niedziela, stycznia 25, 2015

Magia bursztynu czyli Christian Lacroix Ambre dla Avon

Zamknięty w prostej ale ślicznej buteleczce zapach Ambre zaprojektowany przez słynnego projektanta Christian Lacroix dla marki Avon od razu kojarzy się z bałtyckim bursztynem. Jest głęboki z pomarańczowo-mandarynkową nutą otulającą od stóp do głowy. To taki ciepły zimowy zapach trochę przywodzący na myśl Święta Bożego Narodzenia. Mandarynka, imbir, słodycz cynamonu - uwielbiam to połączenie.


Jako wielka fanka zapachów kojarzących mi się z jedzeniem stałam się również miłośniczką tego zapachu. Towarzyszy mi codziennie od grudnia i nie mam go dość. 

Nuty zapachowe: włoska mandarynka, olejek różany, płynny bursztyn.

zapach Ambre występuje również w wersji dla mężczyzn i jest równie urzekający
I chociaż nie utrzymuje się na ciele tak długo, jak zapachy, których dotychczas używałam (Eisenberg Eau Fraiche czy też Shiseido Moon) to jednak na co dzień wydaje się być zapachem dla mnie stworzonym. Do tego ma bardzo przystępną cenę i jeśli ktoś szuka nietuzinkowego zapachu w przystępnej cenie, to ten zapach od Avon mogę Wam polecić - jest słodki, kobiecy i trochę tajemniczy. Cena 50 ml butelki to 149 zł ale aktualnie trwa na niego świetna promocja i można go kupić już za 79 zł. 

Czy wiecie, że 5 grudnia ubiegłego roku, w warszawskich Złotych Tarasach marka Avon otworzyła Avon Studio? Jest to miejsce, gdzie kosmetyki Avon znajdują się na wyciągnięcie ręki, a każdy ma możliwość testowania i zakupu, korzystając z profesjonalnych porad Konsultantek. Dodatkowo każdy zakup przyczyni się do wsparcia akcji społecznych: AVON kontra Rak Piersi lub AVON kontra Przemoc.

36 komentarzy:

  1. no zdecydowanie słodziak dla mnie. ale ja nie znam zapachów Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to mój drugi zapach od Avon trafiony w mój słodki gust - Femme mi kompletnie nie pasowało bo było duszne i jakieś takie jak dla starej ciotki :) ale ten i Luck są super - gdyby jeszcze miały trwałośc perfum za srylion złotych to byłyby ideałami

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam większość zapachów z logo AVON, ale akurat nie ten :) Bardzo lubię LUXE, ale tą pierwszą, klasyczną wersję :) Poza tym fajnym i ciekawym zapachem jest również Outspooken by Fergi - lekki, świeży, letni zapach, który towarzyszył mi podczas ubiegłorocznych wakacji nad Bałtykiem :)
    Odrobinę lepsza trwałość postawiłaby te zapachy pewnie na niejednym piedestale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz 100% racji - gdyby jeszcze były odrobinę trwalsze to mogłyby konkurowac ze znanymi zapachami. Ale za tę cenę nie oczekuję cudów - i tak jestem zadowolona

      Usuń
  4. Śliczna butelka. W tym salonie Avon ostatnio byłam, ale jakoś mi się wydawało wszystkiego mało na tej przestrzeni :D Na zapachy akurat nie zwróciłam uwagi, muszę nadrobić następnym razem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do salonu nie weszłam bo były takie tłumy że się nie mogłam dopchac a na zapachy warto zwrócic uwagę bo kilka jest rzeczywiście świetnych

      Usuń
  5. Ciekawy ten zapach. Chciałabym się wybrać do sklepu w Złotych Tarasach - popatrzeć, powąchać, wypróbować coś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój tata kupił te perfumy mamie na Mikołajki. Wybrał w ciemno, ale sugerował się tym, że ja mam fioletową wersję damskich Lacroix z Avonu, a on ma fioletową wersję męskich :D Więc stwierdził, że to dobrej jakości perfumy. I trafił w 100% zapach mega się mamie spodobał - przyznaję, że mi też, aż jej pozazdrościłam prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fioletowej edycji kompletnie nie znam ale wyobrażam sobie bardziej pudrowy i lekko piżmowy zapach - ten jest taaaki świąteczny - jak ciasto z odrobiną skórki pomarańczowej - dla mnie bomba

      Usuń
  7. Koniecznie muszę go obwąchać! Zwłaszcza, że cena faktycznie wydaje się interesująca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. promocyjna cena jest rewelacyjna - warto go wypróbowac

      Usuń
  8. Bardzo mnie intryguje ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham takie świąteczne zapachy, muszę spojrzeć, ile kosztuje na Allegro. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha sprawdzałam - już za 50 zł można go kupic :)

      Usuń
  10. Nie znam i jak będę miała okazję powąchać to na pewno to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie!!!! to fajny zapach na zimę

      Usuń
  11. Chętnie sprawdzę ten zapach, zainteresowałaś mnie :) zapraszam do mnie na notkę o ulubionych perfumach na sezon jesienno - zimowy http://mojachwilarelaksu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wersja Rouge była moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię ostatnio sięgać po zapachy z Avonu.
    Tego nie znam, chyba obawiam się bursztynowych flakonów - zapachów, bo sięgając pamięcią nie miałam takowych chyba nigdy.
    Fajna sprawa z tym stacjonarnym salonem avon, z pewnością wąchałabym i wąchała te wszystkie zapaszki.... :) A koniec końców kupiłabym niejeden ładny flakonik. Ostatnio stwierdziłam, że chyba uzależniłam się już.... co katalog kumpela przyniesie to zawsze coś zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam że salon Avon to genialna sprawa bo w końcu możemy wszystko pomacac. Mam nadzieję że takie salony bedą w kazdym mieście

      Usuń
  14. Zapach mógłby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sie go na poczatku obawiałam że będzie cięzki i duszący ale nic z tego - uwielbiam go

      Usuń
  15. Buteleczka śliczna, ciekawi mnie zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuje, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, czy ktoś Ci kiedyś powiedział, ze przypomnasz Joannę Racewicz? Jakie Wy jesteście podobne! Tak samo sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha tak - jakoś ostatnio często to słyszę ale Pani Joanna ostatnio trochę przesadziła z medycyną estetyczną i twarz jej się rozmyła :) mam nadzieję, ze przypominam ją jak jeszcze była ładną kobietą.

      Usuń
  18. Ba! no pewnie :) Czytam Twój blog regularnie,i jeszcze nie komentowałam, ale aż mnie korciło aby podzielić się z tą wiadomością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu wiem, kto u mnie po raz pierwszy komentuje :) ale bardzo mi miło i powiem szczerze że lubię porównania a to do Pani Racewicz czy Pani Gosi Kożuchowskiej - to pewnie kwestia fryzury :) ale one rzeczywiście są świetnymi babkami

      Usuń
  19. Taaa, jak zlikwiduję szlaban na perfumy, to się skuszę. Profilaktycznie będę omijać szerokim łukiem bo wszystko co jest z mandarynką w tle, to jest szansa, że kupię. Ale nie, jestem dzielna, dam radę. Może :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam i czeka w kolejce teraz koncze czerwone z tej serii ale mam nadzieje ze bursztyn bedzie lepszy

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli chodzi o Avon to od dawna nic mnie mnie zachwyciło ;) Ale ostatnio przed świętami dostałam katalog od znajomej i kolejny raz zauroczył mnie klasyk today forever always ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. I w takich chwilach żałuję, że tak daleko mam do Warszawy. Chętnie pobuszowałabym w takim sklepie, powąchała perfumy, poprosiła o doradzenie jakiegoś podkładu :)

    OdpowiedzUsuń