wtorek, marca 19, 2019

Piękna skóra o poranku z GlamGlow Good In Bed

Chyba każda z nas marzy o tym, aby o poranku skóra wyglądała na wypoczętą i pełną blasku. Ale po zarwanej nocy czy też ciężkim i męczącym dniu nie zawsze się to udaje. Z pomocą przychodzą nocne maski oraz kremy, które przez sen działają niczym magiczny kompres. Marka GlamGlow słynie z innowacyjnych produktów, które w mig potrafią zdziałać z naszą skórą istne cuda, a najnowszy krem GlamGlow Good In Bed Passionfruit Softening Night Cream to panaceum na zmęczoną i poszarzałą skórę. I nie jest to czcze gadanie. 


Dzięki temu wygładzającemu kremowi na noc z marakują oraz ze skutecznymi, a zarazem delikatnymi kwasami złuszczającymi skórę i wypełniającym skórę kwasem hialuronowym nasza skóra dosłownie odpoczywa. To właśnie dzięki opatentowanej przez GlamGlow technologii kationowej, krem Good In Bed roztacza swoją magię tam, gdzie przeciwieństwa się przyciągają.


Formuła kremu zawiera dodatnio naładowane jony, podczas gdy nasza skóra naturalnie wykazuje naładowanie ujemne. W naturze, przeciwne bieguny przyciągają się, więc formuła Good In Bed otula skórę przez całą noc, zapewniając naszej skórze maksymalną skuteczność zawartych w nim kwasów zmiękczających.


Już samo przepiękne i szklane opakowanie kremu przyciąga nasze oko. Ciężko się jemu oprzeć.  Sam krem posiada gęstą i treściwą konsystencję i cudowny zapach marakui. Ach jak ja kocham zapachy, które serwuje nam GlamGlow. To dodatkowe działanie aromaterapeutyczne, odpręża i gwarantuje spokojny sen. Co ważne, krem wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia na skórze tłustego filmu - co dla mnie, w przypadku kremów na noc jest niezwykle ważne. Nie cierpię, gdy w nocy przyklejam się do poduszki, a większość kremu zostaje na pościeli.


GlamGlow Good In Bed to krem, który, wykorzystując moc skwalanu oraz oleju z marakui, odżywia skórę, podczas gdy delikatne połączenie silnych kwasów AHA, BHA oraz PHA systematycznie złuszcza naskórek i pozbywa się ze skóry nagromadzonych przez cały dzień toksyn. Dzięki Good In Bed możesz położyć swoją zmęczoną, szarą i odwodnioną skórę do łóżka - a wszystko co musisz zrobić to po prostu życzyć sobie dobrej nocy! A rano, skóra jest wyraźnie wypoczęta, odprężona i bardziej świetlista. Możemy rozpocząć nowy dzień z uśmiechem na twarzy!


10 komentarzy:

  1. Opakowanie faktycznie przykuwa uwagę😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba najładniejsze opakowanie GlamGlow - ale to co jest w środku jest równie genialne

      Usuń
  2. Opakowanie boskie, kuszą mnie produkty od tej marki, ale na przeszkodzie stoi cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie produkty GlamGlow sa w podobnej cenie. Nie jest niska, ale warto upatrzyć sobie chociaż jeden produkt i wypróbować. Można się uzależnić.

      Usuń
  3. Ostatnio szukalam nowej wersji maseczki Origins i nie znalazlam, wiec szybciej skusze sie na ta z Glam Glow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdybym miała wybierać - też postawiłabym na ten krem.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.