niedziela, września 20, 2015

beGlossy Be Beautiful One

Edycja beGlossy Be Beautiful One to aż 6 różnych wariantów pudełeczek, w których znalazło się w sumie 19 różnych kosmetyków. Do tej edycji zostało zaproszonych 6 nowych marek kosmetycznych i przeglądając na fan page beGlossy zdjęcia wrzucane przez subskrybentki i ich komentarze - rzeczywiście miałam mieszane uczucia. 


We wszystkich pudełkach znalazła się odżywka do włosów marki Beaver Professional oraz krem do ciała CLARENA. Pozostałe produkty są diametralnie różne we wszystkich pudełkach. Co zatem znalazło się w moim beGlossy?

Po raz pierwszy marka podjęła współpracę z marką Shiseido, która przekazała miniatury (no właśnie - szkoda że to tylko malutkie 5 ml. tubeczki) i to wyłącznie do wariantu dla najstarszych subskrybentek. Miniaturki Ultimune i Ultimune Eye z pewnością ucieszyłby bardziej, gdyby nie były takie malutkie. 


Odnoszę wrażenie, że moje pudełko (za wyjątkiem pełnowymiarowego lakieru do paznokci od Lambre) to wyłącznie miniatury. Mamy tu bowiem 40 ml odzywkę Beaver Professional, która intensywnie regeneruje, nawilża i zmiękcza włosy. Chroni kolor wydobywając jego świetlistość i blask, ułatwia rozczesywanie i układanie. Cena 41,90 zł za 210 ml tutaj mamy zatem miniaturę. 


Kolejna miniatura to 30 ml krem do ciała od CLARENA - jest to krem zawierający Hydromanil i Pentavitin, które nawilżają i odbudowują płaszcz hydrolipidowy skóry gwarantując uczucie świeżości. Cena 49 zł za 200 ml ale otrzymałyśmy tylko 30 ml opakowanie. 


Tyci miniaturka - bo 3,5 ml to dosłownie próbka podkładu IsaDora Nude Sensation. To inteligentny podkład upiększający nowej generacji. Błyskawicznie stapia się ze skórą pozwalając osiągnąć wymarzony transparentny i naturalny efekt. Cena 105 zł za 30 ml ale tutaj mamy próbkę 3,5 ml.


Kolejne miniatury to oczywiście genialne (całe szczęście mam pełnowymiarowe opakowanie Ultimune Eye bo Ultimune Power Infusing Concentrate już skończyłam) Shiseido Ultimune pod oczy i do twarzy. Jak napisałam próbki mają pojemność 5 ml ale o dziwo są ślicznie i efektownie opakowane. Cena Ultimune Power Infusing Concentrate to 345 zł za 30 ml a cena Ultimune Eye to 259 zł za 15 ml. 


Chyba jedyny pełnowymiarowy produkt w moim beGlossy to lakier od Lambre - całe szczęście ma piękny odcień Marsala, więc z pewnością niedługo pomaluję nim paznokcie. Cena lakieru to 12,90 zł. 


Nie wiem kompletnie co myśleć o saszetkach od Efektima - w jednej znajduje się chusteczka samoopalająca do twarzy i ciała a w drugiej balsam brązujący do ciała. Chusteczka to zapewne pełnowymiarowy produkt, na drugiej saszetce jest napis próbka bezpłatna...


Jak podsumowuję moje pudełeczko? Marki, które w nim znalazłam są z pewnością godne uwagi ale otrzymałam praktycznie same próbki. Jednym zdaniem - jestem rozczarowana.

Za to w gazetce beGlossy znajdziemy mnóstwo kuponów rabatowych na świetne marki kosmetyczne. Ja, szczególnie polecam zakupy aż z 20% rabatem w sklepie SkinChemists - kosmetyki tej marki wyjątkowo cenię sobie za szybkie działanie. To taki laser w buteleczce! Z kodem beGlossy zrobicie tańsze zakupy o 20%  a kupon jest ważny aż do 31 października br.

23 komentarze:

  1. Oj nie za ciekawe to pudełeczko. Przynajmniej lakier ma ładny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chociaż lakier się udał :) ale w innych wersjach pudełka widziałam lakier Color Club

      Usuń
  2. Pojemności niektórych kosmetyków trochę mnie rozbawiają, no chociażby podkład o pojemności 3, 5 ml. 10 ml to ja rozumiem, ale nie 3...:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Plus że lakier nie jest czerwony bo mam wrażenie że zawsze prawie daja takie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie maluję nim paznokcie - ładny jesienny odcień

      Usuń
    2. A ja właśnie żałuję że nie mam czerwonego bo blado różowym nie maluje paznokci. . Mam tą samą wersję pudełka tylko bez saszetki i próbki. Myślę że to i tak najlepsza wersja :-)

      Usuń
    3. a mi się wydaje że to nie jest najlepsza opcja chociaz pozostałe wersje tez były słabe

      Usuń
  4. No taka niezbyt udana zawartość...

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, szału nie ma... ;) Pokaż koniecznie lakier na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażę zapewne na fejsie - rano zrobię fotki

      Usuń
  6. Rzeczywiście tak sobie, co prawda kosmetyki fajne ale maleńkie😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko z magazynu bym się ucieszyła tym razem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie w Twoim wariancie praktycznie same próbki, ogólnie ta edycja niezbyt się im udała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się zawartość pudełka. Bardzo sobie cenię kosmetyki Shiseido...

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem placic kase i dostac probki - wstyd :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że nie zamówiłam edycji wrześniowej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, faktycznie pieniądze wyrzucone w błoto. Trudno w to uwierzyć aż. Śledzę zarówno Glossy jak i Shiny i jestem w szoku, że beGlossy wypada coraz gorzej... A zaczynało się zupełnie inaczej!

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż - nie postarali się nic a nic - szczerze mówiąc,to nie ma na czym oka zawiesić :-/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam nie mam nic do miniatur. Cieszyłabym się gdybym mogła wypróbować Shiseido i inne marki z wyższej półki.. no, ale skoro to tylko dla najstarszych subskrybentek ;/ nie ładnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Te firmy "pudełkowe" generalnie niedobrze traktują klientów i przede wszystkim niesprawiedliwie. Człowiek płaci w nadziei, że zostanie niesamowicie zaskoczony, a tu "niespodzianka". :( Fajnie, że chociaż te Shiseido dali. :) Interesuje mnie też ta firma Beaver, bo widziałam ich produkty w Jaśminie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też jestem rozczarowana...jeśli to sie powtórzy chyba się pożegnam:(

    OdpowiedzUsuń