piątek, października 11, 2013

Kosmetyczny Japan Style czyli walka z przebarwieniami z Shiroi

SHIROI to concept store ze specjalnie wyselekcjonowanymi przez specjalistów preparatami do pielęgnacji skóry prosto z serca Japonii, gdzie znajdziecie marki o sprawdzonej skuteczności, oparte na najwyższej jakości naturalnych składnikach. Japońskie marki kosmetyczne zachwycają formułami zawierającymi skoncentrowane składniki, które z jednej strony zachowują naturalną barierę ochronną skóry a z drugiej stymulują ją do regeneracji. 


Do tej pory miałam do czynienia wyłącznie z kosmetykami Azjatyckimi znanymi również i Wam - Missha, Tony Moly, Lioele, Mizon, Skin79 czy też Skinfood. 

Shiroi oferuje wyłącznie kosmetyki z Japonii - Yu Be, Mirai Clinical, Kawaii Tokyo i Kobido.

Przez ostatnie dwa miesiące stosowałam Żel-krem rozświetlający od Kawaii Tokyo Brighten-up Gel Citrus Paradise na dzień i na noc i same zobaczcie co też mi zrobił :)


Kawaii Brighten-up gel stworzony został z myślą o nowoczesnych kobietach, które są zbyt zajęte aby codziennie nakładać na skórę serum, bazę pod makijaż i kremy nawilżające. To produkt, który zastępuje te wszystkie kroki codziennej pielęgnacji. Dzięki technologii stworzonej przez naukowców z Kawaii Tokyo opracowano kosmetyk, który nie obciąża Twojej skóry, jednocześnie dostarczając jej wszystkich niezbędnych składników odżywczych i nawilżających. Specjalna technologia otrzymywania emulsji roślinnych na bazie niezjonizowanych cząsteczek sprawia, że skóra łatwiej absorbuje substancje odżywcze, które w łatwiejszy sposób docierają do komórek skóry. Technologia ta sprawia, że Brighten-up gel doskonale odżywia, nawilża i rozświetla skórę nie obciążając jej nadmiernie substancjami, które mogą wywoływać reakcje uczuleniowe i podrażniać Twoją skórę.

Brighten-up gel nawilża głębokie partie skóry, rozjaśnia przebarwienia, regeneruje warstwę ochronną naskórka i chroni skórę przed wpływem wolnych rodników. Dzięki lekkiej konsystencji znakomicie sprawdza się również jako baza pod makijaż.

Po powrocie z Grecji moja twarz upstrzona została bardzo brzydkimi przebarwieniami po opalaniu - ciemne plamy pojawiły się na czole, na policzkach i generalnie wyglądało to ohydnie, nawet tona makijażu nie mogła ich zakryć. Nie wierzyłam dotąd w kosmetyki na przebarwienia, ale to, co zrobił żel od Kawaii Tokyo nazywam "małym cudem".


Kosmetyk zamknięty jest w ślicznej szklanej buteleczce z bardzo wygodnym dozownikiem, ma lekko cytrusowy zapach i kremowo-żelową konsystencję. W opcji "na dzień" stosuję jego niewielką ilość - skóra spija go momentalnie i na twarzy zostaje wyłącznie delikatne nawilżenie - i gotowa jest do nałożenia makijażu (pod makijaż nadaje się rewelacyjnie). W opcji "na noc" nakładam go dużo dużo więcej, lekko wklepuję i pozostawiam do wchłonięcia. Wtedy efekt nawilżenia skóry jest dużo bardziej odczuwalny. Ale nawilżenie to jedna sprawa - to dają nam również i kremy z niższej cenowo półki. Zobaczcie, jak on poradził sobie przez ten okres z tym co działo się na mojej twarzy. Uważam, ze efekt jest piorunujący a za kolejne dwa miesiące po przebarwieniach zostanie tylko przykre wspomnienie. 

To nie jest tani kosmetyk - ale też opakowanie 100 ml spokojnie starczy na jakieś 4-5 miesięcy - ja przez 2 miesiące zużyłam połowę. Więc wydatek rzędu 230 zł na coś, co skutecznie pozbywa się przebarwień nie uważam za zbyt wygórowany. 

Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Squalane, Meadowfoam (Limnanthes Alba) Seed Oil, PEG-60 Hydrogenated Petrol Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Carbomer, Dimethicone, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Phenoxyetanol, Potassium Hydroxide, Methylparaben, Tocopherol, Dipotassium Glycirrhizate, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Succinoyl Atelocollagen, Disodium Phosphate, Potassium Phosphate

8 komentarzy:

  1. Patrząc na opakowanie napewno bym się nie skusiła na niego ;) hehe. Ale widząc zmiany na Twoje buzi.. super efekt, ciekawa jestem jaki będzie jak skończysz opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! efekty widać gołym okiem. to chyba najlepszy dowód, że kosmetyk wart jest nawet ostatniego grosza :)

    już wędruję na ich stronę..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. efekt faktycznie jest widoczny, zastanawiam się jednak czy częściową zasługą nie jest to że zbladłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie też ma to swoją zasługę ale co ciekawe ten krem ogólnie rozjaśnia skórę i wyjątkowo tym razem zbladłam po urlopie ekspresowo :)

      Usuń
  4. ale bym go chciała, niestety mój portfel takiej sumy nie przełknie;/
    mam przebarwienia na czole, okropne są, więc znam Twój ból;/ ale Ty to masz juz prawie za sobą

    OdpowiedzUsuń
  5. Na moje przebarwienia tez by sie nadał.

    OdpowiedzUsuń