piątek, września 06, 2013

Błyszczyk Aquatic Touch od Douglas

To niby zwykły bezbarwny błyszczyk z letniej kolekcji Douglas'a Aquatic Look. A jednak... jednak daje lekki chłodny blask błękitu, który jest widoczny wyłącznie z bliska. Nałożony na ulubioną pomadkę - podbije jej kolor i nada lustrzany efekt.


Formuła błyszczyków, zawierająca ekstrakt z hawajskiej rośliny Portulaca Oleracea, stymulującej syntezę kwasu hialuronowego intensywnie nawilża, chroni i wypełnia usta. Błyszczyki te nie zawierają parabenów i olejów mineralnych a ich spiralny aplikator idealnie dopasowuje się do kształtu ust i ułatwia nakładanie. 


Błyszczyk nie skleja ust, ślicznie pachnie i ma wygodną pacynkę do miziania. Będzie doskonałym rozwiązaniem na zimę, kiedy to moje przesuszone usta będą potrzebowały mocnego nawilżenia bowiem nie cierpię tradycyjnych sztyftów czy też innych pomadek ochronnych. 

Cena: 39 zł

Kolekcja letnia Douglas Absolute Aquatic Look jest dostępna wyłącznie w Douglas i stanowi dopełnienie standardowej linii Douglas Absolute, na którą składa się 12 błyszczyków, 12 cieni do powiek oraz 12 lakierów do paznokci.

Tutaj nałożona na matową konturówkę od Mac.

35 komentarzy:

  1. O, ciekawy ;) chociaż nie wiem czy zdecydowałabym się na niego ze względu na tą błękitną poświatę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie wygląda na ustach;)
    jednak dla mnie za droga jak na bezbarwną;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wygląda na ustach;)
    jednak dla mnie za droga jak na bezbarwną;)

    OdpowiedzUsuń
  4. na ostatnim zdjęciu wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak na bezbarwny błyszczyk, to zdecydowanie za wysoka cena

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam błyszczyk ze standardowej linii i jestem z niego wyjątkowo niezadowolona;/

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda bardzo fajnie jednak ta cena :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkt ciekawy i inrygujący ze względu na kolor, jednak ja nie przepadam za błyszczykami

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj niestety nie znam go, a wygląda na interesujący, niebieski odcień przyciąga uwagę :) Plus za nawilżenie, ja przeważnie błyszczyki wysuszały usta więc rzadko je używam natomiast od pomadki ochronnej jestem uzależniona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie ja mam problem z pomadkami ochronnymi - nie umiem się do nich przekokać dlatego dla mnie taki błyszczyk to dobra alternatywa

      Usuń
    2. Napewno :) a dlaczego nie możesz się przekonać do pomadek? jeśli mogę zapytać ;)

      Usuń
  10. Niby fajnie wygląda i twn kolor taki inny, zwraca na siebie uwagę w opakowaniu ale chyba jest troszkę za drogi :) Za to konturówka MACa wygląda genialnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie żałuję w takim razie, że kupiłam bo nie byłam jej pewna

      Usuń
  11. Dla mnie raczej zbędny gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja długo szukałam całkowicie bezbarwnego błyszczyku bez tych irytujących drobinek i w końcu znalazłam w szafie Miss Sporty :-) Tańszy i też bardzo ładnie wygląda na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. o to nie dla mnie taki niebieski odcień, bo i taka cena za błyszczyk :(
    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. super wygląda! w prawdzie nie lubię błyszczyków ale ten chyba mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor ust po konturówce jest śliczny. A błyszczyk wcale nie wygląda tak "niebiesko" jak myślałam :) I masz śliczną bluzkę z paski - uwielbiam morskie klimaty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję za miły komplement dot. bluzeczki :) to Pull&Bear :)

      Usuń
  16. Niebieski pigment ponoc wybiela zeby ;) optycznie oczywiscie

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, jak na błyszczyk to cenę ma za wysoką :P
    Za to konturówka ma boski kolor!

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda jak zwykły, bezbarwny błyszczyk, nie widać tej niebieskiej poświaty

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie wygląda z kolorem na ustach

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześlicznie podbił kolor konturówki! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, ja bym się jednak nie zdecydowała na taki kolorek, wygląda ciekawie jedynie w buteleczce :P
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czyli pewnie odrobinę ochładza odcień ust. Mam trochę podobny błyszczyk z Inglota, opalizuje trochę na niebiesko-fioletowo i lubię go właśnie za to, że ochłądzając naturalną barwę ust daje taki chłodny różowy kolor;)

    OdpowiedzUsuń
  23. super wygląda ten niebieski błyszczyk ;-) i choć przezroczystych nie lubię, to na konturówce... wow, mega efekt!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię błyszczyków. A dlaczego nie lubisz pomadek ochronnych? Ja polecam Tisane w słoiczku na pewno nie raz o nim słyszałaś, jest naprawdę dobry. Może się przekonasz?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam go, zawsze jak otwieram szafkę z kosmetykami zaskakuje mnie kolorem, nie da się go przeoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Milutka buzia, sympatyczne spojrzenie i przemiła atmosfera na blogu. Naprawdę czuję się tutaj chcianym gościem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale sympatyczny komentarz - bardzo mi miło :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Proszę nie linkować do swoich blogów oraz do zewnętrznych stron internetowych. Wszystkie komentarze zawierające linki będą usuwane.