piątek, sierpnia 09, 2013

To jest dopiero elektryczna pomarańcza czyli Maybelline Colorama No 182

Co tam Siouxie'owa Electric Orange, kiedy Maybelline zafundowało nam iście ognisty pomarańcz w swojej serii Colorama. Lakier kupiłam w Rossmannie podczas ostatniej mega obniżki i kosztował chyba niecałe 12 zł. Chyba nie było na moim blogu nic od Maybelline - nie jestem wielką fanką tej marki ale nie mogłam przejść obojętnie obok tego płomiennego koloru.


Co więcej - lakier nie zostawia smug, pięknie kryje przy dwóch warstwach, a na moich paznokciach utrzymał się bity tydzień bez najmniejszego odprysku oraz wytartych końcówek - może to zasługa Dries Instantly od Sally Hansen (nadał lakierowi taki szklisty efekt i pomógł wyschnąć w 5 minutek).

Mam chrapkę na pozostałe lakiery z tej serii - też ją lubicie?

37 komentarzy:

  1. Mam dwa lakiery z tej serii i są całkiem niezłe :)
    Ta pomarańczka rzeczywiście daje po oczach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny jest,żywy i energiczny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie iście ognista pomarańcza, energetyzująca i drapieżna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja lubię maybelline, ale wolę Twoją pomarańczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście daje po oczach ;) Podobna do piaskowca z Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie rzucające się w oczy pomarańczki, zwłaszcza w pochmurne dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mi sie nie podoba, za zarowkowaty...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam aż za takim błyskiem, ale sam kolor bardzo ładny, widziałabym go w jakiejś imprezowej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi by taki kolor nie pasował ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow!:) Podoba mi się, ale sama chyba nie zdecydowałabym się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. rzeczywiście elektryzujący !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. masz bardzo ładne paznokcie!
    kolor niestety nie w moim typie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie przepadam za pomarańczowymi lakierami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam dwa kolory z tej serii i tak słabo trochę z tym kryciem ale może to dlatego, że mam biały i czarny a z tymi kolorami zazwyczaj jest kłopot;p

    OdpowiedzUsuń
  15. sam kolor fantastyczny, ale wykończenie już nie dla mnie niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wykończenie nie w moim stylu, ale ogólnie kolor niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny kolor,myślę,że mojej mamie przypadłby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor, a poza tym mam Twoją Electric Orange i muszę przyznać, że jest całkiem niezła :D I podoba mi się kształt Twoich paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam Twoją pomarańczę i zupełnie mi wystarczy, nic więcej nie szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie tego lata pomarańcz rządzi na paznokciach u stóp.
    Ten z Coloramy nie podoba mi się jednak.
    Głównie ze względu na wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście elektryzujący efekt :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie się nie podoba, nie w moim stylu a nie przepadam za pomarańczem :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny kolor! Daje po oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda jakoś tak niefajnie na paznokciach, nie lubie takich lakierow, ale fajnie, ze Ci sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam pomarańczowe lakiery. Strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny kolor:)
    bardzo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam podobny kolorek z Paris Memories

    OdpowiedzUsuń
  28. wygląda świetnie na paznokciach! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. kolor świetnie prezentuje się na zdjęciach i chyba skuszę się na zakup, ale poczekam na kolejną obniżkę -40%, mam nadzieję, że jeszcze się zdarzy

    OdpowiedzUsuń
  30. Boski :) Ostatnio mam jazdę na pomarańcz :D

    OdpowiedzUsuń
  31. mocny kolor! lubię takie pomarańczki, a w tym roku świetnym kolorem na lato był lakier p2 z serii summer attack :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń