poniedziałek, kwietnia 06, 2015

Autumn Peach czyli jedwabisty róż Silky Touch od Essence

Ostatnio z chęcią sięgam po róże z niższej półki sklepowej. Po pięknym i subtelnym I Am Nuts About You z serii Illuminating od Catrice sięgnęłam po róż z serii Silky Touch od Essence. 


Essence Silky Touch Blush to jedwabiste połączenie koloru oraz cudownie miękkiej tekstury, która za jednym pociągnięciem pędzla daje efekt zdrowo wyglądającej cery. Doskonała pigmentacja sprawia, że nie musimy nabierać go dużo - wystarczy muśnięcie aby uzyskać pożądany efekt. 


Autumn Peach to odcień brzoskwini połączony z efektem bronzera z delikatnie złotym shimmerem. Możemy nim podkreślić policzki a nawet lekko konturować naszą twarz. Róż występuje w 6 odcieniach i kosztuje 10,99 zł - więc każdy może sobie na niego pozwolić. 

25 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu mam ochotę na jakiś róż właśnie z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam Silky Touch - niska cena i fajna jakośc

      Usuń
  2. Bardzo lubie te róże w kremie od essence. Są w identycznych opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie umiem malowac się różami w kremie, ech...

      Usuń
  3. Mam jeden róż z tej serii i jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba mój jedyny kolor z tej serii

      Usuń
  4. Musze przerobić róże które mam w kosmetyczce. Chętnie bym po niego sięgnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dla mnie róże są nie do przerobienia - ciągle mam jakieś nowe to różowe uzależnienie

      Usuń
  5. Mam go i jest śliczny - ale niestety strasznie mnie zapycha, już po 1 użyciu... :( Moja twarz stała się ostatnio bardzo wrażliwa na tym punkcie, musiałam komuś oddać też nowiutki bronzer Catrice, ten sam powód... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o a moja problematyczna cera ładnie go toleruje

      Usuń
  6. Twoje kolekcje róży, muszą być mocno imponujące;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj taaak :) jedni kolekcjonują lakiery a ja mam bzika na punkcie róży (czy różów) do policzków hihihi

      Usuń
  7. Ladny kolorek :) Podobny do Sleek Life's A Peach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za różami łączącymi w sobie róż i bronzer, a o drobinkach już nie wspomnę. Więc ten kolor będę omijać :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny też delikatnie rozświetlający efekt. Powiedziałabym dwa w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne mają te róże z Essence, lubię je, ten odcień jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam chyba 3 kolory z tej serii, w tym jeden już niedostępny. Bardzo fajne róże bez efektu "matrioszki". Ten kolorek jest dość interesujący, ale nie wiem czy dla mnie nie za ciepły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna pigmentacja , kolor matowy bez drobinek, szukam czegoś po moim ulubieńcu z w7 u mnie spisał się tak dobrze, nawet lepiej od theBalm... tylko raz miałam róz z essence, kupiłma go kilka late temu i był to mój pierwszy róż ever :) spisywał się dobrze , miał piekny matowy odcien

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.