadką konsystencję - jest niezwykle wydajne.

Serum jogurtowe Korres całkowicie wchłania się w naszą skórę i nie pozostawia na niej lepkiego filmu. Można z powodzeniem stosować je na noc, jak i na dzień - pod makijaż. Serum delikatnie chłodzi skórę po aplikacji - będzie idealne na lato - podczas upałów. Dodatkowo, nie posiada zapachu, który sam w sobie jest w 100% naturalny. 


Serum Korres jest niezwykle delikatne - można je stosować nawet na najbardziej podrażnioną skórę. Efekt? Skóra wyraźnie uspokaja się, staje się mniej czerwona, no i lepiej nawilżona. Główne składniki Korres Greek Yoghurt Comforting Probiotic Serum to grecki jogurt, pre- i probiotyki, kompleks Water-Patch, trzy rodzaje kwasu hialuronowego, wyciąg z alg morskich, ekstrakt z korzenia imbiru oraz olej z nasion chia.

Korres Greek Yoghurt Comforting Probiotic Serum możecie kupić zarówno w sklepie Puder i Krem jak i w perfumerii Sephora, a kosztuje w sumie niewiele, bo 144,50 zł.


11 komentarzy:

  1. Ta marka mnie ciekawi od dłuższego czasu, myślę, że serum by się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korres ma super składy i te kosmetyki faktycznie działają. Bardzo sobie cenię tę markę.

      Usuń
  2. Ale super konsystencja tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest cudowna - taka lekka i niewyczuwalna na skórze

      Usuń
  3. Nie znam kosmetykow Korres, ale przyznaje ze coraz czesciej o nich mysle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze nie znasz Korresa? Ojej koniecznie musisz wypróbować!!!!! KONIECZNIE

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. takie są moje ulubione - i nie oblepia skóry to jest boskie!

      Usuń
  6. Pierwszy raz widzę tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korres jest trochę mało rozpoznawalny w Polsce, ale w Grecji jest dosłownie wszędzie.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.