wtorek, grudnia 16, 2014

Złuszczanie kwasami u dermatologa

Złuszczanie skóry kwasami o dużym stężeniu (peeling chemiczny) można wykonywać wyłącznie w sprawdzonym gabinecie dermatologicznym, który nie tylko zarekomenduje odpowiedni dla naszej skóry preparat ale i wykona zabieg tak, aby pomógł nam a nie zaszkodził. 

Dwa tygodnie temu ja oraz dwie pacjentki - poddałyśmy się w Dermea - Gabinecie Dermatologii ogólnej i Estetycznej - złuszczaniu kwasami marki Skin-Tech. Ja miałam robiony zabieg z zastosowaniem peelingu Easy TCA, pacjentka po 20-ce z widocznym trądzikiem - peeling Easy Droxy Complex Peel a pacjentka ok. 50-ki peeling Easy TCA Pain Control. Bowiem złuszczaniu kwasami możemy poddać się niezależnie od naszego wieku ale wtedy to dermatolog decyduje jaki rodzaj kwasu zastosować na naszej skórze. To zabieg, z którym należy szczególnie uważać i pod żadnym pozorem nie można robić go samemu w domu czy też u kosmetyczki.

skóra po zabiegu EASY TCA jest błyszcząca i lekko napięta

Easy Droxy Complex Peel  jest nową technologią korekcji niedoskonałości skóry, jej kolorytu i struktury. Nadaje się do wszystkich fototypów skóry (Fitzpatrick), a także dla typów skóry o różnej grubości. Opatentowana technologia. Peeling Easy Droxy może być wykonywany przez cały rok pod warunkiem stosowania ochrony przeciwsłonecznej. Easy Droxy Complex Peel jest oparty na alfa-hydroksykwasach i występuje w postaci gęstego żelu. 

Synergistyczna kombinacja
  • Kwas glikolowy: regeneracja i stymulacja komórkowa
  • Kwas mlekowy: nawilżanie i regeneracja skóry
  • Kwas salicylowy: działanie komedolityczne i przeciwzapalne
  • Kwas cytrynowy: działanie antyoksydacyjne
  • Kwas kojowy: hamuje działanie tyrozynazy, redukuje przebarwienia

Wskazania: oznaki fotostarzenia i zapobieganie uszkodzeniom skóry na skutek nadmiernej ekspozycji na promieniowanie UVA/UVB., powierzchowne zmarszczki, wrażliwa skóra, wczesne oznaki starzenia skóry, skóra „palacza”, matowa i ziemista cera, trądzik, skóra łojotokowa.


Neutralizer Versicolor jest specjalną emulsją, która pozwala na kontrolę wzrokową procesu zobojętniania w czasie rzeczywistym poprzez zmianę koloru. Niebieski kolor neutralizatora zmienia się gradientowo na kolor żółty, tak długo jak peeling nie został jeszcze zneutralizowany. Powrót do koloru niebieskiego lub zielonego oznacza prawidłową neutralizację peelingu. Buzia bezpośrednio po zabiegu jest lekko zaczerwieniona. Podczas nakładania kwasu przed jego neutralizacją - pacjentka czuła delikatny ból ale nie było specjalnego dyskomfortu.

Cena jednego zabiegu 300 zł. A 4 zabiegi w pakiecie 1000 zł.

pani doktor nakłada niebieski neutralizer
buzia bezpośrednio po zabiegu jest lekko zaczerwieniona

Easy TCA Pain Control to innowacyjny peeling na bazie TCA, który pozwala na uzyskanie jeszcze lepszych efektów terapeutycznych bez odczuć bólowych towarzyszących terapii kwasem trójchlotooctowym. Easy TCA Pain Control posiada wszystkie zalety znanego państwu Easy TCA i jest uważany jest za najbezpieczniejszy i najprostszy do wykonania peeling na bazie TCA. Produkt ten, nakładany różnymi metodami, pozwala osiągnąć szerokie spektrum głębokości działania. Nie wymaga wcześniejszego przygotowania i pozwala pacjentowi prowadzić normalne, aktywne życie. Easy TCA Pain Control ma ulepszoną, opatentowaną formułę, dzięki której możemy uzyskać jeszcze lepsze efekty przy głębokich przebarwieniach i drobnych zmarszczkach. Działanie Easy TCA Pain Control polega na progresywnej odnowie komórek skóry. Roztwór peelingu dogłębnie modyfikuje przenikalność skóry i pozwala na szybką oraz głęboką penetrację naskórka i skóry właściwej. Dodatkowo krem w postaci Post Peel Mask ma właściwości silnie stymulujące, antyoksydacyjne i wspomagające gojenie skóry po zabiegu. Globalne działanie Easy TCA Pain Control i Post Peel Mask obejmuje pełne i progresywne odnowienie skóry, bardziej stymulujące niż destrukcyjne, które pozwala na normalne funkcjonowanie w trakcie leczenia.

Easy TCA Pain Control ma podobne działanie jak Easy Classic TCA ale jest skuteczniejszy leczeniu przebarwień i drobnych zmarszczek (średnio o 20%).

Podczas zabiegu pacjentka nie odczuwała żadnego bólu ani dyskomfortu - to doskonały, mocny peeling, dla tych co boją się bólu. Jest rekomendowany dla osób dojrzałych, z przebarwieniami i zmarszczkami.

Cena jednego zabiegu 400 zł. Pakiet 4 zabiegów 1400 zł.

Pani doktor nakłada Post Peel Mask

Easy TCA uważany jest za najbezpieczniejszy i najprostszy do wykonania peeling z użyciem kwasu trójchlorooctowego. Produkt ten, nakładany różnymi metodami, pozwala osiągnąć szerokie spektrum głębokości działania. Nie wymaga wcześniejszego przygotowania i pozwala pacjentowi prowadzić normalne, aktywne życie. 

Wskazania: fotostarzenie, trądzik i blizny potrądzikowe, hiperpigmentacja, zmarszczki, skóra palacza, ostuda, keratoza, rozstępy.


Działanie peelingu chemicznego Easy TCA polega na progresywnej odnowie komórek skóry. Roztwór Easy TCA dogłębnie modyfikuje przenikalność skóry po peelingu i pozwala na szybką oraz głęboką penetrację naskórka i skóry właściwej. Dodatkowo krem w postaci Post Peel Mask, który nie jest neutralizatorem, ma właściwości silnie stymulujące, antyoksydacyjne i wspomagające gojenie.

Podstawowa metoda stosowania Easy TCA (wyszronienie punktowe) musi być powtórzona 4 razy, które wywołuje progresywną stymulację komórek skóry i stymuluje fibroblasty do wytwarzania większej ilości kolagenu, elastyny, glikozaminoglikanów, itd. w „strefie Grenz’a” skóry właściwej.

tak właśnie wygląda efekt szronienia na skórze

Globalne działanie Easy TCA i Post Peel Mask obejmuje pełne i progresywne odnowienie skóry, bardziej stymulujące niż destrukcyjne, które pozwala na normalne funkcjonowanie w trakcie leczenia.

i nakładamy Post Peel Mask

Zalety peelingu Easy TCA: pozwala osiągnąć szerokie spektrum głębokości działania, nie wymaga wcześniejszego przygotowania, pozwala pacjentowi prowadzić normalne, aktywne życie, brak ograniczeń co do fototypu skóry, brak ograniczeń wiekowych.

Cena zabiegu 350 zł a pakiet 4 zabiegów - 1200 zł.


Bezpośrednio po zabiegu moja buzia była delikatnie napięta. Drugiego dnia po ok. 24 godzinach od peelingu skóra mocno się napięła aby po kolejnych kilku godzinach pęknąć i zacząć się mocno złuszczać. Przez te 3 dni złuszczania nie wychodziłam kompletnie z domu - twarz smarowałam Avene Cicalfate grubą warstwą. 4 dnia było już lepiej ale nie do końca idealnie - generalnie najgorsze dni były już za mną ale skóra przy włosach nadal się złuszczała przez kolejne kilka dni. W sumie cały cykl złuszczania trwał ok. 7 dni.

Podczas samego złuszczania nastąpił wysyp krostek, które z jego końcem pięknie poznikały. Sam peeling Easy TCA był dość bolesny - ale ból trwa dosłownie niecałą minutę i jest w zupełności do wytrzymania - za jakiś czas ponownie podam się peelingowi Easy TCA w Dermea aby wiosnę przywitać z nową i piękniejszą skórą.


Z pomocą w rekonwalescencji przychodził mi preparat IPLase Mask od Revisege - firmy, która jest dystrybutorem peelingów Easy TCA, Easy Droxy Complex Peel oraz Easy TCA Pain Control. IPLase Mask to krem do stosowania po zabiegach laserowych, IPL, laserze frakcyjnym, radiofrekwencji, mikronakłuwaniu, średnio-głębokich peelingach na bazie TCA czy peelingach fenolowych. 

Maska IPLase pomaga chronić skórę przed stresem oksydacyjnym, dzięki niezbędnym składnikom:
  • SOD (natural Superoxide Dismutase) – silne przeciwutleniacze chroniące skórę przed tworzeniem grup ponadtlenkowych w kwasach tłuszczowych oraz chroniące DNA przed wolnymi rodnikami
  • Ubichinon (koenzym Q10) – rozpuszczalny w tłuszczach składnik podobny do witamin, który chroni przed powstaniem wolnych rodników na poziomie cytoplazmatycznym
  • induktor HSP (białek szoku cieplnego) – białka wydzielane w odpowiedzi na stres cieplny, zwiększające odporność skóry na ciepło, usprawniające jej gojenie i zmniejszające powikłania ponownej epitelizacji.
Krem jest niezwykle delikatny, rewelacyjnie się wchłania i w mig goi uszkodzony naskórek. Co ciekawe krem ten został stworzony przez Dr Philippe Deprez. Dr Philippe Deprez jest światowej sławy specjalistą w dziedzinie peelingów i mezoterapii. W 1996 roku założył jedną z pierwszych firm w branży medycyny estetycznej, która od tego czasu nieustannie wprowadza innowacyjne formuły substancji peelingujących i pracuje nad nowymi formułami preparatów do rewitalizacji skóry. Jest twórcą uważanego na najbezpieczniejszy i najłatwiejszy w kontroli peelingu Easy TCA opartego na kwasie trójchlorooctowym. Pan doktor Deprez wie co najlepsze dla skóry po kwasach TCA i dlatego krem IPLase Mask jest tak genialny w gojeniu skóry po inwazyjnych zabiegach dermatologicznych. 

Kiedy już w końcu poszłam do pracy - musiałam się umalować i wtedy najlepszym rozwiązaniem był oddychający podkład gojący PRODERMA, o którym pisałam już jakiś czas temu. Dystrybutorem podkładu PRODERMA jest również Revisage. Revisage to firma, która czuwa nad doskonałym wyglądem każdej kobiety. Będąc w gabinecie nawet zdajemy sobie sprawy, że to Revisage stoi za dystrybucją wielu preparatów u naszego dermatologa czy lekarza medycyny estetycznej.

Bezpośrednio przed i 2 tygodnie po peelingu - skóra bez makijażu

A oto efekt przed i dwa tygodnie od zabiegu - przebarwienia są jaśniejsze, bardziej rozmyte, chociaż nadal widoczne. Pory stały się mniejsze a blizny po trądziku delikatnie spłycone. Skóra ma ładniejszy koloryt i jest lekko rozświetlona - stała się też mniej problematyczna - pryszcze praktycznie się nie pojawiają. Znajomi, którzy mnie nie widzieli jakiś czas zauważyli wyraźną zmianę na mojej twarzy i komplementowali efekty peelingu. Jeśli szukacie mocnego peelingu, którego efekty są widoczne od razu, to peeling Easy TCA jest idealnym rozwiązaniem.

Dziękuję Dermea i Pani dr Ivanie Stanković za opiekę nad moją skórą w 2014 roku 
oraz firmie Revisage, że zawsze czuwała nad tym aby moja skóra po zabiegach 
błyskawicznie dochodziła do siebie. 

45 komentarzy:

  1. Biduluuuu, ile to się trzeba nacierpieć... ale efekt jest widoczny, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trzeba trzeba - a Ty akurat widziałaś mnie kilka dni temu - i było o niebo lepiej - nawet Marta potwierdziła

      Usuń
    2. haha Marta prawdę Ci powie, nawet najgorszą, ale tu przyznam widzę efekt WOW! :)

      Usuń
    3. chciałam właśnie napisac, że Marta ci powie najgorszą prawdę hehehe ale czułam że się sama odezwiesz

      Usuń
    4. heh zostałam wywołana do tablicy! przecież wiesz, że jestem szczera aż do bólu ;)

      Usuń
  2. Nie rozumiem - czemu nie u kosmetyczki? Przecież to jest w programie nauczania zarówno na uczelniach wyższych jak i w szkołach policealnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u kosmetyczki można robić delikatne kwasiki - a nie mocny wysoko stężony kwas ja te. To są peelingi medyczne i tylko lekarz dermatolog może je wykonywać, bo w przypadku reakcji niepożądanej a czasami takie też niestety są - lekarz może udzielic pomocy. A kosmetyczka nie. Tak samo jest z ostrzykiwaniem twarzy.

      Usuń
    2. A nie spodziewałam się, że to medyczny peeling, w tekście nie ma o tym mowy:P Tak 'delikatnie' się złuszczył, że zupełnie nie widać, że ma powyżej 50%.

      Usuń
    3. ja mam bardzo oporną skórę bo często robię różne zabiegi - nawet doktor mówiła że u mnie późno pokazało się szronienie skóry. Też myślałam że bardziej będę się złuszczac :)

      Usuń
  3. Kiedyś zdecydowanie muszę się wybrać na taki zabieg bo rzeczywiście efekty widać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten proces złuszczania problematyczny się robi, gdy do pracy trzeba chodzić....
    Ale myślę, że fajnie tak profesjonalnie o skórę zadbać. Może kiedyś się skuszę, wezmę urlop wtedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam zwolnienie lekarskie :) i to kolejny powód dlaczego nie robimy kwasów u kosmetyczki - ta nam nie da zwolnienia

      Usuń
  5. Też o tym myślałam, ale raczej nie będę sobie mogła pozwolić na to, żeby przez tyle dni siedzieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego najlepiej zrobic w czwartek - w piątek normalnie iśc do pracy a w weekend się złuszczac. W poniedziałek już powinna byc końcówka najgorszego. Ja robiłam kwasy w sobotę rano - złuszczac zaczęłam się w niedzielę wieczorem więc dopiero w czwartek wyglądałam tak, że mogłam wyjśc na ulicę

      Usuń
  6. Dziękujemy za podziękowania i cieszymy się, że mogliśmy pomóc w drodze do nowej, zdrowszej skóry. Należy pamiętać,że na takie efekty pracuje nie tylko dermatolog ale także jest to ogromna zasługa pacjentki, która dostrzegła chęć zmian i systematycznie dbała,by pamiętać o kolejnej wizycie w naszym gabinecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością niedługo powtórzę peeling bo jeden to za mało :)

      Usuń
  7. Dla mnie mimo wszystko różnica przed i po jest za mało widoczna (może to kwestia zdjęć), żebym skazywała się na takie męki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling należy powtarzać w 3-4 tygodniowych odstępach mniej więcej 4 razy - dlatego można kupić od razu cały pakiet - po jednym zabiegu jeśli ma się tak mocne przebarwienia nie można się spodziewać cudów. Efekt jest subtelny chociaż widoczny - to wyobraź teraz sobie efekt po 4 zabiegach. Postaram się zrobic jeszcze 2 zabiegi pokazać Wam efekt po nich. I nie mówmy od razu o męczarniach :) to wszystko jest do przeżycia

      Usuń
    2. Hm...efekty jak u mnie po domowym peelingu. Lepsze uzyskałam po mikrodermabrazji u kosmetyczki...może następnym razem podkresl kontrast zdjęcia - wtedy bardziej są widoczne przebarwienia, a tym samym łatwiej zauważyć różnicę.

      Usuń
    3. o tym nie pomyślałam :)

      Usuń
  8. Rzeczywiscie efekt jest fajny:) najwazniejsze ze jestes zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt po pierwszym zabiegu nie jest idealny ale zamierzam zrobic kolejne

      Usuń
    2. Ciekawa jestem jak będzie dalej :)

      Usuń
    3. na razie nie mam możliwości zrobienia sobie wolnego na kwasy ale pewnie po koniec lutego zrobię kolejny :)

      Usuń
  9. Gołym okiem widać różnicę. Już Ci mówiłam że podziwiam Cię ze tak się temu wszystkiemu poddajesz ;* a ta schodząca skóra okropnośc ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. schodząca skóra rzeczywiście była bleeeeeh ale jak się zamknęłam w domu to i tak nikt mnie oprócz psa nie widział hehe

      Usuń
  10. Widać róznicę :) Miałabym ochotę na taki kwas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się kwaszę sama w domu i nie widzę w tym niczego niebezpiecznego, pod warunkiem, że zachowuje się wszystkie środki ostrożności :) Nie łuszczę się aż tak bardzo jak Ty na zdjęciach, bo nie robię aż tak wysokich stężeń :) Robię to już drugi rok (w sezonie jesienno-zimowym oczywiście) więc znam możliwości mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja osobiście bym się bała ale wiele moich kolezanek robi lekkie kwasy w domu. Generalnie jestem za tym aby jednak te lekkie robic u kosmetyczki a medyczne wyłącznie u dermatologa

      Usuń
    2. Ja również w zeszłym sezonie jesienno-zimowym złuszczałam się sama ;) Krzywdy sobie nie zrobiłam, a nawet przeciwnie - skóra wyglądała lepiej niż po serii zabiegów u kosmetyczki ;)

      Usuń
    3. jak ktoś się nie boi to luz - ja kiedyś sama poparzyłam się kwasem mlekowym i dałam sobie spokój z domowymi kwasami

      Usuń
    4. Jak ktoś się boi to pewnie, że lepiej oddać się pod fachowe ręce niż zrobić sobie krzywdę :) Ja się nie boję i będę kontynuować, widzę że skóra ma się dużo lepiej :)

      Siouxie, mój pierwszy raz z mlekowym też był nieudany, a potem już było wszystko ok :) Może za wysokie stężenie albo za długi czas trzymania?

      Usuń
    5. chyba za długo trzymałam to był od Fitomedu kwasik :) kiedyś robiłam sama kwasy od Clarena ale po nich nie było żadnego efektu. Neogliss w serii 5 - 6 u kosmetyczki był niezły ale wolę jednak te medyczne

      Usuń
  12. Polecam zabiegi z kwasami dają świetne efekty, sama przeszłam kuracje i polecam takie zabiegi moim klientką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwasy w gabinetach kosmetycznych są słabsze - pisałam że najlepiej działały na mnie Neogliss ale jednak skłaniam się ku tym robionym u dermatologa

      Usuń
  13. moze i ja się kiedyś skuszę na taki zabieg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już nie będziesz karmic kochana :)

      Usuń
  14. ajć troszkę strasznie to wygląda ale warto pocierpieć dla urody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj warto :) ale jeszcze żeby po pierwszym razie były takie efekty jak po 3-4 seriach

      Usuń
  15. oj chciałabym taki peeling, cena za 4 zabiegi nie taka jeszcze wysoka, a efekty na pewno będą niesamowite, a ból...skoro przeżyłam mezoterapię osoczem to wytrzymam wszystko inne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, też tak uważam że cena nie jest zła - a masz rację po mezoterapii osoczem taki peeling to pikuś. Jak się zdecydujesz to koniecznie umów się do dr Ivany ona jest bardzo delikatna i dba o to aby podczas peelingu pacjentka czuła się jak najbardziej komfortowo

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. matko a czego - kwasów czy kliniki?

      Usuń