poniedziałek, marca 23, 2015

Rzęsy w rozmiarze XXL czyli YSL Mascara Volume Effet Faux Cils

Na piętnaste urodziny produktu, YSL Beauté rozpoczyna nową erę swojej mascary. W roku 2015 formuła kultowego tuszu YSL VOLUME EFFET FAUX CILS została bowiem zmodyfikowana. Nowa formuła zapobiega wysychaniu produktu w opakowaniu i zachowuje świeżość każdego dnia, nadając teatralny efekt sztucznych rzęs. Mascara wzbogacona zostaje o substancje pielęgnacyjne dla zniewalających rzęs.
 

Najnowsza wersja jest odporna na wysychanie oraz nadaje niezrównany efekt pogrubienia przy każdej aplikacji. Po 8 tygodniach od otwarcia formuła YVES SAINT LAURENT MASCARA VOLUME EFFET FAUX CILS w opakowaniu jest nadal tak stabilna, jak przy pierwszym użyciu, a efekt na rzęsach jest taki sam od pierwszego do ostatniego użycia.

W produkcie zachowano większość składników oryginalnej formuły, a dodatkowo wzbogacono ją o elementy pielęgnacyjne dla pięknych i miękkich rzęs. Upiększająca pielęgnacja rzęs – istotna cecha nowej formuły YVES SAINT LAURENT MASCARA VOLUME EFFET FAUX CILS – wzbogacona dwoma składnikami:

OLEJKI DLA ZMIĘKCZENIA - Formułę produktu wzbogacono o 4 zmysłowe olejki, dla odżywienia włókna rzęs: olejek arganowy, olejek z krokosza, olejek migdałowy i olej rycynowy. Zostały one wybrane z uwagi na ich uzupełniające się właściwości odżywcze i rewitalizujące. Formuła sprawia, że rzęsy są elastyczne, miękkie i odżywione.

PRO-WITAMINA B5 – DLA UPIĘKSZENIA - Formuła zawierająca pro-witaminę B5 wpływa na rzęsy, wygładzając je i zwiększając ich elastyczność i objętość.Rzęsy są widocznie dłuższe i pozostają elastyczne przez długi czas. Po 4 tygodniach stają się wyraźniejsze i bardziej widoczne. Wrażenie gęstych rzęs oraz właściwości pielęgnacyjne nowej formuły będzie nadal zachwycać zwolenniczki tego produktu oraz zainteresuje nowe klientki.


MASCARA VOLUME EFFET FAUX CILS to nie tylko wyjątkowa formuła. To także wyjątkowa szczoteczka, opracowana specjalnie przez YSL Beauté. Aplikator YVES SAINT LAURENT MASCARY VOLUME EFFET FAUX CILS stał się ikoną już w momencie prezentacji produktu.Projekt szczoteczki pozwala zintensyfikować pogrubiający efekt formuły mascary i umożliwia perfekcyjne rozdzielenie rzęs. Włókna nylonowe o różnej średnicy i stopniu elastyczności pozwalają uzyskać zaskakujący efekt sztucznych rzęs, otwierając oko i dodając spojrzeniu mocy przy zaledwie jednym pociągnięciem szczoteczki. Z tym aplikatorem oszałamiający efekt pogrubienia jest łatwiejszy do uzyskania.
 

MITYCZNY ZAPACH - Ikona o delikatnym i subtelnym zapachu, rozpoznawalnym już od pierwszej chwili. Dzięki górnym nutom mandarynki, czarnej porzeczki i bazylii, wspartymi jaśminem, liśćmi fiołka i uzupełnionymi drewnem sandałowym oraz słodką, relaksującą wonią wanilii, zapach MASCARY VOLUME EFFET FAUX CILS jest ekstremalnie kobiecy. Ten wyważony zapach cechował już oryginalną formułę produktu. To olfaktoryczna interpretacja idei ekstremalnej gęstości, powiększenia i pogrubienia, które leżą u podstaw narodzin tej mascary.

INTENSYWNY EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS - Na początku była czerń. Począwszy od klasyka z 1967 r., filmu „Piękność dnia”, którego główna bohaterka zapoczątkowała modę na podkręcone, gęste i równe rzęsy.Do dziś kobiety starają się uzyskać efekt gęstszych rzęs dla intensywnego spojrzenia i spektakularnego rezultatu. Czerń to podstawa wśród mascar. Arcydzieło elegancji i prostoty wykracza poza czas i modę.
 

Rzęsy umalowane za pomocą najnowszej mascary YSL VOLUME EFFET FAUX CILS rzeczywiście są w rozmiarze XXL - nie tylko niebotycznie wydłużone ale i cudownie pogrubione. Szczoteczka idealnie chwyta nawet najkrótsze rzęsy - unosi je i podkręca do nieba. Dzięki niej rzęsy są precyzyjnie rozdzielone i pogrubione. Mascara nie kruszy się w ciągu dnia - rzęsy są cały czas elastyczne. Nie odbija się i nie tworzy na górnej powiece tzw. "łapek". Spektakularny efekt, jaki uzyskałam - same widzicie na zdjęciach - i muszę przyznać, że dawno żaden tusz nie zrobił takiej bajki z moimi rzęsami. To po prostu magia Yves Saint Laurent VOLUME EFFET FAUX CILS. 

Dla wszystkich miłośniczek luksusowych i kultowych od wielu lat kosmetyków, YSL VOLUME EFFET FAUX CILS to definitywnie "must have" tego sezonu. 

31 komentarzy:

  1. Do mnie niestety ten efekt nie przemawia ;p Rzęsy wyglądają bardziej na sklejone niż pogrubione (przynajmniej w perspektywie zdjęcia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałaś moich rzęs pomalowanych innym tuszem - tu jest efekt mega

      Usuń
    2. Chętnie zobaczyłabym dla porównania :D

      Usuń
    3. no to wystarczy poszukać starych postów o tuszach

      Usuń
  2. czasem na zdj nie da sie tak ładnie pokazac, ale Ty najlepiej wiesz, że to naj.lepszy efekt jaki można wykrzesać z Twoich rzęs :)
    ja bym z chęcia spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dokładnie - ostatnio używam L'Oreala Volume Million Lashes i go uwielbiam ale daje bardzo naturalny efekt. Dopiero YSL robi z moimi rzęsami takie cuda - mi się efekt podoba

      Usuń
    2. Właśnie o to chodzi, że z tuszami trudno jest pokazać jednoznaczny efekt bo na każdych rzesach będzie on inaczej wyglądał. Firany jakiejs szczęściary będą wyglądały jeszcze spektakularniej. Ale to Ty wiesz najlepiej, że u Ciebie efekt jaki prezentujesz jest jednym z najlepszych jaki udało Ci się dotychczas osiągnąć. Moje rzęsy są liche i gdybym miała tak wydłużone i podniesione jak Twoje to byłabym bardzo zadowolona :)

      Usuń
    3. oj 100% ja wiem najlepiej co działa na moich też lichych rzesach. Dośc że sa proste jak druty to jeszcze krótkie a dolnych nie maluje wcale po po prostu głupio wyglądam ha ha dodatkowo jak byłam dzieckiem miałam na dolnej powiece jęczmień i zostało mi takie małe czerwone naczynko, które ukrywam korektorem a w tym miejscu rzęsy nie rosną wcale ech... taka moja uroda

      Usuń
    4. Każdy ma coś i czegoś nie ma. Grunt to mieć świadomość własnych zalet i wartości a z ubytków i niedoborów umieć się śmiać i zachować dystans :) Pięknie to napisałam, muszę się jeszcze do tego zastosować :)

      Usuń
    5. ja tak robię i jest mi z tym duuużo lepiej

      Usuń
  3. miałam ten tusz w starej wersji i niestety kruszył się zbyt szybko, widzę a raczej czytam, ze poprawili ten defekt. Wtedy z trwałością było marnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. starej wersji nie znałam ale ten się nie kruszy - rzęsy sa sprężyste - musieli pewnie to naprawić

      Usuń
  4. Fajny efekt, ale z daleka rzęsy wyglądają na posklejane trochę. Chyba Tobie nie pasuje tak mocny tusz bo masz fajną, delikatną urodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz dużo racy - ja jak siebie zobaczyłam to az byłam w szoku - najpierw czułam się dziwnie a potem się przyzwyczaiłam. Chyba jednak lepiej mi w tuszach wyłącznie wydłużających

      Usuń
  5. Mi się efekt podoba :) Naturalnie masz krótkie rzęsy, a po tym tuszu widać je z daleka, więc jest ok! No i szczoteczka też fajna, lubię takie wygięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzęsy mam krótkie, proste i ich umalowanie to wielki wyczyn - generalnie tusze u mnie się nie sprawdzają - przynajmniej większość bo jak już ładnie wyglądają to nie gnojki odbijają na górnej powiece

      Usuń
    2. Ja mam ten sam problem z większością maskar, ale to dlatego że mi rzęsy urosły po revitalashu i teraz zawsze przy malowaniu mam ufajdaną górną powiekę :P

      Usuń
    3. ha ha a ja Revitalash i wszystkie odżywki tego typu rozdałam koleżankom bo jestem tak niesystematyczna w ich stosowaniu że hej - poza tym nie wiem czemu ale się ich boję... mam wrażliwe oczy, noszę soczewki bo mam bardzo słaby wzrok i po prostu nie chcę sobie jakiejś chemii nakładac :)

      Usuń
  6. Ja juz jestem tak zrażona do ich maskar, ze nie wiem czytaniem piękny widok na Twoich rzesach mnie przekona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines beauty też fajnie pokazała efekt. Ale wiem o co chodzi - ja np. jestem zrażona do mascar od lancome

      Usuń
    2. To tez :( te to wogole dramat! Pozostaje dlatego przy drogeryjnych, bo płace mniej a wiem ze efekt lepszy niż u takiej za miliony xd

      Usuń
  7. Kultowa maskara, nad którą dumam. Stara mnie przerażała pod względem wysychania ale to nowe cacko kusi bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no podobno stara wysychała że aż strach

      Usuń
  8. Różnica jest to trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dawno nie miałam takich pięknych rzęs

      Usuń
  9. I Like your blog very much! I found your posts very interesting! And also I like your beautiful photos! I know that blog requires much time, but keep doing it!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I hope u translate them into English :) I does take much time but this is what I truly love. Thanks a lot

      Usuń
  10. szczoteczka fajna i efekt tez :)
    mialam stara wersje i nie polubilam tego tuszu bo sie szybko kruszyl ...mam nadzieje ze ulepszyli formule :)

    OdpowiedzUsuń