czwartek, stycznia 05, 2012

Magia Morza Urody czyli Mydło Alep w walce z nieprzyjacielem

Prezentację firmy Morze Urody, która podjęła ze mną współpracę przedstawiłam już jakiś czas temu. Do testów otrzymałam niesamowite produkty - tak niesamowite, że dzisiaj moja koleżanka po mojej rekomendacji zrobiła u nich zakupy za ponad 200 zł - uzyskując 10% zniżkę - jeśli i Wy powołacie się przy zamówieniu kosmetyków na Siouxie and the City, również otrzymacie rabat.


Tak więc dzisiaj na pierwszy ogień pójdzie mydło Alep Lady Mineral w płynie, które już zdobyło moje serce do tego stopnia, że będę go używać przez długi, długi czas.

Ale zacznijmy od początku. 

Mydło Alep jest całkowicie oparte na surowcach naturalnych: wodzie, oliwie z oliwek, oleju laurowym tłoczonym z jagód wawrzynu oraz zasadzie sodowej. Proces wytwarzania tego mydła nie zmienił się do wielu wieków i nadal produkowane jest ono tradycyjnymi metodami a następnie suszone na słońcu przez ok. 9 miesięcy. Podczas procesu suszenia kolor mydła zmienia się z ciemnej zieleni na orchę do jasno piaskowego. W środku Alep pozostaje ciemnooliwkowe. Mydła Alep nie zawierają żadnych barwników ani środków utwardzających.

Mydło Alep jest zalecane dla osób z tłustą lub mieszaną skórą skłonną do zanieczyszczeń, dla osób z problemami skórnymi takimi jak łuszczyca, trądzik, egzemy oraz alergie. Mydło ma silne działanie antyseptyczne. Świetnie oczyszcza skórę, działa łagodząco, przyspiesza zanik powstałych zmian skórnych. Z powodzeniem można je stosować do zwalczania łupieżu, trądziku, swędzenia i podrażnienia skóry. Dzięki zawartości oliwy z oliwek świetnie nawilża skórę, przez co nawet osoby z suchą skórą znajdą w nim ciekawy produkt do pielęgnacji ciała i twarzy.

Zastosowania:
- terapeutyczne przy problemach skórnych,
- do codziennej higieny,
- do oczyszczania cery,
- jako szampon do włosów,
- do prania delikatnych tkanin.

W sklepie Morze Urody możemy kupić mydło Alep zarówno w wersji tradycyjnej - w kostkach jak i w płynie - własnie to mydło otrzymałam do testów. Ceny tych mydeł to około 30 zł. 

Najpierw informacja na temat tego mydła, którą możemy znaleźć na stronie Morza Urody:

Mydło Alep w płynie jest oparte na surowcach naturalnych: wodzie, oliwie z oliwek, oleju tłoczonym z jagód wawrzynu oraz zasadzie sodowej. Mydło Alep w płynie nie zawiera żadnych barwników ani środków utwardzających i zachowuje wszystkie atrybuty mydła tradycyjnego.

Mydło Alep zalecane jest dla osób z tłustą lub mieszaną skórą skłonną do zanieczyszczeń, dla osób z problemami skórnymi takimi jak łuszczyca, trądzik, egzemy oraz alergie. Świetnie oczyszcza skórę, działa łagodząco, przyspiesza zanikanie zmian skórnych. Z powodzeniem można je stosować do zwalczania łupieżu. Dzięki zawartości oliwy z oliwek świetnie nawilża skórę, przez co jest świetnym produktem do pielęgnacji ciała i twarzy.

Sposób użycia: stosować codziennie do higieny ciała. Do włosów analogicznie jak szampon. Mycie powtórzyć i dokładnie spłukać włosy.

Skład: Aqua, Potassium olivate, Potasium laurate, Glycerin, Hydroxyethyl-cellulose, Olea europaea oli, Potasium benzoate, Potasium sorbate, Laurus nobilis oil, Tocopherol.

Made in France


RECENZJA

Opakowanie - plastikowa butelka zawierająca aż 200ml produktu - ponieważ mydło jest bardzo wydajne - do dokładnego oczyszczenia skóry twarzy wystarczy nam jedno psiknięcie - wystarczy nam na bardzo długi czas.

Zapach - iście przedziwny - Pan Arek z Morza Urody wytłumaczył mi, że to efekt jego składu czyli oliwy z oliwek i wawrzynu - dla mnie pachnie jak wywar zupy warzywnej z dużą dawką liścia laurowego. Nie jest to  najprzyjemniejszy zapach ale co z tego skoro mydło ma niesamowite działanie.

Konsystencja - lekko oliwkowa, mydło - nie pieni się (to taka ciekawostka). ma ciemnozielony kolor. 

Efekt/Działanie - no i tutaj pojawią się istne peany na jego temat. Jak już pewnie wiecie, mam skórę mieszaną - świecę się masakrycznie w strefie T a poza tym odkąd skończyłam 15 lat mam problem z trądzikiem, na który nic kompletnie nie pomaga - na nic się zdały wizyty u dermatologów, kosmetyczek, ogromne pieniądze wydawane na zabiegi (m.in laser frakcyjny) i kosmetyki - po prostu tak już mam i muszę z tym żyć. Mydło Alep stosuje regularnie już od praktycznie dwóch tygodni - kurację wspomagam olejkiem Emu (również od Morza Urody) i odstawiłam całkowicie wszystkie moje dotychczasowe kosmetyki na pryszcze (poza maseczką i olejami do OCM od Helfy). Makijaż zmywam preparatami Tołpa, potem myję buzię mydłem Alep pozostawiając je przez kilka chwil na skórze a potem robię swoje OCM. I co? Od dwóch tygodni nie wyskoczył mi nawet jeden pryszcz, pory są bardzo głęboko oczyszczone i pozbawione w 100% zaskórników, a cera jest doskonale nawilżona i wyjątkowo gładka - pozbyłam się też takich grudek siedzących sobie głęboko pod skórą i które za nic do tej pory nie chciały zniknąć. A koloryt i tekstura skóry jest wyrównana i pozbawiona jakichkolwiek przebarwień czy plamek po starych krostkach. Czy to magia mydła Alep - z pewnością - chyba jeszcze nigdy żadna kuracja nie dała mi takich efektów. Oczywiście uważam, że stosowanie olejku Emu również ma tu swoją zasługę, ale o nim będzie już całkiem odrębny post. 


Reasumując - śmierdziuszek Alep to jeden z najskuteczniejszych kosmetyków na pryszcze jakie do tej pory stosowałam - oczywiście w połączeniu z odpowiednim kremem na noc lub innym specyfikiem - daje piorunujące efekty. Jestem od niego uzależniona i z pewnością na długi czas zagości w mojej łazience. 

Cena - 29,99 zł - to niewiele za tak duże i ekonomiczne opakowanie. 

Pragnę podziękować firmie Morze Urody i Panu Arkowi za przekazane do testowania produkty, zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat kosmetyków.

16 komentarzy:

  1. Moja kostka mydła Alep czeka na dnie szuflady na lepsze czasy. Muszę ją wyjąć i spróbować, myślisz, że sprawdzi się do cery suchej?

    OdpowiedzUsuń
  2. niecierpku, ja pomimo że mam skórę mieszaną - miejscami jest strasznie wysuszona albo peelingiem albo kremami na pryszcze i w tych miejscach łuszczy się i robią się skórki - mydełko sprawdza sie idealnie - skóra po nim jest aż taka z poślizgiem :) przestałam używac nawet mydełka dla dzieci - tylko Alep. Poza tym jeśli leczy łuszczycę i łupież to z pewnoscia do skóry suchej będzie idealne

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie mam mydełko Allep,jak myłam nim twarz to mój młodszy synek zapytał mnie co tak brzydko pachnie,zapach kojarzy sie z ...nie do kończę czym,ale skuteczne jest:-)Zaciekawiło mnie bardzo i z wygodnym dozownikiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. likwidacja podskórnych grudek to jest coś :) wypróbuję jak skonczę inne preparaty do mycia twarzy, których na razie używam
    ciekawa jestem czy po myciu wlosów tym mydłem trzeba zrobic kwaśną płukankę, bo producent nic o tym nie wspomina

    OdpowiedzUsuń
  5. mam mydło alep w kostce i jestem z niego zadowolona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje czeka w pudełku aż skończę żel i przerzucę się na alep i oleje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także mam te mydełko i jest naprawdę przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to mydełko to jest na mojej wishliscie i doczeka sie zakupu na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mogliby popracować jedynie nad zapachem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłas mnie swoją recencją tym produktem. Też mam cerę mieszaną i co jakiś czas problem z trądzikiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki super, tylko zapach mogliby udoskonalić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam kostkę mydła laurowo oliwkowego 40% - uwielbiam je. To jedyny produkt, który uratował mnie przed hormonalnym comiesięcznym wysypem niespodzianek. Będę mu wierna przez dłuuuuugi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam mydło Alepp z Organique, ciekawe jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń