poniedziałek, listopada 16, 2020

Poznaj sekret młodości czyli YONELLE FORTEFUSÍON HYALURONIC ACID FORTE

Marka YONELLE od wielu lat stosuje innowacyjne rozwiązania w swoich kosmetykach i specjalizuje się w odmładzaniu wyglądu skóry. Tworzy luksusowe kosmetyki infuzyjne o ponadprzeciętnej skuteczności przeciwzmarszczkowej oparte o autorską koncepcję Skin Penetration Revolution. Ale najnowsza linia YONELLE FORTEFUSÍON HYALURONIC ACID FORTE została stworzona nie tylko dla kobiet dojrzałych - ale dla wszystkich tych, którzy szukają doskonałego i długotrwałego nawilżenia - zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

W poszukiwaniu piękniejszej skóry i wychodząc na przeciw potrzebom kobiet, YONELLE wprowadziło najnowszą linię FORTEFUSÍON - totalnie rewolucyjną serię kosmetyków opartych na kwasie hialuronowym, którego z wiekiem ubywa w naszej skórze. Zawarty w niej kwas hialuronowy forte działa dosłownie jak "bank wody", z którego skóra może czerpać wtedy, gdy tego potrzebuje. Aktywne formy kwasu hialuronowego - w tym kwas hialuronowy w NANODYSKACH - tworzą aktywną gąbkę molekularną, w której umieszczono nowatorską biomolekułę - wychwytującą i wiążącą nawet 5000 cząsteczek wody dając rekordową siłę nawilżania skóry. 

Cztery kosmetyki YONELLE FORTEFUSÍON to cztery kroki do piękniejszej i doskonale nawilżonej skóry. A co za tym idzie - młodszej, gładszej i pozbawionej zmarszczek - bo przecież tylko dobrze nawilżona skóra wygląda młodo. Aktualnie - stosuję dwa z nich - wodne serum z kwasem hialuronowym forte oraz krem nawilżający. 


Moim niekwestionowanym faworytem jest wodne serum YONELLE FORTEFUSÍON Kwas hialuronowy forte na twarz, szyję i dekolt. To super lekkie, wodne serum z wielką mocą - działa dosłownie jak bomba nawilżająca. Błyskawicznie zwiększa poziom nawodnienia skóry, spektakularnie odmładzając jej wygląd. Dodatkowo, łagodzące działanie kwasu hialuronowego, potwierdzone licznymi badaniami dermatologicznymi sprawia, że cera jest ukojona, mniej wrażliwa, bardziej odporna na podrażnienia. Wygląda na zdrowszą i młodszą.


Ostatnio mam dosłownie hopla na punkcie takich lekkich rozwiązań nawilżających. Już pisałam w jednym z poprzednich wpisów, że moja skóra podczas pandemii płata mi straszne figle i cierpię na niesamowity wysyp drobnych, czerwonych krostek, których nadmierne wysuszanie punktowymi preparatami jeszcze bardziej je potęguje. Zmieniając całkowicie swoją pielęgnację - postawiłam na nawilżanie skóry i stosowanie lekkich kosmetyków, które nie oblepiają skóry. A linia YONELLE FORTEFUSÍON to właśnie ideał lekkości z mocą nawilżania. 


Serum nakładam na dobrze oczyszczoną skórę - dosłownie 4 krople na każdą partie twarzy i delikatnie rozsmarowuję. Serum świetnie się wchłania i po kilku minutach, skóra jest idealnie przygotowana do dalszej pielęgnacji - nałożenia kremu z tej samej linii. Serum można z powodzeniem stosować na dzień, jak i na noc. Teraz, gdy się nie maluję, na dzień stosuję samo serum a na noc nakładam na nie krem z tej samej serii. 


YONELLE FORTEFUSÍON krem z kwasem hialuronowym forte na dzień i na noc to idealne uzupełnienie rytuału pielęgnacyjnego po aplikacji wodnego serum. Dzięki innowacyjnej funkcji hydrowypełniania i ujędrniania - pojawia się niezwykle komfortowe wrażenie soczystości i wypełnienia skóry (tzw. plumping effect). Uczucie mokrej skóry trwa przez wiele godzin. Ale, ale... krem nie pozostawia na skórze mazistego i tłustego filmu - wchłania się całkowicie po kilku chwilach od nałożenia i przez cały czas, gdy mamy go na skórze czujemy jak niewiarygodnie nawilża. 


Krem ma dość niespotykaną konsystencję. Na początku dość zwartą - po nabraniu niewielkiej ilości - pod wpływem ciepła naszych dłoni krem roztapia się i czujemy pod palcami jego delikatną i wodną formułę. Musicie tego spróbować, bo to doznanie jest niesamowite. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego kremu - bo jeszcze nigdy nie stosowałam czegoś podobnego - a wierzcie mi - przerobiłam w swoim życiu wiele kremów. 


Po nałożeniu kremu na skórę - staje się ona gładka, wręcz aksamitna - sucha w dotyku ale jednocześnie nawilżona - serio - ten krem sprawia, że nie ma się go dość. To najlżejszy krem, jaki w życiu używałam a jednocześnie najbardziej nawilżający. Z ręką na sercu - gdybym miała teraz wybrać jeden kosmetyk, który mogłabym używać do końca życia - z pewnością postawiłabym na ten krem, bo nie wiem, czy cokolwiek jest w stanie go przebić. Krem nie należy do najtańszych (kosztuje bowiem 259 zł), ale jest wart każdej złotówki, bo to dosłownie inwestycja w doskonale nawilżoną skórę. 


W skład linii YONELLE FORTEFUSÍON wchodzą również Krem pod oczy i na powieki z kwasem hialuronowym forte oraz Upiększające płatki pod oczy. Ten ultranowoczesny krem anti-aging na dzień i na noc dedykowany jest do skóry wokół oczu - zwykle delikatnej i wrażliwej. Nasycona składnikami aktywnymi formuła pozostawia długotrwałe i niezwykle komfortowe uczucie mokrej skóry. Innowacyjna funkcja hydrowypełniania i ujędrniania sprawia, że zmarszczki pod oczami i „kurze łapki” stają się mniej widoczne, a skóra zachwycająco gładka, rozświetlona i soczyście świeża. 

Krem zmniejsza widoczność „worków” i cieni pod oczami, dzięki czemu spojrzenie nabiera młodzieńczej wyrazistości. Urzeka aksamitną, luksusową konsystencją oraz niespotykaną przyjemnością stosowania.


Upiększające płatki pod oczy to taki ekspresowy sposób na redukcję objawów zmęczenia pod oczami. Płatki działają błyskawicznie, redukując widoczne w okolicach oczu objawy zmęczenia i stresu. W ciągu 15 minut spektakularnie odświeżają skórę, nasycając ją wilgocią. Zmniejszają „worki” pod oczami, będące następstwem np. braku snu czy palenia papierosów, rozjaśniają niezdrowy koloryt skóry. Zmarszczki pod oczami i „kurze łapki” są wyraźnie spłycone, mniej widoczne, a cała twarz wygląda atrakcyjnie, jak po dużej dawce snu lub odmładzającym skórę zabiegu kosmetycznym. 


Ponadprzeciętne efekty działania płatków osiągnięto dzięki zastosowaniu infuzyjnej biocelulozy, wykorzystywanej także w regenerujących skórę procedurach medycznych. Ten nowatorski materiał biotechnologiczny nasączony został serum zawierającym 17 składników aktywnych, w tym m.in.: kwas hialuronowy, kofeinę, wyciąg z zielonej herbaty, peptydy, elastynę, escynę, polifenole z kasztanowca. 

Płatki są otoczone dwoma zewnętrznymi "skórkami", które przed nałożeniem należy usunąć. Na mojej - dość przesuszonej skórze - serum, którym są nasączone - wchłania się w skórę w dosłownie 10 min. Po ich usunięciu - skóra staje się bardziej sprężysta, gładsza i doskonale nawilżona. 


Nowościami w tańszej linii YONELLE YOSHINO Pure & Care są trzy kosmetyki - Naprawcza maska w kremie do przesuszonych dłoni, Hydrolipidowy krem do rąk oraz Peeling enzymatyczny do skóry twarzy. Kuracje do dłoni są idealne zwłaszcza teraz, gdy często stosujemy płyny i żele antybakteryjne i często myjemy dłonie. Maska działa dosłownie jak kompres - ponieważ nie wchłania się idealnie w przeciwieństwie do kremu - stosuję ją wyłącznie na noc. Krem za to stosuję po każdorazowym umyciu dłoni. 

Peeling enzymatyczny stworzony został na bazie papainy i aminokwasów i zawiera silnie nawilżający kompleks oraz esencję z płatków kwiatów Yoshino. Łagodnie złuszcza i usuwa martwe komórki naskórka a także świetnie nawilża skórę. Odnowiona biologicznie skóra ma wyrównany koloryt, jest wyjątkowo gładka, promienna, rozświetlona i delikatna w dotyku. 

YONELLE to oczywiście również przepiękne opakowania kosmetyków, które dodatkowo znajdują się w czarujących - satynowych woreczkach, które potem możemy stosować do przechowywania np. ulubionej biżuterii. 


8 komentarzy:

  1. Produkty, mam wrażenie, jeszcze nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie nawilżasz skóry? Kosmetyki przeciwzmarszczkowe są nie tylko dla dojrzałej skóry - one zapobiegają powstawaniu zmarszczek w przyszłości a nie tylko je niwelują. A dobrze nawilżona skóra to podstawa

      Usuń
  2. Wspaniałe są te nowości, idealnie korespondują z potrzebami mojej skóry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja totalnie jestem zakochana w tym kremie i serum - mija skóra jest sucha jak wiór i po kilku aplikacjach od razu jest lepiej

      Usuń
  3. UWielbiam każdego rodzaju płatki pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo - na noc dobry krem pod oczy a rano płatki - to już moja rutyna pielęgnacyjna

      Usuń
  4. Ta marka to dla mnie bardzo ciekawe odkrycie, juz o niej troche czytalam i wciaz zaskakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yonelle to taki Polski Sisley lub La Mer - doskonałość i luksus. Brakuje mi tylko pełnej kolorówki :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.