piątek, maja 23, 2014

We're going to Ibiza czyli neonowy róż od Lovely

Kiedy zobaczyłam ten neonowy "oczojebny"odcień lakieru na półce Rossmanna od raz chwyciłam go w swoje ręce i dopiero gdy przyszłam do domu zauważyłam, że to lakier piaskowy (nie miałam o tym pojęcia podczas zakupu) a w dodatku na naklejce widnieje enigmatyczny napis "lakier strukturalny do stosowania wyłącznie na sztuczne paznokcie". Owszem miałam lekkie obawy przed pomalowaniem ale co tam - raz kozie śmierć!


Powiem szczerze nie wiem czym kierowała się firma Lovely umieszczając tę informację na etykiecie ale lakier okazał się tradycyjnym piaskiem (z bardzo delikatnym shimmerem) i nie zrobił "kuku" moim paznokciom. Zmywa się jak to piaski - bez szału ale idzie przeżyć. Wysycha w kosmicznym tempie a na paznokciach trzyma się idealnie przez bity tydzień. 

Jeśli miałyście obawy przed kupnem tego lakieru z uwagi na tę "mrożącą krew w żyłach" informację (bo kto teraz nosi sztuczne paznokcie), to nie miejcie ich tylko pędźcie do Rosska po swoją Ibizę. Kolor mówi wszystko - letni geniusz!

65 komentarzy:

  1. Ja za różem nie przepadam ale ten lakier wygląda naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. baardzo go lubię :) pokazywałam go też u siebie. szkoda, że żółty nie jest już taki fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to żółtym już nie pomaluję :) bo teraz mam pomarańczowy i też jest średni - nie widac tego shimmeru a to on daje piękny trójwymiarowy kolor, ech

      Usuń
  3. Też capnęłam żółty, zanim przeczytałam etykietkę, a w domu troszkę się wystraszyłam :P Potem na którymś z blogów wyczytalam, że chodzi tu o zawartość fluorescencyjnego barwnika, który jest toksyczny, więc musieli tak napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, bylam sceptycznie do nich nastawiona, ale wyglada swietnie! Mam nadzieje, ze go jeszcze distane!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusił mnie pomarańczowy, ale odpusciłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z kolei jestem ciekawa co kierowało firmą, że wypuściła do sklepów lakiery do sztucznych paznokci? Wątpię by osoby zajmujące się paznokciami zawodowo zaopatrywały się w drogeriach...

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, muszę kupić ten lakier. bardzo lubię lakiery Lovely

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, no to muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W trakcie produkcji lakieru okazało się, że jakiś barwnik, substancja które zawarte są w tych lakierach nie są dopuszczone do użytku w UE, stąd dopiska na opakowaniu. Mnie kusi bardzo ten pomarańczowo-różowy i też nie wiedziałabym, że to piasek :-DD

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam róż i już, podoba mi się, kupię na pewno- kiedyś, bo kiedy w końcu się wybiorę na zakupy? nie wiem ;(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze zakupy sa spontaniczne - idziesz po waciki wracasz z lakierem

      Usuń
  11. Idealny kolor na taką pogodę za oknem! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam żółtka z tej serii ale jeszcze nie miałam okazji do użyć. ;) Chociaż kolor piękny! Zastanawiam się też czy nie kupić tego różu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wersję pomarańczową, ale jeszcze nie używałam ;) Zobaczymy czy nie zaszkodzi moim paznokciom ;) Mam nadzieję, że firma po prostu "dba o własny tyłek" i zamieściła tę informację na opakowaniu- chodzi o neonowy barwnik, którego używanie jest zabronione e UE, bo podobno może wchodzić w jakieś reakcje z naskórkiem.
    Róż mi się niesamowicie podoba, ale jeszcze nie udało mi się na niego trafić w żadnym Rossku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny kolorek! Daje po oczach, ale ja takie odcienie lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor jest piękny idealny na lato do opalonych dłoni

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go! I czeka na lepsze dni moich paznokci <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny efekt na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za rozwianie obaw o paznokcie, może jeszcze go gdzieś upoluję, bo gdyby nie to info o sztucznych paznokciach już dawno byłby mój ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co za cudo ;D Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  20. zdecydowane geniusz to prawda. a ja głupia go nie kupiłam ;((

    OdpowiedzUsuń
  21. Na etykiecie jest zamieszczona informacja o tym, że to lakier do sztucznych paznokci ponieważ lakier zawiera w sobie pigmenty/barwniki jak zwał tak zwał, które są gdzieś tam zakazane, szkodliwe i nie wolno ich rzekomo stosować na naturalną płytkę.

    Ja mam całą serię IBIZA, również nie wyrządziła mi kuku, ale używam tylko i wyłącznie na bazę.
    Bezpośrednio na płytkę chyba bym się bała...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam z tej serii pomarańczowy, jak tylko mój obecny kolor się nieco zetrze to nim pomaluję :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Dość ciekawy kolor :) Mam całe trzy lakiery piaskowe i powiem szczerze, że jakoś nie jestem zbyt wielką fanką takiego wykończenia. Trochę ponosiłam zaraz po zakupie i to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha mam to samo :) maluję raz i odkładam do pudełka albo oddaję

      Usuń
  24. Wszystkie kolory z tej serii są świetne, bardzo letnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skoro mówisz, że krzywdy nie robi to na pewno się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz nie gwarantuję ale ja już drugim maluję i żyję

      Usuń
  26. Ja mam z tej serii odcień nr. 1 czyli neonową żółć - żałuję, że nie zdecydowałam się też na róż - wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ten żółtek tylko w butelce ładnie wygląda - widziałam go na blogach i jest bleeeh

      Usuń
  27. Uwielbiam różowe lakiery, ale neony to nie moja bajka:) Podobnie zresztą jak piaski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przekonałam i do piasków i do neonów ale szybko się nudzą

      Usuń
  28. Tego jednego upolować mi się nie udało, ale pozostałe 2 mam :D
    Tylko zmywanie mnie przeraża, ale poza tym lakiery są GENIALNE !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Nie wiem jak ten róż, ale mój żółtek zmywa się o wiele gorzej niż tradycyjne piaski. Powiedziałabym wręcz, że mam glittery, które łatwiej schodzą ;)

      No a co do info o możliwości stosowania na sztuczne paznokcie jedynie, to obstawiam, że chodzi o jakieś normy dotyczące zawartych w nich barwników.. Ale to takie domysły tylko ;)

      Usuń
    2. nie było biedy - P2 te brokatowe były najgorsze do zmywania

      Usuń
  29. hehehe tez go mialam w rączce, ale po przeczytaniu tej informacji odłożylam go. Także tak jak ty, do dzisiaj zastaawiam się co on w sobie ma takiego, że można go użyć tylko na sztucznych paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  30. daje po oczach - podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  31. chyba nie podoba mi się, wole bardziej naturalny efekt na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pracy raczej się nie nadają chociaż u mnie przeszły :)

      Usuń
  32. nie lubię neonów na paznokciach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te są moimi pierwszymi ale mi się jednak podobają

      Usuń
  33. Hej Siouxie - jakiś czas temu pisałaś, że masz problem z linkwithin, jeśli nadal Cię interesuje tu znajdziesz alternatywę :
    http://trytodesign.blogspot.com/2014/05/problemy-z-linkwithin-przesiadka-nrelate.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wielkie i super że pamiętałaś ale własnie jakiś miesiąc temu udało mi się zrobic 5 miniaturek i je wypośrodkowac :) ale super alternatywa

      Usuń
  34. Kupiłam go ostatnio :) Mam go na pazurkach . Niestety nie trzyma się długo. Jeden dzień nic nie robienia i odprysk na dwóch palcach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee mi się trzymał tydzień. Pomarańczowy 4 dni ale moczyłam się w jacuzzi i odmiękł

      Usuń
  35. Hehe, ja info o piasku doczytałam w drogerii ale o stosowaniu tylko na sztuczne paznokcie dopiero w domu :) Oczywiście podobnie jak Ty nie długo myślałam i go przetestowałam, również nie zrobił krzywdy moim kafelkom. Ja mam odcień pomarańczowy.

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo fajnie to wygląda, a różowy toleruję w sumie tylko na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.