poniedziałek, października 07, 2013

Jestem na nie, czyli ZIAJA Med matujący krem do twarzy 50+

W tym kremie pokładałam wielkie nadzieje - bo przecież nie ma to jak świecić się na twarzy podczas urlopu. Zabrałam ten krem na urlop w Grecji i niestety nie przeszedł testu w ekstremalnych warunkach (całe szczęście miałam ze sobą genialny krem od Pharmaceris, który po raz kolejny mnie nie zawiódł).


Problem: 
skóra łatwo ulegająca poparzeniom słonecznym oraz reakcjom fotouczulającym, ze zmianami barwnikowymi.

Wskazania: 
skóra tłusta, mieszana , skłonna do trądziku, z przebarwieniami. Polecany przy leczeniu dermatologicznym oraz po zabiegach medycyny estetycznej. Do stosowania przy ekstremalnym nasłonecznieniu, również dla osób aktywnie uprawiających sporty. 

Efekty:
- zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB,
- zapobiega podrażnieniom słonecznym,
- chroni naskórkowe zmiany barwnikowe – znamiona i pieprzyki,
- zabezpiecza skórę przed powstawaniem przebarwień,
- neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za fotostarzenie,
- skutecznie absorbuje nadmiar sebum,
- pozostawia na skórze niewidoczną warstwę matującą.

Krem Ziaja miał matować - niestety po nałożeniu na twarz od razu wyczułam, że będzie kiepsko. Wklepywałam wklepywałam, nakładałam mniejszą ilość ale zaraz po nałożeniu świeciłam się jak po aplikacji kremu nawilżającego a nie matującego, w dodatku z upływem czasu świeciłam się co raz mocniej. Krem nawilżał i to całkiem nieźle, nie kleił się i nie rolkował (całkiem dobrze się wchłaniał) ale matującym to bym go nie nazwała. I tak Ziaja popadła w niełaskę i przez resztę urlopu ratowałam się doskonałością od Pharmaceris - ten krem nigdy jeszcze mnie nie zawiódł. Ziajce mówię stanowcze "NIE"

Cena ok. 17 zł za 50 ml.

Moja ocena 1/5

23 komentarze:

  1. Czytając napisy na opakowaniu rozśmieszyło mnie "pozostawia na skórze niewidoczną warstwę matującą". Ja to rozumiem jako: "Krem matuje, ale tego nie widać".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe doskonałe podsumowanie

      Usuń
    2. W razie czego mogą powiedzieć: jak to nie spełniliśmy oczekiwań? Przecież na opakowaniu wszystko jest napisane? :P

      Usuń
    3. normalnie turlam się ze śmiechu - wymówkę mają na opakowaniu ha ha

      Usuń
    4. no i trafiłaś w sedno! szkoda, że taki bubel :/

      Usuń
  2. O proszę, różne opinie są o tym filtrze. Ja nie testowałam, bo na wyjazdach i tak mam zwykle gdzieś czy się świecę, czy się nie świecę, bo przy +30 to już naprawdę nie robi mi różnicy, więc używam zwykłego filtra dla dzieci ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nawet przy +30 najlepiej sprawdza się Pharmaceris - stosuję go też w weekendy kiedy się nie maluję a wychodzę np. na spacer

      Usuń
  3. Miałam wersję z kremem tonującym, i też niestety się u mnie nie sprawdził. Pozostawiał mi na skórze nieprzyjemnie tłustą warstwę, a ja tego efektu bardzo nie lubię. Poszedł w świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to samo ten tonujący też jest bublem ale już nie mam siły o nim pisac

      Usuń
  4. U mnie czeka w zapasach, ale inna wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie również kremy matujące z ziaji się nie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem zawiedziona tym kremem i całą serią z filtrami - wszystko jest niewypałem

      Usuń
  6. Nie wiem dlaczego ale nie przepadam za ziają ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję tonującą i byłam z niej zadowolona. Co prawda nie wiem jak sprawdziłaby się na wakacjach w gorącym klimacie, ale na lato w Polsce jak najbardziej się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda... ten filtr czeka u mnie, aż skończę mojego ulubieńca - matujący SPF30 Vichy. czytałam o nim wiele pozytywnych opinii, ale teraz boję się, że z moją tłustą cerą się nie polubi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mieszaną i w życiu bym go nie zastosowała do tłustej

      Usuń
  9. a ja miałam gpo brac na wakacje dobrze ze wziełam flosleka;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziajka ma albo bestsellery albo buble.. Brak odcieni szarosci..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio zauważyłam, że mało który krem matujący naprawdę matuje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie najlepszy macik daje Vichy Normaderm

      Usuń
  12. To 50+ kojarzy mi się z tym, jakby ten krem mógł być używany dopiero po 50 -ce ;) Takie pierwsze skojarzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm, a słyszałam o tym kremie z filterm sporo dobrego, między innymi to, że właśnie matuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na pewno nie mieszaną i ze skłonnością do trądziku - w Grecji przy około 40 stopniowych upałach nie sprawdził się niestety

      Usuń