poniedziałek, maja 19, 2014

Wiosenne denko czyli bye bye pustaki


Już do tradycji na moim blogu przeszedł przegląd pustych opakowań, które w końcu nauczyłam się zbierać i przedstawiać Wam w postaci mini recenzji. Dzisiaj pustaki kwietniowe, czyli:

1. Kremowa emulsja do mycia twarzy Oilan - bardzo dobry, delikatny kosmetyk o kremowej konsystencji. Dobrze rozprawia się z makijażem a twarz pozostawia jak posmarowaną kojącym balsamem. łagodzi podrażnienia, świetnie nawilża i koi. Nie pieni się i tego mi w niej brakuje. Ale jeśli szukacie czegoś ekstra łagodnego, to wypróbujcie Oilan, bo to niedrogie i skuteczne kosmetyki. 

2. Jak co miesiąc pojawia się pusta butla po lakierze do włosów - u mnie od lat króluje lakier Syoss, chociaż ostatnio sięgnęłam też po Pantene i Wellę. Jednak to Syoss jest moim ulubieńcem wśród lakierów do włosów bowiem daje mi idealne utrwalenie, nie skleja włosów i ich nie wysusza. W dodatku jest dostępny w wersji mini, którą noszę w torebce. 

3. Szampon do włosów Organique z serii Bloom Essence - bardzo dobry naturalny kosmetyk do włosów, który łagodzi podrażnienia skóry głowy i nawilża włosy. Do tego ma ciekawy i nietuzinkowy zapach - o serii Bloom Essence poczytacie więcej w  tym poście.

4. Odżywka do włosów Organique również z serii Bloom Essence to doskonałe uzupełnienie pielęgnacji włosów szamponem Bloom Essence. Cudownie nawilża i odżywia włosy, które stają się mniej puszące i mięciutkie jak sierść kotka. 

5. Lirene Miodowy Nektar to mega wielki i niesamowicie wydajny kremowy żel pod prysznic. Cudownie pachnie naturalnym kwiatowym miodem, dobrze nawilża skórę i myje ją pozostawiając skórę ślicznie pachnącą miodkiem. W chwili obecnej to mój ulubieniec wśród ostatnio zużytych produktów pod prysznic.

6. Balsam do ciała Bath & Body Works Paris Amour to zapach luksusu na ciele, bowiem wyczuwamy w nim nutę szampana. Nieźle nawilża, bardzo szybko się wchłania ale to zapach jest w nim najważniejszy. Generalnie balsamy Bath & Body Works nie są mistrzami nawilżenia ale ich nieziemskie zapachy rekompensują mi ten minusik.

7. Baza Stay Don't Stray od Benefit - jako baza pod cienie nie sprawdziła mi się wcale ale nałożona punktowo na niedoskonałości działa jak mega kryjący korektor i tutaj spełniła swoje zadanie. Jeśli szukacie mocnego kamuflażu, który dobrze utrzymuje się na skórze cały dzień, to Stay Don't Stray jest idealnym wyborem. Stosowany jako baza pod cienie może jednak rozczarować. 

8. Lirene seria Young pianka myjąca do twarzy - niestety nie spełniła moich oczekiwań - bardzo słabo zmywała makijaż, szczypała lekko w oczy i generalnie jedyne do czego się nadała, to oczyszczanie BeautyBlendera. 

61 komentarzy:

  1. Niestety nie miałam okazji wypróbować żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubie tez ten lakier z Syossa,ale super tez jest ten z Nivea (o dziwo!) :) Jednak do ciala kroluje u mnie balsam dla dzieci :D

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię pięknie pachnące balsamy - te bezzapachowe mnie nie kręcą

      Usuń
  3. Uwielbiam balsamy B&BW za ich piękne zapachy. Tego akurat jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham wszystkie bez wyjątku te zapachy uzależniają

      Usuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale zainteresował mnie szampon organique. Muszę w końcu zlożyć zamówienie, bo już nazbierało mi się kilka rzeczy :) a propo denka, w przyszłości też muszę nauczyć się systematycznie robić projekty denko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od niedawna mam ten nawyk a jednak warto pokazac co blogerki zużywają do ostatniej kropli

      Usuń
  5. Gdyby nie cena to już bym biegła po Bloom Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cena jest dośc wysoka, niestety

      Usuń
  6. Dzielimy miłość do lakierów Syoss. :) Polecam Ci wersję złotą z keratyną, najlepszy lakier jaki miałam do tej pory (a przetestowałam ich trochę). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie mam ją w użytkowaniu :) rzeczywiście jest genialna

      Usuń
  7. Zapach serii Bloom Essence to jeden z najwspanialszych zapachów jakie w życiu wąchałam:) Miałam na razie tylko nektar z tej serii, ale następnym razem skuszę się na masło do ciała i odżywkę właśnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trochę dziwny zapach mi przypomina suszone grzybki ha ha ale i tak go uwielbiam

      Usuń
  8. ja się bardzo polubiłam z tą pianką z Lirene :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja mam prawie 40 lat :) dla mnie była za słaba jednak to seria Young :)

      Usuń
  9. Nie próbowałam jeszcze lakierów Syoss, zwykle sięgam po Taft i Wellę. Muszę go spróbować z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba odkąd Syoss pokazał się zw Polsce jestem wierna lakierom

      Usuń
  10. Nie znam żadnego z tych produktów, ale o emulsji Oilan będę pamiętać! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetna do wrazliwej i skłonnej do podrażnien skóry

      Usuń
  11. Bardzo ciekawe denko, u mnie tez na blogu za jakiś czas będzie denko ;))
    http://kasia-chocolate-and-chili.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie że co raz więcej z nas zbiera puste opakowania :)

      Usuń
  12. nie miałam żadnego z Twoich pustaków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. z Benefit miałam mini baze z glossy boxa coś świetniego jednak cana pełnowartościowego produktu mała nie jest :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety Bene ceny powalają na kolana

      Usuń
  14. ja i tak mam chrapkę na ósemkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie lepiej kup piankę od Pharmaceris - tak jest wyjątkowo słaba i szczypie w oczy

      Usuń
  15. U nas jest mało produktów z Lirene

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to szkoda bo wśród nich trafiają perełki

      Usuń
  16. Też uważam, że Syoss jest niezastąpiony jeśli chodzi o lakiery, wgl uwielbiam ich produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lirene niestety rozczarował mnie zapachem.. Wydał mi się niesamowicie sztuczny i duszący :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo a mi się akurat spodobał ale ja lubię słodkie zapachy może dlatego

      Usuń
  18. Kupiłam ostatnio tą piankę oczyszczającą do twarzy Lirene, ale jeszcze jej nie używałam. Ciekawa jestem czy u mnie też będzie się tak słabo spisywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuu nie polecam,,, mnie oczy piekły

      Usuń
  19. na tą odżwykę do włosów z organique muszę się skusić : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Narobiłaś mi ochoty na duet Organique i balsam BBW ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę że też stawiasz na ładne zapachy

      Usuń
  21. BBW :) najcudniejsze zapachy na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Twoich produktów miałam/mam tylko balsamy do ciała z BBW, bardzo je lubię głównie ze względu na zapachy, a jeszcze bardziej ich potrójnie nawilżające kremy do ciała bo tam i zapach i nawilżenie idą w parze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kremie będzie niedługo pościk :)

      Usuń
  23. Trzy produkty z tych znam i lubię od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zupełnie nie znam tych kosmetyków, ale miodek pod prysznic pewnie kiedyś poznam :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miodek polecam - jest jeszcze balsam z tej serii

      Usuń
  25. Mam ochotę na któryś z tych nowych produktów od Lirene, pod prysznic :) Chętnie przygarnęła bym też tą odżywkę do włosów z Organique *-* musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie trochę pachnie suszonymi grzybami ale to chyba żeń szeń :)

      Usuń
  26. lakieru co prawda nie miałam, ale co sięgnę po coś z syossa to źle się to kończy ;/
    dobry patent z bazą, muszę moje tak sprawdzić przy najbliższej okazji - co wcale nie oznacza, że mi jakoś tęskno do wyprysków ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha wierzę Ci :) ostatnio dobrze sprawdza mi się korektor mineralny od Lily Lolo - syfy oddychają i znikają

      Usuń
    2. minerałków w ogóle nie próbowałam :) raz skusiłam się na próbki (jasne), ale i tak okazały się niedopasowane i poszły w świat
      "syfy oddychają i znikają" zabiło mnie, ja swoje atakuję effaclarem na zmianę z kailasem i giną

      Usuń
    3. no bo zaklajstrowany na szpachle syf rośnie :) ja teraz je traktuję Blemisg and Age od SkinCeuticals - znikają w oka mgnieniu :)

      Usuń
  27. Nie mialam nic jeszcze, ale BBW mnie kusi ogromnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Bardzo Warto się na nie skusić :)

      Usuń
  28. zainteresowałaś mnie lakierem do włosów Syoss:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uff dobrze, że tej pianki z Lirene nie kupiłam bo bym bluzgała na maxa :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Miodowy nektar właśnie króluje w tym miesiącu w mojej łazience, pięknie pachnie! Piankę z Lirene męczyłam w zeszłym roku na wakacjach we Włoszech.. była koszmarna :/

    OdpowiedzUsuń