środa, czerwca 18, 2014

Płyn micelarny od Pat & Rub czyli naturalny demakijaż

Be płynu micelarnego nie wyobrażam sobie codziennego demakijażu twarzy. A jeśli micel jest dodatkowo naturalny to stosuję go również jako tonik do odświeżania twarzy przed aplikacją kremu. Płyn micelarny od Pat & Rub jest również łagodzącym zaczerwienienia i podrażnienia preparatem. Nie narusza też naturalnej warstwy hydrolipidowej naszej skóry. 


Nie podrażnia oczu, jest idealny nawet dla najbardziej wrażliwej skóry a dodatkowo pięknie pachnie i już kiedyś o tym wspominałam - ma świetny niekapiący aplikator do dozowania go na wacik. To jeden z fajniejszych dozowników jakie spotkałam w opakowaniach płynnych kosmetyków.

Zawiera kojącą podrażnienia i tonizującą wodę różaną, wodę rozmarynową o właściwościach antyseptycznych, łagodzącą wodę lawendową oraz micele Sphingosomes Moist, które łączą właściwości pielęgnacyjne i oczyszczające.

Woda różana* - 15% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża
Woda rozmarynowa* - 10% - działa antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie
Sphingosomes Moist* - 10% - oczyszcza przy jednoczesnym zachowaniu naturalnej równowagi skóry, silnie nawilża, poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry
Woda lawendowa*- 5% - łagodzi podrażnienia
Mydlnica * - 5% - działa łagodząco i przeciwzapalnie, oczyszcza
To produkt, który w 100% spełnia wszystkie obietnice producenta i wśród kosmetyków od Pat & Rub, oprócz toniku z tej samej serii, jest moim ulubionym kosmetykiem. 

A oto, jak wypadł w testach na usuwanie kosmetyków ze skóry:


Pierwsze potarcie wacikiem... Kredki do ust od Mary Kay poszły precz ale na dłoni nadal pozostaje czarna kredka Rimmel Scandaleyes, brązowa kredka Bourjois oraz resztki kredek od My Secret, które również należą do trwałych.


Drugie potarcie wacikiem - nadal na dłoni pozostaje czarna kredka, ale ona należy do najtrwalszych kredek jakie znam więc po kilku godzinach i tak nadal ją widzę na dłoni :)


Reasumując, płyn micelarny od Pat & Rub to bardzo dobry łagodzący kosmetyk do demakijażu, który dobrze oczyszcza naszą skórę z makijażu. Jak widać nie poradził sobie wyłącznie z Rimmel Scandaleyes ale na nią nie ma mocnych :)

Cena 60 zł. 

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dla mnie najlepszy nadal jest Vichy ale ten ma dużo lepszy skład. I tak nie zmywam całego makijażu micelem tylko doczyszczam go.

      Usuń
  2. U mnie się nie sprawdził. Używałam go jako toniku, żeby wykończyć kosmetyk (nie lubię wyrzucać niezużytych). Eyelinera nie ruszył, tusz musiałam zmywać kilkukrotnie. Dla mnie bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tusz zmywam wodą i żelem do buzi - tak jak napisałam powyzej lubię go za dobry skład i za to, ze miał pozytywny wpływ na moją cerę.

      Usuń
  3. No wygląda całkiem ciekawie. Może kiedyś zdradzę z nim Biodermę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma ma wielką moc - ale strasznie śmierdzi :) jednak to chyba najmocniejszy micel na rynku - nie zdradzaj jej jak Ci nie przeszkadza smrodek :)

      Usuń
    2. Dokładnie ja już miałam chyba z milion podejść do innych miceli i w sumie były ok ale to jednak Bioderma jest numerem jeden:)

      Usuń
    3. tyle że dla mnie jej zapach jest nie do wytrzymania :) chemia!!!!! pachnie-śmierdzi jak laboratorium chemiczne, brrrrr

      Usuń
  4. A ja nie wiedziałam, że oni też mają micele ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten micel jest bardzo podobny do toniku ale rzeczywiście lepiej radzi sobie z makijażem.

      Usuń
  5. Od dłuższego czasu czaję się na ten micel :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest niezły ale dla mnie najlepszy jest ten od Vichy i śmierdząca Bioderma

      Usuń
  6. O, to nawet nieźle sobie poradził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda a tą kredkę Scandaleyes mało co może usunąć :) jest nie do zdarcia

      Usuń
  7. Cena jak dla mnie jest dość wysoka :)
    ale może jest wart swej ceny :)
    zapraszam na mój kolejny post:))

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie rzadzi topicrem. Jeszcze nie mialam okazji wyprobowac patrub

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem nieźle wypadł ;) Lubię balsamy do rąk Pat & Rub :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W moim przypadku jako płyn do demakijażu nie sprawdził się wcale. Za to jako tonik był całkiem przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię tonik Pat&Rub, a na ten płyn raczej się nie skuszę bo mam już swoje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A próbowałaś dermika pure na tę kredkę? Bo mi zmywa dosłownie wszystko - nawet wodoodporne dobre kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie tak jak napisałam wyżej nie używam micela do zmywania makijażu tylko do domywania. Ale chętnie sięgnę po Dermikę

      Usuń
  13. kurcze fajnie wypada, a tyle złego czytałam na jego temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to kwestia czy zmywamy cały makijaż micelem czy też nie. On ma dobry wpływ na moją skórę i może rzeczywiście lepiej się sprawia jako tonik niż micel to jednak mam po nim ładną cerę. Po Biodermie potrafiło mnie wysypać

      Usuń
  14. Bert! Nie wiedziałam, że jesteś artystą :P Kredki Rimmel demakijaż nie rusza, za to w ciągu dania na oku bardzo chętnie sie rozmazuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hłe hłe a to dobre:) wiesz że jej jeszcze nie używałam do oczu - za to zawsze pokazuję ja w teście miceli bo jej po prostu nic nie chce zmyć :)

      Usuń