wtorek, lutego 07, 2017

GlamGlow Flashmud Brightening Treatment czyli kuracja rozświetlająca do twarzy

Letnie słońce daje skórze promienną opaleniznę, ale może też pozostawić karnację z niechcianymi przebarwieniami i niejednolitą tonacją skóry, jeśli produkuje zbyt dużo melaniny. Teraz możemy rozwiązać problemy z pigmentacją dzięki kuracji rozświetlającej GlamGlow Flashmud Brightening Treatment, która pozostawia skórę bardziej promienną, błyskawicznie świetlistą i wyglądającą młodziej.


Nowa, przełomowa kuracja GlamGlow Flashmud Brightening Treatment to multi-sensoryczne doświadczenie rozjaśniające, które zapewnia szybkie rezultaty - rozświetlając, dodając blasku cerze, ujednolicając i korygując koloryt skóry, pozostawia karnację promienną i seksowną. 


Do jakiego typu skóry ? Maska GlamGlow Flashmud Brightening Treatment została stworzona dla błyskawicznych ale i długofalowych rezultatów, zarówno dla mężczyzn i kobiet, dla każdego rodzaju skóry i w każdym wieku. A zapach? Uzależniający i soczysty - niczym świeży sok z młodych malin - ja dosłownie dostaję ślinotoku, gdy ją nakładam. 


Jak używać maski? To proste! Nakładamy równomierną warstwą na osuszoną, czystą skórę, masując ją delikatnie kolistymi ruchami, umożliwiając pre-eksfoliację dla lepszej absorpcji składników aktywnych. Pozostawiamy ją na twarzy na minimum 20 minut aż preparat stanie się transparentny, gdy wniknie w skórę. Zmywamy ciepłą ale nie gorącą wodą. Kurację należy powtarzać przez 3 dni z rzędu. Następnie stosować 2-3 razy w tygodniu. Efekty znikną, jeśli skóra zostanie wystawiona na przedłużone lub bezpośrednie działanie słońca pozbawiona ochrony dlatego też trzeba pamiętać o codziennym zastosowaniu wysokiej ochrony SPF. 


Moc GlamGlow Flashmud Brightening Treatment pochodzi z:

WhiteEnergy to zaawansowane, innowacyjne połączenie silnych, naturalnych składników uważnie dobranych, aby zwalczać niejednolite zabarwienie cery i pozostawiać bardziej promienny, lżejszy i jednolity koloryt.
★Kwiat Dzikiej Róży Białej ★ Bulwa Białej Lilii ★ Kora Białej Brzozy ★ Kwiat Białego Jaśminu ★ Korzeń Białej Piwoni ★ Liść Białej Herbaty ★

Flashlucent to połączenie naturalnych składników optymalizujących transparentność cery, wyselekcjonowanych tak, by pomóc dostarczać składniki, które zapewniają świetlistą, młodziej wyglądającą skórę.
★Mikrosfery Białego Kwarcu ★ Kwas Mlekowy z Trzciny Cukrowej ★ Biały Rafinowany Pumeks Naturalny ★Kwas Salicylowy z Wierzby ★ Suszona w Słońcu Biała Glinka ★


Reflectrum - Albedo to spektrum jasności powierzchni a kompleks GLAMGLOW Reflectrum łączy silne składniki rozświetlające wzmocnione ultra-delikatną, optyczną Fotoluminescencją Diamentową, aby podnieść poziom albedo skóry. Karnacja staje się lżejsza, bardziej świetlista i atrakcyjna.
★ Acetyloglukozamina ★ Niacynamid ★Tetrahexyldecyl Ascorbate ★ Fotoluminescencja Diamentu ★

TEAOXI Liście Białej Brzozy - technologia zgłoszona do patentu, zawiera prawdziwe liście Białej Brzozy, które uwalniają naturalną Betulinę, Kwas Betulinowy i Kwas Elagowy wprost do błota, aby pomóc zapewnić moc formule wyrównującej koloryt karnacji.


Kuracja GlamGlow w wyraźny sposób rozjaśnia skórę już po 3 dniach zastosowania. Stosowana regularnie pozwala pozbyć się również przebarwień, które chociaż nie znikają w 100% to jednak stają się dużo mniej widoczne. Rozjaśnia tez piegi, drobne plamki po trądziku i łagodzi podrażnienia. A jej cudowny zapach pozawala poczuć się jak na rajskiej wyspie. 

GlamGlow Flashmud Brightening Treatment Kuracja Rozświetlająca do twarzy, szyi i dekoltu kosztuje 229 zł za 50 ml słoiczek. A możecie kupić ją w Sephora i Douglas. 

21 komentarzy:

  1. Maliny kojarzą mi się z wakacjami ;) produkt bardzo interesujący gdyby nie ta cena... może innym razem się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest przefantastyczny ale fakt - ceny GlamGlow są rzeczywiście wysokie

      Usuń
  2. Chyba się przejdę do perfumerii po próbkę i wypróbuję ^^ Z każdej strony kuszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie Łuki - zakochasz się!!! Gwarantuję

      Usuń
  3. Ale że malinki? Nie spodziewałam się tego po MUD masce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam w szoku jak ja otworzyłam - świeże malinki + totalny ślinotok <3

      Usuń
  4. Zastanawiałam się już parę racy nad tymi maseczkami ;p bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam tych ostatnich nowości ale ta jest najlepsza z dotychczasowych, które używałam

      Usuń
  5. Po białej nie mam ochoty sięgać po inne ale wszystko rozświetlajace kocham i to jeszcze zz apachem malin ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja białą lubiłam jednak ta to jest petarda

      Usuń
  6. Coś czuje, że sam zapach skutecznie by mnie do niej zwabił, a że akurat mam manię na rozjaśnianie, bo kiedy lepiej jak nie zimą to coś czuje, że przy następnej wizycie w douglasie czy sephorze nie przejdę obok niej obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można poprosić o próbki z tego co wiem są w takich malutkich tubkach.

      Usuń
  7. Ja wciaz mam wrazenie, ze te maski to pic na wode i efekt placebo... ale moze sie nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie, na moją skórę one ładnie działają a jest mocno problematyczna. Biała i czarna fajnie rozprawiły się z syfkami a ta rozjaśniła skórę

      Usuń
    2. też mam takie wrażenie.. a szkoda chciałabym się mylić bo kuszą :)

      Usuń
    3. uważam, że dużo zależy od cery - moja jest mocno problematyczna - i sprawdzają się bardzo dobrze.

      Usuń
  8. Jeszcze tej maseczki nie miałam- na półce stoi niebieska wersja. Ciekawa jestem jak się sprawdzi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niebieską lubię bo fajnie nawilża no i też cudownie pachnie

      Usuń
  9. Cena mnie trochę odstrasza ;P Ale skoro efekty są, to czasem warto zapłacić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga - proszę nie linkować do zewnętrznych stron na moim blogu. To nie słup reklamowy

      Usuń