Alfa i Omega w pielęgnacji skóry czyli poznajcie markę Alpha-H

Poza znanymi na rynku markami zawsze szukam nowości w pielęgnacji specjalistycznej. Moja wymagająca skóra potrzebuje bowiem kosmetyków, które nie tylko zatrzymają upływający czas ale dadzą sobie radę z moimi przebarwieniami, nierówną strukturą skóry, bliznami po trądziku i ciągle pojawiającymi się pryszczami. Czasami mam dość swojej skóry i dosłownie nie chce mi się patrzeć w lusterko. ale co zrobić, kiedy trzeba wyjść z domu "do ludzi" i pokazać się od najlepszej strony a przecież makijaż wszystkiego nie zakryje. 


Są na rynku marki specjalistyczne, które posiadają w swojej ofercie kosmetyki dedykowane do problemów m.in jak moje, bo moją zmora w wieku lat 40 nie są wcale zmarszczki tylko to, o czym wspomniałam powyżej.

Nową na naszym rynku marką kosmeceutyków jest właśnie australijska marka Alpha-H, która w rodzimej Australii jest obecna już od 20 lat. Jak pewnie wiecie - produkty kosmeceutyczne to te, które mają precyzyjne i naukowo udowodnione działanie lecznicze, skuteczne i możliwe do wykorzystania w kosmetykach. Marka Alpha-H jest przeciwna temu by klienci płacili za niepotrzebne składniki i substancje wypełniające takie jak chemiczne zapachy i barwniki. Oznacza to, że kosmetyki Alpha-H są produkowane w oparciu o niespotykanie wysokie stężenia składników aktywnych, naturalnych komponentów i dostarczane skórze wykorzystując najnowsze technologie.


Na stronie internetowej marki Alpha-H widnieje jej niezwykła historia - bowiem Dyrektor marki Michelle Doherty stworzyła Alpha-H z realnej potrzeby zmiany swojej skóry po frustrujących doświadczeniach z tym, co w danym czasie oferował rynek. Nikt nie wie więcej o trudnościach życia z problemami skórnymi niż Michelle - zmagająca się z chronicznym trądzikiem cystycznym od lat młodzieńczych do późnych lat dwudziestych. Michelle rozpoczęła poszukiwania produktów, które nie tylko pomogłyby zminimalizować wykwity skórne na chwilę, ale takich, które zapobiegałyby ich ponownemu pojawieniu się. Rozczarowana rezultatami, które osiągnęła stosując kosmetyki drogeryjne i apteczne, zbulwersowana znużeniem i brakiem empatii okazywanym przez specjalistów, Michelle odnalazła markę Alpha-H kiedy ta dopiero wchodziła na rynek. Po kilku dniach stosowania tych kosmetyków zauważyła natychmiastową i utrzymującą się poprawę nie tylko skóry, ale także pewności siebie i poczucia własnej godności.

To doświadczenie zmieniło jej życie. Ostatecznie porzuciła pracę, by pracować z marką i szerzyć filozofię marki Alpha-H. Jako właściciel Michelle podróżuje po całym świecie spotykając się z kobietami i mężczyznami z ich indywidualnymi problemami skórnymi. Daje z siebie wszystko, by dostarczać produktów, które mogą przynieść trwałe rozwiązania problemów innych ludzi.


Z oferty marki Alpha-H wybrałam 3 kosmetyki - postawiłam na demakijaż oraz na specjalistyczną pielęgnację skóry dojrzałej z problemem przebarwień. Wybrałam preparat do demakijażu Balancing Cleanser - kremowy preparat 3 w 1 bogaty w witaminę E oraz aloes, który całkowicie usuwa makijaż z oczu i twarzy, pomagając skórze odzyskać prawidłowe, naturalne pH. Skutecznie zastępuje trzy produkty: produkt do demakijażu, produkt do mycia twarzy oraz tonik. 


Drugim kosmetykiem jest hit magazynu Harper's Bazaar i bestseller Alpha-H, czyli Liquid Gold - kultowy produkt w kuracji odnowy i odbudowy skóry. Dzięki niskiemu pH efektywnie redukuje zmarszczki, przebarwienia, uszkodzenia posłoneczne oraz rozszerzone pory i drobne wypryski. Formuła na bazie kwasu glikolowego działa jak całonocna kuracja, która rozjaśnia i rewitalizuje zmęczoną skórę, redukuje oznaki starzenia i radykalnie poprawia jej wygląd. Przeznaczony dla każdego rodzaju skóry, w szczególności dojrzałej, uszkodzonej słońcem, przedwcześnie starzejącej się i z bliznami potrądzikowymi. Nie ukrywam, że to właśnie w nim pokładam moje nadzieje na poprawę stanu cery.

Trzecim kosmetykiem jest Liquid Gold Intensive Night Repair Serum - zaawansowane przeciwzmarszczkowe serum na noc zawiera silną kombinację składników zwalczających starzenie skóry: niacynamid (witamina B3), kwas hialuronowy, 14 % kwas glikolowy, witaminę A oraz najnowszy peptyd przyspieszający odnowę kolagenu Palmitoyl Tripeptide-5.

Doskonale rozumiem i identyfikuję się z Michelle, bowiem jej problemy są dokładnie i moimi problemami. Za pomocą dobrze dobranych kosmetyków staram się walczyć ze swoją problematyczną skórą i normalnie funkcjonować, co swojego czasu było dla mnie bardzo trudne bowiem były dni, kiedy po prostu nie chciałam wyjść z domu. Dlatego też postanowiłam postawić na markę Alpha-H i zmierzyć się ze swoimi problemami tak, jak zrobiła to własnie Michelle. Czy to się uda? Z pewnością nie omieszkam Wam o tym napisać w recenzji produktów, które dla siebie wybrałam. 

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. oj tam opakowania - ja mam nadzieję, że w nich kryje się magia tych kosmetyków

      Usuń
  2. Opakowania przykuwają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na recenzje :) Marki nie znam ale jestem ciekawa czy Ci się spodobają produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wcześniej o marce nie słyszałam - to nowość na naszym rynku

      Usuń
  4. Liquid gold ciekawi mnie już od bardzo dawna, chętnie bym przetestowała! Będę więc czekać na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - też w nim pokładam swoje nadzieje

      Usuń
  5. Widziałam już gdzieś kosmetyki tej marki w gazecie albo w internetach. Ciekawa jestem jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam problemu z trądzikiem ani większymi zmianami skórnymi, ale doskonale zdaje sobie sprawę jak uciążliwe jest to dla osób, które z tym problemem się zmagają. To naprawdę świetne, że Michelle na tyle zaangażowała się w tą markę, by pomagać ludziom z problemami skórnymi. Marka mi zupełnie nieznana, jednakże niezwykle intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja niestety mam bardzo problematyczną cerę i tym bardziej identyfikuję się z Michelle - mam nadzieję, że Alpha-H coś zmieni - na lepsze oczywiście

      Usuń
  7. Czekam na recenzję :), ciesze się że marka jest w końcu dostępna dla Nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co raz częściej w końcu pojawiają się u nas marki okrzyczane w innych krajach - lubię je testować na sobie, jeśli ich filozofia do mnie przemawia a tak jest własnie w tym przypadku

      Usuń
  8. Już sobie o nich marzę i chciałabym w końcu wyprobować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że dobrze się sprawdzą, bo bardzo zainteresowały mnie te kosmetyki, szczególnie Liquid Gold. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że ich zawartość jest równie fajna, co opakowanie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam w ogóle tej marki ale zapowiada się ciekawie. Ceny maja wysokie...
    Pozdrawiam :) zapraszam na nowy post Dior Maximizer :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dopiero 25 lat, ale okres dojrzewania już dawno za sobą, a wciąż się borykam z dokładnie taką samą skórą jak Ty - geny, hormony, co zrobić :/ Jeżeli faktycznie te kosmetyki potrafią zdziałać cuda, to chętnie polecę jej mojej mamie i kto wie, może za 15-20 lat sama będę miała możliwość skorzystania z nich. Czekam na recenzję, jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Liquid Gold. Zużułam 3 butelki a jedną zawsze jest w zapasie. Kupuję na zagranicznych stronach, tam więcej promocji albo zastawów. U nas niestety jest sporo drożej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za efekty, abyś była zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawilas mnie. Musze bardziej zaglebic temat. Pięknie prezentują się.

    OdpowiedzUsuń