piątek, września 12, 2014

Co za zapach czyli Eisenberg EAU FRAÎCHE

Rzadko piszę o moich ulubionych zapachach bo do tej pory byłam wierna dosłownie kilku. Jednak kiedy trafiła do mnie odświeżająca woda Eisenberg EAU FRAÎCHE kompletnie przepadłam. Od kilku tygodni zapach ten towarzyszy mi codziennie - jest wręcz uzależniający. 


Zapach iskrzącej świeżości o typowo francuskiej charakterystyce. Bergamotka i Pieprz Różowy nuty głowy łączą się zimnym Anyżem i Miętą oraz delikatnym aromatem Neroli na trwałej bazie Drzewa Szlachetnego. 

Nuta Głowy: Bergamotka, Kardamon, Pieprz Różowy.
Nuta Serca: Anyż, Mięta, Imbir, Lawenda, Neroli.
Nuta Bazy: Drzewa Szlachetne.

A jak ja odbieram ten zapach? Na początku jest bardzo świeży i lekko cytrusowy po chwili wyczuwam w nim delikatną nutę pieprzu oraz kardamonu i zapach staje się odrobinę cięższy i bardzo zmysłowy. Po kilku godzinach czujemy wyraźnie nutę bazy czyli drzewo szlachetne i ta woń towarzyszy do samego wieczoru. Zapach jest bardzo trwały - wystarczy psiknąć się rano a do końca dnia będziemy się cieszyć tym nieziemskim zapachem.


Eisenberg EAU FRAÎCHE nie mogę przyrównać do żadnych znanych mi zapachów a chciałabym to zrobić aby choć odrobinę przybliżyć Wam ich zapach. EAU FRAÎCHE jest jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna, seksowna i bardzo tajemnicza. Dzięki temu zapachowi czuję się 100% kobietą.

Jeśli kiedykolwiek będziecie w drogerii Sephora - koniecznie sięgnijcie po któryś z zapachów Eisenberg - gwarantuję, że będziecie oczarowane tak jak ja. 

Cena 30 ml – 259 zł, 50 ml – 399 zł.

32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. pachnie jak nic dotąd - jest ciekawy, delikatny na początku a potem staje się lekko orientalny dzięki zawartości drzewa szlachetnego, pieprzu i męty mmmm niebo!!!

      Usuń
  2. Kompletnie nie potrafię sobie tego zapachu wyobrazić, muszę poniuchać przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę w Sephorze to muszę w końcu Eisenberga powąchać, niedawno chciałam, a pani ekspedientka zdziwiona - akurat w tej, do której zajrzałam na półkach nie było :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w Sephorze długo się naszukała - stały na samym dole :) obwąchałam wszystkie

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. koniecznie ale inne zapachy Eisenberga też są cudowne

      Usuń
  5. (H)eisenberg? (huehue pozdrawiam fanów Braking Bad) będę musiała obwąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem jakim zapachom do tej pory byłaś wierna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mam na półce CK One - odkąd skończyłam 18 lat mam do nich sentyment bo to były moje pierwsze oryginalne perfumy. Lubię bardzo słodkie zapachy - zawsze kupuję kolekcje limitek od Escada

      Usuń
  7. Zapach nie dla mnie, ale flakonik jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. obwącham Cię jak się spotkamy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. zapach pewnie bardzo ciekawy, lubie takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Testowałam te perfumy wraz z przyjaciółką. Początkowo byłam nimi oczarowana, ale po kilku godzinach na mojej skórze pojawiły się nuty charakterystyczne dla odświeżaczy powietrza. Co ciekawe, u mojej przyjaciółki zapach był zupełnie inny, przyjemny w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego znalezienie idealnych perfum to nie jest łatwa sprawa :) jak moje by pachniały zapachem do kibelka to bym się załamała :) na mnie najbardziej wyraźna jest nuta pieprzowo-kardamonowa - lekki zapach orientu

      Usuń
  11. Idzie jesień, ale chętnie na wiosnę wywącham ;) chociaż lubię też takie zapachy zimą ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on na zime jest ciut za delikatny - zima wole mocniejsze i odważne zapachy.

      Usuń
  12. Po Twoim opisie chętnie sprawdzę ten zapach w perfumerii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie - nie wiem czy Ci sie spodoba tak jak mi ale z pewnościa przyznasz że jest bardzo ciekawey i nietuzinkowy

      Usuń
  13. lubię eisenberga i w linii pielęgnacyjnej i w zapachowej a Twojego posta powinni przeczytać wszyscy sceptycy marki, którzy uznali każdy zapach z ich linii za wtórny i takie tam dyrdymały podczas, gdy mnie tez jest trudno doszukać się jakichkolwiek do czegokolwiek podobieństw; nie dziwię się, że przepadłaś, piękny zapach, butla to cudo minimalistyczne, a trwałość faktycznie po zbóju, jednym słowem też je <3 tak jak diabolique, back to paris i j'ose, ale inne też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viola normalnie wymiotłaś tym komentarzem. Masz 100% rację - Eisenberg to Eisenberg nie można i nawet nie da się go porównać do niczego innego. Jest oryginalny, nietuzinkowy i rzeczywiście może nie spodobać się miłośniczkom COCO Mademoiselle albo wszechobecnego Angel, którymi pachnie cała Polska. Obok tych zapachów nie można przejść obojętnie

      Usuń
  14. A ja mogę Eisenberg Eau Fraiche porównać do znanego mi zapachu. Jest on uderzająco podobny do Clinique Happy, jota w jotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziwne bo ja nie cierpię Clinique Happpy a Eau Fraiche kocham :)

      Usuń
  15. Mi też bardzo nie podoba się Clinique Happy i dobrze zrobiłam idąc do Sephory i sprawdzając zapach Eisenberga, bo już miałam go kupić w ciemno na Sephora.pl. Niestety potwierdzam to co niektórzy piszą o zapachcach Eisenberg,że są one wtórne i bardzo podobne do juz obecnych na rynku perfumeryjnym. To moja ocena i możecie się zgodzić lub nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no luzik - ja może nie jestem jakimś wprawnym nosem :) o zapach jest bardzo ciężko pisac- każdy czuje je bowiem troche inaczej.

      Usuń
  16. Pewnie ,że tak, co kto lubi, a o gustach się nie dyskutuje. Muszę jednak przyznać, że J'ose jest wyjątkiem. Bardzo ciekawy, niespotykany dotąd zapach. Bardzo odważny, zadziorny, damsko-męski, ciężki w sensie mocy i ciężki w noszeniu. Przymierzam się do niego, ale nie wiem czy się odważę, by pachnieć ciut jak mężczyzna. Ale zapach warto poznać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest specyficzny zapach i dlatego ja używam J'ose ale w wersji męskiej :) damski nie do końca mi podchodzi

      Usuń
  17. wow, to muszę poznać męską wersję w takim razie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.