czwartek, maja 07, 2015

Stawiam na witaminę C czyli tonik i peeling enzymatyczny od Murad

Skóra z niedoskonałościami lubi płatać nam figle kiedy najmniej się tego spodziewamy. U mnie pryszcz potrafi pojawić się dosłownie w ciągu godziny i skutecznie uprzykrzyć mi dzień. Punktowo, z takimi delikwentami rozprawiam się za pomocą maseczki GLAMGLOW Supermud - o której już niedługo, natomiast doraźnie, na całą twarz stosuję peelingi enzymatyczne - aby oczyścić skórę. Do tej pory używałam ziołowego peelingu enzymatycznego od Organique - natomiast od dwóch miesięcy stosuję Intensive-C Radiance Peel w połączeniu z Rozświetlającym tonikiem Essential-C Toner od Murad.


Peeling enzymatyczny Murad Intensive-C Radiance Peel to aktywny peeling z witaminą C, który delikatnie złuszcza i wygładza skórę twarzy.

Zawiera:
< Kwas glikolowy , który oczyszcza i wygładza skórę, zapewnia łagodną eksfoliację chemiczną.
< Witamina C + wyciąg z Fig – kompleks niezwykle bogaty w antyoksydanty, skutecznie chroni skórę przed jej starzeniem, poprawia nawilżenie skóry oraz wyraźnie poprawia jej koloryt.
< Wyciąg z liści Mirtu zwyczajnego – chroni włókna kolagenu i elastyny przed uszkodzeniem, poprawia jędrność skóry wzmacnia jej szkielet.


Peeling ma dość rzadką konsystencję emulsji i do posmarowania nim całej twarzy wystarcza nam niewielka ilość - jest niesamowicie wydajny. Ja stosuje go co drugi-trzeci dzień, bo rzeczywiście jest mocny w swoim działaniu. Posiada zapach... witaminy C - lekko cytrusowy i kwaskowaty. Po nałożeniu na buzię, od razu czujemy efekt delikatnego mrowienia ale nie jest to nieprzyjemne uczucie chociaż dość osobliwe. Na początku kuracji nakładałam go na jakieś 10-15 minut, z czasem zaczęłam wydłużać ten okres nawet do 30 min. Następnie zmywam go ciepłą wodą uważając, aby nie dostał się do oczu.


Działanie peelingu jest widoczne już po jednej aplikacji. Skóra jest napięta, pory oczyszczone i ściągnięte a jej struktura bardziej równa. Jeśli na twarzy mamy wypryski - peeling delikatnie je złuszcza ale nie wysusza skóry - to dla mnie bardzo ważne, że przy kuracji tym peelingiem skóra nie łuszczy się i nie schodzi. Po dwóch miesiącach regularnego stosowania w połączeniu z tonikiem Essential-C skóra jest nie tylko gładsza, lepiej oczyszczona ale i jaśniejsza - niestety moje przebarwienia nadal są widoczne i dwa miesiące to jednak zbyt krótko aby się ich pozbyć. 


Essential-C Toner od Murad tonizuje i przywraca równowagę skórze twarzy. Dzięki wysokiej zawartości antyoksydantów, skutecznie zwalcza wolne rodniki.

Zawiera:
< Skin Repair System – związek, który przekształca cukry w GAGs, aminokwasy, antyoksydanty i mikroelementy. Dostarcza skórze energii poprawia jej nawilżenie wzmacnia barierę ochronną.
< Witamina A, C, E - doskonałe połączenia antyoksydantów, nawilża, poprawia produkcję kolagenu, poprawia regenerację skóry.
< Sodium PCA ( sól sodowa kw. Piroglutaminowego) - występuje w skórze jako składnik NMF, odpowiada za właściwe nawilżenie i elastyczność warstwy rogowej naskórka.
< Kwas glutaminowy + Glicyna - aminokwasy, przywracają naturalny poziom nawilżenia skóry.


Tonik zamknięty jest w dużej, bowiem 180 ml butli z pompką, którą psikamy tonikiem bezpośrednio na buzię starając się omijać oczy - jeśli jednak tonik dostanie się nam do oczu przez nieuwagę - nie szczypie - nie zawiera bowiem alkoholu. Pachnie podobnie jak peeling - jest kwaśny i cytrusowy - bardzo energetyzujący. Doskonale nawilża skórę, która staje się bardziej rozświetlona i elastyczna i jest to widoczne gołym okiem. Tonik łagodzi również podrażnienia i regeneruje uszkodzenia. Jest idealny do stosowania rano - przed nałożeniem makijażu (witamina C z rana dodaje naszej skórze energii na cały dzień) jak i wieczorem, przed nocną pielęgnacją. W połączeniu z peelingiem, skóra odzyskuje młodzieńczą świeżość i blask. Jeśli mamy zmęczoną czy ziemistą skórę- witamina C powinna na stałe zagościć w naszej codziennej pielęgnacji bowiem nic tak nie doda blasku naszej skórze jak ona.  


W chwili obecnej na rynku pokazało się w bardzo dużo kosmetyków zawierających witaminę C - są to kosmetyki drogeryjne (seria od The Body Shop), i rekomendowane przez dermatologów jak Murad czy Obagi. Ceny tych kosmetyków również kształtują się bardzo różnie - oczywiście te drogeryjne są najtańsze i kosztują już ok. 50 zł - za dermokosmetyki musimy zapłacić więcej ale to ich działaniu bardziej ufam bo to właśnie je polecają lekarze dermatolodzy (kosmetyki Murad są polecane przez dermatolów na całym świecie). Od Was oczywiście zależy, na które z nich postawicie - jednak bez dwóch zdań koniecznie postawcie na witaminę C.

Kosmetyki Murad zostały przetestowane dermatologicznie, nie zawierają parabenów, siarczanów, ftalanów i nie są testowane na zwierzakach!


Zdjęcia zostały zrobione w dwumiesięcznym odstępie (widać jak mi odrosły brwi i zmieniłam kolor włosów - dla dociekliwych) - przebarwienia nadal są widoczne ale delikatnie rozjaśnione. Pryszcze co jakiś czas nadal się pojawiają ale w dużo mniejszym stopniu - myślę, że za kolejne dwa miesiące będzie jeszcze lepiej, bowiem w międzyczasie zrobiłam zabieg Scarlet u dermatologa (niedługo reportaż) a lada moment wybieram się na złuszczanie kwasami. 

16 komentarzy:

  1. Różnice widać :) jak ja lubie mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ale lepiej u mnie się sprawdzają peelingi enzymatyczne

      Usuń
  2. nigdy nie próbowałam peelingu innego niż taki ziarnisty...kurde, a efekty są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo peelingi enzymatyczne w gruncie rzeczy mają większą moc

      Usuń
  3. Fajne produkty, śliczną masz cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej no nie nie mam ślicznej cery!!!!

      Usuń
  4. Wprost uwielbiam produkty z witaminą C!

    OdpowiedzUsuń
  5. A jakiego filtru teraz używasz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja aktualnie uzywam serum z wit c z Caudalie,jest fajne,bo zawiera olejowa forme tej witaminki i przez to nie podraznia. Ale zaciekawilas mnie zwłaszcza tym peelingiem.Efekty super,wg mnie b.mocno widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero teraz na tych fotkach widzę różnicę - tak sama na co dzień mniej

      Usuń
  7. Ooo ciekawa firma, póki co korzystam z kosmetyków Paula Choice, ale widzę, że Murad to podobna półka cenowa. Jestem ciekawa tych produktów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula jest bardzo popularna w Anglii a Murad w Stanach

      Usuń
  8. Poluję właśnie na produkt z witaminą C, bo mam strasznie dużo przebarwień i już szlag mnie jasny trafia, gdy zamiast się zmniejszać, to stają się jeszcze bardziej widoczne. Wykorzystam jeszcze kilka produktów, które testuje i rozejrzę się bardziej szczegółowo za witaminą C w produktach. Moja mama używa jakieś serum i bardzo jej przypadło do gustu - właśnie ze względu na tę witaminkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt jest naprawdę bardzo ale to bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń