piątek, marca 20, 2015

W różanym ogrodzie czyli KORRES Advanced Repair Sleeping Facial Mask

Z greckimi kosmetykami naturalnymi KORRES zaprzyjaźniłam się podczas wakacji w Grecji bowiem są one dostępne w każdej aptece. Tak tak - KORRES jest obecny w 6500 greckich aptek - to świadczy o wielkiej popularności tej marki.
 

Jestem ogromną fanką tzw. "sleeping masks" czyli maseczek do stosowania na całą noc - zamiast ulubionego kremu. A maska Wild Rose od KORRES posiada w sobie ogromną moc - prosto z płatków róży.

Maska KORRES Advanced Repair Sleeping Mask Wild Rose wchodzi w skład serii intensywnej kuracji Dark Spot Correcting Treatment. Opierając się na klinicznych korzyściach działania olejku z dzikiej róży, nowa linia KORRES wyrównuje koloryt skóry, oraz niweluje ciemne plamy i widoczne oznaki starzenia, odsłaniając świeżą i promienną twarz, nawet po jednej aplikacji. 


KORRES WILD ROSE - Olejek z dzikiej róży o flagowy składnik produktów KORRES oraz jeden z synonimów greckiej historii pielęgnacji skóry. To też składnik pierwszego, kultowego kremu KORRES - Wild Rose 24-Hour Moisturising and Brightening Cream. Olejek z dzikiej róży wykazuje działanie antyoksydacyjne, nawilżające i zmiękczające. W połączeniu z witaminą C działa naprawczo na zmarszczki i przebarwienia - poprawiając strukturę skóry. 

Maseczka-krem do twarzy KORRES Advanced Repair Sleeping Facial Mask Wild Rose do stosowania podczas snu. Poprawa tekstury skóry, intensywne nawilżenie oraz rozświetlenie podczas, gdy śpimy. Olejek z dzikiej róży, naturalne źródło witaminy C, przywraca skórze naturalny blask i wyrównuje koloryt. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego o wysokiej masie cząsteczkowej oraz wyciągu z aloesu i olejku z jojoba, stymuluje syntezę kolagenu pozostawiając skórę głęboko nawilżoną, gładką i promienną. Polecana do każdego rodzaju skóry. Wild Rose Advanced Repair Sleeping Facial jest niezwykle popularnym kosmetykiem w USA. W przeciągu pierwszych kilku miesięcy od wprowadzenia kremu na rynek firma osiągnęła wzrost ze sprzedaży wysokości 1,5 mln $.


Maska ma gęstą i dość zwartą konsystencję - jak masło wyciągnięte z lodówki. Dlatego z zestawie mamy do niej szpatułkę, którą wygodnie możemy sobie wydłubać niewielką jej ilość. Zapach maseczki to czysta esencja płatków róży - świeży, mocny ale nienachalny. Istna rozkosz dla nozdrzy. Nakładam ją dwa razy w tygodniu na dobrze oczyszczoną z makijażu buzię i zostawiam na całą noc. Maska delikatnie się wchłania i co ciekawe nie zostawia na twarzy lepkiej, mokrego filmu - otula naszą skórę mięciutką pierzynką bo pomimo treściwej konsystencji ma po nałożeniu ma lekką formułę, która stapia się ze skórą - nadchodzi czas na nocne cuda. 

To więcej niż maska, to więcej niż krem na noc - rano budzimy się z bardzo wypoczętą i zrelaksowaną skórą - nawet pomimo niezbyt dobrze przespanej nocy, na twarzy nie widać oznak zmęczenia.. Skóra jest jest rozświetlona, rozjaśniona i delikatna jak... płatek róży. Stosowana regularnie rozjaśnia skórę na dłuższy czas a przebarwienia stają się mniej widoczne. Skóra jest odprężona jak nigdy a wszelkie podrażnienia znikają po jednej nocy w maseczce. Uwielbiam ją za wszechstronne działanie, za cudowny zapach - to po prostu różany kompres dla zmęczonej i poszarzałej po zimie skóry. 

Cena tego magicznego kosmetyku to 155 zł za słoiczek 50 ml. 

17 komentarzy:

  1. markę znam, miałam ich tonik do twarzy z wyciągiem z granatu, mam też krem do rąk, ogólnie kosmetyki dość fajne, chociaż i niezbyt tanie
    masek do stosowania na całą noc nie używam, ale tą chętnie bym wypróbowała, kusi jej formuła jak i różany zapach, muszę gdzieś jej poszukać ;)
    a jak często stosujesz taką maskę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam maseczkę rozjaśniającą i krem na dzień z tej serii, byłam bardzo zadowolona, jestem ciekawa tej maski na noc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znam tylko tę maskę ale jest genialma

      Usuń
  3. Mmmmmm, cudowna! Ja mam w zapasach maseczkę z różanej serii i już się nie mogę doczekać, kiedy ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwiebiam zapach rózy w kosmetykach

      Usuń
  4. znam tylko z opinii, marzy mi się od dawna, teraz już wiem, że nie ma co się wahać, trzeba kupić i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto zainwestować w jakikolwiek kosmetyk Korres - bo jak sie już raz spróbuje to ta marka uzależna

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba ta maska,Korres lubię za kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat kremików do łapek nie poznałam

      Usuń
  6. Przydałby mi się obecnie ten produkt :) Ale cena, no cóż, mam nadzieję, że kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety i w Grecji Korres nie jest tani

      Usuń
  7. Kiedyś słyszałam o maskach Korres, ale tych w tubkach. Mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w Grecji dostałam oczopląsu przy pólkach z Korresem tego jest tyle że nie wiadomo co brac

      Usuń
  8. Ale mam chrapkę na ten kosmetyk, również uwielbiam takie maseczki stosowane na noc;) Buzi-buzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo takie "sleeping maski" mają mocniejsze działanie niż jakikolwiek krem na noc

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.