Sztabka złota czyli Michael Kors Rose Radiant Gold

Uwielbiam wszystko, co jest związane z Michaele'm Kors'em - w swojej kolekcji mam dwie torebki, kilka par okularów słonecznych a teraz do mojej niekosmetycznej kolekcji dołączyła najnowsza woda perfumowana Michael Kors Rose Radiant Gold. Ale czy spełniła moje oczekiwania? 


„Kiedy kobieta poddaje się romantycznemu nastrojowi, sięga po różowe złoto”- tak właśnie uważa Michael Kors. Tym zapachem Michael otwiera nowy rozdział w historii perfum Michael Kors Collection: The Gold Collection. Każdy z trzech zapachów zamknięty w sztabce złota wyraża inne oblicze tego luksusowego i niezwykle cennego metalu. W centrum uwagi jest oczywiście tak charakterystyczne dla marki 24-karatowe złoto, a towarzyszą mu pachnące wariacje na temat białego i różowego złota.


Cała kolekcja The Gold Collection składa się z trzech różnych zapachów - White Luminous Gold to odurzająca eksplozja gruszki, jaśminu i ambry, tworząca jasną i egzotyczną kompozycję. 24K Brillant Gold jest kobiecy i uwodzicielski, lśni aromatem mandarynki, ponętną wonią kwiatów i pobudzającą iskierką akordów leśnych. Rose Radiant Gold czaruje przyprawami, bogatymi nutami kwiatowymi i delikatnym piżmem.

To niestety nie jest "mój" zapach - to muszę przyznać. Nie jestem bowiem fanką mocnego i wyczuwalnego piżma w perfumach. Piżmo przeplata się tutaj z delikatnymi nutami kwiatowymi i odnoszę wrażenie, że to zapach - jak dla mnie - zbyt poważny.


Michael Kors Rose Radiant Gold to zapach na zimowe wieczory, kiedy otulone grubym szalem brniemy przez zaspy śniegu - latem definitywnie będzie za ciężki i za pudrowy - ewentualnie na jakieś eleganckie wieczorowe przyjęcie. Ale oczywiście opinia o perfumach jest bardzo subiektywna - są gusta i guściki - ja jednak od lat lubię słodycz owoców przeplataną nutami wanilii w perfumach i Rose Radiant Gold to zdecydowanie zapach nie dla mnie.


Oczywiście najbardziej urzeka nas flakon - smukły, geometryczny - stworzony na wzór sztabki złota - cudownie prezentuje się na toaletce i chyba na razie tam pozostanie.

Jeśli jednak lubicie piżmowe perfumy połączone z nutami przypraw i wonią kwiatów, to ten zapach będzie własnie dla Was. Michael Kors Rose Radiant Gold możecie kupić w perfumerii Douglas a 30 ml kosztuje 219 zł, 50 ml - 319 zł natomiast 100 ml - 429 zł. 

35 komentarzy:

  1. Fajny flakonik, muszę go obwąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale jestem ciekawa tego zapachu, musi pachnieć luksusowo i romantycznie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda - pachnie luksusowo ale to jednak nie moje nuty zapachowe

      Usuń
  3. Chyba z całej trójki on jest najbardziej krytykowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak ale coś w tym jest - dla mnie jest zbyt "ciotkowaty" a taka piękna buteleczka - szkoda

      Usuń
  4. Przepiękne opakowania mają te perfumy, jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowania sa przegenialne - pozostałych zapachów nie znam ale ten nie do końca mi podchodzi ale oczywiście zostawiłam sobie - pewnie z czasem się do niego przekonam

      Usuń
  5. opakowanie cudowne :) mała namiastka luksusu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Projektantowi trzeba oddać, że opakowanie jest przepiękne - z klasą, utrzymane w minimalizmie i delikatnej estetyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - niby prosto a jednak na bogato :)

      Usuń
  7. Koniecznie muszę sprawdzić tą serię, a swoją drogą też jestem fanką Korsa i kilka rzeczy posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ma fajne dodatki i bardzo dobre jakościowo

      Usuń
  8. opakowania boskie, jednak zapachy.. nie me gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie bardzo spodobała się wersja White Luminous Gold, a ta Rose też nie do końca trafiła w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie - coś z nią jest nie tak - chyba za dużo tego piżma albo za mocne kwiatowe nuty

      Usuń
  10. Niestety ja też nie lubię mocnych zapachów. Zawsze boli mnie po nich głowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. A widzisz, ja lubię takie ciężkie :) i lubię piżmo - szczególnie wieczorową porą :) czyli coś dla mnie!!! Nie przyszłoby mi do głowy, że MK ma takie zapachy, obstawiałabym za lekkimi nutami - muszę koniecznie "powąchać" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że w końcu trafi mi sie miłośniczka piżma i ciężkich nutek

      Usuń
  12. Flakonik bardzo mi się podoba, ale raczej zapach byłby nie ten. Wolę lekkie, orzeźwiające zapachy, więc ten na pewno nie wpasowałby się w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to niestety nie jest orzeźwiający zapach

      Usuń
  13. wygladają naprawdę luksusowo, będę musiała je powąchać

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy jeszcze nie miałam żadnego zapachu z Michael'a Korsa :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie ma zgrabne :) Jednak ja zawsze muszę powąchać zanim kupię, bo nie raz bywało tak, że opis mi się podobał, wydawał mi się idealny. A jak przyszło co do czego to klapa.

    OdpowiedzUsuń
  16. FLakonik jest przepiękny, jednak ten zapaach chyba nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dlaczego nie powąchałaś go przed zakupem? Wtedy byś nie musiała wydawać pieniążków jesli piszesz że to nie Twój zapach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat prezent :) a że nie lubię oddawac prezentów czy tym bardziej sprzedawać to go sobie zostawiłam

      Usuń
  18. Mi się spodobały te perfumy, choć moje ulubione MK to Glam Jasmine oraz Sexy Rio de Janeiro;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze Majkele :) ale nie mówię mu nie - bede szukać dalej

      Usuń
  19. Mi osobiście podobają się te perfumy.trwalosc jest ich atutem;-)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń