sobota, października 29, 2011

Pożegnanie lata - czyli nawilżający krem ochronny Pharmaceris SPF 30

Lato już pozostało tylko wspomnieniem a ja w końcu zdecydowałam się napisać recenzję nawilżającego kremu ochronnego do twarzy zawierającego SPF 30.


Literka S w gamie produktów Pharmaceris to Sun Protect, czyli będzie zawierała kosmetyki, które nie tylko pielęgnują naszą skórę ale też i chronią przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. 

Linia Pharmaceris S to preparaty do ochrony przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB skóry delikatnej, wrażliwej i problemowej – wymagającej szczególnej ochrony oraz pielęgnacji skóry podrażnionej np. opalaniem lub czynnikami atmosferycznymi. Preparaty Pharmaceris S polecane są również przy leczeniu dermatologicznym oraz po zabiegach medycyny estetycznej.

Kremy zawierają fotostabilne filtry UVA/UVB oraz olej z winogron, witaminę E, wosk z mimozy, glicerynę i pearl powder (proszek perłowy). 

Nawilżający krem ochronny do twarzy z SPF 30 posiada właśnie takie filtry o podwójnym mechanizmie zabezpieczenia antyUV, posiada zdolność pochłaniania i odbijania promieni słonecznych, zapewnia intensywną ochronę skóry oraz działanie przeciwstarzeniowe. Delikatne Masło Shea, wspomagając działanie kojące preparatu, długotrwale chroni i głęboko nawilża skórę. Dzięki zawartościalantoiny krem łagodzi podrażnienia i zapobiega powstawaniu mikrouszkodzeń skóry. Stopień ochrony antyUV - ponad 96%.


Składniki:
Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Propylene Glycol, Octocrylene, C12-15 Alkyl Benzoate, Titanium Dioxide, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Potassium Cetyl Phosphate, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Dimer Dilinoleyl / Dimethylcarbonate Copolymer, Paraffinum Liquidum, Triethanolamine, Carbomer, Alumina, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Stearic Acid, Allantoin, Simethicone, BHA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben

RECENZJA

Opakowanie - bardzo mi się podoba design wszystkich produktów Pharmaceris - mówi o tym, ze te produkty nie tylko pielęgnują ale i leczą.Śliczna bardzo poręczna tubka 50ml w pomarańczowo-srebrnej kolorystyce.

Konsystencja - bardzo delikatna i przypomina trochę emulsję. Krem rewelacyjnie się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy w przeciwieństwie do typowych ciężkich kremów zawierających dość wysokie filtry.

Zapach - nie posiada

Działanie - fotostabilne filtry w tym kremie to nie bajka - bo wszystkie wiemy, że często kremy ochronne nie trzymają obiecywanej wysokości SPF. W przypadku kremu Pharmaceris - przekonałam się na własnej skórze w dość śmieszny sposób. Podczas wakacji na Wyspach Kanaryjskich posmarowałam sobie tym kremem te części twarzy, które z reguły mi się szybko opalają i potem są czerwone - nos i czoło oraz miejsca pod oczami. Krem nakładałam bez lusterka i jakie było moje zdziwienie po powrocie do hotelu - kiedy się okazało że opaliłam sobie tylko pół czoła bowiem źle rozsmarowałam krem - czoło dosłownie wyglądało jak polska flaga - miejsce gdzie krem został nałożony było blade, a pozostała jego cześć czerwona. Na drugi dzień przed wyjściem na słońce dokładnie posmarowałam opaloną cześć aby wyrównać koloryt i całe szczęście nie wyglądałam już idiotycznie. To był własnie znak, że filtry zawarte w tym kremie działają doskonale. Ponadto, kremik bardzo dobrze rozsmarowuje się po skórze, jest wodoodporny i nie świeciłam się po jego aplikacji jak w przypadku innych kremów z SPF. Pokochałam ten kremik bezgranicznie bo w dodatku doskonale nadaje się jako baza pod makijaż ze względu na swoją bardzo delikatną musową konsystencję. Teraz przed wjazdem na urlop zawsze bedę go pakowała do walizki, bo moja buźka uniknie spalenia na skwarkę.

Cena - 35zł - za opakowanie 50ml

Pragnę podziękować firmie PHARMACERIS  za przekazane do testowania produkty, zapewniam Was, że ten fakt nie miał wpływu na moją ocenę, która jest w 100% obiektywna i wyraża moją własną opinię na temat kosmetyków. 

8 komentarzy:

  1. Kooocham ten krem! jest niesamowicie wydajny, cud, miód i orzeszki :) też o nim pisałam, buźka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę spróbować...w moim przypadku ochrona przeciwsłoneczna twarzy jest konieczna, recenzja bardzo przydatna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie, plus za lekką konsystencję. Na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż trudno mi w to uwierzyć, że krem z filtrem 30 może być lekki i nie zapychać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda zachęcająco, bo i cena nie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry, nieciężki krem z filtrem to podstawa. Przed każdym wyjściem z domu, obowiązkowo takowy aplikuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten krem, jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale moge go uzywac normlanie jako krem dzienny?
    bo wydaje mis ie ze to bardziej jest na lato..kurcze juz zgłupiałam:(

    OdpowiedzUsuń