niedziela, października 01, 2017

2 w 1 czyli pomadko-konturówka Benefit they’re real! double the lip

Czy marzyłaś kiedyś o pomadce, która sprawi, że Twoje usta będą pełniejsze, bardziej ponętne i seksowne? Teraz to możliwe z Benefit they’re real! double the lip - pomadką i konturówką w jednym. Wystarczy dosłownie jedno pociągnięcie pomadką Benefit they’re real! double the lip, aby usta stały się pełniejsze i bardziej zmysłowe. Ta konturówka i pomadka w jednym wyposażona jest w specjalną końcówkę w kształcie łezki, która przylega i obrysowuje linię ust, wypełniając je kolorem i podkreślając kontur.


Ta półmatowa pomadka dostępna jest w 10 odcieniach od neutralnego do jasnego. Dzięki Benefit they’re real! double the lip usta są pełniejsze i jeszcze bardziej seksowne. W dodatku pomadka jest niesamowicie komfortowa w noszeniu i niewiarygodnie trwała - nawet do 8 godzin. Teraz możemy jeść, pić i całować się bez strachu, że pomadka nieestetycznie zejdzie nam z ust. Pomadka Benefit they’re real! double the lip jest dostępna w pełnym rozmiarze (za 109 zł) i w wersji mini (za 59 zł).


Czas na miłosne wyznanie? Zrób to z poczuciem humoru i seksownymi ustami! Przyłóż spiczastą końcówkę do górnej wargi i przeciągnij pomadkę wzdłuż linii ust. Obróć, aby wypełnić dolną wargę. Lekko dociśnij usta, aby rówomiernie rozprowadzić kolor, po czym wypróbuj zuchwały uśmieszek, zmysłowy dziubek lub zawadiackie - wrrrrau. Kolej na Ciebie i Twoją szałową pomadkę! O czym chcesz nam powiedzieć, złotko?


Co prawda efekt obrysowania ust za pomocą tej pomadko-konturówki niezbyt mi wychodzi - do tego należy mieć po prostu pełniejsze usta. Ale trwałość tej pomadki dosłownie powala na kolana. Jest faktycznie półmatowa, niezwykle aksamitna i kompletnie nie do zdarcia. Aby ją zmyć z ust - trzeba użyć dobrego płynu micelarnego, bo nic innego jej nie ruszy z naszych ust. Jeśli szukacie mega trwałej i matowej pomadki, to Benefit they’re real! double the lip jest zdecydowanie taką pomadką. 

32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. i niewiarygodnie trwałe - śmiem powiedzieć, że to najbardziej trwałe pomadki jakich używałam

      Usuń
  2. Lubię Cię w żywych kolorach dobrze wiesz :)
    Ten Scandal do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja oczywiście postawiłam na fuksję - bo to mój kolorek

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ciebie widzę w tej fuksji - lubisz eksperymentować więc do dzieła!!

      Usuń
  4. Ciekawe pomadko-konturówki, nie słyszałam o nich. Na ustach zaprezentowany kolor wygląda pięknie. Jeśli są nie do zdarcia, to coś dla mnie, bo właśnie takich pomadek szukam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karo - gwarantuję - niczym jej nie zmyjesz :) A kolory są obłędne

      Usuń
  5. Ooooo, to jak taka trwała, to coś dla mnie:D! trzeba będzie ją obadać w perfumerii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obadaj jak będziesz w Sephorze Dymku :) Jak się nią maźniesz to już na zawsze ahahaha

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Praktycznie cała kolekcja jest fantastyczna

      Usuń
  7. Trwałe pomadki to coś co lubimy ;) Ładny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak lubimy i od zawsze poszukujemy :)

      Usuń
  8. Nie przepadam za matowymi pomadkami, ale te pięknie u Ciebie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba jesteś w mniejszości Dorcia :) myślałam że wszystkie kochamy mat na ustach :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Benefit to specjalista od cudownych opakowań :)

      Usuń
  10. Na dloni troche mnie zaskoczyl pigment (jakby polprzezroczysty) ale na ustach wyglada bardzo soczyscie i ma jednak dobre krycie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie pomadki z precyzyjną końcówką lub w formie kredki. Łatwo nimi zrobić makijaż ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - idealnie się nią maluje usta

      Usuń
  12. Scandal w moim typie! a jeśli taka mega trwałość,to ja się bliżej nią zainteresuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to klasyczny nudziak - dla wszystkich miłośniczek delikatnego koloru na ustach.

      Usuń
  13. ja już wspominałam u siebie, sama pomadka boska natomiast ombre koncepcja niepotrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydaje. Bo te pomadki są genialnie same w sobie ale ten kontur i tak jest mało widoczny więc niechaj już tak będzie :)

      Usuń
  14. Ciekawe rozwiązanie! Może nawet najlepsze rozwiązanie na początek dla kogoś, kto tak jak ja nie przyjaźni się z konturówką? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nie lubię i nie używam konturówek :)

      Usuń
  15. Ciekawy pomysł, jeszcze nie miałam mazidełka do ust tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od Benefit miałam balsamy koloryzujące - boooskie - polecam

      Usuń
  16. O kurczę! Nigdy bym nie pomyślała, że są takie trwałe. Wydają się być bardzo miękkie a taka formuła zwykła mi się kojarzyć z tym, że szybko się ściera. A tu niespodzianka. Fuksja, szałowa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są nie do zdarcia - nie mogłam jej niczym domyć - trzyma się jak nic. A fuksja to zdecydowanie mój kolor

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.