czwartek, lipca 05, 2018

Końska grzywa dzięki The Original Mane‘n Tail

Prawie 50 lat temu firma Straight Arrow na rodzinnej farmie koni, na wsi w stanie New Jersey stworzyła wyjątkowy szampon i odżywkę Mane‘n Tail Original. Pierwotnie produkty były przeznaczone do pielęgnacji koni pokazowych o długich, pięknych grzywach i ogonach. Po jakimś czasie kilku pasjonatów jeździectwa zaczęło je stosować do pielęgnacji swoich włosów.

 „Oryginalna formuła szamponu i odżywki była najlepiej strzeżonym sekretem wśród wszystkich miłośników piękna” powiedział Devon B. Katzev, prezes marki Straight Arrow. 

Formuły produktów okazały się znakomite i bardzo szybko linia została przekształcona w kosmetyki dla ludzi. „Miłośnicy koni powiedzieli o tym swoim przyjaciołom, a dalej wieści rozprzestrzeniły się w natychmiastowym tempie”, kontynuuje Katzev. Sekret został odkryty - konsumenci na całym świecie mogli zacząć cieszyć się produktami, które były tak pożądane przez właścicieli koni.


Formuła szamponu zawiera silnie pieniące substancje czyszczące oraz emolienty, które sprawiają, że włosy stają się wyjątkowo miękkie. Dodatkowo, odżywka wzmacnia włosy i wspomaga ich prawidłowy wzrost - pozostawiając je lśniące i jedwabiste. Mikroproteinowa formuła zapobiega łamaniu się włosów oraz rozdwajaniu końcówek, dzięki czemu włosy są zdrowsze i mocniejsze - rezultaty są niewiarygodne! Od lat krąży również plotka, że dzięki produktom Mane‘n Tail włosy szybciej rosną.

Kosmetyki te rzeczywiście są niezwykle delikatne i praktycznie nie posiadają zapachu. Fantastycznie oczyszczają skórę głowy oraz włosy - ze wszelkich produktów do stylizacji, jak lakier do włosów, pianka, żel. Doskonale się pienią pozostawiając włosy mięciutkie, lśniące i bardzo podatne na rozczesywanie oraz stylizację. Dzięki tym kosmetykom włosy przestają wypadać i stają się mocniejsze. Ale plotka głosi również, że nie powinno się ich stosować cały czas, bo mogą wywołać alergię. Trycholodzy doradzają, aby stosować te kosmetyki z przerwami.

Czy po zastosowaniu produktów The Original Mane‘n Tail włosy rosną szybciej? Osobiście uważam, że to zależy po prostu od naszych włosów. Co nie umniejsza faktu, że te kosmetyki do włosów na całym świecie mają swoich zwolenników jak i przeciwników (zawierają bowiem SLS). The Original Mane‘n Tail to zdecydowany hit na całym świecie już dostępny w Polsce. Szampon oraz odżywka kosztują ok. 30 zł. Możecie je kupić w drogeriach Hebe, gdzie dostępne są również inne warianty szamponów i odżywek dedykowane do różnych typów włosów. 

16 komentarzy:

  1. Kojarzy mi się, że moja koleżanka chyba tego kiedyś używała. Mówiła, że efekty były bardzo dobre więc na pewno warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez słyszałam o nich wiele dobrego

      Usuń
  2. Opakowania są bardzo kontrowersyjne ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na nie mówię końskie szampony :)

      Usuń
  3. Wow nie słyszałam o takich produktach! Muszę i przyznać, ze trochę bym sie bała jednak xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no pachną spoko - nie jedzie stajnią :)

      Usuń
  4. Ja czesto uzywalam szamponow swoich koni i wlosy rosly mi niesamowicie szybko. Ten rowniez mialam i bylam zadowolona. Co dziwniejsze czasem rowniez uzywam odzywki w sprayu do rozczesywania ogona i na moje wlosy dziala cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wooow - nie wiedziałam że aż tak!!! Super pomysł w sumie

      Usuń
  5. Marka jest mi zupełnie nieznana, ale działanie mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marka w PL to totalna nowośc - wg mnie warto się przekonać na własnych włosach.

      Usuń
  6. Ciekawe, ciekawe..... Wycieczka do hebe w planach, wobec czego te produkty pewnie wylądują w koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szamponów nigdy za dużo :)

      Usuń
    2. W zasadzie u mnie ta dewiza raczej tyczy odżywek :D Szampon to szampon, ma myć i koniec, cudów nie oczekuję. Ale za to odżywki i maski....Oooooo Paaaanie.... No musi być i działać. Każda do czego innego, każda innego typu, a mam chyba z pięć. Jedna do zmywania olejów, druga emolintowa, trzecia proteinowa, czwarta po prostu ładnie pachnie....A nie. Mam więcej niż pięć :D

      Usuń
    3. Acha. No i odżywka już kwitnie w łazience, czekając na pierwsze testy ;)

      Usuń
  7. Pierwszy raz słyszę o takich kosmetykach, ale bardzo mnie nimi zaciekawiłaś. Myślę, że taka pielęgnacja przydałaby się moim włosom. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się skuszę na ten szampon.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.