czwartek, sierpnia 11, 2011

Ciekawostka, czyli krem ze śluzu ślimaka

W mojej odwiecznej walce z pryszczami, nieodłącznym kosmetykiem stał się krem a raczej żel ze śluzu ślimaka Leim, czyli Snail's Extract baba de caracol. Jest to krem o żelowej, przeźroczystej konsystencji o bardzo silnym działaniu regeneracyjnym. 


Zawarte w nim składniki - m.in śluz ślimaka - mają rozjaśnić istniejące niedoskonałości, jak przebarwienia czy blizny. Wspomaga walkę z trądzikiem, spłyca nawet głębokie zmarszczki. Opakowanie jest większe niż standardowych kremów - ma bowiem 60ml i dołączoną szpatułkę, która pomoże nam w bardziej higienicznym nabieraniu produktu. Żel jest praktycznie przeźroczysty, ma bardzo miły lekko cytrusowy zapach, który nie denerwuje. Doskonale się wchłania, nie zostawia na twarzy tłustego nalotu od którego przykleimy się do poduszki, a co najważniejsze rzeczywiście nieproszeni goście znikają w ciągu nocy. Stosuję ten krem od kilku lat ale zawsze po dwóch latach robię sobie dość długą przerwę, bo zauważyłam, że skóra się przyzwyczaja i jego magiczne działanie słabnie. Nie jestem obrzydliwa i kompletnie nie przeszkadza mi fakt, iż zrobiony jest ze śluzu ślimaka - zupełnie o tym nie myślę podczas stosowania bo najważniejsze jest jego dobroczynne działanie. 

Główne składniki kremu:
  1. Alantoina - łagodzi i regeneruje zniszczoną skórę
  2. Kolagen i elastyna – napinają, wygładzają i ujędrniają skórę oraz odpowiadają za utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry
  3. Kwas glikolowy – delikatnie złuszcza zrogowaciałe komórki naskórka, pozostawiając gładszą i młodszą skórę. Jest też transporterem dla elastyny i kolagenu
  4. Witaminy A i E – mają działanie przeciwzmarszczkowe, antyrodnikowe, zwiększające stopień elastyczności skóry
  5. Kompleks Higroplex - odpowiada za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry (w skład kompleksu wchodzi m.in. glukoza, fruktoza, sacharoza, mocznik, alanina, asparaginian, kwas glutaminowy, Hexil Nicotinate, Hexilene Glicol)
cena około 80 zł - w zależności od tego gdzie kupujemy. 

5 komentarzy:

  1. Notkę wyświetliło mi w podobnych postach i postanowiłam zerknąć :)
    W studio stosujemy krem ze śluzu ślimaka, tyle że z Babarii. Fajny jest też krem z jadu węża z tym, że on już bardziej działa na zmarszczki :) Nieraz chce mi się śmiać jakie klientki robią miny kiedy mówimy że nakładamy krem z jadu węża ;) hihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko wyparował? :) Szkoda, że go nie wykorzystałaś. A byłaś zadowolona z efektu, były wogóle jakieś zmiany po czasie przez jaki go stosowałaś :) Jestem ciekawa Twoich odczuc :)

      Usuń
    2. Każdemu też odpowiada inny kosmetyk, na jednego zdziała ten na drugiego inny :) Cieszę, się że znalazłam tę notkę teraz przynajmniej będę widzieć :)

      Usuń
  2. Nareszcie znalazłam recenzję tego kremiku. Jak uważasz od jakiego wieku można go stosować? Nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji, ratuj :*

    OdpowiedzUsuń