piątek, listopada 07, 2014

Wampirzy lifting czyli zabieg z osoczem bogatopłytkowym

Zabiegi z osoczem bogatopłytkowym stosuje się w celu naturalnego odmłodzenia i regeneracji skóry. Osocze bogatopłytkowe zawiera liczne czynniki wzrostu, które stymulują powstawanie nowego kolagenu i naczyń krwionośnych, a także przyspieszają powstawanie nowych komórek naskórka. W efekcie skóra się regeneruje, następuje poprawa jej elastyczności, gęstości i napięcia, natomiast fałdy i zmarszczki ulegają wygładzeniu. Skóra staje się lepiej ukrwiona i nawilżona, wyraźnie młodsza, a twarz nabiera blasku.

W celu otrzymania osocza bogatopłytkowego konieczne jest pobranie od pacjenta pewnej objętości krwi żylnej. W wyniku wirowania płytki krwi zostają oddzielone od pozostałych składników, a następnie zagęszczone i zawieszone w osoczu krwi. Tak przygotowane osocze bogatopłytkowe wstrzykuje się do skóry . Zabieg można wykorzystywać zarówno do odmłodzenia i poprawy skóry twarzy, szyi, dekoltu, jak i dłoni czy ciała. Warto zdecydować się na zabieg, gdy skóra jest wiotka, sucha i zmęczona.


Terapia ta jest polecana dla pacjentów poszukujących produktów naturalnych lub uczulonych na inne preparaty. Wszystkie składniki osocza bogatopłytkowego są w 100% biokompatybilne, pochodzą bowiem z krwi pacjenta. Mezoterapię osoczem bogatopłytkowym należy wykonywać w seriach, liczba zabiegów uzależniona jest od wieku i stanu skóry. Można ją także łączyć z innymi zabiegami medycyny estetycznej.


Przyznam szczerze, że zabieg mezoterapii z osoczem bogatopłytkowym to dla mnie nie pierwszyzna - kilka takich zabiegów miałam w przeciągu ostatnich trzech lat ale z zastosowaniem urządzenia dermapen. Jednak Pani dr Ivana Stankowić - właścicielka Gabinetu Dermatologii Ogólnej i Estetycznej w Warszawie - postanowiła wykonać zabieg przy użyciu maleńkiej igły. Wcześniej byłam bardzo dokładnie znieczulona na twarzy, szyi i dekolcie (tutaj po raz pierwszy w życiu byłam ostrzykiwana) i zabieg w znieczuleniu jest kompletnie bezbolesny i bardzo komfortowy.

Podczas nakłuwania na twarzy i dekolcie pojawia się krew - stąd potoczna nazwa zabiegu "wampirzy lifting". Sam zabieg trwa ok. 40 minut - w zależności od tego gdzie są wykonywane nakłucia - można go robić na samą twarz oraz na dekolt, dłonie, szyję oraz co ciekawe - głowę (zabieg mezoterapii głowy jest bardzo skuteczny w leczeniu oraz profilaktyce łysienia bowiem rewelacyjnie pobudza mieszki włosowe). Stosowana na twarz, szyję, dekolt czy też dłonie mezoterapia jest wykorzystywana w celu odbudowy, odżywienia oraz rewitalizacji skóry. 


Po zabiegu skóra była delikatnie czerwona i lekko obrzmiała - czasem miejscowo mogą wystąpić drobne siniaki - ja miałam kilka ale wyłącznie na szyi i dekolcie, więc przez kilka dni nosiłam apaszkę. Po zabiegu smarowałam twarz Avene Cicalfate, który złagodził podrażnienia i wygoił skórę.

Nie oczekujmy jednak cudownych efektów bezpośrednio po zabiegu - bowiem jest to zabieg, który stosowany regularnie w seriach przynosi efekty dopiero w ciągu najbliższych kilku miesięcy - odbudowa kolagenu i pobudzenie skóry do jego produkcji to proces, który wymaga czasu. Ale wiem, że gdyby nie regularne zabiegi z zastosowaniem osocza bogatopłytkowego, moja skóra nie wyglądałaby tak jak teraz - chociaż nadal borykam się z bliznami po trądziku - to nie jest tak źle jak kilka lat temu - blizny są dużo płytsze, mniej widoczne i często słyszę, że mam ładną cerę, chociaż ja nadal uważam, że do ładnej cery jest mi jeszcze daleko.

A może Wy macie jakieś pytania do Pani dermatolog? Pytajcie w komentarzach a ja umieszczę odpowiedzi w kolejnym poście, który będzie o peelingu wykonanym przez lekarza dermatologa.


Zalecenia do zabiegu:
  • rewitalizacja skóry
  • poprawa struktury i gęstości skóry
  • korekcja zmarszczek i fałd
  • hamowanie wypadania włosów
  • zwalczanie rozstępów i blizn

Przeciwwskazania do wykonania zabiegu:
  • ciąża
  • laktacja
  • choroby nowotworowe
  • ostre zakażenia wirusowe
  • zakażenie wirusem HIV
  • przewlekłe choroby wątroby
  • choroby autoimmunologiczne
  • leczenie immunosupresyjne
  • zaburzenia krzepliwości krwi
  • przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych


Ceny zabiegów z osoczem bogatopłytkowym w Dermea:
  • Twarz 800 zł
  • Szyja 700 zł
  • Dekolt 800 zł
  • Głowa 700 zł
  • Twarz + Szyja 1200 zł
  • Twarz + Szyja + Dekolt 1500 zł

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. trzeba cierpieć dla urody

      Usuń
    2. Bez przesady. Nie trzeba...

      Usuń
    3. a ja tak wyznaję tę zasadę i lubię sobie od czasu do czasu pocierpieć :)

      Usuń
  2. Niestety jestem w grupie osób z chorobami autoimmunolog i dupa blada. Ale z Tobą się teraz nie mogę w nocy spotykać :P bo jesteś wampirem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi nie bój się - będę delikatnie gryzła wrrrau

      Usuń
  3. Zdjęcia rodem z horroru, ale jak działa to dlaczego by się nie zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w tej chwili zabieg, który lekarze wykonują najchętniej i najczęściej bo ma pozytywny wpływ i na zmarszczki i na gęstość skóry i na blizny itp. itd. - jest wielozadaniowy i jego cena wcale nie jest wysoka.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ty miałaś 2 razy dermapen :) to prawie to samo

      Usuń
  5. o jej twarz podczas zabiegu wyglada strasznie buuu:( nie zdecydowalabym się na taki zabieg bo strasznie boje się igieł....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale po zabiegu normalnie pojechałam do domu i mój chłopak nawet się nie wystraszył. To tylko tak wygląda ale za to jakie efekty dają regularne zabiegi

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. przecież ja nie widziałam swojej krwi hehehe wystraczy zamknąć oczy

      Usuń
  7. aż mi się zrobiło słabo jak oglądałam te zdjęcia. wygląda to makabrycznie. ja mdleje od krwi i igieł, więc zdecydowanie będę szukać innych zabiegów. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi zwykłe zabiegi kosmetyczne po 30 nie dają już praktycznie efektów a mezoterapia działa. Ja gdyby nie osocze, miałabym twarz pooraną bliznami a tak jest duuuuuuuużo lepiej

      Usuń
  8. O gad, czego to sie dla urody nie zrobi :D zabieg nie dla mnie. Yah... Az mnie twarz boli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w stanie zrobić prawie wszystko :)

      Usuń
  9. Boję się igieł więc no cóz raczej bym uciekła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czego tu się bać? przecież można nie patrzeć

      Usuń
    2. Mam nieskonfrontowanej bólu ale wszystko kwestia chęci i nastawienia . Byłam juz na 4 zabiegach i choć bolało to uwazam ze warto ! Zabieg bossssski ! Z reszta laser frakcyjny i inne zabiegi z wykorzystaniem igieł to wszystko da sie przeżyć . I jednak TRZEBA cierpieć dla urody :-) chyba ze ktos nie chce , boi sieje akceptuje sie takim jakim jest , to faktycznie wtedy niech nie cierpi ;-)

      Usuń
    3. *niski prób bólu miało byc :p

      Usuń
    4. zgadzam się z Tobą w 100% - ja równiez uważam, że wampirzy lifting to najlepszy zabieg w tej chwili jaki jest dostępny i cena wcale nie powala w stosunku do fraxela który jest niebotycznie drogi i wcale na mnie nie zadziałał. Mam zamiar powtórzyc wampirka jesienią :)

      Usuń
  10. byłam tam z Karoliną , obsługa jest świetna !! a winda przerażająca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja mieszkam dwie ulice dalej też mam taką samą windę hehehe na Ochocie to standard :)

      Usuń
  11. O nieeee, na coś takiego bym się na pewno nie zdecydowała :D Co prawda krew i igły mnie nie przerażają, ale sam zabieg jakoś mnie nie przekonuje do siebie :D Inna sprawa, że jak na razie go zupełnie nie potrzebuję... XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nunka z Twoją porcelanową cerą to za 20 lat taki zrobisz dopiero

      Usuń
  12. Ja się igieł nie boję i regularnie się pozwalam kuć, ale na rzecz innych :p Raczej bym się nie zdecydowała, ale fajnie, że Ty jesteś zadowolona bo o to przecież chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w stanie wiele znieść aby lepiej wyglądać i jestem zawsze zadwolona z zabiegow na które się decyduję - w końcu robię je u dobrych lekarzy a oni wiedzą co dla mnie jest najlepsze. Grunt to nie przesadzać i robić zabiegi " z głową" aby potem nie wyglądać komicznie jak niektóre nasze celebrytki.

      Usuń
  13. Marzy mi się:) i jeszcze kilka innych tego typu 'atrakcji', ale najpierw muszę skończyć karmić, a to jeszcze hohoho;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzę że mam tutaj fankę zabiegów medycyny estetycznej :)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe. Oglądając zdjęcia "zmarszczyłam się", zabolało wirtualnie ....u mnie to normalne, gdy widzę igły, no ja już tak mam i nic nie poradzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha zabolało witrualnie - za to mnie nic nie bolało ha ha

      Usuń
  15. Nie wygląda za dobrze, ale dla urody trzeba cierpieć :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Moze po 30stce sprobuje, chociaz bym umarla ze strachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma czego się bać - jesli zabiegi robimy u dobrego lekarza to możemy być pewne że krzywdy nam nie zrobi. A po 30-ce warto od czasu do czasu zainwestować w siebie

      Usuń
  17. Mnie te zdjecia w ogole nie ruszaja i gdybym miala okazje to chetnie bym sprobowala:-) Daj znac jak efekty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo zabiegi u kosmetyczki to tylko mizianie a u dermatologa to jest prawdziwy hardcore - oczywiście dam znać jak efekty ale to jest już mój kolejny zabieg i ja efekty widzę już od dawna - buzia jest w dużo lepszym stanie niż kiedyś

      Usuń
  18. hm... efekty podobno są , więc warto. Jednak po pierwsze nie stać mnie, po drugie karmię :D SZczerze to nie wiem czy by się odważyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. By być piękną trzeba cierpieć. ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę... muszę koniecznie poddać się temu zabiegowi, kusi mnie okropnie, tylko kaskę uzbieram....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie warto zainwestować - zwłaszcza że 600 zł to nie jest jakaś zaporowa kwota.

      Usuń
  21. Hej co ile trzeba robic taki zabieg majac 24 lata ? Mam problemy z cera i chciala bym sie tego pozbyc ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej hej - najlepsze efekty dają 4-5 zabiegów w odstępach miesięcznych - góra dwumiesięcznych ale do problematycznej cery lepszy jest zabieg dermapen - nawet bez osocza - pisałam już o nim i był pokazany filmik. Zajrzyj też do YT do Stylizacje - ona u dr. Ivany wyleczyła sobie trądzik właśnie dermapenem

      Usuń
  22. Miałam ten zabieg dzisiaj w Aesthetica Medical Center w Szczecinie. Osocze bogatopłytkowe z kwasem hialuronowym. Czułam ukłucia, "ból" porównywalny do podawania znieczulenia dentystycznego, nic szczególnego. Zamykanie naczynek jest bez porównania gorsze. Nie ma czego się bać! Byłam w stanie spokjnie się odprężyć na tym fotelu :). Efekt widzę od razu, autentycznie przypomniałam sobie swoją twarz z czasu, kiedy miałam 20 lat [teraz mam 28] : policzki są delikatnie wypełnione, kości policzkowe nie tak sterczące, twarz "okrąglejsza", bardziej dziecięca. Dla mnie super.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń