poniedziałek, lutego 10, 2020

Hey, Stay Fresh! czyli cztery kroki pielęgnacji z Fresh

Kosmetyków Fresh nie trzeba chyba nikomu już przedstawiać. Ta niezwykła marka słynie bowiem przede wszystkim z doskonałych produktów do pielęgnacji twarzy, pielęgnacji ciała, zapachów oraz produktów do ust. A historia Fresh zaczęła się od… mydła. Założyciele marki - Lev Glazman i Alina Roytberg, stworzyli piękne zestawy mydeł, które szybko zyskały miano idealnego prezentu. Marka szczyci się mianem pionierów w kwestii wykorzystywania naturalnych składników w produkcji kosmetyków. Fresh ma misję bycia marką beauty opartą na wszystkich zmysłach. Tekstury i zapachy kosmetyków, mają nas dosłownie rozpieszczać i pobudzać wszystkie zmysły.


Kompleksowa pielęgnacja z Fresh to oczyszczanie, peelingowanie, tonizowanie i nawilżanie skóry. Te cztery etapy pielęgnacji, to właśnie to, co uwielbia moja skóra, a z Fresh ta kilkuetapowa pielęgnacja staje się jeszcze bardziej przyjemna, gdyż kosmetyki posiadają cudowną konsystencję oraz niesamowicie naturalne i realistyczne zapachy. 


Etap pierwszy - oczyszczanie:
Fresh Soy Face Cleanser to bestseller od Fresh - najlepiej sprzedający się kosmetyk. Ten żel do mycia twarzy o zrównoważonym pH, który idealnie nadaje się do wszystkich rodzajów skóry ma kultowy sposób usuwania makijażu - nawet tuszu do rzęs - bez wysuszania miękkiej, elastycznej skóry. Wykonany jest z bogatych w aminokwasy białek sojowych, uspokajającego ekstraktu z ogórka i równoważącej wody różanej. Masz wrażliwą skórę? Ją też łagodzi i tonizuje.

Żel się nie pieni - ja jednak lubię pieniące się żele, ale jego wielką zaletą jest super delikatność - zwłaszcza dla oczu oraz  skuteczność w zmywaniu nawet wodoodpornego makijażu. Niestety nie podoba mi się jego zapach - wyczuwam w nim wyraźnie soję, która daje mu niestety ciut zjełczały zapach, ale jestem mu to w stanie wybaczyć, bowiem faktycznie jest świetnym produktem do oczyszczania skóry.


Etap drugi - złuszczanie:
Fresh Sugar Face Polish Exfoliator - cukrowy peeling do twarzy. To kosmetyk multifunkcyjny - maska i peeling 2 w 1, który oczyszcza, wzmacnia i nawilża prawdziwym brązowym cukrem i nasionami poziomki zawierającymi witaminę C, zapewniając gładką i promienną skórę. Zapach tego kosmetyku jest fantastyczny - słodki, rześki, cytrusowy - po prostu smakowity. 


Peeling ma konsystencję gęstej pasty o działaniu złuszczającym dodaje skórze dwa razy więcej promienności. Delikatnie usuwa martwe komórki. Momentalnie przywraca skórze promienność, wygładza ją i rozjaśnia. Zawarte w nim masło z pestki mango - odżywia i nawadnia oraz przywraca elastyczność wysuszonej i uszkodzonej skórze.


Etap trzeci - tonizowanie:
Fresh Rose Deep Hydration Facial Toner - nawadniający skórę tonik. Tonik niczym dzieło sztuki - zawiera bowiem w sobie najprawdziwsze płatki róży i kwas hialuronowy, który minimalizuje pory, jednocześnie zwiększając nawilżenie skóry o 46% przez 6 godzin. Ekstrakt z liści dzięgiela pomaga zachować wilgoć, wzmacniając funkcję barierową skóry.

To również bestseller od Fresh - zawiera tonizujący ekstrakt z owoców róży, kojącą wodę różaną, odżywczy olejek różany i prawdziwe pływające płatki róż. Nawilża i usuwa ze skóry resztki zanieczyszczeń, pozostawiając ją jedwabiście miękką i przygotowaną do dalszej pielęgnacji. 


Etap czwarty - nawilżanie:
Fresh Lotus Youth Preserve Face Cream to krem o nowej, ulepszonej formule - do kremu dodano bowiem ekstrakt z liści karambola, który działa wygładzająco na zmarszczki. To niezwykle lekki krem nawilżający, który chroni skórę przed pojawieniem się pierwszych zmarszczek. Jest idealny do codziennego stosowania, zapewniają długotrwałe, intensywne nawilżenie na bazie lotosa. 
"Istniejąc na Ziemi od ponad 138 milionów lat, lotos jest uważany za święty w wielu kulturach. Znany jako symbol oczyszczenia, wznosi się przez mętne wody i rozkwita w oszałamiający kwiat. W Azji Południowo-Wschodniej istnieje taki szacunek dla tej rośliny, że używają każdej jej części - płatków, korzeni, nasion i łodygi - do jedzenia, tkactwa i jako lekarstwo dla skóry. Kiedy się o tym dowiedziałem, pochłonęło mnie wykorzystywanie sprężystego piękna i siły kwiatu i wykorzystałem go do stworzenia naszego wieloskładnikowego składnika Super Lotus, aby zapobiegać pierwszym oznakom starzenia się i eliminować go ”. - mówi sam Lev Glazman, współzałożyciel Fresh.

Krem posiada niezwykle lekką i aksamitna konsystencję, która wchłania się całkowicie, nie pozostawiając na skórze lepkiego filmu. To krem idealny zarówno na dzień - pod makijaż, jak i na noc. A urzekający zapach, który przypomina mi zapach świeżego ogórka dodaje energii.

Kosmetyki Fresh działają niczym afrodyzjak dla naszej skóry. Użyte po raz pierwszy, od razu oczarowują swoją konsystencją, zapachem oraz teksturą. I chociaż nie należą do najtańszych, uwierzcie mi - jak każdy narkotyk - uzależniają. 

16 komentarzy:

  1. bardzo lubię te nawilżające formuły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ten krem jest geeeeenialny no i ten orzeźwiający zapach mmmm

      Usuń
  2. Oooo skoro to afrodyzjak dla skóry, trzeba wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie!!!! Ja już jestem uzależniona od Fresh

      Usuń
  3. Bardzo mnie ta marka ciekawi. Nie mogę się doczekać, kiedy będzie mi dane ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci abyś w końcu mogła przytulić jakiś kosmetyk od Fresh

      Usuń
  4. Myslę, że skoro kosmetyk rozpieszcza, to warto odżałować troszkę więcej i poczuć się wyjątkowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą w 100%. Nasza skóra potrzebuje być rozpieszczaną

      Usuń
  5. Ten tonik w końcu chcę przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mam ochote poznac ta marke, niesamowicie mnie ona kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że faktycznie jest wyjątkowa. Polecam różany tonik i maseczkę również różaną

      Usuń
  7. Lubię kosmetyki pielęgnacyjne Fresh. Teraz czaję się na ich pomadki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te pomadki są super, ale ja namiętnie używam balsamu karmelowego, który niedawno pokazywałam

      Usuń
    2. Niestety, ja nie lubię grzebania palcem w słoiczku. ;)

      Usuń
    3. ja tak samo ale dla karmelka jakoś umiem się przełamać i zawsze mam czysty paluszek :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.