czwartek, listopada 05, 2020

Toniki Alkemie Don’t react & AHA, AHA - I like it! czyli daj się napić swojej skórze

Wiele razy podkreślałam w swoich wpisach dotyczących pielęgnacji to, jak ważne jest tonizowanie skóry. I nadal podtrzymuję swoją opinię. Obok dokładnego oczyszczania to właśnie rytuał tonizowania skóry jest mi najbliższy. Uwielbiam toniki z pompką, które możemy bezpośrednio psiknąć na skórę i dać się jej napić. A dwa najnowsze toniki od Alkemie - są w stanie dać naszej cerze to, czego aktualnie potrzebuje - mega dawkę nawilżenia lub delikatne złuszczanie aby odkryć nową, bardziej promienną skórę. 


Moim niekwestionowanym ulubieńcem od pierwszego psiknięcia jest tonik Don’t react, czyli postbiotyczny tonik łagodzący. Podczas niekończącego się home office, moja skóra uwolniona od nadmiernego makijażu zaczęła mi płatać przykre figle - zaczął się wysyp pryszczy, który trudno mi było okiełznać. Zbyt suche powietrze w mieszkaniu i zbyt mało czasu spędzanego na powietrzu dały się mojej kapryśnej cerze we znaki - była za słabo nawilżona. Postanowiłam całkiem zmienić swoją pielęgnację i postawiłam na kosmetyki mocno nawilżające i łagodzące, w tym na tonik Don't React. I to był strzał w dziesiątkę. 


Tonik z pompką Alkemie Don’t react wspomaga naturalną tarczę ochronną skóry tworzoną przez mikrobiotę. Znacząco zwiększa poziom nawilżenia cery. Za wielokierunkowe działanie odpowiadają precyzyjnie dobrane składniki o właściwościach równoważących, łagodzących, regenerujących:
  • Equibiome™ - ekstrakt z młodych korzeni łopianu o właściwościach postbiotycznych. Posiada zdolność do zachowania właściwej bioróżnorodności mikroflory skóry, przywracając harmonię i odpowiednie proporcje drobnoustrojów w jej ekosystemie. Zapewnia długotrwały komfort nadreaktywnej cerze, podnosząc jej próg tolerancji na stres wywołany zarówno przez bodźce fizyczne jak i chemiczne. Widocznie zmniejsza zaczerwienienie i uczucie pieczenia.
  • Ekstrakt z jagód pieprzu tasmańskiego natychmiastowo łagodzi podrażnioną̨ i zaczerwienioną skórę 
  • Organiczny hydrolat z konopi doskonale pielęgnuje cerę wrażliwą, ze skłonnością do zaczerwienień, przynosząc jej ukojenie.
  • Niacynamid (witamina B3) przyśpiesza regenerację skóry stymulując ją do produkcji naturalnych lipidów i ceramidów. Zapobiega utracie wody z głębszych jej warstw, uszczelniając barierę hydrolipidową. Normalizuje wydzielanie sebum, zmniejsza widoczność porów, łagodzi stany zapalne i zapobiega powstawaniu nowych. Dzięki silnym właściwościom antyoksydacyjnym spowalnia procesy starzenia się skóry i zwiększa jej odporność na czynniki środowiskowe.


Ten tonik w połączeniu z dobrze nawilżającymi kremami, nawilżającą maseczką na noc w dosłownie 2 tygodnie regularnego stosowania wyciszył zaognione miejsca na mojej skórze. Wszystkie pojawiające się na niej pryszcze dostały tak mocną dawkę nawilżenia, że nie miały już szans. Bo dobrze nawilżona skóra posiada mniejszą tendencję to powstawania stanów zapalnych. To warto zapamiętać. Katowanie jej wysuszającymi preparatami tylko wspomaga wysp pryszczy i spowalnia ich gojenie. 

Tonik Alkemie Don't react dodatkowo posiada bardzo przyjemny i kojący zapach, a po psiknięciu na skórę tworzy delikatną, musującą piankę, która wchłania się po jakiejś minucie pozostawiając skórę miękką i nawilżoną. 


Tonik Alkemie AHA, AHA - I like it! to bioaktywny tonik mikrozłuszczający, który zapewnia wielopoziomowe, kontrolowane złuszczanie dzięki precyzyjnemu połączeniu kwasów AHA i roślinnych ekstraktów. Zawiera kombinację 7 rodzajów kwasów AHA (naturalnych: hibiskusowego, szikimowego oraz organicznych: mlekowego, glikolowego, winowego, cytrynowego, jabłkowego) ze złuszczającymi ekstraktami, dzięki czemu zapewnia szersze spektrum działania niż pielęgnacja wysokim stężeniem pojedynczego kwasu. Alfa-hydroksykwasy rozluźniają połączenia między obumarłymi komórkami naskórka (korneocytami) ułatwiając eksfoliację oraz stymulując skórę do odnowy i regeneracji.

Dzięki autorskiej kompozycji surowców, produkt doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji każdego typu skóry, także suchej i problematycznej. W kontrolowany sposób złuszcza martwe komórki naskórka, odblokowuje i zwęża pory, ogranicza wydzielanie sebum. Jego wyjątkowy kompleks składający się z dziesięciu roślin, wykorzystywany od pokoleń w medycynie chińskiej, wyrównuje koloryt cery, zmniejsza istniejące przebarwienia i minimalizuje powstawanie nowych. 


Nie ukrywam, tego toniku jeszcze nie stosowałam, aby nie zaburzyć tego, co osiągnęłam przez ostatni miesiąc dzięki głębokiemu nawilżaniu skóry, ale z pewnością sięgnę po niego zimą, gdy stan mojej skóry ustabilizuje się i przestanie płatać figle. 

Jeśli macie ochotę wypróbować któryś z tych toników, to kliknijcie TUTAJ i przenieście się w czarodziejski świat kosmetyków Alkemie. 

10 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję w swoim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten tonik posbiotyczny to mistrzostwo świata. Najlepszy jaki używałam

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. fajnie, że dużo firm robi takie toniki - tego było nam potrzeba

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Alkemie ma super kosmetyki - można je kupić np. w Kontigo

      Usuń
  4. Produkty Alkemie jeszcze nigdy mnie nie zawiodły.
    Super składy dobroczynne działanie na skórę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetna ale jeszcze trochę za mało rozpowszechniona marka - również mnie jeszcze nie zawiodła

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.