Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toksyna botulinowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toksyna botulinowa. Pokaż wszystkie posty
Leczenie nadpotliwości toksyną botulinową

środa, czerwca 10, 2015

Leczenie nadpotliwości toksyną botulinową

Przed nami (mam nadzieję) gorące lato ale to właśnie wtedy u niektórych osób może pojawić się tak wstydliwy problem nadmiernej potliwości skóry. Jednak nadpotliwość to często nie tylko efekt wysokiej temperatury - czasem wpływa na nią również stres, nadmierna tusza a nawet zbyt niska temperatura. Potliwość może występować nie tylko pod pachami - niektórym osobom pocą się również dłonie, stopy oraz okolice twarzy - czasem ma to podłoże genetyczne i może ujawniać się w różnych okresach życia. Ten problem może skutecznie uprzykrzyć nam codzienne funkcjonowanie. Ale jest na to sposób. 


Bardzo skutecznym sposobem na leczenie nadpotliwości skóry jest kuracja za pomocą toksyny botulinowej - Bocouture, Botox, Azzalure - są to preparaty toksyny botulinowej typu A - uzyskiwanej z bakterii Clostridium botulinum.

Sam zabieg wykonywany jest w znieczuleniu (na zdjęciu powyżej widzicie mnie podczas znieczulenia) za pomocą specjalnej maści i jest kompletnie bezbolesny. Ja postanowiłam poddać się takiej kuracji w Estetica Nova, bowiem tego lata chciałam czuć się bardziej komfortowo i nie martwić o to, że mogę się nadmiernie spocić podczas nadchodzących upałów. Wiosna to idealny czas na taki zabieg, ale oczywiście możemy go wykonywać przez cały rok. 


Tuż po znieczuleniu, paszki zostały przemyte specjalnym preparatem aby usunąć maść znieczulającą. Następnie Pani dr Ewa Rybicka przystąpiła do iniekcji. To tylko tak strasznie wygląda - w rzeczywistości leżałam sobie wygodnie i nic nie czułam. Osoby, które boją się igieł mogą po prostu zamknąć oczy i się zrelaksować. 


Na każdą paszkę wykonywane jest kilkadziesiąt nakłuć. Po wstrzyknięciu do skóry odpowiedniej dawki, preparat blokuje działanie nerwów, które zaopatrują gruczoły potowe, które są gruczołami wydzielania zewnętrznego. Uniemożliwia to wydzielaniu przez nie potu. Sam zabieg trwa dosłownie ok. 30 minut - plus ok. 30-40 minut na znieczulenie. Czyli godzinka i jest po sprawie. 


Efekt takiej kuracji utrzymuje się ok. 6-9 miesięcy. Wydzielanie potu zmniejsza się o 87% po tygodniu od leczenia. Ponadto, u 95% pacjentów objętość potu maleje co najmniej o połowę. Obserwuje się, że u osób aktywnych fizycznie leczenie wymaga powtórzenia po 4-6 miesiącach. Leczenie nadpotliwości pach przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym, zaś leczenie okolicy dłoni i stóp w znieczuleniu nasiękowym, na życzenie w obecności anestezjologa.


Osobiście nie mam jakiegoś ogromnego kłopotu z poceniem ale ten zabieg zagwarantował mi bardzo duży komfort  już na drugi dzień po zabiegu. Po tygodniu - wydzielanie potu zmniejszyło się praktycznie w 95% - w końcu czułam się świeżo i przyjemnie nawet podczas ostatnich upałów . Teraz używam dezodorantu wyłącznie po to, aby ładnie pachnieć a nie po to by zniwelować pocenie się skóry pod pachami. 

To doskonały zabieg dla osób, które chcą czuć się pewnie w każdej, nawet najbardziej stresującej sytuacji - pocenie się po takim zabiegu to tylko wspomnienie. Co ciekawe, Pani dr Rybicka powiedziała, że to zabieg bardzo chętnie wybierany przez mężczyzn, bowiem to oni najczęściej borykają się z problemem nadpotliwości. 

Zabieg leczenia nadpotliwości za pomocą toksyny botulinowej możemy wykonywać raz do roku (chociaż osoby z rzeczywiście dużym problemem muszą go wykonywać częściej) a jego koszt to 1600 zł na okolice pach, 1800 zł - na dłonie a 2000 zł  na stopy. Uważam, że za tak skuteczny i praktycznie 100% efekt - cena nie jest wygórowana. Dla osób, które rzeczywiście mają ogromny problem z nadpotliwością to po prostu jedyne skuteczne rozwiązanie. 
Nie taki botoks straszny jak go malują czyli filmowy reportaż z zabiegu

środa, stycznia 15, 2014

Nie taki botoks straszny jak go malują czyli filmowy reportaż z zabiegu

Wokół zabiegu z zastosowaniem toksyny botulinowej czyli popularnie mówiąc botoksu krąży wiele mitów i niepochlebnych opinii. Postanowiłam rozwiać te wątpliwości i pokazać, że zabiegi dermatologii (medycyny) estetycznej robione z umiarem i "z głową" mogą pomóc kobietom chociaż na trochę zatrzymać młodość i pozwolić im poczuć się lepiej.


Na swój pierwszy zabieg z wykorzystaniem botoksu wybrałam się do Gabinetu Dermatologii Ogólnej i Estetycznej Dermea znajdującego się niedaleko mojego domu, bowiem tam od lat oddaję się w ręce Pani dr Ivany Stanković i z to z jej pomocą do tej pory walczyłam z niedoskonałościami mojej cery a teraz z pierwszymi oznakami starzenia.

W tym roku skończę 38 lat - to jak się okazuje doskonały czas na poddanie się takiemu zabiegowi. Nie mam zbyt dużych zmarszczek mimicznych wokół ust i oczu ale na czole od dobrych kilku lat widnieje wielka poprzeczna zmarszczka od tzw. "dziwienia się". W sumie nie była moją zmorą i już się do niej przyzwyczaiłam, ale kiedy Pani dr Ivana zaproponowała mi, ze może ją zniwelować za pomocą botoksu, nie wahałam się ani przez chwilę. Należę do osób odważnych, nie boję się igieł a z zabiegami estetycznymi jestem od dawna za pan brat. 


Razem z zespołem Dermea postanowiliśmy nakręcić cykl filmików, w których przybliżymy kobietom (potencjalnym pacjentkom) kilka zabiegów z oferty gabinetu i pokażemy w nich na czym te zabiegi polegają i jak wygląda ich przebieg. Lekarze z zespołu Dermea rozwieją w nich wiele funkcjonujących mitów i wątpliwości, które potencjalne pacjentki mogą mieć przed decyzją wykonania danego zabiegu, a ja występuję zarówno w roli blogerki-reporterki, jak i pacjentki.

Dzisiaj filmik o botoksie ze mną w roli głównej. Jak wygląda zabieg z zastosowaniem botoksu? Rzeczywiście patrząc z boku wygląda to trochę drastycznie - zabieg jest jednak praktycznie bezbolesny, chociaż wykonywany bez znieczulenia - pani doktor robi kilka drobnych nakłuć w dosłownie 20 minut i już możemy wracać do codziennych zajęć. Do takiego zabiegu nie trzeba się specjalnie przygotowywać i możemy go zrobić dosłownie w przerwie na lunch.


Jakie są efekty po kilku tygodniach? A takie, że na filmiku widzicie, że mogę zmarszczyć czoło i brwi - teraz tego nie mogę zrobić ale mimika twarzy jest nadal zachowana i naturalna (nie wyglądam jak zamrożona Nicole Kidman). Zmarszczka na czole jest nadal leciutko widoczna ale była utrwalona przez wiele lat więc nie oczekiwałam jej całkowitego wygładzenia. Natomiast dzięki botoksowi nie mam już nawyku "dziwienia się", więc zmarszczka nie będzie ulegała pogłębianiu i podobno nawyk ten nie powraca nawet, gdy botoks przestanie działać po jakiś 6 miesiącach. 

Jestem bardzo zadowolona z uzyskanego efektu - koleżanki widzą wyraźną różnicę a ja czuje się młodziej i bardziej świeżo. Mam nadzieję, że ten reportaż i moja notka na temat botoksu pomoże kobietom, które zastanawiają się nad takim zabiegiem w podjęciu ostatecznej decyzji.

A jakie jest Wasze zdanie na temat zabiegów dermatologii i medycyny estetycznej, zwłaszcza botoksu - jesteście na tak, czy definitywnie na nie?