piątek, kwietnia 26, 2019

Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara

Odkąd pamiętam, zawsze miałam wielki problem z odnalezieniem idealnego tuszu do rzęs. Dlaczego? Bo dosłownie każdy (no prawie każdy) odbija mi się po kilku godzinach na górnej powiece w postaci "łapek". Mój ulubiony tusz, który kupowałam od lat (Shiseido Full Lash Volume) właśnie został wycofany ze sprzedaży, a kolejny ideał od Sisley kosztuje krocie. Przyznam szczerze, że bałam się testów najnowszego dziecka od Kat Von D Beauty Go Big or Go Home Volumizing Mascara, bo już oczami wyobraźni widziałam "łapki" odbite na górnej powiece i to jak ciągle zerkam w lusterko aby je wytrzeć. 


Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara to po pierwsze mascara wegańska. Mam wiele koleżanek weganek, które z pewnością czekają na ten wpis i które czekają na moją opinię, bo w kwestii tuszu do rzęs jestem niezwykle wybredna i krytyczna. Po drugie to mascara mająca za zadanie dać naszym rzęsom efekt ekstremalnej objętości. Akurat tego nie oczekuję od tuszów, po które sięgam - głównie oczekuję wydłużenia i podkręcenia moich rzęs, które są proste jak druty. Dodatkowo, jako osoba nosząca soczewki kontaktowe potrzebuję również tuszu, który nie będzie się obsypywał no i najważniejsze, który nie będzie się odbijał nawet podczas wysokiej temperatury. 


Pierwsze, co przyciąga oko to piękne, czarne i masywne opakowanie w stylu Kat Von D oraz szczoteczka - duża, puszysta, lekko stożkowata. Zazwyczaj wybieram tusze ze szczoteczką wygiętą w łuk, aby lepiej łapała rzęsy ale ku mojemu zdziwieniu - ta wielka szczotka idealnie łapie rzęsy i unosi je od nasady do samego końca. Dzięki temu, rzęsy są nie tylko pogrubione ale i podkręcone. Mascara Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara nie tylko dodaje objętości naszym rzęsom ale również je wydłuża.


Nie maluję dolnych rzęs, bowiem są one bardzo rzadkie i prawie niewidoczne, ale efekt, jaki uzyskuję na górnych rzęsach, jest według mnie bardzo zadowalający. Do tego niespodzianka - coś, czego faktycznie się nie spodziewałam. Tusz nie odbija się na górnej powiece i chociaż pierwszego dnia ciągle zerkałam w lusterko, aby sprawdzić czy nie muszę już wytrzeć powieki, to w kolejnych dniach miałam pewność, że rzęsy nie pozostawiły "łapek" na górnej powiece. Uffff... co za ulga!


Formuła tuszu Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara została wypełniona naturalnymi roślinnymi składnikami, olejem słonecznikowym i oliwą z oliwek a także zawiera niezwykle mocne pigmenty, które zapewniają idealną czerń naszym rzęsom. W dodatku, za ten doskonały tusz zapłacimy tylko 99 zł, a gdy w Sephora będzie promocja -20%, to już kompletna rewelacja.


Ciekawostką jest to, że twarzą kampanii Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara jest prześliczna i sympatyczna Jackie Cruz - aktorka znana m.in z serialu "Orange Is the New Black". Jackie, jako aktorka, feministka, aktywistka oraz posiadaczka fantastycznych rzęs, które w serialu od razu rzucają się nam w oczy - jest idealną twarzą reklamującą ten fantastyczny wegański tusz. Kat Von D miała nosa wybierając Jackie na ambasadorkę Go Big or Go Home Volumizing Mascara.


Jeśli tak jak ja macie problem z odbijaniem się tuszu na górnej powiece, jeśli szukacie tuszu, który nie tylko pogrubi ale i wydłuży rzęsy oraz jeśli stawiacie na naturalne i cruelty-free kosmetyki, to koniecznie poznajcie bliżej Kat Von D Go Big or Go Home Volumizing Mascara. Ja mogę odetchnąć z ulgą, że w końcu odnalazłam idealny zamiennik moich dotychczasowych ulubieńców - w dodatku w bardzo przystępnej cenie.

14 komentarzy:

  1. Jakie śliczne ma opakowanie! Tylko szczoteczka mnie trochę martwi, u mnie sprawdzają się jedynie te silikonowe 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się jej trochę bałam bo również zazwyczaj wybierałam silikonowe ale pomimo tego ona jest genialna. jestem bardzo zaskoczona tym tuszem i to pozytywnie.

      Usuń
  2. Cudeńka Kat Von D, chodzą za mną, muszę nareszcie na coś się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem fanka wszystkich jej kosmetyków ale ten tusz jest faktycznie świetny

      Usuń
  3. Jest moc! Świetnie się nosi na rzęsach. Czyżby zapowiadał się hit?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj chyba tak - koniecznie musisz go wypróbować

      Usuń
  4. Przyznaje ze bardzo ciekawi mnie ten tusz, ale czytalam ze strasznie skleja rzesy i to mnie troche odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie to kwestia aplikacji - mi ciut posklejał - to widać na zdjęciu ale i tak efekt mi się podoba.

      Usuń
  5. Może się skuszę ,bo szukam idealnego, a jak sięnie odbija to juz gites ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie boisz się takich sporych szczoteczek - to koniecznie go wypróbuj

      Usuń
  6. Ostatnio powiedziałam sobie, że kolejny tusz kupię w drogerii i nie będę wydawała już kroci na mascary. Kupiłam Loreal i strasznie się zawiodłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja akurat z drogeryjnych Loreala lubię. Ja jednam stawiam na droższe tusze ale tylko dlatego że mam problem z odbijaniem się tuszu na powiece. Ale chyba Loreal właśnie mi nie nawet nie odbijał

      Usuń
  7. A jak później ze zmywaniem? Płyn micelarny da radę czy trzeba sięgnąć po coś mocniejszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmywam normalnie za pomocą wody i żelu do mycia buzi

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.