poniedziałek, września 16, 2019

Kosmetyki na jesień czyli Origins Mega-Mushroom & Origins Plantscription™

Jesienią zawsze sięgam po mocniejszą i bardziej ukierunkowaną na potrzeby mojej skóry pielęgnację. Przebarwienia, nierównomierny koloryt i wysuszona od słońca skóra to tylko niektóre z oznak, że lato dobiega końca i czas zadbać o skórę kosmetykami, które sprawią, że zimą odzyska swoją kondycję. Marka Origins to nie tylko fantastyczne maseczki, które towarzyszyły mi przez całe lato - to również doskonałe kosmetyki, które warto stosować właśnie jesienią. 


Origins Mega-Mushroom oraz Origins Plantscription™ to dwie specjalistyczne serie kosmetyków, które w tym roku zostały wzbogacone o całkiem nowe produkty. Do serii Mega-Mushroom dołączyły bowiem m.in Mega-Mushroom Relief and Resilience Hydra Burst oraz Mega-Mushroom Lotion Tonique Apaisante. Do serii Plantscription™ dołączył natomiast niezwykły i długo wyczekiwany kosmetyk z retinolem - Plantscription™ Retinol Night Moisturizer.


Origins Mega-Mushroom Lotion Tonique Apaisante to pierwszy krok w pielęgnacji. Ten ekstra lekki płyn będący hybrydą toniku i emulsji na bazie sławnej mieszanki grzybów dr Andrew Weila pomaga ukoić, odprężyć i nawilżyć skórę, która po jego zastosowaniu wygląda na zdrowszą, jędrniejszą i odświeżoną. 

Lotion, wg mnie, to idealne rozwiązanie dla skóry wrażliwej i reagującej podrażnieniem na kosmetyki. Lotiony stosuję trochę inaczej niż tradycyjne toniki - wylewam go bowiem na dłonie i delikatnie wklepuję w skórę. Mamy wtedy gwarancję, że drogocenny płyn nie zostaje nam na waciku i tym samym nie marnuje się.


Origins Mega-Mushroom Relief and Resilience Hydra Burst - ta lekka i beztłuszczowa emulsja została nasycona mikrokropelkami z zawartością grzybów Chaga, które błyskawicznie odświeżają i wypełniają skórę bogatymi w składniki odżywcze sfermentowanymi grzybami.

Połączenie Origins Mega-Mushroom Blend, które zawiera sfermentowane grzyby Chaga (błyskoporek podkorowy), Reishi (lakownica), maczużnik i czernidłak - pomaga ukoić skórę ograniczając podrażnienia i budując widoczną odporność skóry. Przeciwutleniające i przeciwpodrażnieniowe właściwości rokitnika i olejku z lnianki siewnej nadają właściwościom kojącym i łagodzącym tego kosmetyku całkiem nowy wymiar, a świeża mieszanka olejków esencjonalnych z geranium, pomarańczy, paczuli i lawendy pobudza zmysły i dosłownie poprawia nasz humor. 


Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer to kosmetyk, który należy stosować właśnie jesienią, z uwagi na zawartość retinolu. Jest dedykowany do każdej cery, za wyjątkiem tej wrażliwej i skłonnej do podrażnień.

Krem Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer stosujemy na noc, gdyż jego formuła przyspiesza proces wymiany komórek skórnych i uruchamia mechanizmy przeciwdziałające starzeniu się skóry, które ograniczają widoczność różnych oznak starzenia:
  • znacząco ogranicza widoczność linii i zmarszczek dzięki zwiększającym poziom kolagenu czerwcowi jednokwiatowemu,
  • retinol wygładza powierzchnię skóry i przywraca jej blask,
  • kwas hialuronowy uzupełnia zapasy wilgoci w skórze i zapobiega jej przesuszeniu,
  • formuła koi i odświeża skórę i umysł dzięki połączeniu olejków z mandarynki, anyżu, róży, lawendy i geranium.


Kosmetyk ten można swobodnie łączyć z innymi produktami z serii Plantscription, jak na przykład moje ulubione serum Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum, o którym możecie przeczytać TUTAJ.



Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer zawiera:
  • rosnący w Ghanie anogeissus - to obdarzona potężnymi właściwościami odmładzającymi roślina, która wspomaga występującą w skórze fibrylinę. Ghańczycy tradycyjnie zbierają jej gałązki i liście i stosują jako lekarstwo na liczne choroby po uprzednim nasączeniu ich wód,
  • czerwiec jednokwiatowy zwany również kwiatem młodości - kwitnie w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych występujących w Szwajcarskich Alpach. Wspiera naturalną produkcję kolagenu w skórze,
  • retinol - składnik ten, występujący również pod nazwą witamina A, stymuluje wymianę komórek skórnych przeciwdziałając procesowi starzenia się skóry,
  • kwas hialuronowy - substancja nawilżająca umożliwiająca skórze zatrzymywanie wilgoci i nadająca jej jędrny i zdrowy wygląd.  


Z uwagi na zawarty w kosmetyku retinol, przez pierwsze dwa tygodnie stosujemy ten produkt co dwa dni, a następnie już codziennie. Musimy pamiętać, aby przy użyciu retinolu, bezwzględnie stosować kremy z filtrem oraz ograniczyć przebywanie na słońcu. Wtedy taka jesienna pielęgnacja z pewnością sprawi, że zimą nasza skóra odzyska utracony blask, witalność i energię. Kosmetyki Origins kupicie oczywiście w perfumerii Sephora.

18 komentarzy:

  1. Tonik mi się właśnie skończył :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie miałam przyjemności zapoznać się z tą marką

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietna jest ta linia, musze sie nia zainteresowac, ogolnie kremy i maski tej marki moja skora bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję to wszystko na swojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością wypróbowałabym całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria Plantscription jest świetna - widać, że te kosmetyki są zaawansowane technologiczne no i działają

      Usuń
  6. Gorąco polecam kremik z retinolem! Nie podrażnia cery, super konsystencja, miły zapach i bardzo ładne opakowanie. Kremik jest mały, ale wydajny. Warto kupić! ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale miło mi to słyszeć. Już wcześniej pisałaś, że jesteś fanką Originsa :) i kompletnie mnie nie dziwi, że uwielbiasz ten kremik

      Usuń
  7. Szczerze mówiąc nie mam nic z tej linii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w sumie nowość ale warto poznać te linię bliżej.

      Usuń
  8. pierwsze słysze :D nie znam tej marki, ale ma fajne, jesienne opakowanka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać bliżej Origins - mi świetnie sprawdzają się ich kosmetyki

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków. Zachęcają mnie te opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są bardzo fajne - lekkie i poręczne ale najważniejsze jest to, co kryje się w środku

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.