wtorek, grudnia 10, 2013

My Secret Blusher czyli brzoskwinka na policzkach

To mój pierwszy kosmetyk od My Secret - sama nie wiem czemu - są to tanie kosmetyki dostępne w Drogeriach Natura i każda z Was może sobie na nie pozwolić. 


Może opakowanie różu nie powala swoją urodą i trwałością ale pigmentacja i efekt uzyskany na skórze jest bardzo satysfakcjonujący. Aksamitny róż do policzków kosztuje 11,99 zł i występuje w trzech kolorach - 101 Cool Pink, 102 Peach Pink, 103 Tan.

Ja użyłam tego lekko brzoskwiniowego odcienia - oprócz koloru, nadaje skórze lekkie rozświetlenie i zdrowy wygląd - bardzo mi się to podoba. Niewielka cena, przyzwoita jakość to jest to, co lubię. A Wam jak się podoba?

32 komentarze:

  1. delikatnie i subtelnie wyszło :) cena tez fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się nimi w środę u mnie wymażesz :)

      Usuń
  2. Dla mnie te róże są bardzo pozytywnym zaskoczeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też :) i nie można nimi sobie krzywdy zrobic

      Usuń
  3. Brązik i brzoskwinia cudne! a u Ciebie na licach brzoskwinia to już całkiem genialnie wygląda! :) teraz będzie mnie kusiło żeby je zmacać i się skusić na któryś, a powinnam mieć zakaz kupowania mazideł;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to taniocha a jaka fajna :) jestem zachwycona tymi różami

      Usuń
    2. Musisz!:p dzisiaj idę do Natury, więc je sobie sprawdzę :p

      Usuń
  4. Piękny ma kolor i pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie ostatnio postawiłam na brzoskwiniowe poliki - koniec z wszechobecnym różem :)

      Usuń
  5. Kolorki wyglądają ciekawie :) Muszę się im przyjrzeć w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten w środku można używać jako bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten pierwszy odcień mnie również najbardziej przypadł do gustu. Cena rzeczywiście przystępna. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podoba ten różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam, że z My seceret miałam tylko lakier, róże ciekawie się prezentują, niestety jakoś nie mogę się przekonać do codziennego stosowania róży, sam bronzer u mnie doskonale się sprawdza, pozdrawiam.

    ps. Dziękuję Ci bardzo za kliknięcie w okienko obserwuj na moim blogu, przyznam szczerze, że się nie spodziewałam. Jest mi bardzo bardzo miło :) z moim blogowaniem różnie bywa, często brak mi motywacji, wiary w siebie, przez co posty pojawaiją sie rzadko, co wiem nie jest korzystne dla bloga. Takie chwile jak ta wczorajsza kiedy zauważyłam, że obserwujesz mojego bloga niesamowicie motywują i dają powera. Znów chce mi się pisać, dziękuję jeszcze raz i zapraszam częściej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cała przyjemnośc po mojej stronie

      Usuń
  10. Bardzo sympatycznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten po lewej wygląda ślicznie :) Taka soczysta, piękna brzoskwinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to własnie nim ostatnio się maziam

      Usuń
  12. Nie zwróciłam na niego uwagi.. Pewnie przez to nazbyt proste opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troche tandetne ha ha ale to co jest w środku miło zaskakuje - na czymś musza oszczędzac

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. nigdy wcześniej nie używałam brzoskwini bo nie sądziłam że mi będzie dobrze :)

      Usuń
  14. Śliczne odcienie :) Jak będę w PL. to na pewno sobie kupię ;) Za taką cenę to aż grzech nie wypróbować :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam stanowczo za dużo róży a brzoskwinia i brąz kuuuszą :(

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny odcień. ni to róż, ni to bronzer :)

    OdpowiedzUsuń