poniedziałek, lutego 17, 2014

Glazel Visage Eye Shadow Terracota czyli wtopa i parę słów od serca

Ostatnio została mi zarzucona przewaga postów sponsorowanych nad pozostałymi. Po pierwsze, musimy odróżnić post sponsorowany (ja za taki uważam post, gdzie otrzymujemy od marki lub agencji wynagrodzenie), od recenzji kosmetyku, który dostajemy w tzw. barterze. Większość z nas ma wiele współprac, z których jesteśmy dumne a nasze subiektywne recenzje nie muszą być okraszone "ochami" i "achami" tylko dlatego, że kosmetyk dostałyśmy od firmy a ta obrazi się, jeśli nie napiszemy na jego temat pozytywnie. Osobiście, czytając Wasze blogi nie zwracam uwagi na to, czy kosmetyk pochodzi ze współpracy czy został kupiony przez blogerekę, póki zachowuje ona przyzwoitość i rzeczywiście pisze szczerze, subiektywnie, nie czując presji ze strony firmy. Mam nadzieję, że jednak większość z Was właśnie tak mnie postrzega.

Część z Was wie, że przez ostatnie 4 miesiące byłam na etapie poszukiwania nowej pracy - rzeczywiście w tym okresie miałam tzw. przymusowy odwyk od zakupów bo po prostu nie mogłam sobie pozwolić na wydawanie resztek oszczędności na kosmetyki, których i tak mam dużo. To prawda - przez ten czas pisałam w większości o kosmetykach, które mam ze współprac i jeśli komuś to przeszkadza, to jestem w stanie to zrozumieć i to uszanować. Sugerowanie zweryfikowania strategii prowadzenia bloga przez jedną z moich czytelniczek bardzo mnie dotknęło jako osoby od tylu miesięcy szukającej pracy bowiem przez ten okres to blog był miejscem, które pozwalało mi "nie zwariować" na bezrobociu. Czytanie Waszych blogów i ich komentowanie również dawało mi chwilę wytchnienia od wysyłania CV i chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne.

Tak na marginesie - jeśli jesteście na etapie szukania pracy - nie wpisujcie w rubryce "hobby" czy też "zainteresowania" tego, że piszecie bloga. Mówię z własnego doświadczenia. ZAWSZE podczas rozmowy kwalifikacyjnej padało pytanie "o czym pani pisze?", ja na to "o kosmetykach" - teraz zróbcie sobie wizualizację lekko ironicznego uśmieszku na twarzy osoby rekrutującej bo za chwilę padnie też pytanie "czy to aby nie będzie to kolidowało z pani pracą?" ja odpowiadałam "przecież to moje hobby, coś, czym zajmuję się w wolnym czasie i podczas weekendów - oczywiście, że nie" - tutaj ponownie pojawiał się ironiczny uśmieszek... Po jakimś czasie postanowiłam usunąć blogowanie z mojego "hobby" i przestałam się obawiać i pytań o bloga i ironicznych uśmieszków - chciałam być doceniona za moje wykształcenie, wieloletnie doświadczenie oraz posiadane umiejętności. Wierzcie mi - idąc na rozmowę w sprawie pracy zawsze byłam dumna z tego, że będę mogła się pochwalić tym, że od ponad 2 lat jestem blogerką (w końcu to JEST powód do dumy) ale niestety - każda rozmowa kwalifikacyjna, która deprecjonowała jego znaczenie w moim życiu skazana była z góry na porażkę.

Teraz już mogę się Wam pochwalić - zaraz rozpoczynam pracę w nowym miejscu - a te 4 miesiące odwyku rzeczywiście były ciężkie ale jeszcze cięższe było planowanie wydatków z oszczędności tak, aby starczyły mi jeszcze na kolejne miesiące przeżycia, gdybym pracy nie znalazła (a musiałam się liczyć z taką opcją). Znalezienie pracy - takiej, która by mnie satysfakcjonowała w 4 miesiące i tak uważam za swój wielki sukces.

Musicie zatem wybaczyć mi, jeśli trochę zaniedbam blogowanie - odnalezienie się w nowej pracy pewnie potrwa jakiś czas. Możliwe, że posty nie będą ukazywały się tak jak do tej pory - codziennie, na Wasze komentarze będę odpowiadać wieczorami - dlatego jeśli zadacie mi pytanie - zajrzyjcie raz jeszcze wieczorem - obiecuję, że zawsze na nie odpowiem. Nie zamierzam jednak rezygnować z przyjemności jaką mi daje blogowanie - do tej pory godziłam pracę na etacie i pisanie i teraz również dam radę. Trzymajcie więc za mnie mocno kciuki :)

Koniec biadolenia - czas na recenzję - po to tu jesteście!

Po cudownej paletce fioletów od Glazel Visage przyszła kolej na paletkę wypiekanych cieni w bardzo delikatnej i subtelnej kolorystyce. Paletka ta to seria limitowana i nie wiem czy nadal jest w sprzedaży (cena regularna to 69 zł, w promocji jednak kosztowała 39 zł), ale przyznam, że chociaż same cienie nie do końca mnie zachwyciły podczas aplikacji to uzyskany bardzo delikatny "look" to jest to, co ostatno lubię. 


Cienie są bardzo twarde i dość słabo napigmentowane - aby uzyskać na oczach widoczny na zdjęciach efekt, musiałam nieźle się natrudzić. Przy poprzedniej paletce, jej niesamowitej trwałości i pigmentacji piałam z zachwytu - tutaj jestem jednak rozczarowana. Jeśli Glazel Visage wycofało już paletkę ze sprzedaży - to bardzo dobrze zrobili bo wyłącznie ładnie się prezentuje.

82 komentarze:

  1. Widziałam tą paletkę jest interesująca :) A makijaż delikatny i uroczy, chociaż myślę że na usta możesz narzucić coś ciemniejszego (nie koniecznie ciemnego) :)
    Co do sponsorowanych postów, nie przeszkadza mi to zupełnie, że takie się pojawiają :)
    Gratuluję znalezienia pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - coś mocniejszego byłoby lepsze ale już ją oddałam w dobre ręce :) no i dzięki za gratki

      Usuń
  2. Napisałam to u Jamapi, więc napiszę to samo u Ciebie- nie obchodzi mnie skąd masz dany kosmetyk, czy jest ze współpracy, czy kupiony osobiście; najważniejsza dla mnie jest szczerość opinii:)

    Gratuluję znalezienia pracy, mam nadzieję, że będzie dla Ciebie satysfakcjonująca i będziesz się w niej realizowała; no i niech sprawia Ci przyjemność:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie pamiętam Twój wpis u Magdy :) grunt to szczera opinia - ja mam gdzies, że jakaś firma się na mnie obrazi - niech sie obraża - mam 20 innych ha ha

      Usuń
    2. I tak trzymaj, trzeba znać swoją wartość:)
      a w takiej koszuli, czy innej- będziesz prawdziwą ozdobą dla firmy:)powodzenia:)

      Usuń
  3. Muszę Ci powiedzieć że przeszłaś piękną drogę prób i błędów makijażowych i ostatecznie rozkwitłaś :) jestem dumna i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że Twoje komeplementy i rady i krytykę cenię przeogromnie. Jak coś zmaluje to zawsze myślę "co napisze Tesa?"

      Usuń
  4. Gratulacje i życzę powodzenia w nowej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Magda :) tak ostatnio biadoliłam u Ciebie i w końcu szczęście się do mnie uśmiechnęło

      Usuń
  5. Mnie również nie obchodzi skąd ktoś ma dany kosmetyk. Ważna jest dla mnie opinia, szczerość i jakość pisanego tekstu przez blogerkę. Tobie życzę powodzenia w nowej pracy i dobrego planowania swojego czasu, żebyś mogła pogodzić pracę z blogiem. ;)
    A jeśli chodzi o paletkę, to faktycznie, prezentuje się bardzo ładnie, ale co z tego, że pigmentacja jest słaba i trzeba się natrudzić, żeby jakiś tam efekt uzyskać? Jak dla mnie bez sensu...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego paletka została oddana mojemu przyjacielowi wizazyście - może on sobie z nią lepiej poradzi. Dzięki Klaudia za opinię - dla mnie to bardzo ważne jak odbieracie mojego bloga

      Usuń
  6. Nie lubię gdy cienie są zbyt twarde więc też pewnie bym się z tą paletką nie zaprzyjaźniła. Gratuluję znalezienia pracy - sama wiem jakie to męczące i frustrujące, ale jaka satysfakcja gdy osiągniemy cel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to były frustrujące 4 miechy - nie mogłam spac, jeśc - teraz już po wszystkim :)

      Usuń
  7. Nie miałam kosmetyków tej firmy, a jeśli chodzi o cienie to jestem zachwycona trio od Isa Dory, które kupiłam kilka tygodni temu :)
    Bardzo podoba mi się Twoje podejście do tematu i ogólnie, to co piszesz jest ludzkie :)
    Życzę Ci samych sukcesów w nowej pracy :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isa dorka jest fajna ale cieni nie znam za bardzo :) bo to nasze blogowanie jest ważne - dlatego poruszyłam ten temat chociaz miałam o tym nie pisac...

      Usuń
  8. Do blogerek, które czytam, mam pełne zaufanie i naprawdę nie interesuje mnie, czy ktoś dostał kosmetyk w ramach współpracy czy nie. Dlaczego miałybyśmy nie korzystać z możliwości, które daje nam blogowanie?
    Gratuluję nowej pracy i jednocześnie trochę mi przykro, że na blogerów pracodawcy patrzą jak na istotny z innej planety. Przecież fakt, że potrafisz się logicznie wypowiedzieć, że przyciągasz do siebie ludzi, że jesteś otwarta i szukasz kontaktu z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, powinno przemawiać na Twoją korzyść. W Polsce posiadanie tego typu pasji w wielu przypadkach spotyka się jeszcze z dużym niezrozumieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - było mi przykro, że moje tak zajebiste hobby było traktowane niepoważnie i dyskredytowało mnie w oczach potencjalnego pracodawcy. To smutne

      Usuń
    2. też mnie dziwi krzywe patrzenie na blogerów. To co - lepiej mieć w zainteresowaniach wpisane "telewizja" albo "muzyka" (wtf w ogóle) niż to, że z powodzeniem (!!!) zajmujesz się swoją pasją. Piszesz składne recenzje, robisz dobre zdjęcia, jesteś opiniotwórcza??? sorry, jeśli kiedyś w przyszłości będę pracodawcą, a może tak czasem być, to na pewno przychylniej spojrzę na takie CV niż takie, gdzie w zainteresowaniach będzie jakiś nic nie znaczący ogólnik.

      Usuń
    3. masz rację Kasiulka - ja idac na pierwszą rozmowę tylko zacierałam łapki i marzyłam "niech mnie zapytają o blogaska" a tu jeden zonk drugi zonk trzeci... w końcu bloga usunęłam i jest "job"

      Usuń
  9. Mnie kusiły tylko ich matowe cienie, kiedyś sobie je kupię, na razie potrzebuję 'oddechu' , taki mój mały odwyk od zakupów ;) Ja czytam Twojego bloga chętnie, nie patrzę co jest sponsorowane, a co nie. To widać jak ktoś pisze z przymusu i recenzuje kosmetyki na pozytywnie tylko dlatego, że je dostał. Ta taka polaczkowa mentalność mnie wkurza, jak ktoś ma pretensje, że blogerzy dostają rzeczy za darmo! Tragedia ;/ U Ciebie nie widzę wymuszonych recenzji, wszystko jest rzetelne i dobrze się czyta :) I gratuluję nowej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matowe cienie mam i są super - te okazały się kiepskie
      Bardzo mi miło, że tak uważasz - kamień mi spada z serca jak czytam wszystkie Wasze komentarze. A Twój to miodek na moje serduszko. No i dzięki :)

      Usuń
  10. Podobnie jak Dziewczyny wyżej - jestem zainteresowana tylko tym, żeby recenzja była szczera, nie interesuje mnie, skąd blogerka dany kosmetyk ma :)
    Powodzenia w nowej pracy, mam nadzieję, że szybko się w niej odnajdziesz i będzie Cię satysfakcjonowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam, że wiele z Was ma takie w porzo podejście do tego faktu... a ja się tak przejęłam :) właśnie - praca musi dawac satysfakcję nie tylko kasę :)

      Usuń
  11. No to gratuluję nowej pracy :-)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana gratuluję i życze powodzenia oraz samych sukcesów w nowej pracy!
    Sama obecnie nie pracuję, ale też nie współpracuję z żadnymi firmami w ramach bloga. Jednak nigdy nie zwracałam uwagi na to skąd dana blogerka ma kosmetyk, jednak sama informuję, że dany produkt mam np. ze spotkania blogerek. Nie zwracam na to uwagi u innych, bo ufam rzetelnym recenzjom i tyle, a swoich czytelników informuję, by być fair w stosunku do ludzi, których drażni otrzymywanie produktów od firm.
    Nie lubię tego typu cieni i jeszcze nigdy mi się taka formuła nie sprawdziła. Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zawsze pokazuję to co mam ze wspólprac a poza tym kazda markę mam w Partnerach bloga co nie oznacza że sama nie kupuje tych marek - dostaję rzeczy od Rimmela ale na nowy lakier czy pomadkę sama się i tak skuszę :)

      Usuń
  13. Gratuluję nowej pracy!
    Zawodowego spełnienia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetka moja Ty top spammerko :) dziękówa

      Usuń
  14. Gratuluję Kochana Nowej pracy-życzę Ci powodzenia z całego serca:),ale piękne kolorki tych cieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i trzymaj za mnie kciuki :) cienie piękne to fakt co z tego... jak do luftu...

      Usuń
  15. Najwazniejsze, ze udalo się znalezc satysfakcjonujace zajecie :)
    Ps. Jeśli posty beda ukazywaly się wieczorem to luuuz, bo kiedys shajcowalam przez Ciebie obiad- tak się zaczytalam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak się uśmiałam kochana :) przepraszam za obiadek ha ha - jestes przeboska

      Usuń
    2. Naprawde ! Na szczescie nikt mi za drzwi walizek nie wystawil, moge dalej czytac :-)

      Usuń
  16. To jest dopiero radość znaleźć pracę i do tego taką, która daje przyjemność. 4 miesiące szukania, to i tak całkiem dobry wynik, więc radość pewnie podwójna.

    Cienie rzeczywiście średnie, kolory na swatchach wyglądają bardzo podobnie. Ja z reguły nie lubię wypiekanych cieni, więc i na te pewnie bym się nie skusiła, a po takiej recenzji, to już w ogóle;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślalam że w miesiąc znajdę ha ha ale to prawda teraz czasy się zmieniły - ja 8 lat pracowałam w poprzedniej firmie

      Usuń
  17. Przede wszystkim gratuluję nowej pracy :), ja niedługo pewnie całkiem zeświruje od siedzenia w domu ;). Co do recenzji to mam takie samo zdanie, ma być rzetelna, nie rażą mnie recenzje kosmetyków ze współprac jeśli komuś się nie podobają to po prostu niech nie czyta w końcu to Twój blog i tylko od ciebie zależy jak go prowadzisz :)

    Co do cieni to zupełnie nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszyłaś mnie Kasiu :) jak bede chciala to i cycki pokażę ha ha

      Usuń
  18. Faktycznie bardzo słaba pigmentacja.
    Gratuluję znalezienia pracy :)
    A tym, że pojedynczym osobom coś nie pasuje się nie przejmuj. Nie da się wszystkim dogodzić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem wiem ale się przejęłam :( bo ja taka uczuciowa jestem

      Usuń
  19. Gratuluję ;)

    Odnośnie kosmetyków ze współprac to bądźmy szczerzy: jesteś popularną blogerką, masz dużo czytelników i wyświetleń. Możesz przebierać w ofertach i dobierać je według swoich potrzeb. Na bank dużo osób tego zazdrości. Zresztą ludzie dopatrują się wszędzie drugiego dna. Jak piszesz szczerze to nie widzę nic w tym złego. Myślę, że napięcie wokół tego tematu będzie coraz bardziej się zagęszczać bo coraz więcej firm dostrzega potencjał blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz chyba rację - ja jednak jestem trochę naiwna i tak tego nie odbierałam ale w tym co piszesz jest dużo prawdy. Ale grunt to nie zatracic siebie :)

      Usuń
  20. gratuluję nowej pracy :) a co do cieni jak dla mnie za jasne, nie lubię takich jasnych cieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Justi :) ja czasem lubię taki nienachalny makijaz jasnymi kolorami np. do nowej pracy heheeh

      Usuń
  21. Nigdy by m nie przyszło do głowy, żeby umieszczać blogowanie w cv...W ogóle ostatnio zlikwidowałam podpunkt "zainteresowania", bo co pracodawcę obchodzi co mnie interesuje :) Gratuluję znalezienia nowego zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że o zainteresowania pytają abym rozwinęła co mam na myśli bo aktualnie mam np. "wpływ social media na marketing" to takie niby blogowanie hehehe często zadają też takie pytania w języku angielskim

      Usuń
  22. Jak to kiedyś gdzieś napisałam tylko kiepska blogerka prowadzi ewidencję współprac innych- no bo musi mieć tyle czasu na rozmyślanie nad tym co jest kupione, a co nie.
    A poza tym text sponsorowany czyli ten za który ci zapłacono też nie musi być pochlebny :D Niestety mało kto to rozumie.- myślę, że głównie z racji braku tego typu rozeznania na polu współprac.
    Obraz blogera psują też te ciągłe medialne rozprawy na temat zarobków blogerów, sama mam wśród znajomych kilka takich kwiatków które średnio raz na kilka tygodni piszą do mnie jedynie z zapytaniem o zarobki z bloga.

    Jestem paskudna i mówię od razu że miliony na tym robię - a jak jest na prawdę wiesz ty i wiedzą inne dziewczyny poświęcające swój czas na blogowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym zarabiała na blogu to bym do cholery pracy nie szukała i nie żyła na oparach oszczędności ha ha. Ale wiesz, że ja zawsze pamiętam co kupiłam a co dostałam ha ha :) a pamięc mam kiepską

      Usuń
  23. Gratki Laska :D wiedziałam, że szybciutko coś znajdziesz :)))

    a co do tych głosów - cóż. Wszystkich się nie zadowoli. Ja stwierdziłam, że nie zaznaczam w żaden sposób wyraźny czy coś dostałam czy nie dostałam - jak ktoś mnie czyta od dawna / od mniej dawna ale umie myśleć logicznie to będzie wiedział, że wszystko opisuję szczerze, nieważne czy dostane czy kupione. Przeważnie piszę pozytywne recenzje bo szkoda mi czasu na pisanie o rozczarowaniach a i mam ich niezbyt dużo - taka prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kasiulka - Ty wiesz dobrze jak mnie uwierało bezrobocie :( bo gadałyśmy ostatnio...
      Ale masz rację - totalnych roczarowan miałam niewiele - ostatnio ten nieszczęsny bublowaty Scalndalyes od Rimmela który wcale się na mnie nie obraził ha ha

      Usuń
  24. mnie nie obchodzi skąd jest dany kosmetyk. Jeśli czytam recenzję mam nadzieję na jak najbardziej szczera nie przesłodzoną recenzję:) Swoja drogą doskonale Cię rozumiem bo sama pracuję sezonowo więc przez prawie 4 miesiące w roku jestem na "bezrobociu" jeśli mogę tak to nazwać:)

    Nigdy nie miałam bloga w cv, wystarczy że jak chcę się dostać na drugi etat nie w zawodzie to ludzie bez żadnych namysłów śmieją się w twarz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy to blog czy drugi etat - pracy ni mo :)

      Usuń
  25. O mamuniu czy naprawdę komuś to robi różnicę skąd mamy kosmetyki? A jak dostanę od mamy to też będzie.fałszywa recenzja? Bo mamie nie chce przykrosci robic? Niech ludzie wyluzuja w koncu.

    Kochana Siouxie - serdeczne gratulacje.i życzenia powodzenia dla Ciebie :) jesteś the best!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre podsumowanie moich wypocin ha ha :) dzięki Marzenka i wirtualny buziak

      Usuń
    2. Buziak przyjęty i odwzajemniony :* trzymam kciuki za Ciebie.

      Usuń
  26. Plus dla Ciebie za szczerość. Według mnie nie jest ważne skąd dany kosmetyk pochodzi, czy bloggerka dostaje wynagrodzenie za wpis z jego udziałem czy też nie. Najważniejsze jest to czy dana notka jest szczera!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola cieszę się że i Ty tak uważasz a wiem, że potrafisz byc szczera do bólu i za to Cię uwielbiam

      Usuń
    2. To chyba jedyna moja cecha która z biegiem lat jest nie zmienna

      Usuń
  27. ja mam ostatnio większosc kosmetyków ze współprac i bardzo mi taki fakt odpowiada, ponieważ nie pracuję a kosmetyki z nieba nie spadają. A tylko zazdrośnice mogą się Ciebie czepiać i osądzać..;)
    bardzo się cieszę że udało Ci się znaleźć pracę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie jedziesz na tym samym wózku co ja ostatnio... nie stac mnie było na haule - chociaż tyci tyci malutkie były... teraz muszę i tak przez kilka miesięcy odbic się od dna i debetu... ale wczoraj sobie pofolgowałam na szopingu :) i ciuchowym i kosmetycznym

      Usuń
  28. Aga a weź je nałóż na mokro. Wypiekane używam tylko w taki sposób i wtedy są rewelacyjne :) Gratki ze znalezienia pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz nie nałożę - oddałam ją koledze makijazyście :) no i dzięki kochana!!!

      Usuń
  29. Gratuluje! A co do recenzji-dopóki recenzja jest szczera i nie pojawia sie w niemożliwym czasie do przetestowanie danego kosmetyku, to nie obchodzi mnie czy ktoś kupił produkt czy go dostał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ja akurat nie wrzucam recenzji kremu po tygodniu ha ha :) jak sa minusy to piszę nie ma zmiłuj!!!

      Usuń
  30. Ja niestety też kilka razy spotkałam się z dziwnym, ironiczno-deprecjonującym spojrzeniem, gdy na rozmowie kwalifikacyjnej wspominałam o tym, że moją pasją jest makijaż i że mam swojego bloga... szkoda, że ludzie postrzegają blogerki negatywnie, kierując się nieprawdziwymi stereotypami. Paletka bardzo ładna jeśli chodzi o kolorystykę, szkoda, że z pigmentacją gorzej :( Gratuluję znalezienia pracy, ja już też znalazłam swoje miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to żałosne że jesteśmy postrzegane przez pryzma kosmetyków czyli głupot przeciez a dla nas to tak ważna sprawa aby byc atrakcyjna zadbaną a nie jakimś kocmołuchem. A blog powinien byc naszym atutem cóż... ich strata

      Usuń
  31. Gratuluję znalezienia wymarzonej pracy w ciągu 4 miesięcy - świetny wynik!
    Trzymam mocno kciuki, aby pierwsze tygodnie na nowym stanowisku przebiegły miło i w miarę możliwości spokojnie :-)
    A co do tematyki współprac, dla mnie osobiście nie ma to znaczenia, skąd pochodzi produkt, jeśli jego opinia o nim jest szczerze napisana - a to się wyczuwa :-) Dlatego nie przejmuj się takimi zarzutami!
    Jeśli chodzi o cienie, efekt na powiekach podoba mi się :-) cienie ładnie współgrają z twoją jasną cerą :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdradzisz w jakiej braży będziesz teraz pracować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zwykle w męskiej :) do tej pory pracowałam w lotnictwie a teraz w... górnictwie - serio!!! Ale to praca biurowa na kierowniczym stanowisku więc górników bedę widywac na Barbórkę

      Usuń
  33. Siouxie! Po pierwsze gratuluję pracy! Wiem jak to jest z poszukiwaniem, bo całe wakacje szukałam... W zasadzie miałam ten okres wyjęty z życia bo nic mnie nie cieszyła, wizja przedłużającego się bezrobocia działała na mnie otępiająco.
    Też wiem, że wpisywanie "blogowania" to nie najlepszy pomysł. Pracodawca obśmiał się ze mnie " a to co piękne makijaże nam pani porobi??? "
    Głupimi komentarzami się nie przejmuj, wiem, że każdy Ci to mówi, ale naprawdę ostatnio jestem przerażona ilością osób, które tylko czekają na to, aby czegoś się doczepić. Jesteś jedną z najlepszych blogerek i po prostu żal co niektórym dupę ściska.
    Co do cieni - faktycznie ładnie się prezentują, ale pigmentacja nie powala :/

    Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się pytali o makijaże i o to czy zarabiam na blogu ha ha :) każdy jest ciekawski jak to jest z tym blogowaniem i pieniędzmi :) Masz rację - mi się przez te 4 miesiące nic nie chciało :( a wizja bezrobocia rzeczywiście działała depresyjnie. To też trzymam za Ciebie kciuki!!! Jak widac można :)

      Usuń
  34. gratulacje Aguś! ja sama od 3 tygodni jestem bezrobotna, więc trochę wiem o czym mówisz.. choć zwalnając się z pracy pod koniec grudnia miałam pełną świadomość pewnych zmian, jakie muszą nastąpić.. póki co odpoczywam, chcę zrobić sobie małą przerwę, a potem czegoś poszukam :)

    a co do postów współpracowych, to ja wychodzę z założenia, że czytają mnie (tak jak i Ciebie pewnie) osoby, które darzą mnie zaufaniem i nie powinno mieć dla nich znaczenia czy produkt dostałam czy kupiłam.. a jeśli nie wierzą w moje opinie tylko dlatego, że produkt dostałam, no to niech przestaną mnie czytać.. nie będę uszczęśliwiać nikogo na siłę! nie zaznaczam w postach czy produkt jest dostany czy kupiony, ale jak ktoś mnie regularnie czyta, to dobrze o tym wie albo chociaż się domyśla.. u mnie też ostatnio więcej postow współpracowych niż 'moich', bo dopadł mnie przesyt i jakieś pół roku temu ograniczyłam kupowanie do minimum, a i też coraz więcej dostaję.. trzeba robić swoje najlepiej jak się potrafi i tyle! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest z tym bezrobociem - najpierw trzeba się przyzwyczaic do tego że możemy rano pospac :) a potem jak mamy juz pracę to trzeba się ponownie przyzwyczaic do porannego wstawania :) Ja wypoczęłam fizycznie przez te 4 miesiące ale psychicznie było słabo bo nie wiedziałam kiedy i czy coś w końcu znajdę. Jednak się udało :)
      Masz rację Marti - nasi czytelnicy powinni darzyć nas zaufaniem, że nie wciskamy im kitów - nie ważne czy kupujemy czy dostajemy - mi nikt nie każde pisac samych pozytywów - jakbym trafiła na taką firmę - gagatka to bym jej powiedziała "bye bye"

      Usuń
    2. no ja akurat na przekór wszystkiemu wstaję od 3 tygodnie o 5-6 rano, a kiedyś był to dla mnie środek nocy :) fizycznie odpoczywam, psychicznie też póki co, ale na pewno za jakiś czas dopadnie mnie schiza pod tytułem 'co to będzie jak pracy nie znajdę'.. ale staram się o tym jeszcze nie myśleć i czerpać same radości z tego stanu :)

      no ja z takiego założenia wychodzę.. sama jak kogoś czytam regularnie, to znaczy, że mu ufam i wierzę.. i lata mi czy to co opisuje dostał czy kupił :) a sama mam też współprace z firmami, które nic mi nie narzucają, więc nie widzę sensu ściemniania, bo po co? :)

      Usuń
  35. Po raz setki - gratulacje :))) Mam nadzieję, że odwołane świętowanie powróci jednak niedługo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana jak tylko wrócisz z wojaży pijemy nie ma co no i aja stawiam of kors :) trzeba oblać nowego dżoba

      Usuń
  36. Trzymam kciuki za nowe wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolory bardzo ładne, aczkolwiek nie widziałabym siebie w nich.
    Gratuluję pracy - powodzenia i samo - spełnienia się w niej życzę:)

    OdpowiedzUsuń