sobota, października 25, 2014

Dzieje się magia czyli lakier Max Factor Fantasy Fire

Będąc w Rossmannie postanowiłam zaszaleć i kupiłam lakier, który od dawna mnie bardzo ciekawił chociaż na blogach wzbudzał skrajne emocje czyli Fantasy Fire od Max Factor. Po pierwsze jest drogi - musimy zapłacić aż 17,99 zł za maleńką buteleczkę. Po drugie - nie nadaje się raczej do samodzielnego stosowania, bowiem kryje bardzo delikatnie a po trzecie - nawet jedna warstwa nałożona na jakiś lakier wysychała bardzo długo. Jednak według mnie, uzyskany efekt rekompensuje te minusy. Kocham go i już.


Cóż... jednak nie żałuję uzyskanego efektu... Według mnie najlepiej będzie się sprawdzał własnie na fioletowych lakierach zastosowany jako top, w celu uzyskania magicznego holo-kosmicznego efektu. Tutaj nałożyłam go na jedną warstwę matowego lakieru od Golden Rose, który kiedyś już Wam pokazywałam. No i jak Wam się podoba? Według mnie jest bosko!

57 komentarzy:

  1. Mi również podoba się ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kojarzy mi się z ubraniami/dodatkami w stylu galaxy,które jakiś czas temu królowały wśród nastolatek i nie tylko. Ładny, choć jak wolę zwykłe, kremowe lakiery. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od czasu do czasu lubię poświecic

      Usuń
  3. Piękny, tylko szkoda, że fiolet. Nie lubię fioletów :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny :). Mam na niego ochotę, ale cena za takie maleństwo trochę mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tylko 18 zł - nie wpadajmy w paranoję :)

      Usuń
    2. hihihi :) ale masz avatara - grrrrau

      Usuń
  5. Nooo... jest bosko! :) Lubię lakiery dające taki efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjątkowo mi się podoba, choć nie przepadam za fioletami, ale takie połączenie mogłabym nosić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko to długie wysychanie przeraża no i trochę cena...

      Usuń
  7. Oszałamiająco piękny lakier!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam go już tyle razy, ale za każdym razem zachwyca mnie jeszcze bardziej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za każdym razem jak ktoś go pokazuje na blogu - wchodze :)

      Usuń
  9. O łał O.o Po tytule wiedziałam, że warto kliknąć w post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :) już dawno miałam go Wam pokazać

      Usuń
  10. omamo <3 na promocji w rossmanie muszę kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na promocji -40% nie będzie takiego bólu hihihi

      Usuń
  11. Chyba wszyscy kochają ten lakier :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny, głęboki, niezwykle urokliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam wypróbować go na kobaltowy lakier ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W sam raz na wieczór albo jesień, bardzo interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przyjemny w odbiorze. Może kiedyś dam się na niego skusić. Póki co mam zakaz kupowania nowych lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, siouxie! Jestem pod wrażeniem doboru lakieru bazowego pod fantasy fire, uzyskałaś ten sam magiczny wygląd co w butelce, a nie zawsze widuję tak rozsądne gospodarowanie tym magicznym maleństwem. Też niesamowicie mi się podoba, ale wciąż zachowuję zdrowy rozum. Cena tych małych buteleczek jest totalnym nieporozumieniem, ale brak swojego własnego egzemplarzu nie robi mi większego problemu przy oglądaniu tak smacznie podanego, schludnego mani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczaki zakochałam się w Twoim komentarzu :) jak pomalowałam paznkocie tym matowym lakierem od GR wiedziałam od razu że Fantasy Fire będzie idealnie współgrał. Cena poraża i co ciekawe mam ten lakier już z 6 miesięcy a pomalowałam nim paznokce ten jeden jedyny raz - do posta. Czyżby wyrzucone pieniądze????

      Usuń
    2. No to muszę widocznie zacząć częściej komentować :)
      Czy wyrzucone pieniądze, chyba raczej nie, bo zakupu nie żałujesz, prawda? A jaka jest funkcja lakieru- wyrazić siebie, czuć się dobrze i móc popatrzeć z przyjemnością na własne paznokcie, a w tym przypadku na wszystko chyba można odpowiedzieć twierdząco, prawda? Gdybym posiadał FF też pewnie podziwiałbym jego urok w buteleczce, ale to właśnie ze względu na oszczędność, bo to chyba raptem jakieś 5-6ml? Po prostu bałbym się go zużyć i domyślam się, że w wielu przypadkach ludzie myślą podobnie

      Usuń
    3. absolutnie nie żałuję bo teraz mam ochotę częsciej po niego sięgac :)

      Usuń
  17. Piękność! Zapragnęłam go!

    Fajnie tu u Ciebie:) Myślę, że zagoszczę na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękności:) Uwielbiam fiolet, a efekt końcowy rzeczywiście jest kosmiczny.

    OdpowiedzUsuń
  19. widzę go już chyba setny raz i nadal mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy efekt :)
    Latem pewnie nie zwróciłabym na niego uwagi, ale jesień należy do takich ciemnych kolorów na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak!!!! Głupio wygladają pastele do zimowej kurtki

      Usuń
  21. Wygląda obłędnie. Chcę go!
    Twoje paznokcie - są idealne jak dla mnie, uwielbiam taki kształt *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nie noszę takich długich bo ciagle mi się łamały ale kształt zostawiłam

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.