piątek, grudnia 20, 2013

VICHY Liftactiv Serum 10 Serum Wyraźnie Odmładzające

Kiedy skończyłam 35 lat, a było to dokładnie na kilka dni przed tym, kiedy postanowiłam zacząć prowadzić blog kosmetyczny (czyli 2,5 roku temu) - w końcu zdecydowałam się na sięgnięcie po serum do twarzy. Skóra kobiety po trzydziestce nie jest już taka sprężysta, moja dodatkowo jest pozbawiona blasku (wiele lat palenia papierosów zrobiło niestety swoje), lekko zmęczona, szczególnie wrażliwa i problematyczna. Wszystkie wiemy, że nawet najlepsze kremy do twarzy nie są w stanie odwrócić procesu starzenia się naszej skóry. Przez ten okres próbowałam różnych serum do twarzy - z jednymi polubiłam się bardziej, z innymi mniej ale zawsze podczas kuracji czułam, że stosowanie serum to nie tylko marketingowa bajka.


Po raz pierwszy sięgnęłam po Liftactiv Serum 10 od Vichy prawie dwa lata temu i tylko jemu do tej pory pozostałam wierna. Jedno opakowanie "podkradła" mi nawet przyjaciółka podczas wakacji, kiedy zapytała mnie o radę czego powinna używać oprócz kremu do twarzy. Spodobało się jej nie tylko samo opakowanie ale i efekt jaki dawało na skórze przez ten tydzień, kiedy to dzieliłam się z nią tym kosmetykiem podczas wspólnego wypoczynku. Nie mogłam nie oddać tego serum najlepszej przyjaciółce, skoro i jej przypadło do gustu w tak krótkim czasie.


Serum Liftactiv 10, podobnie jak Serum Liftactiv 10 Oczy i Rzęsy ma srebrne, metalowe i bardzo futurystyczne opakowanie. Do jego aplikacji mamy szklaną pipetę, która gwarantuje nam higieniczne nakładanie kosmetyku na twarz. Serum ma żelową, dość rzadką konsystencję ale podczas aplikacji nie spływa z buzi i dobrze się rozprowadza. Do wchłonięcia musimy jednak odczekać kilka minut (nie wchłania się jednak całkowicie - pozostaje lekko wyczuwalne na skórze w postaci aksamitnego filmu), wtedy możemy nałożyć nasz ulubiony krem lub nie, bowiem serum można stosować samodzielnie. Delikatny, kwiatowo-cytrusowy zapach jest również jego atutem. 


Przed Serum Liftactiv 10 nie stosowałam wcześniej kosmetyków liftingujących - uważałam, że nie do końca jest mi to potrzebne (miałam drobne zmarszczki mimiczne przy ustach oraz jedną wielką zmarszczkę na czole, z którą po latach poradził sobie dopiero botoks) ale pierwsze efekty działania tego kosmetyku są widoczne już jakieś 15 minut po jego aplikacji - skóra jest delikatnie napięta i wygładzona. A przy jego regularnym stosowaniu przez dłuższy okres czasu, zmarszczki mimiczne zostają lekko spłycone, napięcie skóry nie jest już efektem jednorazowym a skóra nabiera zdrowszego wyglądu. Serum dobrze też nawilża skórę i pomimo efektu napinania skóry, nie powoduje jej nieprzyjemnego ściągnięcia. Można je stosować również w tak delikatnym rejonie jak okolice oczu - nie powoduje bowiem podrażnień.

W porównaniu do stosowanych przeze mnie serum od Tołpa, Mabelle, Skincode - Serum Liftactiv 10 od Vichy wypada najlepiej i chociaż ostatnio zamieniłam je na Serum Idealia to Vichy jednak nie zdradziłam :)

Cena 30 ml opakowania, w zależności od tego, w której aptece je kupujemy, waha się od 90 do 140 zł. Jedno opakowanie starcza na okres ok. 10 miesięcy, jeśli stosujemy je wyłącznie na noc, tak jak ja.

Teraz możecie kupić Serum Lifactiv 10 w Świątecznym zestawie - w cenie samego serum - dostajecie dodatkowo malutki młyn micelarny oraz 15 ml miniatury kremu na dzień i na noc. 
To doskonały pomysł na spóźniony Gwiazdkowy prezent.

26 komentarzy:

  1. Teraz to sobie na pewno nie kupię, ale mam je na uwadze. Bardzo lubię kosmetyki Vichy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten zestaw jest interesujący. A przy takiej wydajności można przeboleć cenę serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zestaw jest super :) takie miniatury beda super na wyjazd a rzeczywiście przy takiej wydajności takie droższe kosmetyki to wydatek w sumie raz do roku

      Usuń
  3. VICHY wypuściło w tym roku wyjątkowo udane zestawy- znikają z półek jak świeże bułeczki ;) Co do samego serum- nie próbowałam, aktualnie stosuję Idealię i myślę, że jest to całkiem udany i przyjemny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) ogólnie tegoroczne produkty Vichy udały się - zwłaszcza serum oczy i rzęsy - już w przyszłym tygodniu o nim napiszę

      Usuń
  4. Uwielbiam kosmetyki Vichy <3
    Zapraszam również do mnie na bloga ;) www.ilonastejbach.blogspot.com
    Jeśli obserwujesz? Napisz, a na pewno z miłą chęcią zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę pomyśleć nad zakupem jakiegoś serum.
    Może skuszę się właśnie na to ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetka - jeśli jesteś przed 30-ką to wybierz Vichy Idealia :) to jest dla kobiet po 30-ce

      Usuń
  6. Zastanawiam się czy pasowałoby mojej Mamie, która jest tuż przed 50-tką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla kobiet przed 50-ka tak - dla kobiet po 60-ce już nie bo może byc ciut za słaby efekt liftingujący :) według mnie ono jest tak dla babeczek 30-50 lat

      Usuń
  7. U mnie tak działał krem Vichy Aqualia Antiox, który wycofali :( I do tego świetnie rozświetlał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wypróbuj serum Idealia - w życiu nie miałam piękniejszego rozświetlenia - jak nałożę pod oczy przed makijażem to szok :)

      Usuń
  8. Lubię Vichy i chętnie wypróbuję coś nowego od nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiatowo-cytrusowy zapach brzmi kusząco:) Znalezienie dobrego serum stanowi nie lada wyczyn. Tobie ta sztuka się udała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tegoroczne kosmetyki od Vichy rzeczywiście okazały się wyjątkowo udane

      Usuń
  10. hmm wiesz zachęciłaś mnie do spróbowania. Jeszcze 30-stki nie dosięgłam, ale już tuż tuż. Mam sucha skórę i mam tak silną mimikę, że zmarszczki mi się robią z samej suchości skóry :(

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może wypróbuj Vichy Idealia - to serum jest dla młodszych aktywnych i zestresowanych babeczek - w dodatku niesamowicie rozświetla skórę

      Usuń
  11. też mnie zachęciłaś koniecznie muszę kupić to serum, dla mnie pewnie w sam raz, już jestem po 40-stce, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Vichy nie są na moją kieszeń, ale może kiedyś.
    BTW. Jakoś nie widziałam Cię z papierosem, nie powiedziałabym w życiu że paliłaś ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja od roku palę elektronika :) ale wcześniej kopciłam jak parowozik - niestety to okropny nałóg. Teraz sama gonię palaczy

      Usuń
  13. Nie wiedziałam, że jest tak wydajny! Mam masę próbek, muszę w końcu sprawdzić działanie na sobie

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę na niego. Chyba rozbiję skarbonkę i sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to poszukaj zestawu :) wychodzi najtaniej

      Usuń
  15. Oho, to ja będę polować na zestawik dla mamy, a jak nie znajdę to kupię solo :o

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.