poniedziałek, czerwca 02, 2014

Plump Up Your Lips czyli o tym jak powiększyłam sobie usta

Jak co roku mniej więcej o tej porze, poddaję się zabiegowi powiększenia ust. Przyznam szczerze, że nie pamiętam już jak wyglądają moje naturalne usta, póki nie spojrzę na stare zdjęcia (powiększam je od 3 lat) ale generalnie zawsze były bardzo wąskie i pomadka czy błyszczyk były na nich praktycznie niewidoczne - a dla blogerki kosmetycznej to przecież niedopuszczalne! 


Tym razem oddałam się w ręce Pani dr Anny Leśniewskiej z Gabinetu Dermea, która poleciła aby zastosować wypełniacz Volbella , który  nie tylko bardzo delikatnie powiększy usta ale i je nawilży. Do tej pory stosowałam wypełniacz StylAge Lips, który utrzymywał mi się ok. 8 miesięcy. Volbella utrzymuje się nawet do 12 miesięcy.


Volbella to najnowszy produkt z serii wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego przeznaczony do korekty ust i ich okolic. Stosuje się go w zabiegach stawiających za cel, nie tylko przywrócenie im naturalnej objętości, ale również zarysowania ich kształtu, wygładzenia pionowych linii warg i zagłębień w kącikach. Jednocześnie VOLBELLA, niweluje tzw. linie marionetki, biegnące od kącików ust do podbródka. Jej innowacyjne działanie polega przede wszystkim na zapewnieniu mniejszego obrzęku po zabiegu i zapewnieniu naturalnego i długotrwałego efektu.


Jak zwykle chciałam tylko delikatnie uwydatnić usta aby nie wyglądać karykaturalnie jak niektóre celebrytki - mam drobną buzię i z przerysowanymi ustami wyglądałabym komicznie. Volbella to doskonały preparat aby uzyskać własnie naturalny efekt. 

PRZED          Po zabiegu wygląda się trochę jak kaczorek           PO 

Jak wygląda zabieg powiększania ust? Jak zwykle nie obyło się bez znieczulenia specjalną maścią, a potem pani dr Leśniewska przystąpiła do zabiegu, który tym razem był wykonywany za pomocą specjalnej igły - kaniuli - za jej pomocą wypełniacz dostaje się do całych ust kanalikiem przez 4 mikroskopijne nakłucia. Zabieg nic a nic nie bolał a trwał ok. 20 min. Po wstrzyknięciu wypełniacza, pani dr masowała usta, aby nadać im pożądany kształt. Tym razem wystąpił niewielki obrzęk, który utrzymywał się - całe szczęście - przez jeden dzień po zabiegu (w pracy wyglądałam trochę śmiesznie chociaż chyba nikt nie zauważył) ale w piątek jechałam z dziewczynami do Sopotu i już mogłam cieszyć się "nowymi ustami".

Sam zabieg w znieczuleniu był kompletnie bezbolesny, jedyny dyskomfort to lekkie "rozpychanie" podczas podawania wypełniacza. Jeśli ktoś boi się igieł, wystarczy zamknąć oczy a po ich otwarciu możemy cieszyć się pięknymi ustami.

Tutaj macie dla porównania zdjęcie z początków mojego blogowania, kiedy moje usta były bardzo wąskie (a włosy dłuższe i kręcone) - jak same widzicie, różnica jest bardzo widoczna ale nadal subtelna. Osobiście uważam, że dzięki tej niewielkiej korekcie zmieniły mi się rysy twarzy na bardziej łagodne (o "wąskoustych" mówią, że są wredne i jako nastolatka często słyszałam takie epitety). No i w końcu mogę na blogu prezentować pomadki i błyszczyki bez kompleksu wąskich ust.

Ja jestem na tak, a Wy?


W czerwcu trwa promocja -20% na zabieg korekcji i powiększenia ust w Gabinecie Dermea. Jeśli któraś z Was mieszka w Warszawie lub okolicach, zachęcam do skorzystania z promocji. 

120 komentarzy:

  1. Faktycznie, różnica jest widoczna ale powiem szczerze, że w obu wersjach Ci do twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ja siebie nie lubię w tamtej "wrednej" wersji ha ha

      Usuń
  2. Stara wersja tez mi się podoba :) uroczy kaczorek :-D ja się igieł boję więc nigdy przenigdy nie dla mnie takie coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. P/s ten naszyjnik tyle przetrwał?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - one są bardzo trwałe :) i najlepsze jest to, że on ma już z 5 czy 6 lat

      Usuń
  4. Ładny nieprzerysowany efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pani doktor taki obiecała i tam wyszło

      Usuń
  5. ale zmiana na tym foto z poczatkow blogowania zupelnie inna kobieta:)
    a usta efekt super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie? sama jestem w szoku jak patrzę na te dwa zdjęcia

      Usuń
  6. ja póki co nie narzekam na swoje usta ( ich kształt), ale wiadomo z wiekiem tracą jędrność, kolor blaknie i pewnie kiedyś tam też zdecyduję się na taki zabieg, skoro nie boli to czemu nie, pozdrawiam! usteczka masz cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nic a nic nie boli - warto zainwestować

      Usuń
  7. Coś jest w stwierdzeniu, że krótkie włosy odmładzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zawsze twierdziłam że stare baby noszą krótkie włosy bo myślą że to je odmładza ha ha

      Usuń
  8. Świetny efekt :) Widoczny, ale nieprzesadzony. Kaczorek mnie rozbawił ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kaczorek był też w pracy - jak jechałam autobusem to miałam wrażenie że się wszyscy gapią

      Usuń
  9. Różnica jest widoczna bardzo! Mnie się obecnie usta podobają i w ogóle cały Twój image - lekki i zawadiacki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, widać efekt, ja mam usta jeszcze węższe niż ty we wcześniejszych latach :P a jak się uśmiecham wcale górnej wargi nie widać - strasznie mnie to wkurza i nie podoba mi się.
    A Ty po 'metamorfozie' wyglądasz świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o czym mówisz - takie usta dość ciężko się powiększa ale jeśli Ty dobrze się czujesz z nimi to nie ma co kombinować. Ja się czułam fatalnie i chciałam od lat je lekko powiększyć

      Usuń
  11. efekt jest bardzo naturalny! podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzę o takim zabiegu i po cichu zbieram kase :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja też mam specjalny fundusz to jest ok. +/- 1000 zł raz do roku - wystarczy po 100 zł odkładać co miesiąc :)

      Usuń
  13. Taaa, ja ostatnio usłyszałam od pewnego faceta, że należy unikać kobiet ze szpiczastym nosem i wąskimi ustami...No tak, przecież sama sobie wybierałam ten zestaw :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :) jak zwykle mnie rozwaliłaś. Delikatne poprawianie urody jeśli ktoś rzeczywiście ma kompleks na tym punkcie uważam za nieszkodliwe. Natomiast przesadę w stylu naszych niektórych pseudo-gwiazd ganię.

      Usuń
  14. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba znaleźć dobrego fachowca. Zdecydowanie lepiej Ci w "nowych ustach" szczególnie wtedy malujesz je na mocniejszy kolor :D

    Ja za kilka lat zakładam fundusz na botox. Moje złe nawyki marszczenia czoła robią swoje i trzeba zadbać o to, żeby mi nie powstał tam rów mariański :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba znowu sobie zrobię botoks - tak się przyzwyczaiłam do gładkiego czoła :) ale on trzyma tylko jakiś 6 miesięcy

      Usuń
  15. Dziabnęłabym się w górną wargę, bo w porównaniu do dolnej jest cholernie nieproporcjonalna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo często górna jest mniejsza od dolnej ale pani dr mówiła że usta nie muszą być proporcjonalne aby były ładne

      Usuń
  16. efekt widoczny, ale bardzo dobrze wygląda:) nie tak sztucznie i gdybyś nie napisała, że powiększasz, to bym w życiu nie zauważyła;)

    kiedyś myślałam żeby ciut powiększyć górną wargę, ale to może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie o to mi chodziło - delikatnie i naturalnie - mało kto widzi różnicę a jednak dla mnie jest ona diametralna. To najważniesze

      Usuń
  17. Też mam naturalnie bardzo wąskie, małe usta. Na razie nic z nimi nie robię, bo mam wystarczająco dużo innych kompleksów, które muszę zwalczyć w pierwszej kolejności, ale kto wie, może za parę lat też się skuszę na taki zabieg, bo efekty są naprawdę fajne - widoczne, ale naturalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skajlimeks przecież jesteś śliczną dziewczyną, jakie kompleksy - ja to od zawsze miałam ich mnóstwo ale pomału z nimi walczę i je koryguję

      Usuń
    2. Powoli i do przodu - prawidłowo :) Najważniejsze, to czuć się dobrze w swojej skórze.
      Ja z moimi też powoli walczę, np. w piątek idę wstawiać cztery śruby w szczękę :D

      Usuń
    3. nie gadaj robisz implanty? z tym sie chyba chodzi 6 miesięcy nim ząbka założą... To ty jestes odważna - ja się zdecydowałam na koronkę. Implanty mnie przerażają

      Usuń
    4. Robię, bo nie mam innego wyboru :P Boję jak nie wiem co, ale podobno najgorsze jest wyrwanie zęba, potem już idzie z górki ;)

      Usuń
    5. to trzymam mocno za Ciebie kciuki!!!!

      Usuń
  18. ja niestety nie jestem zwolenniczką takiego zabiegu... naturalne bardziej mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście rozumiem Twoją opinię. Ale dla mnie ważne jest lepsze samopoczucie i po korekcie jest ono znakomite. Nie wróciłabym do "starego wyglądu" za skarby świata.

      Usuń
    2. z tym masz stuprocentową rację!!! Własne samopoczucie jest najważniejsze, a wiadomo ile ludzi tyle gustów ;)

      Usuń
  19. O matko, Siuksi! W życiu bym Cię nie poznała na tym zdjęciu z początków blogowania :)
    A zmiana jest widoczna, ale subtelna - tak powinno być :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet nie pamiętam takiej siebie :) chociaż loki lubiłam nawet ale tylko jak patrzyłam na zdjęcia - w rzeczywistości to było utrapienie.

      Usuń
  20. ała... ja bym sie nie dała, boje się :D
    Ale wyglądasz fajowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się igieł nie boję :) nie ma czego

      Usuń
  21. jak dla mnie super efekt ;) kiedyś też bardzo ładnie wyglądałaś, ale teraz tak z klasą, nie wiem jak to ująć ;D
    ja pewnie za kilka lat też coś takiego zrobię, bo nienawidze swojej wąskiej górnej wargi i zawsze marzą mi się takie ładne pełne usteczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto warto - wspomnij wtedy moje słowa - to najlepiej wydana kasa co roku :) lepsze samopoczucie kiedy patrzysz w lusterko chociaż uroda to nie wszystko jest bezcenne

      Usuń
  22. Wcale nie miałaś aż takich wąskich ust, widziałam węższe :) Ładnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :) dzięki Angel :) ja przez te wąskie usta byłam strasznie podobna do swojej babci - to co złe mam właśnie po niej :) nie była dobrą kobietą - nie chciałam wyglądać jak ona

      Usuń
  23. Efekt super! Bardzo mi się podoba, bo jest po prostu naturalny. Sama chciałabym się poddać takiemu zabiegowi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Jula :) wystarczy trochę odwagi - kasiorka i jedziemy

      Usuń
  24. świetny efekt :) ale ja bym się pewnie nie poddała takiemu zabiegowi, boję się igieł jak diabeł święconej wody!! :D na szczęście na swoje nie narzekam więc nie będzie to konieczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze zazdrościłam dziewczynom pięknych ust. Moje nadal nie sa idealne ale lepsze już nie będą :)

      Usuń
  25. Różnica jest ogromna! Co mi spodobało... - Twój lakier na paznokciach, jest obłędny ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ten neonek od Lovely :) - ostatnio go pokazywałam

      Usuń
  26. Łaaa! Nigdy nie widziałem Cię w takich syrenich falach :D
    Usta bardzo ładne! Różnica spora. Też są na mojej liście, jak 'tysiąc-pińcet' innych poprawek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty akurat masz usta świetne bez żadnych poprawek. I dzięki Ci za polecenie kosmetyczki z Pestki. RE-WE-LA! <3

      Usuń
    2. bo blog wtedy był mało popularny a wtedy nie pokazywałam się na zdjęciach :) Dzięki Wojtku - Ty to zawsze wiesz jak poprawić mi humorek

      Usuń
  27. Kurcze, a wiesz że jak dla mnie to wyglądasz ładnie i tu i tu i nic bym nie mogła zarzucić Twoim naturalnym ustom? Ale włosy :) dziewczęco wyglądałaś :) a teraz dorosła kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważna stateczna pani :) ha ha dzięki wielkie

      Usuń
  28. Efekt ładny i widoczny, podziwiam cię, że się na to odważyłaś bo ja osobiście boję się igieł :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odważyłam się po raz pierwszy 3 lata temu - specjalnie odkładałam kasę na zabieg bo to była moja zmora te wąskie usta

      Usuń
  29. Największą różnicę widać na ostatnim zdjęciu, ale przyznam szczerze że obie wersje wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja chyba nie mam wyrobionego zdania. Z jednej strony przerażają mnie niektóre efekty powiększania ust a z drugiej... Ja staram się akceptować (z podkreśleniem na staram) cały pakiet, w którym zostałam wydana a decyzję innych kobiet o tym czy coś w sobie ulepszyć czy nie pozostawiam całkowicie im samym. Nic mi raczej do tego. No i przecież nie uroda świadczy o człowieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie napisane - aż się wzruszyłam :) ja wiem że trzeba siebie akceptować - ja akceptuję w sobie te rzeczy, których nie mogę zmienić jak np. blizny po trądziku ale jeśli coś mogę lekko poprawić - to to robię.

      Usuń
  31. Faktycznie, efekt naturalny. Swoją drogą nie myślałaś o tym żeby wrzucić się na czekoladowy brąz, albo inny ciepły odcień? Aż jestem ciekawa jak byś wyglądała... :) mam dziwne przeczucie, że pasowałby Ci taki kolor...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam czekoladowy brąz - wyglądałam jak śmierć na chorągwi - tragedia!!! Szybko powróciłam do blondu

      Usuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. W życiu bym nie pomyślała, że coś robiłaś z ustami! Super efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i taki jest zamierzony efekt - niby coś a jednak nic

      Usuń
  34. Efekt jest super, Twoja twarz na brała wyrazu, ale podziwiam Cię za odwagę. Ja bym się nigdy nie odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - teraz wygladam "jakoś" no i jakaś taka bardziej sympatyczna ta buźka - z zaciśniętymi wąskimi usteczkamy wygladałam na wredną

      Usuń
  35. Od jakiegoś czasu sama myślę o powiększeniu ust, uspokoiłaś mnie odrobinę tym, że zabieg jest bezbolesny bo właśnie tego najbardziej się obawiam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana - masc jest genialna - nic nie czuc - odważ się w końcu - nie będziesz żałowała

      Usuń
  36. Bardzo subtelna różnica! Ale to zaleta :) Nigdy bym nie powiedziała, że "poprawiasz" sobie usta, a jednak ich wygląd po jest zdecydowanie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie - ja też uwielbiam uzyskany efekt

      Usuń
  37. Wredna wersja była ok ;-)
    Powiem szczerze, że jesteś pierwszą osobą którą widziałam i wygląda naturalnie z poprawionymi ustami.
    Nigdy nikomu nie powiedziałam, że wygląda dobrze bo musiałabym kłamać.
    Dzisiaj nie kłamię WYGLĄDASZ SUPER!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestes niesamowita! dzięki za komplement - tym bardziej doceniam Twoją szczerosc. Wrednej wersji mówię "nie" :)

      Usuń
  38. znaczna różnica :) sama nie jestem zadowolona z gornej wargi a dokładniej z mało zarysowanych stozków, ale nie wiem czy będę je poprawiała :) wyglądasz kwitnąco w obydwu wersjach :) ale tak jak już Ci pisałam dla mnie i tak masz najpiękniejsze oczyska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stożków wcześniej nie miałam - zostały uformowane podczas poprzednich zabiegów - teraz tylko delikatnie je uwydatniam :) a oczy nadal uważam że sa małe i w dodatku mam opadające kąciki ale z tym juz nic nie zrobię. Ale cieszę się że komuś się podobają - buziak !!!!

      Usuń
  39. moim zdaniem juz wystarczy i tak bardzo to widać ,że są "robione" :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czytałam gdzieś, że taki zabieg boli jak cholera, tymczasem widzę, że to nieprawda. Może autorka źle trafiła? Nie wiem. W każdym razie w obu odsłonach wyglądasz fajnie, choć nieco inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boli jesli jakis durny lekarz nie daje znieczulenia. Co ciekawe tym razem masc znieczulajaca trzymałam 30 min a poprzednimi razy tylko 5 min i tez nie bolało. I to nie jest raczej kwestia wysokiego progu bólu. Pani dr mówiła, że kaniulą mozna robic bez znieczulenia ale zwykłe ostrzykiwanie igłą juz nie.

      Usuń
    2. Może liczy się też sposób podawania, jak u pielęgniarek z zastrzykami. Mam porównanie, bo niedawno brałam serię :) Tak czy siak kolejny powód, żeby korzystać ze sprawdzonych miejsc.

      Usuń
  41. Tak jak pisałam na FB, dla mnie wygląda mega naturalnie. W życiu bym nie powiedziała, że masz coś z ustami robione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aga :) nawet mój chłopak nie zauważył że coś przy nich "majstrowałam"

      Usuń
  42. hehe też mi babcia zawsze powtarzała jak byłam mała że złośnice mają wąskie usta. Nie wiem czy bym sobie zrobiła taki zabieg, chyba bym sie trochę bała aczkolwiek moja górna warga jest bardzo wąska i tak jak piszesz błyszczyki wogóle nie wyglądają a ze sminą jest tak że muszę usta obrysować troszkę dodać tu i tam bo inaczej to poprostu źle wyglądam :/ U Ciebie efekt jest bardzo ładny i natrualny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja babcia sama miała wąskie i jestem do niej bardzo podobna na lewej fotce, brrrr nie cierpiałam tego

      Usuń
  43. Gratuluje odwagi mnie strasznie przerażają takie zabiegi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czego się nie robi dla urody ha ha :) trzeba cierpiec

      Usuń
  44. oj , ja nigdy bym się nie odważyła ale gratuluję Tobie tej odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kasiu - determinacja była większa niż strach może nie przed igłą ale przed efektem

      Usuń
  45. Ja chyba bym się nie zdecydowała na taki zabieg, chociaż kto wie. U Ciebie to wygląda naprawdę bardzo naturalnie. Ja ust jak z reklamy nie mam, ale wąskich też nie, takie w sam raz hehe.
    Ale miałaś piękne loczki! Mi to byłoby szkoda takich obciąć na krótko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale loczki były uciążliwe - rano wstałam i powiedziałam ścinam - tego samego dnia poszłam i to zrobiłam - jak sobie coś postanowię to to robię :)

      Usuń
  46. ciekawi mnie zdjęcie profilu, bo często gęsto widuję kobiety, które wyglądają jakby miały dzióbki zamiast ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście z Sopotu jestem profilem a to było 2 dni po zabiegu - nie mam już kaczorka - owszem - usta są lekko wydatniejsze i zaokrąglone ale nie mam karpika

      Usuń
  47. matko! igła w usta... cieszę się, że nie muszę tego robić ;) ale jakbym miała problem to pewnie bym się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati - Ty masz ładne usteczka - nie ma co kombinowac :) ja dzisiaj przegladałam stare zdjęcia - o zgrozo ale zołza!!!

      Usuń
  48. Bardzo mi się podoba efekt, super naturalne, nie przerysowane.
    Kiedyś na pewno na coś się zdecyduję, ale na dzień dzisiejszy panicznie boję się igieł:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem odważna - zamykam oczy i daję sobie robic!!! Trzeba trochę pocierpiec

      Usuń
  49. Faktycznie, różnica widoczna, ale bez większej przesady :] Aczkolwiek w oby wersjach jesteś śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  50. W obu wersjach wyglądasz uroczo! No ale wiadomo, każda z nas kobietek ma swoje 'ale' do swojego wyglądu ;) Różnicę widać, ae nie ma przesady - jest idealnie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki piękne :) o to chodziło

      Usuń
  51. Kurcze ja cały czas myśle wlasnie o powiększeniu ust, bo mam jedna warge taka mała : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uważam, że warto zainwestowac :) to od zawsze było moje marzenie

      Usuń
  52. Efekt jest bardzo naturalny, ale wiem co się nie zmieniło - zamiłowanie do naszyjników :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha :) dobra jesteś!!!! I jaka spostrzegawcza

      Usuń
  53. Oj Aga, Aga ;)
    Jest pięknie i jeśli dzięki temu czujesz się lepiej to jak najbardziej potrzebny zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justi odkąd majstruję przy ustach mam dużo lepsze samopoczucie - niby to taka głupotka ale działa :)

      Usuń
  54. Mnie się podobasz w obu wersjach :D Jakoś nie widzę na pierwszym zdjęciu, aż tak wąskich ust, też było oki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Agunia Ty to zawsze jesteś kochana <3

      Usuń
  55. Ja za to miałam na odwrót za dzieciaka. Od małego mam duże usta i jak byłam mniejsza były duże i mocno widoczne przez ciemny kolor. Nie mogłam patrzeć w lusterka, szyby i nic co odbijało jak lustro bo widziałam wielkie koszmarne usta na całej twarzy. Dopiero jakieś kilka lat temu się jakoś oswoiłam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz piękne usta - po prostu musiałaś do nich dorosnąc :)

      Usuń
  56. Ładnie wyglądałaś też ze swoimi naturalnymi ustami :) Ja również nie mam zbyt uwydatnionych ust, jednak zupełnie je akceptuję i nie wyobrażam sobie mieć innych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja całe życie marzyłam o pełniejszych - nie jakis wielgachnych ale ociupinę większych i teraz od 3 lat spelniam swoje marzenie :) lecz wiem że powinnyśmy się akceptowac takimi jakimi jesteśmy ja jednak nie mogłam i pomagam Matce naturze :)

      Usuń
  57. jestem na tak! nawet bardzo, sama chciałabym poprawić sobie górną wargę - kontur, wypełnienie i wyrównanie bo ja widzę, że jest krzywa i mnie to irytuje choć każdy się ze mnie śmieje, gdy o tym mówię! ;) ostatnio nawet koleżance mówiłam, że jeśli nie znajdę nikogo wartego uwagi w Szczecinie to pojadę do Warszawy, tam gdzie Siouxie sobie usta robi :P bo mi się efekt u Ciebie mega podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga - z pewnością znajdziesz kogoś dobrego w SSZ a jak nie to wpadaj do Wawki a sama Cię zaprowadzę i za rękę potrzymam ha ha :)

      Usuń
  58. fajnie że taki naturalny efekt :) dla mnie najważniejsze jest to, żeby osoba, która poddaje się takim zabiegom lepiej się czuła sama ze sobą ;)
    ja to bym sobie bardzo chętnie powiększyła ale coś innego :p - tyle, że na razie to w fazie marzeń, a nie planów ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.