wtorek, maja 10, 2016

Clinique Beyond Perfecting

Są takie podkłady, które kochamy lub nienawidzimy od pierwszego użycia. I taki też, według mojej opinii, jest podkład Clinique Beyond Perfecting. To miał być totalny hit - podkład i korektor w jednym - ale jak dla mnie wyszedł z tego jeden wielki kit. I znienawidziłam go już od pierwszej aplikacji. 


Clinique zrobiło wielką kampanię, za którą szły wielkie obietnice nieskazitelnej cery przez cały dzień. Clinique Beyond Perfecting to podkład i korektor w jednym, który ma za zadanie zamaskować wszystkie niedoskonałości - i to jest własnie to, co go doskonale opisuje - rzeczywiście maskuje perfekcyjnie ale na twarzy zostawia okropną maskę. 


Tak opisuje go Clinique:

Marzysz o kosmetyku, który zamaskuje wszystko, co trzeba, sprawiając przy tym wrażenie jakby go nie było? Nowa formuła Beyond Perfecting Foundation + Concealer to połączenie lekkości z poziomem pełnego krycia. Możesz używać go zarówno jako podkład lub stosować tylko miejscowo jako korektor. Gwarantujemy, że pozostanie na twarzy cały dzień – przez pełne 12 godzin.

Lekka, oddychająca formuła dostosowuje się do indywidualnych potrzeb Twojej skóry dzięki cząsteczkom, które w zależności od zapotrzebowania wchłaniają nadmiar sebum lub zwiększają poziom nawilżenia - obszary przesuszone poddane zostaną dodatkowemu nawilżeniu, a te, które się błyszczą – zmatowione. Wchodzące w skład formuły specjalne polimery nie wysychają, sprawiając, że podkład gładko się rozprowadza.

Wyjątkowy aplikator sprawia, że nałożenie podkładu to czysta przyjemność! Gąbczasta końcówka pomoże Ci nałożyć podkład punktowo na całej twarzy. Odwrócona bokiem, rozprowadzi kosmetyk na policzkach i rozleglejszych obszarach twarzy. Aby skorygować drobne niedoskonałości skórne, należy natomiast użyć zaostrzonej końcówki. Każda z technik aplikacji umożliwi Ci uzyskanie poziomu krycia, na którym w danej chwili Ci zależy.

Formuła 2 w 1 oraz aplikator, który działa niczym magiczna różdżka, to gwarancja czegoś więcej niż nieskazitelna cera – łatwego do uzyskania, doskonałego, pełnego i naturalnie matowego wykończenia utrzymującego się na skórze przez cały dzień.


„Częstym błędem popełnianym przy wykonywaniu makijażu jest nakładanie nadmiernych ilości podkładu” – uważa Jenna Menard, Global Colour Artist marki Clinique. “Najlepiej wówczas skorzystać z naszego niezwykłego aplikatora, który dba o to, by ilość pobieranego kosmetyku była optymalna! W naszym podkładzie 2 w 1 najbardziej cenię to, że zapewnia nam poziom krycia idealnie dostosowany do naszych indywidualnych potrzeb. Zacznij od nałożenia niewielkiej ilości, którą zwiększaj stopniowo aż do uzyskania poziomu krycia, który Cię satysfakcjonuje.”
No własnie - aplikator - nie jest wcale wygodny, jeśli podkładu chcemy użyć jako podkładu a nie korektora. Pacynka wydobywa niewielką ilość podkładu i zgodnie z tym, co mówi Clinique to własnie za jej pomocą mamy nakładać podkład na całą twarz - rezygnując z pędzla czy beauty blendera. Ten "trick" kompletnie się nie sprawdza. Ten gęsty, bardzo tępy podkład najlepiej aplikować na bardzo dobrze przygotowana skórę za pomocą beauty blendera. Wszystkie inne sposoby, jak dla mnie, kończyły się fiaskiem.


Owszem - podkład rewelacyjnie kryje ale niestety pozostaje bardzo widoczny na skórze i daje okropny efekt maski. Jedyny sposób, to stosować go miejscowo, jako dobrze kryjący korektor. Ale wyobraźcie sobie pokrycie korektorem całej twarzy - oj nie - buzia wygada nienaturalnie i mam wrażenie, że nie ma jak oddychać. Okay - utrzymuje się na twarzy bardzo długo, ale ja po godzinie mam wrażenie, że moje pory są jakby zapchane kitem. Matuje? Owszem ale przez tę grubą szpachlę wysusza skórę. 

Wiem, że na powyższym zdjęciu podkład prezentuje się idealnie, ale to zasługa dobrego światła. Teraz wyobraźcie sobie, że ten nieskazitelny efekt - w rzeczywistości to gruba warstwa teatralnego makijażu. Tak - to definitywnie super kryjący podkład, ale nawet cienka warstwa daje wrażenie niezłej "szpachli" na twarzy co podkreśla dosłownie wszystkie, nawet najmniejsze niedoskonałości i powoduje, że wyglądamy jak w masce. Czy chcecie tego? Chyba nie. Ja temu podkładowi mówię definitywne NIE! Cena tego bubla to 159 zł - jak dla mnie, nie jest wart ani grosza!

A oto moje ulubione podkłady (klikajcie, aby przenieść się do recenzji)

43 komentarze:

  1. Warto go zostawic na korektor tak jak pisałaś albo do zdjęć:) Niemniej jednak taki bubel za 160zł może wkurzyć;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dobre korektory - oddałam go kolezance ale ona też się z nim męczy

      Usuń
  2. Rzeczywiście, na zdjęciach wygląda super :D No ale zazwyczaj jest tak, że to właśnie najbardziej kryjące produkty na fotach prezentują się najlepiej a na twarzy dają maskę, że szok :D Lubię kryjące podkłady, ale takiego o formule korektora w życiu bym na twarz nie nałozyła. Atak pryszczy kolejnego dnia byłby murowany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach to normalnie fotoszop

      Usuń
  3. A ja go kupiłam i póki co jestem zadowolona, ale nakładam go tylko i wyłącznie Beauty Blenderem. Pędzle i palce robią MEGA maskę, ale z BB na mnie ten podkład wygląda świetnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bb jakoś daje radę ale i tak u mnie bardzo podkreśla niedoskonałości

      Usuń
  4. U mnie w ogole Clinique się bardzo słabo spisuje :/ Miałam kiedys podkład, który był tez totalną masakrą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wcześniej nie miałam podkładów od Clinique

      Usuń
  5. Efektu maski na twarzy nie znoszę, więc też byłabym zawiedziona.Że o wysuszaniu nie wspomnę. A taka forma opakowania jest dla mnie generalnie mało higieniczna. Nie ma jak pompka. Cóż rzec, widać każda firma musi mieć swojego bubla. Szkoda tylko, że ten bubel taki drogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie - wywalamy 160 zł i taka lipa

      Usuń
  6. Na szczęście miałam tylko próbkę. Kolor koszmarny, ba za ciemny mi się trafił i ten okropny efekt maski i ciężkiego makijażu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli widze, że to nie tylko moje spostrzeżenia

      Usuń
  7. Jak można takie buble wypuszczać na rynek i to w takiej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no miał być hit ale nie wyszło hahahaha

      Usuń
  8. No nie powiem na zdjęciu faktycznie wygląda idealnie. Ale kto chce chodzić z taką ciężką tapetą przez cały dzień. Szkoda że się nie sprawdził u Ciebie. Cena wysoka jak na bubel ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na fotce geniusz az miło popatrzeć

      Usuń
  9. Uuu to rzeczywiście bubel, chociaż na foto wygląda obłędnie! Szkoda, że się nadziałaś na niego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. foto boskie - wiem :) ale co z tego, że na żywo tapeta

      Usuń
  10. ja właśnie go wykańczam i nie jest dla mojej cery taki zły, owszem nałożony za dużo daje efekt maski, ale niewielka ilość dobrze rozprowadzona ( robię to palcami) wygląda ładnie na twarzy, trzyma się u mnie cały dzień, jedynie mogę się przyczepić do ceny i niezbyt dokładnego kamuflowania widocznych niedoskonałości, bo te drobne dobrze kryje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kryje fajnie ale u mnie nawet cienka warstwa jest widoczna

      Usuń
  11. Nie, ten aplikator juz go u mnie skreśla ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby fajny pomysł ale nie do podkładu

      Usuń
  12. Faktycznie na foto nieźle sie prezentuje, szkoda ze w rzeczywistości to taki bubel:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że tak słabo wypadł... w zasadzie to wypadł beznadziejnie;) Ja go nie próbowałam, choć miałam w planach, bo dziewczyny dużo dobrego o nim pisały... Ale każda z nas ma inną cerę. Może on jest dobry tylko dla tych super tłustych i też nakładany z umiarem?
    Jednak na zdjęciu wygląda świetnie! Rozumiem, że w realu było gorzej i nie czułaś się z nim dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak Aniu - na zdjęciu wygląda jak po fotoszopie ale w rzeczywistości źle wyglada na skórze

      Usuń
  14. Zgadzam się, ze na zdjęciu wyglada nieskazitelnie. Ale wyobrażam sobie jakie niekomfortowe musi być noszenie go cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak - cały czas czułam się w nim źle i po prostu wyglądałam jak tapeciara

      Usuń
  15. Dostałam właśnie jego próbkę przy zakupach ale jeszcze go nie używałam. Ale coś czuję że się nie polubimy :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten podkład od wielu miesięcy. Nie wyglądam jak tapeciara, mam cerę mieszaną. Dobre światło, photoshop, ale Tobie w nim ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam mieszaną ale mam bardzo rozszerzone pory i blizny po trądziku - ten podkład wszystko uwydatnia. Gdybym miała ładną cerę to moze nie byłoby tak źle

      Usuń
  17. To wszystko wyjaśnia. Mam tylko rozszerzone pory. Podkład dla cer bezproblemowych.

    OdpowiedzUsuń
  18. A wiec to taki gagatek z tego podkładu! :D Hohoho, kto by się spodziewał! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na zdjęciu wygląda bosko, ale takiej sumy bym nie wydała, żeby go mieć tylko do zdjęć. Pomimo że ja uwielbiam mieć mocny makijaż, to efekt maski nie wchodzi w grę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kurde, a na zdjęciach wygląda wręcz bosko :D oj, wkurzyłabym się za taką cenę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no focia jest super ale w zbliżeniu szpachla

      Usuń
  21. Za tę cenę oczekiwałabym czegoś lepszego. Ale skoro jest taki jak mówisz to już wiem, co omijać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam próbkę i niestety nie sprawdził się u mnie ani jako korektor ani jako podkład :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się - on chyba mało komu pasuje

      Usuń
  23. Właśnie chciałam napisać, że na zdjęciach wygląda bardzo ładnie i w miare naturalnie ;) Cóż też się nim zachwycałam po tej mega kampanii jaką mu zrobili... ale pierwszy raz widzę jego recenzję ze zdjęciami, więc cóż... chyba postaram się o próbkę najpierw i zobaczę czy mi pasuje. Bo stempelkowanie podkładu to dla mnie nie problem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie tworzy niezłą machę...

    OdpowiedzUsuń
  25. To jeden z najgorszych podkładów, z jakim miałam do czynienia. Robiłam do niego 3 podejścia i za każdym razem biegłam zmyć tę maskę:/. Wychodzę z założenia, że podkład musi być niewidoczny na skórze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.