niedziela, maja 08, 2016

Zielono mi czyli kosmetyki wegańskie Zielone Laboratorium

Czy może być coś lepszego niż kosmetyki ekologiczne, naturalne? TAK! Kosmetyki ZIELONE LABORATORIUM! To kosmetyki wegańskie, łączące nowoczesną pielęgnację ze znanymi składnikami aktywnymi, a ich zakup dodatkowo wspiera fundacje pomagające zwierzętom. Ta idea bardzo do mnie przemawia i chociaż ja weganką nie jestem to wegańskie kosmetyki od Zielonego Laboratorium urzekły mnie nie tylko dzięki swojej filozofii ale i zbawiennemu działaniu na skórę.


Zielone Laboratorium zrodziło się z troski o współmieszkańców naszej planety, połączonej z profesjonalną wiedzą na temat tworzenia kosmetyków wysokiej jakości. Misja marki opiera się na poczuciu odpowiedzialności za świat i szacunku do wszystkich istot żywych. Kosmetyki są całkowicie wegańskie. Nie zawierają składników ani zanieczyszczeń pochodzenia zwierzęcego. Stworzenie w pełni wegańskich produktów wymaga od twórczyń marki determinacji i jest możliwe tylko dzięki zaangażowaniu w cały proces – od komponowania receptury po wybór etycznych środków transportu.
„Marka Zielone Laboratorium powstała z ogromnej potrzeby pomocy zwierzętom. Obie mamy w sobie silnie rozwiniętą empatię w stosunku do zwierząt w potrzebie, dlatego szukałyśmy pomysłu co możemy zrobić, żeby pomóc w zbieraniu pieniędzy na ten cel. Chodziło o coś, co będzie się samo napędzało. Chciałyśmy aby pomoc mogła być związana z czymś tak prostym i codziennym jak kosmetyk – stosowany codziennie przypomina, że robimy coś fajnego, bo pomagamy.” - mówią Aleksandra i Sylwia Dziegieć - siostry oraz twórczynie marki. 
Kosmetyki z Zielonego Laboratorium zawierają wyłącznie naturalne, bezpieczne komponenty. W ich składzie znajdują się soki owocowe i warzywne, a nośnikami substancji aktywnych są przebadane i proste bazy kosmetyczne. Nie ma w nich PEG-ów, silikonów, parabenów. Są całkowicie wegańskie. Część wpływów z ich sprzedaży wspiera fundacje na rzecz zwierząt.


Peeling myjący cytrusowy z pomarańczą i cytryną - to uczta nie tylko dla naszego ciała ale i zmysłów. Mocne złuszczanie naskórka nie jest dobre dla każdego. Ten łagodny peeling to przede wszystkim środek myjący, dlatego może być stosowany codziennie, bez obawy o podrażnienia. Nie zawiera drapiących i szorstkich drobinek, tylko algę wapienną, która lekko pobudza i masuje. Skóra jest po nim oczyszczona, dopieszczona i zrelaksowana, pozbawiona martwego naskórka w delikatny sposób. Mycie i wygładzanie w jednym, naturalnym kosmetyku tworzy idealną kombinację. A na dodatek ten obłędny, energetyzujący zapach cytrusów!


Zawiera naturalne i delikatnie środki myjące
  • Alga wapienna (lithotanium) - remineralizuje i rewitalizuje skórę oraz oczyszcza ją z martwych komórek.
  • Origanol to wysokiej czystości frakcja terpinen-4-olu, wyizolowana drogą specjalnej destylacji frakcyjnej z olejku z drzewa herbacianego. Frakcja ta wykazuje zdecydowanie najwyższą aktywność we wszystkich testach przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych w porównaniu z tradycyjnym olejkiem herbacianym, a dodatkowo działa przeciwzapalne.
  • Ekstrakt z rozmarynu posiada działanie bakteriobójcze, odkażające i przeciwzapalne, stymulujące krążenie i przeciwobrzękowe
  • Ekstrakt z lawendy ma właściwości antyseptyczne, łagodzi podrażnienia skóry, stymuluje regeneracje, nawilża, oczyszcza, tonizuje.
  • Olejek cytrynowy działa bakteriobójczo, tonizująco oraz wybielająco. Olejek jest silnym przeciwutleniaczem, działa antycelulitowo.
  • Olejek pomarańczowy wzmacnia tkankę łączną, działa regenerująco, ujędrniająco i antycellulitowo na skórę. ma działanie antyseptyczne i oczyszczające.
Kupując ten produkt wspieramy SCHRONISKO W KORABIEWICACH. Pojemność 250 ml, cena 40,00 zł.


Żel do mycia energetyzujący z żurawiną i jabłkiem to bardzo delikatny żel do mycia ciała. Nie wysusza, po użyciu skóra staje się gładsza i bardziej miękka. Ożywcza kompozycja zapachowa działa energetyzująco. Lubię sprawiać sobie drobne przyjemności. Kiedy żel pod prysznic jest w przezroczystej butelce, mogę cieszyć oczy jego kolorem. Ten jest bursztynowy – naprawdę ładnie wygląda w łazience. Pachnie świeżo, łagodnie rozbudza i pozytywnie nastawia na nadchodzący dzień. Nie obawiam się, że mnie uczuli, przecież żurawina i jabłko to rośliny bliskie nam od pokoleń. Nie przyjechały z drugiego końca świata, ale rosną tuż obok. Przypominają mi sielskie dzieciństwo, przywodzą na myśl słoneczny sad i słodkie domowe przetwory. 


Żel do mycia zawiera:
  • Sok z jabłek zawiera prowitaminę A, witaminę C, B1, B2, B6, E, a także cenne pektyny; bogactwo soli mineralnych, sporo cynku, potasu i żelaza. Rozjaśniona, gładka, młodo wyglądająca dzięki kwasom owocowym z soku jabłkowego. Jabłko regeneruje i wzmacnia skórę, łagodzi podrażnienia, działa odżywczo i odświeżająco. Działa przeciwbakteryjnie i kojąco. 
  • Olej słonecznikowy – ma działanie przeciwzapalne. Zmiękcza i wygładza skórę. Przeciwdziała powstawaniu wolnych rodników. zawiera kwasy tłuszczowe, fosfolipidy i witaminę E. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza i regeneruje naskórek. Ma działanie antyoksydacyjne. 
  • Oliwa z oliwek ma właściwości nawilżające. Zawiera też przeciwutleniacze, takie jak witamina A i E. 
  • Drobinki żurawiny - zawierają witaminy A i C, witaminy z grupy B oraz żelazo, wapń, magnez, fosfor i jod. Chroni przed wolnymi rodnikami, zwiększa napięcie skóry, poprawia jędrność i wygładza drobne zmarszczki.
  • Zawiera naturalne i delikatnie myjące środki.
Kupując ten produkt wspieramy Fundację VIVA – Kampanię ZAGINĄŁ DOM. Pojemność 250 ml, cena 38,00 zł.


Hypoalergiczny i bezzapachowy żel do mycia twarzy i ciała delikatnie oczyszcza nie podrażniając skóry. Zawarte w produkcie proteiny owsa nadają skórze odpowiednie nawilżenie i regenerację. Przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry skłonnej do podrażnień, przesuszonej i po zabiegach dermatologicznych. Produkt przetestowany hypoalergicznie.


Mam słabość do przezroczystych opakowań kosmetyków. Sam widok przejrzystego płynu, wypełnionego tysiącem małych bąbelków, budzi moje zaufanie. Do tego żel ma krótki, bezpieczny skład, łagodny dla wszystkich wrażliwych, alergicznych i problemowych rodzajów skóry. Jest bardzo wydajny, już niewielka jego ilość dokładnie oczyszcza cerę. Nie powoduje żadnych podrażnień - nawet jeśli dostanie się do oczu - bowiem myję nim codziennie buzię. Nie niszczy naturalnej warstwy ochronnej skóry, pozostawia ją gładką i nawilżoną. Doskonale pozbywa się też pierwszej warstwy makijażu - pozostałości zmywam bowiem miętowym płynem micelarnym. Minimalizm i prostota w pielęgnacji zdecydowanie się sprawdzają. 

Kupując ten produkt wspieramy FUNDACJĘ TARA - SCHRONISKO DLA KONI. Pojemność 250 ml, cena 38,00 zł.


Płyn micelarny do demakijażu twarzy z woda miętową - to łagodny płyn micelarny, który skutecznie i delikatnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia nie podrażniając skóry. Bazą płynu jest woda miętowa, która łagodzi podrażnienia i pozostawia na skórze efekt świeżości. Ekstrakt z aloesu działa łagodząco i nawilżająco. Płyn do codziennego oczyszczania twarzy i oczu każdego rodzaju skóry. Produkt jest bezzapachowy i został przebadany pod kontrolą okulisty. 


Oczyszczanie wrażliwej cery to niełatwa sprawa. Jeśli potraktuję ją zbyt silnym kosmetykiem, reaguje nadwrażliwością, przesuszeniem lub przetłuszczeniem. Czasem mam wrażenie, że nie lubi nawet wody. Dlatego wybrałam płyn micelarny, który jednocześnie dokładnie oczyszcza i łagodnie traktuje moją cerę. Nie podrażnia oczu nawet podczas zmywania wodoodpornego tuszu, ma zbawienny wpływ na skórę z niedoskonałościami i koi wszystkie stany zapalne skóry. Ma delikatny miętowy zapach ale podczas zmywania nim naszej buzi nie czujemy chłodu czy tez "mentolnięcia". To super delikatny płyn, który zaspokoi nawet najbardziej wrażliwe pyszczki. 

Woda miętowa, która jest bazą tego kosmetyku, zmniejsza zaczerwienienia i przywraca cerze blask. Sok z aloesu koi podrażnienia. Miętowo-ziołowy zapach podkreśla wrażenie czystości, zdrowia i świeżości oczyszczonej skóry. Woda miętowa działa nawilżająco i odświeżająco, przywraca skórze blask oraz poprawia mikrokrążenie. Jest głównym składnikiem i bazą płynu. Sok z wnętrza aloesu, działa natomiast łagodząco, nawilżająco i kojąco. Poprawia stan suchej skóry. Dostarcza minerałów i sprzyja gojeniu się podrażnień i stanów zapalnych. Płyn nie zawiera SLES, SLS, ALS, PEGów, silikonów, olejów mineralnych, parabenów, sztucznych barwników i zapachów! 

Kupując ten produkt wspieramy Fundację VIVA – Kampanię ZAGINĄŁ DOM. Pojemność 150 ml, cena 45,00 zł


Kosmetyki Zielone Laboratorium stały się bliskie mojej skórze i sercu dzięki temu, że kupując je, wspieramy potrzebujące zwierzaki. Filozofia Zielonego Laboratorium powinna być przykładem dla innych marek kosmetycznych i to z niej my powinniśmy czerpać również naszą inspirację. Kosmetyki możecie kupić w sklepie internetowym www.zielonelaboratorium.pl

33 komentarze:

  1. Miałam ich peeling z płatkami owsianymi i bardzi mile wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za wspaniała idea wspierania celów charytatywnych! Inne marki powinny się uczyć :) mój ukłon w stronę Zielonego Laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem pod wrażeniem takiej szczytnej idei - kosmetyki nie sa najtańsze ale fakt, że część wspiera zwierzaki jest godny podziwu

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. bo to kosmetyki, w których się zakochujemy już od pierwszego użycia

      Usuń
  4. Ciekawa jestem tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wcześniej o nich kompletnie nie słyszałam a marka rzeczywiście zasługuje na uwagę miłośniczek naturalnych kosmetyków

      Usuń
  5. Ja nadal nic tej firmy nir miałam, chociaż produkty na prawdę ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory również nic nie miałam i kompletnie nie znałam tej firmy. Dlatego takie posty są potrzebne - o ZL powinno być głośno!

      Usuń
  6. Imponujące składy i szczytny cel. Wielkie brawa. nie miałam nigdy nic z tej firmy, ale mam ochotę kupić wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to nie wszystko z oferty ZL - mają jeszcze inne ciekawe kosmetyki

      Usuń
  7. Robią wrażenie całościowo jako marka i produkty. Nie znam nic, jednak coraz bardziej chcę poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo spójna marka - wielkie brawa za ideę i za cudowne kosmetyki. Myślę, że będzie o nich głośno

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba filozofia tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej wodzie miętowej - ciekawa sprawa. Fajnie, że wspierają przy okazji zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi ładnie łagodzi stany zapalne mmm jest supcio

      Usuń
  10. czytałam już o kosmetykach tej marki, jestem zafascynowana ich filozofią i ideą pomagania, niech ine firmy biorą z nich przykład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak! Dziewczyny miały super pomysł na biznes i pewnie jeszcze o nich usłyszymy

      Usuń
  11. Nie znam marki, ale to chyba kwestia czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę koniecznie przejrzeć ich stronę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli za marką idzie idea to jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo :) kocham zwierzaki sama im pomagam wspierając rózne zwierzakowe fundacje

      Usuń
  14. Jeszcze nie miałam okazji używać produktów tej marki, ale w przyszłości chętnie się na jakiś skuszę :) Fajnie, że marka wspiera zwierzaki, za to ode mnie duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł - weganie to lubią ale nie tylko - kto nie kocha zwierzaków?

      Usuń
  15. Wspaniała idea. Bardzo pasuje mi ideologia tej marki, muszę się zapoznać z tymi kosmetykami, bo pierwszy raz o nich słyszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wartko kupować i warto pomagać

      Usuń
  16. Wyglądają rewelacyjnie. Nigdy nie próbowałam kosmetyków wegańskich, ale mam nadzieję zmienić to w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.