środa, października 25, 2017

Pieszczota na skórze czyli Guerlain Mon Guerlain

Od pięciu pokoleń kreator zapachów Guerlain uosabiał historię perfumiarstwa, którą ogarniał sercem i duszą. W poszukiwaniu nowych unikatowych surowców przemierzał całą Ziemię. Odkrywał nowe śmiałe akordy i stworzył ponad 1100 kompozycji… Pomimo tak licznych dokonań, kwestionował reguły, ignorował standardy i zrewolucjonizował nowoczesną sztukę perfumeryjną. Według Thierry’ego Wassera - piątego już kreatora marki Guerlain, który zainicjował kreację tego nowego damskiego zapachu - nie sposób jest zdefiniować zapachu Guerlain, odwołując się jedynie do jego formuły. Za każdym zapachem ukryta jest bowiem historia. 


Mon Guerlain to esencja rzeczywistych relacji międzyludzkich ze wszystkimi tymi osobami, które nadają naszym kreacjom autentyczny charakter. Wszelkie doświadczane i wyrażane emocje stają się nutami Mon Guerlain – kompozycji stworzonej dla niezwykłej, szczerej i autentycznej kobiety. 


Flakon „quadrilobe” zrodził się w wyobraźni Gabriela Guerlain’a i wyprodukowany został przez firmę Baccarat w 1908 roku. Stał się wizytówką legendarnych zapachów. Rok po roku flakon ten zdobywał renomę jako jedna z ikon marki Guerlain, inspirował artystów i projektantów, którzy wciąż na nowo interpretowali go w swoich kreacjach. Powściągliwy w formie, prosty i graficzny – przypomniana flakon alchemika. Nazwa „quadrilobe” pochodzi od oryginalnego korka, uformowanego z masywnej bryły, w której zachodzą na siebie cztery półkule. Dziś flakon ten skrywa Mon Guerlain - nowy zapach, który składa hołd współczesnej kobiecości, łącząc przeciwieństwa wyrażane w sile jego wyrazistych linii i zmysłowych zaokrągleń, które przywodzą na myśl silną, swobodną i zmysłową kobiecość.


Mon Guerlain to nazwa szeptana niczym pieszczota na skórze. Nazwa, która przywołuje 200-letnią historię przepełnioną doświadczeniami, napędzaną sukcesami, specjalistyczną wiedzą i szczodrością, przepojona pasją kreatora marki Guerlain.


Punktem wyjścia kompozycji Mon Guerlain jest wanilia - ulubiony surowiec marki, nierozerwalnie związany z każdym jej arcydziełem, obecny w kompozycjach: Shalimar, Habit Rouge i Jicky. Intensywna, zmysłowa i tajemnicza wanilia tahitańska połączona została z lawendą, pomimo klasycznie męskich atrybutów, jakie przypisuje się temu składnikowi w perfumiarstwie. Konieczne było znalezienie wyjątkowej i rzadkiej lawendy, o unikatowych olfaktorycznych właściwościach, które spełniłyby oczekiwania kreatora marki Guerlain. Lawenda Carla radykalnie odmienia zmysłowy, otulający, niemal matczyny i kobiecy charakter wanilii, nasycając ją swoją śmiałością, świeżością, czystością i prostotą.


Jaśmin Sambac zbierany o świcie, przypomina nam, że kobiecość objawia się również w urokach wieczoru. To ogniwo łączące apetyczną wanilię z lawendą, które nadaje tej kompozycji całą jej finezję. Drewno Sandałowca Białego wyraża wewnętrzne bogactwo i potencjał, jaki posiada każda kobieta. To składnik, który obdarza siłą i strzeże tajemnic odwiecznej kobiecości. Dlatego też Muzą tego niezwykłego zapachu została niezwykła kobieta - Angelina Jolie. 


Angelinę Jolie i markę GUERLAIN łączy więź, która rozciąga się na dekady i wywodzi ze wspomnień. Angelina zachowała w pamięci obraz swojej matki, która uwielbiała puder Guerlain, perfumowany irysem i fiołkiem, przechowywany wśród najcenniejszych skarbów. Angelina wspomina skojarzenia, jakie wzbudzał w niej ten produkt, pamięta jego niezrównaną jakość, elegancję i kobiecy charakter. Wiele lat później ta niewidzialna więź odnowiła się, gdy Guerlain spotkał Angelinę w Kambodży, gdzie reżyserowała w tym czasie swój czwarty film fabularny pod tytułem First They Killed My Father. Tam rozpoczęła się ich współpraca. Powstał pomysł stworzenia nowego zapachu, który zjednoczyłby żywe dziedzictwo marki Guerlain, i który połączyłby jej jakość i kunszt z wartościami, ideałami i aspiracjami nowoczesnych kobiet.


Mon Guerlain to zapach mający kilka niezwykłych wymiarów. Początkowo dość słodki, potem przeobraża się w coś niebotycznie intrygującego i szalenie seksownego. Niczym kobieta wchodząca do pokoju pełnego mężczyzn a żaden z nich nie może spuścić z niej swojego wzroku. To właśnie kwintesencja zapachu Mon Guerlain - tajemnica i pieszczota na skórze, niczym dotyk ukochanego. Jeśli szukacie mocnego, intrygującego i bardzo kobiecego zapachu, to koniecznie postawcie na Mon Guerlain. Gwarantuję, że nikt nie pozostanie na niego obojętny.  

12 komentarzy:

  1. Oszaleje, juz pragne tego zapachu a przez Twoj wpis mam ochote rzucic wszystko i leciec do perfumerii :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam próbkę, zapach przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę tu kuszenie :D Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć zdjęć moich ale część z kampanii :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. warto go poznać - nie gwarantuję, że każdemu się spodoba bo to oczywiście subiektywne odczucie ale mi się podoba

      Usuń
  5. Zdecydowanie cudowny zapach, który uwielbiam od pierwszej do ostatniej nuty;)

    OdpowiedzUsuń