poniedziałek, lipca 06, 2015

Gra wstępna czyli wypiekany róż NYX Foreplay Baked Blush

Bo przecież już dawno nie pisałam o różach do policzków - to oczywiście żart, ale moja kolekcja powiększa się z każdym dniem i chyba "różane" posty nigdy się nie skończą. Nie wiem, czy pamiętacie wpis o przepięknym wypiekanym różu do policzków od NYX w kolorze Chiffon, jeśli nie to kliknijcie a jeśli nie macie ochoty, to pozwólcie, że dzisiaj przedstawię Wam kolejnego koleżkę z wypiekanej serii od NYX - róż o wdzięcznej nazwie Foreplay, czyli "gra wstępna".


Foreplay to kolor koralowy - lekko opalizujący i bardzo soczysty. To definitywnie kolor na lato, kiedy nasza skóra muśnięta jest promieniami słońca on nada jest efekt delikatnego kolorytu. Aplikacja wypiekanych róży od NYX jest trochę trudna, bowiem jeśli mamy za miękki pędzelek do różu to będziemy musiały dość mocno nim pocierać o róż- jest on bowiem zwarty i twardy ale przynajmniej nie oprósza się podczas aplikacji. Coś za coś :)


Luksusowa formuła wypiekanych róży do policzków podkreśli naturalny blask Twojej cery i natychmiast ją rozświetli. Intensywne napigmentowanie oraz idealna ilość cząsteczek rozświetlających pozwolą Ci uzyskać cudowny rezultat makijażu już za jednym pociągnięciem pędzla. Wypiekane róże można aplikować suchym lub wilgotnym pędzlem, w zależności od efektu makijażu, jaki chcemy osiągnąć. Róż stosowany na sucho zapewnia lekki, świeży rezultat kolorystyczny. Jeśli chcemy uzyskać mocniejszy odcień, wystarczy zastosować róż na mokro.

po lewej róż Foreplay, po prawej róż Chiffon
Produkty NYX możecie kupić stacjonarnie w salonie firmowym w Blue City lub drogeriach Douglas, a jeśli nie macie takiej możliwości, to wszystkie kosmetyki są dostępne w sklepie internetowym NYX www.nyx-cosmetics.pl. Cena wypiekanego różu NYX to 43,90 zł.

23 komentarze:

  1. ślicznie wyglądają na buzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one cięzko współpracują ale kolory rekompensują bo sa obłędne

      Usuń
  2. Muszę w końcu nabyć jakiś róż-uwaga! - Nie mam żadnego :-P U mnie królują bronzery,ale jak czytam Twoje posty o rozach,to nabieram ochoty :-) Nyx piękny,ale ten opisywany przez Ciebie z Loreala mnie uwiódł kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za bardzo nie umiem malować się bronzerem:) dlatego u mnie królują róże :)

      Usuń
  3. Chiffon bardziej mi się na Tobie podoba :) Ja też swojego czasu uwielbiałam róże! Obecnie trzymam się bronzera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę w końcu zabrać się za ten piękny bronzer od ARTDECO

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :) Tobie byłoby w każdym z nich pięknie

      Usuń
  5. Rzadko kiedy zachwycam się kolorem różu, ale ten jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie te róże maja piękne kolory

      Usuń
  6. Chiffon mi się bardziej na twarzy podoba, ale może dlatego, że ja zwykle takie delikatne, prawie niewidoczne wybieram, żeby sobie kuku nie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też go bardzo lubię - taki make up no make up

      Usuń
  7. takie coś lubię :) Podobny do Nars Orgasm :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - jest troche podobny :)

      Usuń
  8. O podobają mi się te kolory ;) Muszę zobaczyć je na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne te kolorki, w sam raz dla mojej jasnej karnacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. W opakowaniu mnie nie urzekł, ale na swatchu wygląda zachwycająco :) Chiffon też piękny

    OdpowiedzUsuń
  11. Oba bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam już Orgasm to może i na grę wstępną się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś chyba krolową róży:) Mam wrażenie, ze masz ich tysiące;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam różu wypiekanego. Zastanawiam, czym różni się od prasowanych?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.