poniedziałek, sierpnia 25, 2014

Super tusz czyli Super Shock od Avon

Po ostatnim niewypale z tuszem Big & Daring od Avon z wielką dozą niepewności sięgnęłam po ten, który polecałyście w swoich komentarzach - najczęściej padała nazwa tuszu Super Shock. I o dziwo - dzięki Waszym komentarzom trafiłam na rzeczywiście świetny tusz i już nie jestem obrażona na tusze od Avon.


Tusz ma dość spora silikonową szczoteczkę, którą o dziwo świetnie mi się maluje rzęsy - są one nieźle wydłużone, lekko pogrubione. Tusz nie oprósza się nawet o jotę, nie odbija się na górnej powiece i utrzymuje na rzęsach cały dzień nawet przy ponad 30 stopniowych upałach. 

Rewolucyjny, superpogrubiający tusz SuperShock dodaje spojrzeniu zabójczej mocy. Osiągnij do 12 razy grubsze rzęsy w jednym kroku, bez żadnych grudek! Formuła: Unikalna formuła z mikrowłóknami, które "puchną" jak gąbeczki, by nadać każdej rzęsie z osobna nieprawdopodobną i niezwykle trwałą objętość. Syntetyczna szczoteczka Volume Boost nakłada znacznie większą ilość tuszu za jednym pociągnięciem. W oparciu o testy laboratoryjne z wykorzystaniem sztucznych rzęs.

Rzęsy są sprężyste i można nakładać kolejne warstwy aby spotęgować jego efekt, chociaż mi wystarcza jedna warstwa. A szczotka jest idealna nawet do takich krótkich rzęs jak moje. 

Musze powiedzieć, że tusze od Avon dzięki Super Shock zrehabilitowały się w moich oczach - dosłownie :) bo Super Shock jest według mnie SUPER.

Regularna cena katalogowa - 36 zł ale jak zwykle możemy polować na Avon'owe promocje. Co ciekawe - ten tusz występuje nie tylko w kolorze czarnym i brązowym ale i w letnich odcieniach fioletu, kobaltu i zieleni. 

55 komentarzy:

  1. ja bardzo go lubię. uzywalam go kilka lat, jak też inne jego wersje. teraz jednak używam Rimmela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Rimmel się kompletnie nie sprawdza - dzisiaj mam ten nowy - bleeeh porażka mam tak cienkie rzęsy że fuj

      Usuń
  2. uwielbiam go! żałuję tylko, że tak szybko wysycha... mam ochotę teraz na fiolecik :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zobaczymy jak długo u mnie wytrzyma

      Usuń
  3. A ja znów widzę tylko Twoje zielone tęczówki :) Miałam ten tusz kilka lat temu, faktycznie był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielonych tęczówek już nie ma - wywaliłam te szkła bo mnie oczy bolały strasznie

      Usuń
  4. Sama używam go od kilku lat i póki co Super Shock przebija na głowę wszystkie Avonowskie tusze :) Big&Daring również mam ale jest słabiutki... Lekko pogrubia, lubi sklejać rzęsy i ani trochę nie wydłuża:( Efektu wow nie uzyskałam nim bo zwyczajnie posklejał do niemożliwości rzęsy przy drugiej warstwie :( czekam aby troszkę przysechł i wtedy mu dam drugą szansę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi Big and Daring się rozwalił po dwóch tygodniach - pisałam o tym w poście - poza tym sklejał rzęsy fuj fuj fuj

      Usuń
  5. Chyba do niego wrócę, zawsze go uwielbiałam ;) a zużyłam kilkanaście opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wiele dobrego o czarnej krędce o tej samej nazwie, a teraz jeszcze tusz! Hm, chyba trzeba złożyć zamówienie w Avon;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kredek nie używam i nie słyszałam o nich ale tusz jest mega

      Usuń
  7. Tusz, jeżeli chodzi o efekt, jest rewelacyjny, używałam go z zamiłowaniem aż do momentu kiedy wypadła mi 1/3 rzęs. Przy długotrwałym używaniu, ja ponad rok i zmieniałam na nowy co 2 miesiące, niestety bardzo osłabia rzęsy. Wracam do niego co jakiś czas. Za to dla mnie nie ma sobie równych Lovely Curling Pump Up, który dla mnie jest bardziej pogrubiający niż wydłużająco-podkręcający

    OdpowiedzUsuń
  8. O tego jeszcze nie mam :D mam w pawie pióra i taka wielgachną szczotkę ma że oko można wydłubać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha pawie pióra :) nie znam!!!! Ale boję się takich szczot

      Usuń
  9. A mnie o całkowicie nie przypadł do gustu, trafiłam na suchy produkt, który w ciągu 2 tygodni stał się trocinami :( z katalogowych tuszy namiętnie używam tylko wonder lash i giordani gold supreme length z oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój ma kilka tygodni i na razie świezy jak szczypiorek na wiosnę

      Usuń
  10. miałam go kiedyś i byłam zadowolona :) ale z tego co pamiętam szybko wysychał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no boję się tego ech ale mam jeszcze fiolet i zieleń

      Usuń
  11. gratuluje dobrego zakup :)
    moze i mi bedzie dane wyprobowac to cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go raz. Bardzo, bardzo szybko mi wysechł i nie dawało się z nim nic zrobić. Szkoda, bo szczoteczka była idealna dla mnie. Formuła (dopóki nie zrobił się sucharem) też ogromnie mi odpowiadała. No, ale to było kilka lat temu. Cieszę się, że Ci się sprawdził i mam nadzieję, że podziałali coś w tym kierunku, żeby tusz nie wysychał zbyt szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie duzo osób o tym pisze - kiepścizna

      Usuń
  13. Miałam go już dawno, był naprawdę przyjemny i dawał ładny efekt na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś bardzo lubiłam ten tusz :) przede wszystkim za szczoteczkę, ale za efekty również :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie mam zaufania do kosmetyków Avon, bo zawsze miałam po nich podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  16. używałam go kiedyś, ale jakoś sam znikał z moich rzęs - dziwne to było :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda ładnie :) :O Aż jestem zdziwiona bo kiedyś miałam jakiegoś shocka Avon, ale nigdy nie byłam zadowolona z tuszy Avon, może się skuszę, przy następnym zamówieniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zadowolona - co drugi - jeden raz niewypał drugi fajny :)

      Usuń
  18. miałam ten tusz dwa razy i bardzo go lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. akurat tego tuszu nie lubię i jestem tylko wierna tuszowi SUPER FULL. owszem inne avonowskie kupuję celem sprawdzenia ale lepszego niż ten nie znalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubie go bardzo i często do niego wracam

    OdpowiedzUsuń
  21. To jeden z najlepszych tuszy jakie znam, wręcz porównywalny z kultowym Givenchy ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny efekt, ale mam taki zapas ze watpie, ze kupie : p

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mialam jakas inna wersje Super Shock i byl to dla mnie super... zawod :( Nic, a nic sie u mnie nie sprawdzil, ale jak wspomnialam - byla to inna wersja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prwda - jest to nowa wersja ale starej nie znam - stety :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. jest dośc rzadka jak na szczotę tuszu ale daje radę

      Usuń
  25. A ja się boję tuszy z Avonu ! :-) Strasznie szczypią mnie po nich oczy...:/

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny efekt-zachęciłaś mnie kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Od kiedy pamiętam to SuperShock był całkiem niezły, tego nowego, chyba odmienionego, jeszcze nie używałam. Dwa razy sięgnęłam po Super Full (bo był za ok. 8zł) i fajnie się spisuje. Spróbuj go jeśli będziesz miała okazję!

    OdpowiedzUsuń
  28. Opakowanie niespecjalne, niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale na rzęsach całkiem fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.